wtorek, 29 stycznia 2013

Poleci?

Mógłby byc tak miły i poleciec...
Tak czy siak.

Zrobiłam wizualizację ptaszyska- tego wredziola.
Skoro już musze z nim życ ( przynajmniej na razie), to niech to będzie orzeł. I niech poleci ...

12 komentarzy:

  1. Orzeł Biały :)
    Poleeeci. Jutro, najdalej po jutrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, biały mi się podoba :)
      Ten dotychczasowy jest czarny i wstrętny.

      Usuń
  2. Oj, czyżby wredna deprecha dopadła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak trochę se poszła :)
      Tarzałam się wczoraj w śniegu, rzucałam kulkami z lubym...
      Czuję się tak, jakbym o ptaszysko zostawiła w śniegu :)

      Tylko nie wiem, co będzie, jak snieg stopnieje...

      Usuń
    2. Spadnie nowy.
      Podobno dopiero następnej zimy, bo zbliża się odwilż, a radio mówi, że tej zimy mrozy poszyły już za morza?

      Usuń
    3. U mnie już jest odwilż...
      Dobrze, że zdążyłam wytarzac się w śniegu, bo to było jak wrzut endorfin wprost w naczynia krwionośne :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Za późno...
      Już go nie ma?

      A to jakaś czynnośc rytualna?

      Usuń
    2. Nie wiem ale chyba przyjmuje się, że nasikanie jest jakimś przejawem znieważenie czy czegoś tam. Może by podziałało? Nie zaszkodzi spróbować. Nawet jak go nie ma wizualnie to i tak bym nasikał...

      Usuń
    3. Ale ja nie chcę go znieważac :)
      Ja mam nadzieję, na sprytną sztuczkę zamiany czarnego ptaszyska, paskudnego- w białego ptaka :) takiego bardziej lotnego :)

      Hmm, nie wiem, czy by to zostało dobrze przyjęte przez publicznośc, hi Dziwnie patrzyli na to tarzanie się w śniegu, a na sikanie, to chyba by wezwali Straż Miejską...

      Usuń
    4. Często drastyczne metody przynoszą najlepszy skutek...

      Można szybko nasikać i zwiać, nim się straż pojawi.

      Usuń
    5. Taaaa :)
      A potem zdjęcie mojego spodu będzie widniec w internecie, hi

      Usuń