niedziela, 28 kwietnia 2013

Coś ładnego i miłego

Po kilku dniach, kiedy myśluny o przeciwnych ładunkach szalały we mnie, wprawiając w potężny i burzliwy dysonans poznawczy, w antrakcie ( bo jeszcze nie wiem, czy to już koniec?) coś bardzo ładnego :).
Kwiata mi luby kupił.
Byliśmy na giełdzie kwiatowej i łaziłam między tymi wiadrami, ogłuszona mnogością roślinek i bardzo podniecona, hi :) I nie mogłam się zdecydowac, które chcę.
W końcu zdecydowałam, się na takie, bo jeszcze takich nie widziałam.






( ratunku! nie ładują mi się zdjęcia? Czemu? Nie wykorzystałam limitu i przez następne 10 lat go nie wykorzystam. Blogger ma jakieś kłopoty? Dziś, zamiast zdjęc - linki)

http://iv.pl/images/22757272465392794741.jpg

http://iv.pl/images/99491043430700946773.jpg

http://iv.pl/images/68961415075365635070.jpg

http://iv.pl/images/66421207096231710314.jpg

Cieszę się tym bardziej, bo niedawno zachowałam się wobec niego skandalicznie.
A tu nie dośc, że mnie nie rzucił, to jeszcze najwyraźniej mnie lubi :)

8 komentarzy:

  1. Może zrobiło Ci się tak jak mi z tymi zdjęciami.
    Na pocieszenie powiem, że przeszło samo i jest dobrze.
    Kwiatki bardzo ładne, jakby tulipany?
    A niezapominajki kupiłam wczoraj na parapet przed dom i jak będę na nie spoglądać to pomyślę zawsze o Tobie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sa tulipany :)
      To w takim razie, ja też beę myślec o Tobie, co popatrzę na niezapominajkę :)

      Usuń
  2. Dawno temu w babcinym ogródku przydomowym było dużo niezapominajek,bardzo je lubiłam:)

    Tulipany śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Luby Cię lubi...
    Brzmi logicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca prowadzisz zgodne wnioskowanie.
      Luby, oznacza, że ja go lubię ( i to też nie zawsze :P), ale nigdzie nie ma w tym zapisanego, że interakcja ma charakter zwrotny :)

      Miałam nadzieję, że mi powiesz, co z tymi zdjęciami...

      Usuń
  4. Tego dnia słyszałem więcej sygnałów o tym problemie...

    OdpowiedzUsuń