piątek, 26 lipca 2013

Letnie kompozycje i bukiety

Kompozycje, o których mam zamiar napisac, są o tyle fajne, że w ciągu kilku dni codziennie wyglądają nieco inaczej.
Kiszona ( małosolna) sałata lodowa :)
Potrzebne:
woda z solą ( łyżka na litr wody)
Sałata lodowa
Koper, czosnek, chrzan.
Naczynie.

Należy ułożyc warstwami ósemki głowki sałaty, przełożyc pozostałym materiałem zdobniczym, ( przy czym artystyczna metoda jest zupełnie dowolna: równie piękna będzie abstrakcyjna kompozycja, jak symetrycznie ułożona, lub okólnie ;) )zalac solanką i już. W ciągu 3,  4 dni będzie zmieniac kolor z jasnozielonego na jasno oliwkowy. Zyska dodatkowy element ozdobny w postaci zmętniałej, bąbelkującej wody- co absolutnie nie jest jej wadą :)

Mam jeszcze podobnie robione kompozycje z ogórków i buraków :) Wszystkie są tak samo ładne :) I wszystkie robi się tak samo: solanka, przyprawy, warzywa lub owoce...

I bukiet.
Zrobienie go, jest o tyle niebezpieczne, że wyjście na balkon, w celu pozyskania surowca, grozi urwaniem czapy. Maciejka daje czadu, groszek pachnący, robi to na co wskazuje nazwa, zioła pachną obłędnie...
Groszek pachnący, szałwia ananasowa i kwitnąca mięta truskawkowa. Jej aromatyczne listki zużyłam do wody, a kwiatostany- do wazonu :)


12 komentarzy:

  1. a bo ja bym się o coś zapytała...
    Czy jest dla Ciebie coś, czego nie da się zaprawić???
    taka jedna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Zaprawic się da wszystko :)
      Tylko nie wszystko warto :)

      Usuń
  2. Do czego wykorzystujesz małosolną ?
    I buraki?

    :)

    Dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małosolną zjadam :) smakuje troszkę podobnie do ogórków. Z tym, ze jest dostępna przez cały rok :)
      A buraki- to zakwas na barszcz. Ja buraki akurat wyrzucam tylko wodę biorę :)

      Usuń
    2. Pogrzebałam,poczytałam i też zrobię. Z koprem trochę problem, ale dam to co mam (mogłam sobie przywieźć z Pl mieszanki suche do kiszenia).
      Zakiszę też buraki i marchewkę :) Szukam co się jeszcze da kisić. :)

      Usuń
    3. Wiesz, co?
      Ja do małosolnych i do takich rzeczy, które nie sa do przechowywania daję normalny, świeży koper.
      A zakisic można wszystko, tylko- jak już pisałam- nie wszystko warto.
      Ja mieliśmy jeszcze ogródek, to mama nie wiedziała, co zrobic z zielonymi pomidorami i zakisiła. I mi bardzo smakowały. Czerwone też można kisic. Śmieszny efekt potem jest, bo oczami widzisz zupę pomidorową, i spodziewasz się słodkiej zupy, a smakujesz ogórkową :) - tylko czerwoną.
      Kisiłam jeszcze jabłka, bo miałam dużo takich, co nakradłam ;> Do jabłek nie dawałam kopru, chrzanu, ani czosnku, tylko świeżą miętę i kawałki kory cynamonu. Dupy mi nie urwały, wiec raczej powtórek jabłkowych nie planuję.
      Kisiłam też rzodkiewki ;> Ale po kilku dniach, kiedy otwarłam słoik, tak śmierdziało, że nie miałam odwagi spróbowac ;) Luby też powiedział, ze aż takim twardzielem nie jest :P
      Bardzo mi smakuje kiszona papryka. I planuję zakisic. Tylko, że do niej koniecnzie jest potrzebna sól niejodowana. Bez tej soli szkoda naprawdę zachodu, bo zrobi się paskudna ciapa.
      Moja siostra bardzo lubi kiszonego kalafiora i dla niej kiszę kilka słoików. Mnie smakuje tak średnio.
      Od kilku sezonów mam chę ukisic czerwoną kapustę, ale nie bardzo wiem, jak się za to zabrac... W każdym razie będę próbowac :)

      Bardzo dobrze, ze nie przywiozłaś sobie tej przyprawy, bo ogórki z niej wychodzą OHYDNE. Teściowa kazała mojej siostrze dosypac tego ciulstwa do ogórków i w zasadzie wszystko, co siostra zrobiła było do wywalenia, bo naprawdę nikt nie chciał tego jeśc. Smakowało jak zepsupte ogórki konserwowe.

      Usuń
  3. jesteś niepoprawna kulinarnie i Taką Cię lubię:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      W takim razie postaram się poprawic :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zwiędł już, niestety.
      Teraz mam w wazonie mieczyki- luby mi przyniósł. Moje ukochane- zielone :)
      Też taka kompozycja po mojemu, bo byłam wczoraj na spacerze i przytargałam... liście chrzanu :) Mam zamiar zawinąc w nie rybę i upiec, tak jak w sreberku, tyle, że nie w sreberku, a w liściach. Ale, ze mam zamiar dopiero, to na razie robią mi za dekorację :)
      No takie mam dziwactwo, że wszędzie zbieram kwiatki :)

      Usuń
  5. Ja obecnie kiszę ogóra :-) W tym roku mam mocne postanowienie, że zakiszę buraki, ponieważ nie ma lepszego barszczyku na wigilię, jak z kiszonych buraków. Do tej pory, w tej materii, bazowałam na kiszonkach mamy, ale wreszcie dojrzewam, żeby przejąć od niej pałeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Wypnij tyłek, to dam ci kopniaka na szczęście :)
      Buraki mozesz kisic na bieżąco :)

      Usuń