niedziela, 15 lutego 2015

Mleczko kokosowe

Tak mi sie zachcialo o tym popisac ;)
To moje (jedno z wielu w ostatnich miesiacach) male, prywatne objawienie :)

Mleczko kokosowe jest genialne. I bardzo wszechstronne.
Blyskawicznie tworzy sos - aksamitny i kremowy.
Nigdy sie nie warzy- nawet chlusniete wprost z kartonika do woka. (smietany by trza bylo uzyc najmniej 30, a mleko kokosowe zawiera ok 14% tluszczu)
Rownowazy wspaniale ostrosc dan.
Swietnie laczy sie z owocami, warzywami i miesem.
Nadaje sie do sosow do salatek, zamiast nudnego majonezu.
Mozna  z niego robic desery i drinki.

Wczoraj na przyklad robilam babeczki.
Z ananasem mialy byc. Cosi mnie podkusilo, zeby zamiast mleka ( albo smietany) krowiej, dodac wlasnie mleka kokosowego. Ananas i kokos to jeden z takich "pewniakow"- zawsze wyjdzie dobrze. No i wyszlo, ale brakowalo mi jeszcze troche kokosowego smaku, wiec wymyslilam, ze zrobie lukier mleczny, kokosowy
Nie bede opisywac, jak zrobilam muffinki, bo to banal.
Ale lukier ;) - ten jest godzien uwagi :)
Troszke na oko go zrobilam.
50 ml mleka kokosowego
szklanka cukru pudru
I dwie czubate lyzki oleju kokosowego. ( moze byc maslo, ale ja akurat mialam olej kokosowy, to uzylam, tylko nieco mniej, niz masla krowiego, bo mleko kokosowe tez jest bardziej tluste, niz mleko krowie)
Olej rozpuscilam, wlalam mleko, dodalam cukier, gotowalam kilka minut, mieszajac.
Lukier jest bardzo fajny. Wyraxnie kokosowy i bardzo plastyczny. No- slodki ;) ale w koncu to lukier :)

Reszte mleka kokosowego wykorzystalam do obiadu.
Czerwone curry, z warzywami, kurczakiem, mlekiem kokosowym i ryzem.
Obiad gotowy w okolo 10 minut.
W tym daniu mieszcza sie kolejne dwa moje objawiania ;)- przyjemnosc z krojenia nozem, oraz wok ( ale o tym napisze innym razem)

Dla 3 glodnych osob potrzebujemy:
sredniej marchewki
Papryki czerwonej
ok 100 g fasolki szpargowej ( ja uzylam mrozonej)
Malej cebuli
Pojedynczej piersi z kurczaka
150 ml mleka kokosowego
1,5 lyzki tajskiej czerwonej pasty curry
sos rybny do solenia - ja akurat uzylam sosu sojowego jasnego, bo luby moj nie lubi sosu rybnego. Ostatecznie mozna uzyc soli
szklanki ryzu.

Ryz nalezy wyplukac, wsypac do garnka, wlewajac rowna objetosc wody- czyli szklanke. Garnek przykryc i gotowac na malym ogniu, do skutku, czyli ugotowania ryzu na sypko. Nie mierzylam czasu, ale trwalo to okolo 10 minut. Nie dodawalam soli, poniewaz ryz ma zlagodzic ostrosc dania.
Zreszta sposob gotowania ryzu moze byc dowolny, byleby bez soli, bo to jest wlasnie fajne w tym daniu, ze te smaki sie tak pieknie harmonizuja.

Przygotowac warzywa:
Marchewke obrac, pokroic w slomke, papryke oczyscic, pokroic w paski, fasolke lekko rozmrozic, cebule pokroic w piorka. Piers z kurczka pokroic w kostke ( troche wieksza, niz kostka do gry).
Kiedy juz wszystko przygotowane- warzywa pokrojone, mieso pokrojone, wszystkie przyprawy pod reka i mleko kokosowe tez, porzadnie rozgrzac woka, bo teraz bedzie naprawde szybko.
Wok rozgrzany, kilka kropel oleju i leci marchewka, Mieszac, lub podrzucac wokiem, a  po okolo minucie- kurczak w kostke ( gdyby wok nie byl wystarczajaco rozgrzany, mieso by sie poprzyklejalo do scianek woka, a ono ma pozostac soczyste. Mieszac do momentu, az kurczak zbieleje ( nie przejmowac sie, ze w srodku moze jeszcze jest surowy, jeszcze bedzie smazony, a poxniej chwile gotowany w mleku kokosowym)
Nastepnie fasolka szparagowa, znowu okolo minutowe mieszanie, papryka, na koncu cebula.
Zreszta- zestaw warzyw moze byc dowolny, wazne by je smazyc w kolejnosci od najtwardszych, do najbardziej miekkich.
Nastepnie: pasta curry, znow wymieszac (pasta podczas przesmazania jeszcze nabiera ostrosci) wlac mleko kokosowe, jeszcze raz wymieszac, tym razem po to by dokladnie rozprowadzic grudki pasty w mleku.
Pogotowac jeszcze chwile, dosolic sosem rybnym, albo sola.
Gotowe.
Nalozyc ryz, a obok curry.
Ryz mozna posypac prazonym sezamem, albo natka kolendry.

Zamiast kurczaka mozna uzyc poledwiczki, albo krewetek. Ryby tez ( lososia, ryby maslanej), ale ryba lubi sie rozwalic, a wtedy danie bardzo straci na urodzie.

Uwielbiam to danie. Za jego bezpretensjonalna prostote, szybkosc powstawania ( dluzej to pisze, niz sie to robi), wspaniala harmonie smakow, chrupkie warzywa i soczyste mieso. I - podstawowe skladniki. Mozna je oczywiscie pomnozyc, dodac wiecej warzyw ( np brokula, groszek cukrowy, cukinie, kalafiora), uzyc innego miesa.

Mleko kokosowe uzywalam jeszcze do innych dan.
Gotowalam w nim kurczaka, ktorego uzywalam do salatki. ( tu juz trzeba troszke bardziej wyrafinowanych skladnikow. Aczkolwiek tez dostepnych w wiekszych marketach, delikatesach, albo w internecie)
Robilam bulion kokosowy z kurczakiem, albo lososiem ( ale to danie jest tak pyszne i tak sliczne wizualnie, ze zasluguje i na osobny wpis i na foto)

Lubie uzywac mleka kokosowego, do wykanczania kremow z "mdlych" warzyw- jak cukinia, albo kalafior, ktore to zupy az sie prosza o dodatek ostrych, wyraxnych przypraw.

Uwielbiam sos do salatki z rukoli, zrobiony z mleka kokosowego, mango i ostrych papryczek.

Robilam z mleka kokosowego desery- mieszalam owoce z zelatyna i mlekiem kokosowym.
Mozna z niego zrobic frosting, krem do ciasta, dodawac do drinkow i koktaili owocowych i warzywnych.

No i mleko kokosowe bywa niekiedy w lidlach, czy tam inkszych biedronkach i cena tez nie powala, bo puszka 400 mililitrowa kosztuje okolo 5zl, a niekiedy i mniej. Cena porownywalna do smietany kremowki.

P.S. Przepraszam za brak polskich znakow.






7 komentarzy:

  1. Trudno jest dobrnąć do końca tekstu bez śliniaka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę, mozna też samodzielnie wyprodukować mleko,córka robiła już ryżowe jak i kokosowe.

    http://wegetarianka.blox.pl/2012/10/DOMOWE-MLEKO-KOKOSOWE-Z-WIORKOW.html

    OdpowiedzUsuń
  3. https://www.youtube.com/watch?v=F3uE5r480DE albo tu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedzialam o tym ...
      Jak zakupie blender, to bede stale robic :)
      Dzieki :)

      Usuń
  4. No koniecznie muszę wypróbować :) Tyle zachęty!

    OdpowiedzUsuń