<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535</id><updated>2012-02-17T23:14:24.395+01:00</updated><category term='codziennik'/><category term='wspomnienia'/><category term='babskie sprawy'/><title type='text'>Zachciało mi się pisać</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>84</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2608701985189286536</id><published>2012-01-23T14:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T14:53:37.785+01:00</updated><title type='text'>studnia wspomnień :)</title><content type='html'>Jednak jestem sentymentalna trochę, choć myślałam, że nie...&lt;br /&gt;Przy okazji napełniania nawilżaczy na kaloryfer, została odkopana skrzyneczka z pamiątkami.&lt;br /&gt;Oszacowana, jako pełna kurzowych kotów, została zakwalifikowana do mycia :)&lt;br /&gt;Jakie fajne rzeczy w niej były :)&lt;br /&gt;Skrzyneczka urodziła się, kiedy zaczęliśmy wyjeżdżać i zebrało się troszkę pamiątek.&lt;br /&gt;Pocztówki, turystyczne plany miast, bilety z muzeów, papierki, kubki do picia wód zdrojowych z napisem "Krynica" ( hi, ale obciach). Potem nam się przypomniało, że kupiliśmy je, żeby na zawsze zapamiętać, żeby nigdy już w życiu nie pić "wód zdrojowych" :)&lt;br /&gt;Dzwonek z napisem "Karpacz" miał trafić do kolekcji dzwonków, ale z jakichś tajemniczych przyczyn- trafi tam dopiero za chwilę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pocztówka z Iwonicza przypomniała pewną historię.&lt;br /&gt;Znaleźliśmy hotel, przebraliśmy się w wygodniejsze ubrania i poszliśmy się rozejrzeć po miasteczku.&lt;br /&gt;Ja się przykleiłam do tablicy z planem miasta i zaczęłam ją studiować, a luby kawałek dalej czekał, aż skończę. Nie bardzo zwracałam na niego uwagę ( a szkoda, hi) ale on twierdzi, że po prostu stał i znudzony majtał przewieszonym przez rękę aparatem fotograficznym.&lt;br /&gt;Podeszły do niego Panie ( dość zaawansowane wiekowo) i jedna z nich pyta: "Przepraszam, czy Pan ma dziś wolny wieczór? " Na to wkroczyłam ja, zupełnie nieświadoma wartkiej akcji, która się rozgrywała na spokojnym nudnym deptaku. Prawie nigdy się to lubemu nie zdarza, ale tym razem brakło mu języka w gębie.&lt;br /&gt;Objął mnie, zupełnie niewtajemniczoną w przyczyny jego zmieszania ani powodu, dla którego tak się pospiesznie z tego miejsca oddalamy.&lt;br /&gt;I jeszcze jedna historia z Iwonicza.&lt;br /&gt;Luby ma nosa do wyszukiwania dobrego jedzenia, w miejscach zupełnie nieoczekiwanych. Na jakiegoś czuja, na instynkt chyba.&lt;br /&gt;Szukamy jedzenia :) Luby obrócił się dookoła własnej osi, pokazał palcem w jakimś kierunku i mówi: Tam idziemy. To idziemy...&lt;br /&gt;Beskid, co prawda Niski, górki nie za wysokie, ale mnie się chciało jeść, a nie zaliczać wycieczki krajoznawcze. Idziemy pod górkę, idziemy, idziemy, ja coraz bardziej głodna, coraz bardziej zdezorientowana, bo już wyszliśmy ponad linię sanatoriów, mnie się wydawało, ze tam już nic nie ma, oprócz przyrody. Zaczęłam buczeć i stroić fochy, szykując się do urządzenia awantury (mój tata mawia, że prawdziwa kobieta potrafi z niczego zrobić 3 rzeczy: kreację, sałatkę i awanturę. Ja celuje zwłaszcza w tym ostatnim), a luby miał coraz bardziej niepewną minę.&lt;br /&gt;I w końcu z ulgą przyjął widok baraku na górce. O jest! woła ucieszony. Jak ja zobaczyłam barak, to zrobiłam się jeszcze bardziej zła. Luby uspokajająco mówi: chodź, zobaczymy, może chociaż jakąś zupę zjemy... Weszliśmy, pytamy co jest do jedzenia, pan nam mówi, ze golonkę mają. Myślałam, zę zabiję, hi. Nigdy wcześniej nie jadłam golonki, wydawało mi się to okropne i niejadalne. Ale luby bardzo pokornie poprosił, zebym chociaż spróbowała... No i to było pyszne :) Malutkie golonki, jakoś zapeklowane, z chrupiąca skórką... w miejscu które wyglądało na bardzo podły kuflolot.&lt;br /&gt;Wtedy postanowiłam, ze już nigdy nie będę oceniać nic po wyglądzie i mówiąc szczerze- parę razy zdarzyło mi się miło zadziwić.&lt;br /&gt;Tęsknica mnie też zebrała za Iwoniczem, latem, spokojną atmosferą nudnego uzdrowiska, w którym czas jakoś wolniej płynie, nikt się nie spieszy i nawet muchy powoli latają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny świstek ze skrzynki, nad którym się zatrzymaliśmy, to skierowanie z IT do pensjonatu. W Zakopanem. Urwała nam się linka od sprzęgła właściwie pod samą informacją turystyczną. Szczyt sezonu, korek i syf ( jak to w sezonie w Zakopanym) Tak swoją drogą, to najczęstszą awarią, jaka nas nękała przy różnych autach, to właśnie sprzęgło- zerwane linki, albo całkiem padnięte. I jeszcze zerwany pasek rozrządu... Sprzęgło nam się zepsuło w Zakopanym, w Złotym Stoku, w Zawierciu, w Gliwicach... Nawet bym mogła mapę Polski poznaczyć miejscami, gdzie zepsuło się sprzęgło, a gdzie paski rozrządu urwały...&lt;br /&gt;Kiedyś się mnie tata pytał- a w Szczecinie co Wam się zepsuło? Na co ja dostałam padaczki śmiechowej, takiej, że nie mogłam wydusić słowa, bo rzeczywiście puenta była zakasująca, hi. W Szczecinie nic nam się nie zepsuło :D&lt;br /&gt;Historię skończonego w Złotym Stoku sprzęgła już chyba opisywałam, ale to nic... zawsze się znajdzie ktoś, kto jeszcze jej nie zna ;)&lt;br /&gt;Jechaliśmy do klientki do Kłodzka. Mieliśmy dużo czasu i tak sobie planowaliśmy, że obsłużymy naszą ulubioną klientkę, pójdziemy na obiad, a potem, wracając zwiedzimy sobie kopalnię złota w Złotym Stoku, bo wcześniej, mimo regularnych wyjazdów do Kłodzka, co najmniej raz na dwa miesiące, jakoś się nie składało... No i auto nam się zatrzymało przy zjeździe w uliczkę do kopalni. Do tej pory kopalni nie zwiedziliśmy...&lt;br /&gt;Przyjechał po nas klient, zeby nas sholować do Kłodzka do jakiegoś mechanika. I to był drugi raz, kiedy jednałam się ze Stwórcą, jadąc autem. Nasz klient to taki maniak samochodowy. Kocha auta, kocha jeździć, kocha je mieć. I chyba chciał się pochwalić swoim nowym autkiem i jego mozliwościami, bo prędkość holowania przeczyła wszelkim zasadom zdrowego rozsądku... Już pomijam, że droga pełna zakrętasów i serpentyn. Jak dojechaliśmy na miejsce to od gorąca poodpadały nam kołpaki od kół. No i oprócz sprzęgła, mieliśmy jeszcze hamulce do wymiany...&lt;br /&gt;Poemat dygresyjny się mi z notki zrobił, ale właśnie mi się przypomniała pierwsza sytuacja, kiedy jednałam się ze Stwórcą... Byliśmy w Łącku kilka dni. Był październik, z domu wyjeżdżaliśmy w krótkich spodenkach i sandałkach. Po tych kilku dniach, kiedy wracaliśmy już, w okolicach Rabki zaczął padać śnieg. Kiedy wracaliśmy od klientki w Jabłonce, wszędzie już było biało. Rzecz nie w krókich spodenkach, bo ubrania odpowiednie mieliśmy do pory roku, tylko rzecz w letnich oponach. Mówię do lubego- skróćmy sobie, pojedziemy na Zawoję, zaoszczędzimy z 50 km. Luby mówi- ale tam jest ta wielka góra... ja: nie, to nie ta droga! Jedziemy.&lt;br /&gt;No to jedziemy :) Po jakimś czasie, kiedy śniegu było coraz więcej, co grosza ten śnieg zalegał również na asfalcie... luby mówi: wiesz, co? To jest jednak TA góra"&lt;br /&gt;Chyba nigdy w życiu się tak nie bałam. Bałam się otworzyć oczy, jeszcze bardziej się bałam, kiedy miałam zamknięte. Nie chciałam jeszcze bardziej denerwować kierowcy, więc wbijałam tylko paznokcie w ręce, żeby nie krzyczeć, za każdym razem kiedy koła objeżdżały, bezwładnie pchając auto w przepaść, która była po obu stronach przełęczy. Myślałam, że koszmar się skończy, kiedy już wjedziemy na górę, ale zjazd był jeszcze gorszy.&lt;br /&gt;Kiedy dojechaliśmy jakimś cudem do Zawoi, okazało się, że obydwoje mamy trzęsące się nogi, mokre od potu ubrania, a ja złamałam metalową łyżeczkę, którą z jakiegoś tajemniczego powodu miałam w kieszeni.&lt;br /&gt;Myślałam, że luby będzie na mnie krzyczał, albo lżył mnie mianem pilota doskonałego, ale on tylko na mnie popatrzył, tak, ze się zrobiłam taaaka malutka i bardzo spokojnie powiedział: lecisz mi flaszkę :) Jeszcze nie odważyłam się odetchnąć z ulgi, że 1) przeżyliśmy; 2) wszystko wskazuje na to, ze ja również przeżyję, hi; 3) że chyba nie chce mnie z tego powodu rzucić, kiedy on dodał: jedną flaszkę za wjazd, ale za zjazd- dwie kolejne.&lt;br /&gt;Mój kolega, któremu to opowiadałam stwierdził, że i tak lekko objechałam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do skrzyneczki ;)&lt;br /&gt;Okazało się, ze przejazd autostradą małopolską w 2002 roku kosztował 5,50 :), tylko nie umiem sobie przypomnieć, czemu akurat zdecydowałam, że kwit z tego przejazdu ma na tyle duże znaczenie, ze warto go zachować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadziwiające jest to to, że będąc w tym samym miejscu, doświadczajac tych samych zdarzeń, pamiętamy zupełnie różne rzeczy... Luby, trzymając w ręku prospekt z hotelu, pyta: spaliśmy w Hotelu Jagiellońskim, w Sanoku? Mnie się w tym momencie przypomniała upojna noc w tym hotelu, w głowie mi zaszumiało od zapachu hotelowej herbaty, byłam w myślach w tym pokoju, pamiętam rozkład mebli, nawet twarz recepcjonistki, a on: aaa to wtedy, co przyjechaliśmy w nocy i nie było już ani gdzie zjeść, ani gdzie kupić coś do jedzenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie umiem sobie też przypomnieć, dlaczego zaniechałam gromadzenia takich pamiątek. Z braku miejsca? Z braku nawyku wracania do wspomnień?&lt;br /&gt;Nie wiem, ale ta wycieczka sprowokowana porządkowaniem skrzynki sprawiła mi dziś wielką przyjemność.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2608701985189286536?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2608701985189286536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2012/01/studnia-wspomnien.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2608701985189286536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2608701985189286536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2012/01/studnia-wspomnien.html' title='studnia wspomnień :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6017652693717059490</id><published>2012-01-06T08:25:00.000+01:00</published><updated>2012-01-06T08:25:52.742+01:00</updated><title type='text'>Jakaś rozkojarzona jestem</title><content type='html'>Taki kawał był kiedyś: chłop jechał orać na pole. I sprawdza po kieszeniach: prawo jazdy jest, papiery do maszyn i homologacje są, ksiązeczka partyjna jest, ksiązeczka do nabożeństwa jest, świadectwo chrztu jest.&lt;br /&gt;Czego to ja nie zabrałem?&lt;br /&gt;Aaaa, pługa zapomniałem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to ja podobnie: jechałam na rozmowę o pracę i tak sprawdzam: dowód mam, telefon mam, kartę miejską mam, grzebień mam, chusteczki do nosa mam. Znaczy- jestem gotowa, mogę jechać.&lt;br /&gt;W autobusie coś mi mało. Czego zapomniałam? CV ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barszcz chciałam zrobić wczoraj lubemu. Kupiłam jarzynki, sprawdziłam zakwas, wyjęłam wszystkie przyprawy.&lt;br /&gt;Obrałam jarzynki, ułozyłam na tacy, tak popatrzyłam, czegoś mi brakuje chyba...&lt;br /&gt;Buraków, hi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale najlepszy numer był z kotem u weterynarza :)&lt;br /&gt;Jechałyśmy z siostrą i siostrzenicą.&lt;br /&gt;Książeczka zdrowia kota jest ( tak, tak :D Nasze koty mają swoje ksiażeczki zdrowia. Ze zdjeciem w dodatku :D ), kluczyki i dokumenty z auta są, portfel, telefon jest, Mała wysikana, szaliczek i czapeczka sprawdzona ( dla małej, nie dla kota :P)&lt;br /&gt;Jedziemy do weta.&lt;br /&gt;Zapomniałyśmy kota, hi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co będzie, jak mi tak zostanie na zawsze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6017652693717059490?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6017652693717059490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2012/01/jakas-rozkojarzona-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6017652693717059490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6017652693717059490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2012/01/jakas-rozkojarzona-jestem.html' title='Jakaś rozkojarzona jestem'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5794890288505485008</id><published>2011-12-28T01:52:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T01:52:43.595+01:00</updated><title type='text'>Okołoświątecznie</title><content type='html'>Okropnie nie mam melodii do pisania. Tydzień temu zaczęłam pisać notkę pt. "Zapachniało świętami"&lt;br /&gt;Jednak po napisaniu kilku zdań,stwierdziłam, że właściwie w niej nic nie ma, poczekam na lepsze światło i zrobię zdjęcia dekoracji, które mi się dość udały. Światła się nie doczekałam, weny zresztą też nie.&lt;br /&gt;Oto ta notka:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Właściwie jestem już gotowa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziwnie tak, zawsze miałam dobę za krótką o kilkanaście godzin, żeby ze wszystkim zdążyć, a wigilijną kolację odbywałam w półśnie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Porządki uskuteczniłam w ciągu ubiegłych dwóch tygodni, została mi do umycia świąteczna zastawa, której właściwie mogłabym nie myć, bo na święta jedziemy do rodziców.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Upiekłam pierniki wczoraj, zrobiłam masę makową, uszka i łazanki. Resztę zrobię już u rodziców.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zrobiłam również już dekoracje&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tygodniu właściwie mogę powiedzieć to samo...&lt;br /&gt;Weny nadal nie widać, tyle, ze już po świętach.&lt;br /&gt;Przyjechaliśmy trochę wczesniej do rodziców, zeby pomóc mamie wszystko przygotować.&lt;br /&gt;Jednak się pomyliłam, pisząc, zę pierwszy raz od niepamiętnych czasów do wigilijnej kolacji zasiądę wypoczęta :)&lt;br /&gt;W dwa dni musieliśmy zrobić wszystko, co się robi w miesiąc- łącznie z myciem okien, sprzataniem, zakupami i gotowaniem.&lt;br /&gt;Najbardziej to mi dały w kość te zakupy. Normalnie ich nie cierpię, a co dopiero w tym najgorętszym okresie. Z marketu musiałam wyjść w trakcie zakupów, bo miałam wrażenie, zę zacznę krzyczeć w jakimś ataku paniki. Jakoś ci wszyscy ludzie się zmówili, zeby przyjść w tym samym czasie, co ja i mnie zadeptać...&lt;br /&gt;Gotować tak też już bym nigdy nie chciała. Znaczy tak, ze część gotuje mama, a część ja. Trudno mi się wtrącać w kuchnię mamy, ale też trudno uzyskać efekt, kiedy pól robię ja, a pól ktoś inny.&lt;br /&gt;No ale jakoś poszło i było bardzo fajnie. Dwie małe dziewczynki wniosły swoją dziecięcą radość, entuzjazm, oczarowanie wigilijną magią. Warto się postarać dla dzieci, żeby słyszeć te piski, widzieć prawdziwe oczarowanie w oczach dzieci :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez resztę świąt postanowiłam troszkę porozpieszczać domowników. Mamie dałam książkę, tacie dałam sudoku do rozwiazywania i kazałam wypoczywać. Sama zamknęłam się w kuchni, a kiedy przychodziłam wołać na kolejne posiłki mama niezmiennie spała w fotelu z książką, tata w fotelu z sudoku :)&lt;br /&gt;A potem to już mama odmówiła dalszego wypoczywania, twierdząc, ze jak człowiek niezwyczajny, to od takiej dawki tylko głowa moze rozboleć :)&lt;br /&gt;Miałam też fajne chwile, w których sobie mogłam parę rzeczy poukładać w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się nic nie zmieni, to zostaniemy u rodziców do Nowego Roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokażę Wam jednak te nieudane, źle oświetlone zdjecia moich dekoracji świątecznych.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iNXZYC-2PaM/TvpnddiPrzI/AAAAAAAAAJg/wAaenyb8LCg/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0717.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-iNXZYC-2PaM/TvpnddiPrzI/AAAAAAAAAJg/wAaenyb8LCg/s320/Zdj%25C4%2599cia-0717.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-89WDlaCJCM0/Tvpnn9pfJhI/AAAAAAAAAJo/xUFHKkUeuiQ/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0710.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-89WDlaCJCM0/Tvpnn9pfJhI/AAAAAAAAAJo/xUFHKkUeuiQ/s320/Zdj%25C4%2599cia-0710.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Zgapiłam się ze składaniem życzeń świątecznych.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przyjmijcie za to życzenia noworoczne :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Życzę Wam, Mili wielu spełnień w Nowym Roku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Oraz oraz nadziei dającej wiarę na ich spełnienie.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5794890288505485008?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5794890288505485008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/12/okooswiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5794890288505485008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5794890288505485008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/12/okooswiatecznie.html' title='Okołoświątecznie'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-iNXZYC-2PaM/TvpnddiPrzI/AAAAAAAAAJg/wAaenyb8LCg/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0717.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8429150417924148652</id><published>2011-11-10T20:54:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T20:54:46.223+01:00</updated><title type='text'>Łokropnie mi  zarosło</title><content type='html'>Przyszłam właśnie z maczetą wykosić chaszcze :D, pozamiatać pajęczyny i w ogóle strasznie mi tu hula wiatr :)&lt;br /&gt;A to z racji tego, że porwało mnie forumowe życie.&lt;br /&gt;Tak porwało, że czuję się, jakby mnie coś niosło, wciągnęło w jakiś szalony pęd, mam wrażenie, że się nigdy nie zatrzymam. Pożyczę sobie jeden zwrot ( ale oddam nienaruszony, hi) czuję się, jakbym cały czas piła różowego szampana...&lt;br /&gt;Nie powiem, przyjemne uczucie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmęczyłam się przy tym nadrabianiu zaległości blogowych i odgruzowywaniu własnego, to teraz tylko napiszę jaka mi się nasunęła refleksja niedawno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie jest najbardziej magiczne zdanie?&lt;br /&gt;Takie, które kruszy najtwardszy mur, topi wszystkie&amp;nbsp; lody.&lt;br /&gt;Zdanie brzmi "Bardzo Cię lubię"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie szkodzi, że notka jest niezrozumiała, hi. Chciałam to napisać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro, albo pojutrze ( albo i jutro i pojutrze) spotkam się z kimś, na kogo bardzo długo czekałam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8429150417924148652?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8429150417924148652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/11/okropnie-mi-zaroso.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8429150417924148652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8429150417924148652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/11/okropnie-mi-zaroso.html' title='Łokropnie mi  zarosło'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4531628337511256257</id><published>2011-10-25T15:08:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T15:16:28.175+02:00</updated><title type='text'>New York Times donosi ;) ja też jestem namydlona</title><content type='html'>To miłe zdarzenie, które mnie wprawiło wczoraj i dziś w tak dobry nastrój, to była przesyłka.&lt;br /&gt;Przesyłka od Magdy Z Mydlanej Piekarni :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście musiałam od razu wypróbować. Problem był w tym, ze chciałam je tez sfotografować, a wczoraj już było za ciemno. Mydełka wypróbowałam od razu.&lt;br /&gt;Dostałam babeczkę malinową z różowa glinką, babeczkę kawową i mydełko miodowe.&lt;br /&gt;Oraz musujące cudeńka do kąpieli- ale o tym zaraz.&lt;br /&gt;Najlepszym miejscem do testowania mydła ( oprócz łazienki, hi) są moje dłonie. Bardzo zniszczone stroikowaniem, bardzo suche. Otóż pierwsze zdziwko: po umyciu mydełkami dłonie nie potrzebowały kremu.&lt;br /&gt;I ten efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo.&lt;br /&gt;Moim zdecydowanym faworytem jest &lt;a href="http://soapbakery.blogspot.com/search/label/bzzz%20miodowe"&gt;mydełko miodowe&lt;/a&gt;. Zapachowo, kolorystycznie, z powodu kształtu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz o musujących cudeńkach.&lt;br /&gt;Magda mi powiedziała, ze jestem ich matką chrzestną.&amp;nbsp; Boszszsz, jaka jestem dumna, choć nie ja je zrobiłam ;)&lt;br /&gt;Kiedyś dostałam taką kulę od Abssinthe w prezencie. Abss interesuje się aromaterapią i taką właśnie kulę mi podarowała. Kula miała działanie odstresowujące i miała w sobie brokat. Tamtą kąpiel zapamietałam jako niezwykłą, magiczną wręcz. I chciałam kulę sobie gdzies kupić, ale nie umiałam znaleźć. Kupiłam kiedyś w jakiejś drogerii, ale poza tym, ze ładnie pachniała, to nic fajnego w niej nie było- ani nie musowała, ani nie nawilażała skóry, a i pachniała tylko chwilkę.&lt;br /&gt;No i jak się nam Magda objawiła ze swoją wielką fascynacją rzemiosłem mydlarskim, to się zapytałam, czy takie kule umie też zrobić. Magda powiedziała, daj, kobieto pomyśleć :) Pomyślała i efektem tego są musujące ciasteczka, babeczki, tarty- jak na mydlaną piekarnię przystało.&lt;br /&gt;Za początek wybrałam &lt;a href="http://soapbakery.blogspot.com/2011/10/rozane-kapiele-do-pewnych-zapachow.html"&gt;babeczki różane z płatkami róż i zasuszoną różyczką.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Babeczki naprawdę musują :)- samo patrzenie na nie, jak się rozpuszczają w wodzie miało dla mnie efekt rozweselacjący. Pierwsza bramka zaliczona na korzyść babeczek :)&lt;br /&gt;Zapach- właściwie to pachniało w kilku pomieszczeniach i teraz po kilku godzinach po kąpieli skóra nadal pachnie różami.&lt;br /&gt;Najbardziej jednak zdumiało mnie bardzo silne wrażenie nawilżenia. Balsam do niczego niepotrzebny, skóra jest gładka i a poczucie takiego komfortu nawilżenia podobne do tego, po używaniu oliwki dla dzieci! i to bez przykrego tłustego osadu na wannie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już się nie mogę doczekać kolejnych kąpieli :)&lt;br /&gt;Mam do przetestowania jeszcze serduszko z brokatem, kulę miodową z kawałkiem miodu i babeczkę morską- zapachowo mi podchodzi najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magda bardzo Ci dziękuję za ten wspaniały prezent :)&lt;br /&gt;Naprawdę Twoje mydła są warte każdej celebracji. A świadomość, że to Twoje pracowite rączki je wykonały, oraz jest w nich Twoja, pasja, dociekliwość, ciekawość i radość tworzenia, oraz najwyższej jakości naturalne składniki, sprawia, że stają się warte każdych pieniędzy. A kąpiel czyni wręcz luksusową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kto jeszcze nie widział, to odmeldować się na bloga&lt;a href="http://soapbakery.blogspot.com/"&gt; SoapBakery&lt;/a&gt;- zapewniam, ze warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Zdjęcia zrobiłam, ale nadal pomimo dziennego światła, jest dość ciemno. Zdjecia wyszły brzydkie, ciemne i nie oddają uroku tych mydlarskich cudeniek. W celu pooglądania zdjęć też lepiej pójśc na bloga Magdy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4531628337511256257?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4531628337511256257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/10/new-york-times-donosi-ja-tez-jestem.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4531628337511256257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4531628337511256257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/10/new-york-times-donosi-ja-tez-jestem.html' title='New York Times donosi ;) ja też jestem namydlona'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2641150795161740130</id><published>2011-09-26T14:03:00.000+02:00</published><updated>2011-09-26T14:03:24.798+02:00</updated><title type='text'>Koniugacje</title><content type='html'>Czasem, żeby oderwać się od przykrych myśli, skoncentrować na zadaniu jakimś, kiedy mnie stres zżera, liczę sobie w pamięci. Dodaję, odejmuję, wyciagam w pamięci vat...&lt;br /&gt;Czasem powtarzam tabliczkę mnożenia, czasem odmieniam sobie różne słowa. Uporządkowany świat matematyki, gramatyki, ortografii, pozwala uporządkować myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo czy może być coś bardziej bezpiecznego niż koniugacje?&lt;br /&gt;Jakieś to budzące grozę treści mogą się kryć za " ja jestem, ty jesteś, on jest"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straszna treść kryje się w braku pomostu między "on jest" a "on był". Ten czas przeszły boli, jak jakaś cholerna dziura.&lt;br /&gt;Straszna treść kryje się także w tym, ze jego nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choć bardzo jestem wdzięczna, że dane mi było poznać Jarka, że chciał być z nami, pić z nami herbatki, gotować z nami, dyskutować, ze przytulał, że dawał delikatne kopniaki, to jednak myślałam, że będziemy mieć wiecej czasu teraźniejszego. I przyszłego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysłu na zaskakującą puentę nie mam żadnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarku...&lt;br /&gt;świat był znacznie lepszy, kiedy w nim byłeś...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2641150795161740130?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2641150795161740130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/koniugacje.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2641150795161740130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2641150795161740130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/koniugacje.html' title='Koniugacje'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-819806192271846595</id><published>2011-09-15T10:16:00.000+02:00</published><updated>2011-09-15T10:16:01.785+02:00</updated><title type='text'>Zadziwiające</title><content type='html'>Zadziwiające jest, jak czasem jedno zdanie gdzieś rzucone, potrafi ułożyć właściwy wzór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałam przed komputerem, jedną ręką piłowałam paznokcie, drugą ręką&amp;nbsp; i pierwszym okiem zmieniałam strony w necie, drugim okiem i pierwszym uchem oglądałam to, co w telewizorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;" jeśli jesteś pełna lęku, wyobraź sobie, że na Twoim ramieniu siedzi czarny ptak. Powiedz mu, żeby zamknął dziób i się wynosił"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ja mu kiedyś powiem. Pełnym głosem, z tak rozdartym pyskiem, jak ja to potrafię, powiem mu soczyste, jak świeżo wyciśnięty sok z dojrzałej czarnej porzeczki "spierDalaj"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-819806192271846595?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/819806192271846595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/zadziwiajace.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/819806192271846595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/819806192271846595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/zadziwiajace.html' title='Zadziwiające'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5345697313925773854</id><published>2011-09-06T13:24:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T13:24:03.014+02:00</updated><title type='text'>Skarbiec</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NbogOi5xCE0/TmYAnTz3bDI/AAAAAAAAAJE/-VtNbqYxiqs/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0669.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Obiecałam na forum, że pokaże moje wisiorki.&lt;br /&gt;Mam małego hysia na punkcie wyrazistej biżuterii. Nie są to jakieś bardzo cenne precjoza, ale mnie się szalenie podobają.&lt;br /&gt;Żeby było śmieszniej, bardzo rzadko noszę wisiorki, czy łańcuszki, częściej kolczyki.&lt;br /&gt;Właściwie to takie kolekcjonowanie dla samego posiadania, ale ciężko mi się niekiedy oprzeć, jak widzę jakiś okaz, który mnie zachwyci kształtem, czy kolorem.&lt;br /&gt;Zbieram wisiorki i kolczyki z metalu i masy plastycznej, z kamykami, niekiedy dżetami, ze szkła.&lt;br /&gt;Zbieram kolczyki o kształtach gier logicznych ( spirale, sprężyny, labirynty, kulki w siatkach)&lt;br /&gt;Zbieram kolczyki srebrne z kamieniami ozdobnymi i bursztynami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw kolczyki:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vVHDEO7WiUc/TmX-Cd2OajI/AAAAAAAAAIo/wjmN9ZjhX98/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0676.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-vVHDEO7WiUc/TmX-Cd2OajI/AAAAAAAAAIo/wjmN9ZjhX98/s320/Zdj%25C4%2599cia-0676.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--LcxjXzMq0w/TmX-G93-ylI/AAAAAAAAAIs/j46Kv0RSeEo/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0675.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/--LcxjXzMq0w/TmX-G93-ylI/AAAAAAAAAIs/j46Kv0RSeEo/s320/Zdj%25C4%2599cia-0675.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RW9CNmTjmKM/TmX-Mk2lPvI/AAAAAAAAAIw/uEuof3tcqAA/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0673.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-RW9CNmTjmKM/TmX-Mk2lPvI/AAAAAAAAAIw/uEuof3tcqAA/s320/Zdj%25C4%2599cia-0673.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-B-WevO-3aMw/TmX-Qcla6zI/AAAAAAAAAI0/dJE8EniRdGI/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0672.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-B-WevO-3aMw/TmX-Qcla6zI/AAAAAAAAAI0/dJE8EniRdGI/s320/Zdj%25C4%2599cia-0672.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZNzhdKzgD9c/TmYAIG11_EI/AAAAAAAAAJA/Qf00ZW-C9qw/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0670.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZNzhdKzgD9c/TmYAIG11_EI/AAAAAAAAAJA/Qf00ZW-C9qw/s320/Zdj%25C4%2599cia-0670.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Białe, kremowe i niebieskie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wisiorki&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NbogOi5xCE0/TmYAnTz3bDI/AAAAAAAAAJE/-VtNbqYxiqs/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0669.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-NbogOi5xCE0/TmYAnTz3bDI/AAAAAAAAAJE/-VtNbqYxiqs/s320/Zdj%25C4%2599cia-0669.jpg" width="258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Czerwone&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-59k49dhpguc/TmX-gehGZ3I/AAAAAAAAAI4/NrXHPYFznFo/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0667.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-59k49dhpguc/TmX-gehGZ3I/AAAAAAAAAI4/NrXHPYFznFo/s320/Zdj%25C4%2599cia-0667.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Beże i brązy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pq4bC_e8jSQ/TmX-uASnFXI/AAAAAAAAAI8/9lgRgA1Y7-c/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0668.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pq4bC_e8jSQ/TmX-uASnFXI/AAAAAAAAAI8/9lgRgA1Y7-c/s320/Zdj%25C4%2599cia-0668.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wisiorki w zieleniach&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-POKke6Wlv8Y/TmYBIt07pYI/AAAAAAAAAJI/wnWI5YlE36o/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0671.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-POKke6Wlv8Y/TmYBIt07pYI/AAAAAAAAAJI/wnWI5YlE36o/s320/Zdj%25C4%2599cia-0671.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wrzosowe, różowe, fioletowe&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5345697313925773854?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5345697313925773854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/skarbiec.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5345697313925773854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5345697313925773854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/skarbiec.html' title='Skarbiec'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vVHDEO7WiUc/TmX-Cd2OajI/AAAAAAAAAIo/wjmN9ZjhX98/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0676.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-1936479586917989835</id><published>2011-09-06T03:23:00.001+02:00</published><updated>2011-11-07T11:26:40.248+01:00</updated><title type='text'>Zmarnuje trochę czasu...</title><content type='html'>A co mi tam.&lt;br /&gt;I tak nie mogę spać.&lt;br /&gt;Tylko, żeby ktoś nie zgłaszał pretensji ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To po pierwsze: ortografia, literówki, skróty, zniekształcone słowa, interpunkcja, brak akapitów.&lt;br /&gt;Czy ja mogę wprost powiedzieć, że mnie to wkurwia?&lt;br /&gt;Wkurza mnie to, że robię literówki. A nie robiłam aż tyle. Dowiedziałam się niedawno, że to starość... I to mnie wkurwia jeszcze bardziej. Ponoć jedna ręka jest szybsza od drugiej i to spowodowany wiekiem brak refleksu i odpowiedniej koordynacji obu rąk jest winien mojemu "zęby" zamiast "żeby" ( kiedyś mi ta literówka tak zmieniła sens zdania, że długi czas musiałam opanowywać padaczkę śmiechową) ... A ja myślałam, że mi się "shift" albo "ctrl" zacina :/ a to starość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję, że głupieję. Nie siałam byków. A teraz notorycznie popełniam "zdaża się". Bywa, że muszę dokonywać długotrwałej i męczącej egzegezy, by wniknąć jakież to tajemnicze treści kryją się za dziwacznym dla oka zdaniem: "ratónkó, pszypaliłam tależ"&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Czemu ludzie nie potrafią rozróżnić "naprawdę" od "na pewno". Czy to takie trudne do zapamiętania, że "nie" z czasownikami piszemy oddzielnie, a "nie" z rzeczownikami i przymiotnikami - łącznie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robiłam i robię jeszcze czasem błędy interpunkcyjne. Ale żeby całkowicie ignorować interpunkcję?&lt;br /&gt;W szkole mieliśmy taki przykład, w którym jasno udowadnia się, że od interpunkcji zależy czasem życie.&lt;br /&gt;Otóż biegnie posłaniec z listem od króla. Kat czeka na ten list, by czynić swoją powinność, lub odstąpić.&lt;br /&gt;I cóż jest napisane w liście? "Ściąć nie wolno ułaskawić" to "Ściąć, nie wolno ułaskawić" ? czy "Ściąć nie wolno, ułaskawić"? Dla tego gościa leżącego z głową na pieńku, to zapewne zasadnicza różnica.&lt;br /&gt;Nie chce mi się czytać takich niechlujnych tekstów. Niby dlaczego ma mi się chcieć, skoro autorowi nie chciało się nacisnąć kropki i shift, żeby zacząć wielką literą? Niby dlaczego mam sobie przykładać linijkę do monitora, żeby oddzielić kolejne myśli, wyłuskać wzrokiem nowy wątek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zdaję sobie sprawę z różnych dysfunkcji, dysleksji... Bardzo współczuję, nie mam zamiaru nikomu wypominać, ani nikogo pouczać.&lt;br /&gt;Ale denerwuje mnie niedbałość, lenistwo, bo to trochę tak, jakby zaprosić gości a zostawić brudny ręcznik w łazience, albo obsrany kibel.&lt;br /&gt;Dlaczego osoby, które po wielu latach pobytu w innym kraju, po wielu latach posługiwania się codziennie obcym językiem, mogą korzystać ze słowników i robią to, pisząc o wiele staranniej, niż my dla których ten język jest pierwszym językiem?&lt;br /&gt;Dlaczego im jest wstyd za byki, choć mają pełne ludzkie prawo do ich popełniania, a nam nie? zbywamy brakiem czasu, że w końcu to nie najważniejsze, ze dys, dys, dys...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nic ważnego, ale cieszę się, że mogłam to z siebie wyrzucić ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga myśl do zapełniania czasu, zanim przyjdzie sen.&lt;br /&gt;Jak to jest, że jednych ludzi się lubi, a innych nie? Czy można na to wpłynąć...&lt;br /&gt;No to pozastanawiam się, bo nie mam jakichś ciekawych przemyśleń na ten temat. Tak jest i już.&lt;br /&gt;Natomiast złapałam się niedawno na tym, że polubiłam osobę, którą kiedyś zaszufladkowałam jako arogancką, niesympatyczną i wyjątkowo zimną. Ze zdziwieniem odkryłam, że ta osoba nadal przejawia cechy chłodu, ale pomyślałam, że z tą arogancją to coś mi się ubzdurało i ja ją lubię już :)&lt;br /&gt;Bardzo dziwne :)&lt;br /&gt;Bez dorabiania teorii o mechanizmach obronnych u tejże osoby, które to mechanizmy mają skutkować wywołaniem wrażenia nieprzyjemnych cech; bez dzielenia włosa na cztery, a każdą czwartą część na kolejnych cztery.&lt;br /&gt;Po prostu: polubiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna sprawa z serii "mała rzecz, a cieszy" ( tak na marginesie, luby się strasznie złości, jak tak mówię. Ciekawe czemu ... )&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ulicaekologiczna.pl/zdrowy-styl-zycia/ekohit-furoshiki-%E2%80%93-zapakuj-zawiaz-zaloz/"&gt;Chusta&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najpierw sobie pomyślałam "łiiii tam" a potem rzuciłam drugim okiem i mnie to zachwyciło, że to to takie proste, takie niby nic, a daje tak wiele możliwości, przy tym jest uniwersalne, miłe, eleganckie i jest świadectwem grzeczności i kultury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to tyle...&lt;br /&gt;Resztę czasu zmarnuję próbując tych sztuczek z chustą i sprawdzając, czy w tekście nie ma literówek i byków :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-1936479586917989835?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/1936479586917989835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/zmarnuje-troche-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1936479586917989835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1936479586917989835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/zmarnuje-troche-czasu.html' title='Zmarnuje trochę czasu...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6728558522679519914</id><published>2011-09-01T17:48:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T17:48:27.435+02:00</updated><title type='text'>Świeczka...</title><content type='html'>Świeczka powinna znaleźć się na torcie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Właściwie to torty powinny być dziś dwa.&lt;br /&gt;Ten pierwszy powinien mieć jedną świeczkę, bo ten blog ma dziś roczek.&lt;br /&gt;Ale ja jestem zła mamusia i żadnego tortu blogowi nie upiekłam, ale składam mu najserdeczniejsze życzenia :)&lt;br /&gt;Żeby duży urósł, zeby mamusia go nie zaniedbywała i choć raz na jakiś czas wymiotła z kątków pajęczyny i przetarła kurz...&lt;br /&gt;Mamusia jest blogowi wdzięczna, że za jego pośrednictwem udało się jej poznać niezwykłych ludzi, że daje jej chwile wzruszeń i w ogóle. ( a najbardziej to w ogóle, hi)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi tort powinien mieć 17 świeczek. Szmat czasu. Kiedy on przeleciał?&lt;br /&gt;Tyle minęło odkąd jesteśmy razem z lubym.&lt;br /&gt;17 lat wspólnego dreptania jedną ścieżką to sporo... Nie zostałam w tym czasie prezydentem, ani zbawcą ludzkości ( choć aspiracje były :D), nawet milionerem zostać mi się nie udało w tym czasie.&lt;br /&gt;Jednak było i ( mam nadzieję) że będzie nadal warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortu nie mam żadnego, świeczkę mam jedną dla bloga, a dla lubego 17 pocałunków :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S Byłam wczoraj na rozmowie o pracę. Chyba nie poszło mi za bardzo, ale kciuki by się przydały, tak ze dwa razy dziennie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6728558522679519914?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6728558522679519914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/swieczka.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6728558522679519914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6728558522679519914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/09/swieczka.html' title='Świeczka...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6405839040203571729</id><published>2011-08-18T20:47:00.000+02:00</published><updated>2011-08-18T20:47:20.763+02:00</updated><title type='text'>Znalezisko</title><content type='html'>Znalazłam to podczas wycieczki rowerowej, na nielegalnym śmietnisku w lesie.&lt;br /&gt;Mnie to jakoś bardzo poruszyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fp4iExz49vI/Tk1eAq59gXI/AAAAAAAAAIk/3cbQInKbcX8/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0594.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-fp4iExz49vI/Tk1eAq59gXI/AAAAAAAAAIk/3cbQInKbcX8/s320/Zdj%25C4%2599cia-0594.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6405839040203571729?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6405839040203571729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/znalezisko.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6405839040203571729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6405839040203571729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/znalezisko.html' title='Znalezisko'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-fp4iExz49vI/Tk1eAq59gXI/AAAAAAAAAIk/3cbQInKbcX8/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0594.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3701184348555215126</id><published>2011-08-16T23:54:00.000+02:00</published><updated>2011-08-16T23:54:56.861+02:00</updated><title type='text'>Boli mnie cały człowiek</title><content type='html'>Boli.&lt;br /&gt;Pojechaliśmy na rowery, przedwczoraj, wczoraj padało ( a tam padało- lało) i dziś.&lt;br /&gt;Tym, co mnie całą zaktywizowało były dzikie jabłka. W domu nieciekawa atmosfera, to sobie pomyślałam, że może taka wycieczka trochę rozgoni czarne chmury, trochę oderwie od ponurej rzeczywistości.&lt;br /&gt;No to pojechaliśmy, nazbierać jabłek.&lt;br /&gt;Mamy tu na Śląsku miejsca, w których kiedyś mieszkali ludzie, ale z racji szkód górniczych, czy tam innych racji ( są np poniemieckie wsie, wysiedlone na skutek powojennych planów zagospodarowania terenu) ludzie zostali przeniesieni, domy zburzone, a sady częściowo zostały. Wydziczałe, nikomu niepotrzebne, rosna sobie jabłonie, śliwki, grusze, orzechy. My się tymi owocami chętnie opiekujemy :)&lt;br /&gt;Na rowerach za Racibórz byśmy chyba nie dali rady dojechać ( a tam bogactwo tego wszystkiego), ale do sąsiedniej osady- i owszem :)&lt;br /&gt;Przy pierwszej wycieczce się okazało, że jabłka to jeszcze nie bardzo, jeszcze kwasiory są i w dodatku jest ich malutko, gruszki takoż, ale wypatrzyłam zielone orzechy laskowe. Myślałam, że będą jeszcze puste, ale nie :) Nazbieraliśmy trochę, z myślą, że wrócimy po nie za tydzień, kiedy będa bardziej dojrzałe...&lt;br /&gt;Gdzie tam... w domu się z nimi szybko uporałam i zapragnęłam więcej. Poza tym okazało się, ze są już dojrzałe ostrężyny, a my nie mieliśmy w co ich nazbierać.&lt;br /&gt;No i dziś wróciliśmy po nie :)&lt;br /&gt;Po orzechy i ostrężyny.&lt;br /&gt;Uprzednio wzięlismy języki, to znaczy przesłuchaliśmy tatę na okoliczność jego wiedzy co do występowania w najbliższych rejonach wszelakich dóbr: jezyn, opuszczonych jabłoni, grusz, śliw oraz grzybów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tata zeznał, że całkiem niedaleko naszego miejsca pozyskiwania płatków róży, jabłek, orzechów itd&amp;nbsp; jest olbrzymia skarpa cała porośnięta jezynami.&lt;br /&gt;No to jedziemy :)&lt;br /&gt;Pojechaliśmy kawałek- spojrzałam do przodu, zobaczyłam ścieżkę, ostro wbijającą się w niebo, pełną dziur. Mówię lubemu, że ja nie dam rady. A on, ze dam.&lt;br /&gt;I co? Ano wykrakałam se, hi. Nie dałam rady, rower wepchnęłam na górę.&lt;br /&gt;Skarpę znaleźliśmy. Normalnie jakiś raj jeżynowy :) - W życiu nie widziałam ich tylu w jednym miejscu :)&lt;br /&gt;W 10 minut nazbieraliśmy pełne woreczki i zdecydowaliśmy odwrót. Nie mam chyba kawałka ciała, którego by nie pocięły komary i te wstrętne "słońskie" muchy. Jednym pacnięciem zabijałam po 4. Żarły przez koszulkę, przez szorty, już nie mówiąc o odsłoniętych partiach ciała. One się pewnie cieszyły, że jedzonko samo do nich przyszło, my niekoniecznie.&lt;br /&gt;W drodze powrotnej nazbieraliśmy jeszcze pęki dzikiej mięty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwaśne jabłka, a właściwie skórki z nich zainicjowały u mnie produkcję octu jabłkowego. Na razie pachnie jabłkowo, drożdżowo, octowo- niekoniecznie. Treść jabłkową zasłoiczkowałam w postaci musu jabłkowo- waniliowego.&lt;br /&gt;I tak pachnie w domu jabłkami, wanilią, cynamonem, miętą.&lt;br /&gt;Jeżyny zamroziłam- okazało się, że nie mam już w domu cukru. Tak, ze galaretka jeżynowa z bazylią i wanilią będzie z następnych jeżyn, które przywieziemy, jak tylko zdobędziemy gdzieś stroje astronautów, które ochronią nas przez zmasowanym atakiem latających i gryzących stworów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boli mnie wszystko- uda mi drżą, mam biedę się wyprostować, siedzieć zresztą też mam biedę, tak mnie dupa boli, łydki mam podrapane od jeżyn i pokrzyw, a bąble wkurzająco swędzą, mimo smarowania jakimś brosem, czy czymś tam.&lt;br /&gt;Pamięta ktoś może, czym się neutralizowało kwas mrówkowy, które te cholery wpuszczają? Octem, czy sokiem z cebuli? Czy mydłem? Bo tego środka z apteki to mi nie starczy na połowę pożartych miejsc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i tak pojechałabym jeszcze raz :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3701184348555215126?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3701184348555215126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/boli-mnie-cay-czowiek.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3701184348555215126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3701184348555215126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/boli-mnie-cay-czowiek.html' title='Boli mnie cały człowiek'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3251610722724259284</id><published>2011-08-06T13:47:00.000+02:00</published><updated>2011-08-06T13:47:21.719+02:00</updated><title type='text'>Wolność słowa</title><content type='html'>Porzygam się chyba, jak jeszcze raz przeczytam, że chamstwo, prostactwo, grubiaństwo i wbijanie szpil to walka o wartości wyższe- czyli o wolność słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo wygodne musi być to ubranie, skoro tyle gówna pod sobą skrywa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3251610722724259284?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3251610722724259284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/wolnosc-sowa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3251610722724259284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3251610722724259284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/wolnosc-sowa.html' title='Wolność słowa'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8931425462901459859</id><published>2011-08-01T11:51:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T11:51:35.598+02:00</updated><title type='text'>Aneks do poprzedniej notki</title><content type='html'>... czyli za kim luby odwraca głowę na letnim, wieczornym spacerze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano za Nią, hi&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Ze słowami "To Ona" odwraca się i idzie za zapachem :)&lt;br /&gt;Co miałam zrobić, hi Kazałam przyprowadzić do domu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--GZ64FKaeG8/TjZ2YN9EYfI/AAAAAAAAAH8/zrCLPfYWCXg/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0582.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/--GZ64FKaeG8/TjZ2YN9EYfI/AAAAAAAAAH8/zrCLPfYWCXg/s320/Zdj%25C4%2599cia-0582.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XkFS3p1xd70/TjZ2kxjMelI/AAAAAAAAAIA/1-_F0hwNZZ0/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0583.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-XkFS3p1xd70/TjZ2kxjMelI/AAAAAAAAAIA/1-_F0hwNZZ0/s320/Zdj%25C4%2599cia-0583.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maciejka :)&lt;br /&gt;Trochę licha, ale nasiona były z 1998 :D&lt;br /&gt;I tak cud, ze wykiełkowała i że kwitnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i naprawdę bardzo pięknie pachnie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8931425462901459859?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8931425462901459859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/aneks-do-poprzedniej-notki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8931425462901459859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8931425462901459859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/08/aneks-do-poprzedniej-notki.html' title='Aneks do poprzedniej notki'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--GZ64FKaeG8/TjZ2YN9EYfI/AAAAAAAAAH8/zrCLPfYWCXg/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0582.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-920553637589353198</id><published>2011-07-30T08:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T08:05:10.842+02:00</updated><title type='text'>A co piszczy w "trawie" ?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-82sgHGi1AaA/TjFIwHNa7sI/AAAAAAAAAHo/HfCj1R0cOwc/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0544.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-82sgHGi1AaA/TjFIwHNa7sI/AAAAAAAAAHo/HfCj1R0cOwc/s320/Zdj%25C4%2599cia-0544.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pamiętam powrót z jednych wakacji z dzieciństwa :)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Pojechałyśmy z siostrą na kolonie pod koniec czerwca, przyjechałyśmy w pierwszych dniach lipca i przywitał nas rozbująły wszystkimi kolorami ogródek ... Tak o swicie przywitał i wziął z totalnego zaskoku...&lt;br /&gt;Po bardzo długiej nieobecności, kiedy zostawiłam mój "ogródek" pod opieką tata ( teścia) przywitało nas...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FU83ykOQpPo/TjFKRNMCdLI/AAAAAAAAAHs/atf9rGhA5Ww/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0545.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-FU83ykOQpPo/TjFKRNMCdLI/AAAAAAAAAHs/atf9rGhA5Ww/s320/Zdj%25C4%2599cia-0545.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Tę czerwona papryczkę już zużyłam :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--L0ZBd9B-Qo/TjFKV2Nj1TI/AAAAAAAAAHw/wtSDQvcrq_g/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0548.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/--L0ZBd9B-Qo/TjFKV2Nj1TI/AAAAAAAAAHw/wtSDQvcrq_g/s320/Zdj%25C4%2599cia-0548.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nasturcja, która cóś mi tak nie szła najpierw.&lt;br /&gt;Ktoś pamięta&lt;a href="http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/rozmowki-domowe.html"&gt; truskawkę&lt;/a&gt; lubego?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CMEqbaKsWAs/TjFKeMxhNKI/AAAAAAAAAH0/j33pGpshRbw/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0549.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://1.bp.blogspot.com/-CMEqbaKsWAs/TjFKeMxhNKI/AAAAAAAAAH0/j33pGpshRbw/s320/Zdj%25C4%2599cia-0549.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Otóż przeżyła i nawet wydała owoc :) Na razie 3 owoce, ale jeszcze kilka będzie miała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Arb3LPOUQu4/TjFKkqibcbI/AAAAAAAAAH4/fCE4ftXKCFk/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0540.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-Arb3LPOUQu4/TjFKkqibcbI/AAAAAAAAAH4/fCE4ftXKCFk/s320/Zdj%25C4%2599cia-0540.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A to jest coś, w co ja nie wierzyłam zbytnio :)&lt;br /&gt;Dynia, Drodzy Państwo :) Dynia makaronowa, wyhodowana na balkonie.&lt;br /&gt;Nauczyłam się rozróżniać kwiaty męskie, z których dyniek nie będzie, za to można je usmażyć i zjeść. I tak właśnie usmażyłam i zjadłam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię sobie pójśc na balkon i podotykać najpierw bazylię, potem lawendę, a na koniec tymianek. Lubię ten zapach, który potem zostaje na rękach. Ciekawe, czy przy upale ten zapach pomieszanych ziół nie będzie przypadkiem zdolny mózgu w powietrze wysadzić :)&lt;br /&gt;Podczas naszej długiej nieobecności tata podlewał moje roślinki, ale nie usuwał liści od sałat i wszystkie zakwitły. Już wiem, jak się zbiera nasionka z musztardowca: robią się takie strączki, a w nich nasionka.&lt;br /&gt;Kilka dni temu wysiałam nowe i już musztardowiec wychylił małe łebki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze śmielsze plany na przyszły rok, o ile dożyję ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-920553637589353198?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/920553637589353198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/co-piszczy-w-trawie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/920553637589353198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/920553637589353198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/co-piszczy-w-trawie.html' title='A co piszczy w &quot;trawie&quot; ?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-82sgHGi1AaA/TjFIwHNa7sI/AAAAAAAAAHo/HfCj1R0cOwc/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0544.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3814222222144529464</id><published>2011-07-24T20:14:00.000+02:00</published><updated>2011-07-24T20:14:51.026+02:00</updated><title type='text'>Wbiło mnie w kanapę...</title><content type='html'>... oraz poraziło czterokończynowo.&lt;br /&gt;A to za sprawą utworu wokalnego pt "Dziunia"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza, kumasz? Dziunia w klubie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam niuni, szukam dziuni dzisiaj na bounce&lt;br /&gt;Gites lans, wie to dobrze każda z was&lt;br /&gt;Z telewizora mnie słoneczko trochę znasz&lt;br /&gt;Ja jestem Pewex złoto, hajs, lans i bounce&lt;br /&gt;Ja znam Borysa Szyca i znam Krzyśka Ibisza&lt;br /&gt;Pudziana i Majdana, Adasia Małysza&lt;br /&gt;Znam Dodę elektrodę, znam Wojewódzkiego&lt;br /&gt;Możesz mnie dzisiaj mieć, więc nie zmarnuj tego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza, kumasz? Dziunia w klubie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jestem Pewex, cukiereczku jestem tu&lt;br /&gt;Mogę być Twój, mogę szeptać "I love you"&lt;br /&gt;Możesz utulić Pewexika dziś do snu&lt;br /&gt;Możesz mnie dzisiaj mieć jaba daba du&lt;br /&gt;Wybiorę tą najlepszą, wybiorę najpiękniejszą&lt;br /&gt;Najbardziej zgrabną sexi dziunię najfajniejszą&lt;br /&gt;Niunieczki move your body, dziunieczki shake your body&lt;br /&gt;Nie wszystkie na raz, hej sikorki bez przesady!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza, kumasz? Dziunia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza, kumasz? Dziunia w klubie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elo niunie, elo dziunie, daję opis&lt;br /&gt;Skóra gładka, długie, długie czarne włosy&lt;br /&gt;Słodkie usta, słodka pupa, duże oczy&lt;br /&gt;Dziunia pełna rozkoszy, co mnie zaskoczy&lt;br /&gt;I am Pewex szakalaka bum bum joł&lt;br /&gt;Po melanżu będzie ostre "here we go"&lt;br /&gt;Brał Cię w aucie dziś nie będę, wolę home&lt;br /&gt;I am Pewex, będzie słodkie bum bum joł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza, kumasz? Dziunia w klubie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza dziunia, tutaj w klubie&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;Ja Tobie mówię, mówię&lt;br /&gt;I am najlepsza kumasz, dziunia,  w klubie.                      &lt;blockquote&gt;Na tego rodzaju muzyce się nie znam, ani w tej chwili nie oceniam głębi przekazu... Zastanowiła mnie sytuacja liryczna. &lt;/blockquote&gt;Naprawdę tak ubogi arsenał środków do podrywu jest obecnie? Ja rozumiem, że poza słowami istnieje cała lista niewerbalnych środków przekazu, ale laska to chyba zapalenia spojówek dostanie od trzepotania ( łomotania wręcz) rzęsami...- przynajmniej tak to widzę.&lt;br /&gt;Jakaś skromna wydaje mi się ta oprawa przed :D A gdzie jakiś flirt? niedopowiedzenie? oczekiwanie?&lt;br /&gt;Chyba rzeczywiście stara już jestem, jak Sukiennice :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3814222222144529464?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3814222222144529464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/wbio-mnie-w-kanape.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3814222222144529464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3814222222144529464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/wbio-mnie-w-kanape.html' title='Wbiło mnie w kanapę...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3483561149672828143</id><published>2011-07-23T11:28:00.001+02:00</published><updated>2011-07-24T10:50:08.924+02:00</updated><title type='text'>Będę z dumą nosić to wyróżnienie :)</title><content type='html'>&lt;a href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAMgAAADICAIAAAAiOjnJAAAgAElEQVR4nOy9d5gc1ZX/fSZqQBKsMSAyGJAxSYBQGk3o7kq3csfpSZKQcPYa7J/tXWyv467XaQHb6wDGBq/XEdt4bZOVhQABIgiQEMrSaELnrq7qVFVddd4/aqYZAxrQvKtlw3yfeebp6amuqZ769LnnnnvOuYAzmtEJELzTFzCj/52aAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IZsCa0QnRDFgzOiGaAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IZsCa0QnRDFgzOiGaAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IpgOWbdu1Ws11XUSs1Wq1Ws00zTce5rqu4ziWZSFitVr1nvSOL5fLb/NvlcvlWq1m2/axDvDO7zjO5D9Rf9513Uql4j1fKBQmn7P+8vrFe9dWv/j69xlNQ8cNluu63j2bfL8rlcpvfvObj3zkI/Pnz29paQGAM888MxQK3XrrrYcOHfKOyWQy3gPDMKY4v8dH/eS2bdu2XYfjTVUnZjLx3o+O43iXl8/nETGbzTqO49HjOE6dsPozdbZM09R1/Xj/OTOqa5pDoXf7DcNwHGfz5s2hUAgAGhsbGxsb4a91wQUX/Pa3v00kEt6rPFtVty5vVK1WO/nkkwFgzpw53/nOd976DQCcfvrp9957b7VanWxgXNf1PgPeA0RMpVKnnXZaW1ubd51z586dNWsWADQ0NDQ1NU2+8tbW1paWlra2Np/PN73/z4yOG6xsNuvdp1KphIg7duyYN28eAMybN++b3/zm8PBwfWS5//77RVEEgJaWll/+8pfHcU0AHlvLli3zbNUUQ5LHwcMPP4yI1oRM05w8etYvyeNmzpw5TRPyPg+tra2T8Wpubm5sbDzppJO6u7uP9/8zI0/TsVjFYtF7kMvlzjjjjDlz5ixZsiSXy3k2ow6B4ziGYXzqU59qbm4GgLVr19ZqNW8YnUK1Wq2tra1uObZv3+667hQWrqWlpbGx0Tu5N/DVVS6X62NopVKxLKuhoeGUU075y1/+4h3pfXddtz5o1i++UqnU3+aMpqHpgOU4jncDvvSlLzU0NFx00UVHjx71nvG8dW8A8g6u1WqrV69ubm6eP3++ZVmeG/Q6AibLdV2PKlVVm5qabr75ZpzwxN/8DQA0NDRs2bKl/ky1WvVcNO9i6ubKtm3vzOvWrfMcrLqD772j142kjuNM7dvNaAodN1jefTJNc8+ePZ4p+v73v4+IjuPUgXudduzY4d3R73//+47jvOkUsq5qtXraaacBwJ133tnU1HTuuefWpwtvqtbW1ubmZs9i1c9QB9eyrMkQz5o1q6GhYd26dZNngvXjvYMty6pUKjPzwf+fmqbz7jjO1772NQB4z3veU78x9QnXZHm+zpo1a5qbm30+n3fM1LcNAJpbWx5d98iqgf4mgJ/97G4Ha+giTnqR91MNERqaARoffPB+RBtdC+0qlgy0qmhWsVLBvIbFIuaymMtj2ZrX0DQX4Pm1j6JhYL6Amo7FEpYtNMpoO3ap5DhOyayatuUiWlbNcbD+d70/V0PHnXwFM/gdQ8cNlmeZLMu6/vrr29ra/v7v/77uoBzreES87777GhoaAGD//v1v9QcQoBFmNf/HA3/85V13tgHIQd5GCy0Ly6ZbQ8vGmoPFqm0iVhFh1lxoal2/4UFEvVJKopHCUh6TIzg6jDuex0cfNX/+b8a/3Hr0C1/Z/LFPLwW4CuD2SPipm28e+uwXKt/+Dv7qD/jMy5jQUatiqWza1XRZM8xKDdE0x1GqlS0X0UQsoV1Gy8Kaiw66iA6ig+jWAfN+nhHi9OJYtm0PDw+ffvrpnr+CiFP4Ip5xKhQK3oTrtttum/p4dLCpcRY0wpPbn3D03HnvPuWkU1te3vsSug7WHBfRdtG2sGhUK45TRYSW2S2tJ2975M9YzaKexN0v27+79+Atn98WH9gsKBsodtNy3/Yly1+g+PXhQRpgIcDt7Use54SXugIvLvc920U/yYQ2hlYe/vYd+OohLBpo6mhXqrpuW4guooV22aohmogGmmU0K26lXC2hg1gbB8uzZIgOuvaMDfN03GB5fvHatWu9WZs3dXrjCPhGdXZ2AsCHP/zhqS0cOtgMTQ0Aj2/egFblAzcMQhP883e+YaNrIlYQizUXqw7aaJmVYrkE0HL+nNP2/Oa3+NhjyW9/d1t45TPt4p5lfCIQSVFhTeovKH15PnhIDa/vX9EN0AHwb/7AvlA0owZzQTkpicNEPUKizy8mm5ewyc9/FZ9/DnMJLKZdWy87ZdOqWbZTQ7TRrVqVmms7WLNts26xPGNmzoD115oOWIj4jW98AwCuuuoqfBvrHq7rmqb5pS996aSTTqIoaor1GUR0XARobGlo3LJuXa1SfOn57Sed3HLBJRcapllGLCOWbBurJlqWq2Wxop/c0HweNP5bOL5WCG5YTB/wR8vcoEP3lZZL5S6lxvVUuYhO8/tF6c/xnusBlgDc3bF8tySneC5DAmmmO03TGi0YXXKFi7/awT3B8LV7foqjBzB3FLFsO5aNWPMGO9N2KhWralqWVfexaogVxKoHVs2ZAcvTNJ33NWvWNDY2rly58k0d9snysLNt+wc/+AEANDU1TXF8DbGCLrS1NACsf+ghdB207evmXz63sW3jpq0WYqVquY6NdgX1FFY0LGZPAzgP4K6ly18SwqNiny4O6nREZ9SSHM1zks4oeYrP+al9gvDnvtg1ANcA3BXoeDWqpmUux3fmmeUFkaqGlALD64xSlmKHaXnTMl/y69/CQhbLml0plsxq2TIdx0HLxbLlVmuO7U4Gq4hYQccbrGfA8jQd5x0RvTWcr3zlK4ho2/YUEYR6mPGhhx6aPXt2S0sLHjsu5X36oRlaGxvuv+8+p2a5ln3Ht793ErQMDK6uIaKLWCmjU8RqDlNHX/nVPfMArm6A33Z072OU0W6lSnqLQiTF8KMcN0RRKYbTWaHMC6Oh4EP9sWsBrgP4KUUd6O0rBBWd+LP+9gzbpUkky7IYX5Gn+FSAz4b6t3Rz2z/xKUxnsFhC26xWy5ZloYVoveZaebIRi+hU0EFnBqzXNM2hsKurCwDuuOMOPEaUYbIsyyqXyxs2bPAW6bLZ7LGOdBFr6EADnNLS9tij603bqiGODicboOWMs84/dHgYHcSygZU8Hno1/8Mf/FyRzge4FODfFy0ek2M5n1rolPKMXFDUdEgeEbksEXRWqLJ8Sg1v7uvvAFgKcPcSclBaaQjxEqcUaDbLkLwgZYk01BUYI2SMkAQvHqTJLloZ+X9fwL1DWLbQtU27iqaDJmIN3dr41SJiDZ0SOtUZsP5a0xkKXde95JJLGhsbf/Ob37yd472UgWKx6EXJH3rooSlAtB2rtaVpNjQ/uWFz1bQ1s1pBDMb6oHHWz3/+i7KmoVnG1Ij1618+0uFbq4TOArgA4JdLlqaUmO5Xa3TYFMNpluRCSlLiNSLqNF/yswlB3Rof9AMsBrhjEbeb7cvRPSU6aDCSxqpZTh3p5lOckhCFhEiSLGOIQZ2PbrmmE//t97jnEJpl0y6bpj3uStnjYS0XnRo6VXTsGbD+WtMJN+CbLaRMofrA58XfH3rooan99yaAOdC89ZH1lYpZQRwxivfe/+Cs1tmLFix0zRIW8vj7Pz66PJCNDj4fjZ8FcDrAz5cuTapx3R+yfKGijy9xUp6QNMvqrFTilGKAjPDBJ3tXLQW4GuD27q7d4b5RStJpscioeTqYYaIGP5DwB9OccrSbSlNswsfkhNBBLrKuS8KN27CQR7RMdErOa7FZG9FFx0V7PNbg1J38GU13KPSCUuvWrfOy/KaYGFqWVV9CbmhoaGlpWb9+/RTndxEbANqgYesj6xHRRqwgjmTz551z/lmnnDq6eye+/NJWqWd/t2wGB55XwmcDnA7wb8vaE2pfwR8x/SHDJ5Y4Kc8JaZbkOUUnQY0WjgrhJ3pXLwJ4H8BnupZvXLFyV9+KnZHYy6GeV3pvfDm6ek/8Q/tiN+5W468Sudy7IsMqKb+kKyt3dar7P/J3mM04xWwZLQPRqNZcRBvRHg9f2eh57s5MLP41TWet0LIsL+Hk0UcfRUTbtqcAq/5bx3EaGxtbWlrWrl17rOO9mBA0NzcDbHzwEXTRNM1q1XIc5zOf/n9zAW7/2MfW3/TpnYFoke5JdrA74/3nA5wF8IslnQl1IE3HdDqSocWcKCVEYZQnCUFJi8EkJx2Qo4/13bgA4EI4aR60XgBwOcClABcAXAxwIcB8gGsB2gE+3ta2U4pmuFh6kYjsqiLVt/7aLtzyGBbzhqUb6OpWrfba8o6NaKPjvM6jn9Fxg+Wt1La2tnqZMG8/hbdWq3l5Tg8//PCxAqQuYrlWg6amJoC1DzyE6DiOXSkXHbO6/9VdZ7c0t7fNvms5mwt/qOKPFQLSS+GeiwDOA/j1ou6kMpimYxoTSdFSVlSSgjDKkySvpMXgGCftVaKbBm68GuACaDsbZl0KcDXAewHOnwDrPQBXAiwFuLmtdY8aNZR+o11Fqh+Z3p3L2B2f/BTm0yUtpaFlIlZr42s4LtqIFtYcbxCc4aquafpYbW1tzc3N69at8xIBpgbLcRwvW8bLp/NWgY59MDZAYxPAww894KJdQ9tGs2aXsWrEli2+DOBHi7uHhMEK02sElFeCPZcAXAjwu4XdWXFQ88eKVCQfkHSiaJyg0cSglSIXzDLCATm8aeDG6wCuBPhcZ/vmvv4Xo7GnFenpoLy9d+CZnsGXYytfDfftC4b281w5GtM4QQ8IFVot+YWsHHmow4+btmAho1cMG1ErltBFdP8KLHfGxZqk6cSxKpVKc3NzQ0PD+vXr3zJxDydS0T2L5bn8Uy3puNgAzc2NLY888lClVq5gsegadjWPpfK3egcuA1jZ3DYUXm2Q3uF2al/fqosBzv9rsLKUqPOSwZJigDUDkskoBYocloKbBlYvBLga4Pv+zoPxvhQRMxyXE4WMEs4okURAyvqEiiDlA/5CIJANBIpqKMeL2UAgJ0ovUvzBz30ZDcMxyzVEo1JFB9G1XS+05djooLeeOAOWp+k476Zpvvvd7/bmd2/nJd4c0LIsL015+/btxwqoek4xNDQ3tLQ+suFRC6tVLOloYK2I+8fuokJLmmABwJOMOsJEE3zoufjAuQBnAfxycXdSGUzRsSwbGeX4rCRoHKdTjBUgNVooBtgjkrJlYNUigKUAdyyn9oQGxmg5y5BkIDAaYDNEyTNKgRJMTtS7fSYhBcInguF9hB3hfSme1UJ924QePHwUTdNFtDzr5NguWi5a3hKhjVhFfOtF0/8bmuaSzqJFi5qbm++9914v7D7FUGiaZqlUcl23XC57+eZ79uw5VhzL9TJhmhobWpoffvQRC20LrTIaWMk737vnUTq48oKzFwHcftHlu6W+ETH0bE/vWQBnTjjvSSaS4UJHeS6h8BmeK9CMGRBqtFTys8OC8lj/qqUASwB+vCxwJHRDjosWiWJwfJ4T8pyQ9XOmGEQlbPhpm5fTAeaoqIxEo0d4fy4o6Xz4yXYKH1yHmQzWatZrK9C2i7YHljkD1iRN08eiKAoAvvnNb+JEVcUU8hIiNmzY4K0V4rGzIWqIhVoZmqClqfnRh9d6q7+1UhYTh3ZHorsY8qPuzgUABBofj33g1S56b1/feQBnAfy+PTAqxHIknGHlpCSOyFxS5LIMKdKKSQdLfmGEDz7Rt2oZwPUAP+3uPiT0FKlIhZIqDJ8nXJpjNI7orKCzksFIBq3ojJLl1CSvDHNkiKIqanQfxR759Gcwk0I9V/Oyd9wJjGoOOs6MxZqsaea8K4rS1NT05S9/GSdWD4+luhN2//33A8C73vWuyRnxr5OLTtW1oBlaGho3rNtc9uLYpQKue2Db9ddkFHFbvE+GxgUAd7PhI2LwFTV0IcDZAH9YFkjwkQIbzjNyRuQTEpcWSJolBq1WmZAekIaFsAfWQoC7fJ2HhFg5EDIDSoXhszyX4pg8IRonaKyksYrOqDqjaqya5ZQxThpmuKKkDjHs0fffiIf3e2BV6xi5Hli2PeNjTdI0K6FvueWWpqamG2+8MZfLTb1QWC8ZveOOOwBgyZIlpmkem0UH0WltaWqAxvWbHs/X0LFdLOQOfOnzu7vbczx/qH/1V95z+aUAN5xz4eFgfH904EKAcyfAMpiwQckaEbMeJbRQpNQSG9Io6bAU9nysBQA/CnTuk2I6HSrSSpHjMzyXJEyWkDwnZImU5ZQ8p+Q5JcspGaIkiJzkBJ2XxoiwMxLBl3dgSXfQtVy03L8Ca8Z5n6xpZpD+y7/8S1NT0xVXXIFvNRR62HkstrW1rVixYkoL56Bjz25sAmh+aOOWvOOiZeLeV7eoUikeTQeoEbHvgYB6DcBCgKc5eVff6vMBzpsAq8iESwG5yIo6SwxGKFCCQatFNpKl5f1K2JsVXgXwQ6r7Vbk3z0YMWjU4McMLKY7Nc4LGSh5PeVatg5XmlSyRdFbIispTFI2bNmLZqLnjfvsMWMfSdGaFjuOsX7/ec5hM06xWq1Os/dWL1hmGaW5uvv3226fKhnAdNM3Z0ADQ8qe16w100CzjH+/bsnSpJksGI+SZ+Kvh1b1nzLsc4KdXXrd1YM25AOcD3LcskOBjRTpaCihFVjYYwWCkQkDS6VCBRFKsvFcNbxxcvdCzWP7AK/Jglo3rdKTIqBqr5GjBoJUirXgjoE6HvAceXhqRdZrXpOAT7Z34699gybBt03HQS8oaB8udAeuvNB2L5ZVwzZ49GwDuv/9+nLLuDxFt29Z1fc6cOQDw+OOPT149fMPZHaxW2wAaGmf9x8NrTddCLZP4/Odebm9PBgJVouQ61JHQ+7+3rPM6gFWNLWv/9pOnA5w/brFiBhM1AorByZ4brlGvB2sRwHUAd/roV+TBNNerMZEiE9QZpRCQypRSplSDVnVm/LvGKhqr5GhJZ6UiLRhi8JmlXaVbv4tFw7aqjoNOPZXBcdB1ZsCarGkOhbVajed5APjoRz/6li+p1Wp/+tOfAODss88eHR2dqq7QdbBmzQJoapr96NpNaJZxaN92VUwyVJ5lCxTJdEgJYXCb1BMDuB7gWytXzJ7wsUaFWIGNFmglR9QMkbKckqVljYnoXCzNyAfk8KaB1YsBrgf4sc+3S+lPknieDRmsqrOSHhAqlFSmFG8+aDCSzkqeL58JCBolVThZJ8quzsDILZ/HQt6uFN03A8ueAWtC04m8e/bpy1/+clNT0znnnPOW4YZyubx69eqWlhZVVfEtZpEOulYTQEvznMc2PI7FAu58fv3i66qymA0EcgHWkvqSVHRYWfGteRdeAdB95fwmgLMA7l0eGBFiGhfNM0pGUJOClOaVNCPrdKTIxnK0fFAKbxlYtRRgGcDdXd27lN4EH8tyaoGTDUbQA6RCSWVK0hlFYyWdFXSWaBzROCHr4zW/WCVKgZMPdnMHP/oJzGftShFr6M6AdWxNM9yAiKVSyStZ/trXvjY5glBfOnRd16tN3bdvn5dm88Mf/rB+zLHObTllaISmxrZNf3kUC/mxu37wIu0rElpnWIMTNS440iUWhL517fSlAGe9axa0wLmNcM+iZSNST5aN5BhlhBHGBDHJSSm/YNAh3a/qlLyXldb39HUAcAC/9fteVWJHAkKWV3MM0Wne5MQKJZRpz3+vg8VpHNEZRfOLVUEtC8Hhbn5HzwDqeXSt8bCoi67rolND1znetcK3XGP9H63jBssr3vKg+fCHP9zU1HT66ad7ie3VarXuPNUfm6a5YsUKAJg/f/7UMXpEdNEpYwVaoaWpbftDG1Ar7P/ql3b4lpd5olG0zgoFMZwICAYTfoFWxVPmngwATfBugLsXLxlTenIkXOCCSU7KioouRXQSqnKxChUuMeqQFHpi5SofQAfA3T7fi30rX1EjB9TQIUVNhSIpKZgQ1BFRPaSEDiqhIVkdlpQhWRqRpBxRdUYpEknjhKRPfDk2+Aawah5YeJzmagas18t13UKhUK1WNU27/PLLm5ubr7zyylwu56VeVavVui9frVbXrFnj5fdt2rTJ8668FZ43PXMNHd0pQTM0QeOOB9fi0eFtN6zaxzIGyxUCTIEiuhzKEClFiwci/f+48PqzAJob4DSAexYtGlOjaUYt0HKG5gu8olFSkVIrVLgUUIq0lAhGnhgcXAzQ2Qhf8HX/Pt6/dmBw86rBx1cNbOvvWy+KT/X0Pd47sHFgxYbBgS39fY/3xR/r73k+Fj3CyToJ6ryUZ/mcT35RjePoEXQraDtoo+Oi4+XAu8dXA+1OaBr///8RmmYGaT2+8Pjjj5999tmNjY3nnnvuV7/61b1793ouV7lc/t3vfidJEgCccsopXtlFHbhjVULX0KmiDSc3zmpq3PXgI/jci2tpIR2MZrvpIi0UKFIQBE1Wkgw/FO29Xw4tBpgHcBHAve3LctFeTQgbrJruZvIUl+tiy5RSpFSDVkqclI32PNvX7wNYArAIYDHAMoBlAB0ABCAA4APoBFgMsBigA6AToBNABHjq+vaxbjbNkixDdEp5QYjg4X2I1XGw0HWwhq41Xrr6NuS+PR3vffnvpulYLG+M89oVIeILL7ywcOHCpqam5glNbpB38cUXf/3rX/dIqlQqHpHHAstFJ1vJzz19TkszvPTHP+KGbesX+VN8tMQGK5xaYLgUS2uqlCL8EUnZFV7x6VPPvgbgOoDfXX71MM0nKaHAyXmKq/BKpoM2KLnABQ0xXGC4wxS9tZvuB+gCuA5g2QRMXQAMAAXg/2uwfAA+AAXg6es7R30kxY0vEL3AB/HAbsTyZLBcnADrrXh4m1T9LwBuOj5W/fHkvo/33HNPPB6fN2+el3Q1d+5cQshtt9128OBBnMhxqHcWnSJtpoZO1SkjljCbKn3jBzuWSm78w9kusUxUjSNjrD+jkBzPjzFCQh3484JuASAC8PD8a8b8pCCGS3I4S3MFhrPlsE6UUZofI0KWZTK8oA188Hm578m+9z+28oNPDbz/6YHVm+MDj/cOvLBizfb4qm09N2zpXbN2cM3awTVbetc8Eb9hW3zFjnDfUSGqSZGkIKQ4YgSUFzgV97/iukWsvTlYnjv/dlRv/DTFb9+o6d3m/3pN02K9LiI6+T3X6XFdt+5UTf6PlMvlKSL1tmOZtVK5mkY9Z33xO3sXShl/vMT1aJSUJWRMDCTEgMFyFVouCf37/T0vhD/8tLhSUweLrJzj5RThxwKBPCFZhqSIOCRIo6pSkMUMRScDoQTpHxJ7h5X4mBwbltSDgnRYllPBaCYYH5JiB5T4K6HeV0K9B+X4kBQbFiOjQiivxrNCaJQnacIbAWUnH8bhfYhFrNmvB8s5DrDqoMyANS5vFPPo8ZZrXNf1xrh6t7666r0hvcPqxnyKfKySVS5ZRrWawWxq6IO3HGiPJMmKI2zkIC0cUZQDMXmvxGZYuSb2WWQgRwb3cP17uHiOhHM+rigEC1Iww/F5SSwoaiEcHpHVIZ4vKGqBDw53qQV+MOOXM90kFyCGIOcFYSwQSPlpnZeyREry6ogYGhVCeTak06EsF8pwIU3uSfJKUiQ5WcwHxOeJikf2uW7RGwpd16urnwDLGX+m/l69L8et112gg65bc7Bmo2WjaaNpYcXEUgWLJTQMLOpo6GjoqBfRKGPZRNNEu4pO1XVsx3FqE0GN16IbLqLrTDRR+u/SSmk6AVLXdb0WjF7zu/qvarWa12p76maQx5Lruja6hlutoomujkcPv3DDTdu7wzuE3t0DNz4d6nmqt//xgYFnegd2Cz0jTNwgKwtcX16NJhRpmGOzglj2yyWfZIjhBE0yvJCgmBxRs3wwxQUTYt9Rdc2wtDLNqAavakpkiGHzcnCMYTOCmBH5MYFPiNIokRKUXGZ7CoGeMan/IBcdYRVNCWUlPkmYBE0e50UspLFW9TqBWFXTdqoVt2yj5ZoOOmg7lo2WaVdLpYpVHTdjZg2LNSzYTmk8+9RG28aKhcMJzGi47xBufhJ/+we88y73e7fjd7+F370V77wH73sE94+hVsJKBu1c1cjajqW7NR2x7KKJWHCcKiLaDtZsRAuximgh2q7XHa7etstxvCadtm17rcunWPx4o6/ydrLP36jp70xRLBY97+ro0aM4qdk6Tlp4nrow9XVyXddB10SsYrVm6pgc/VV88M5r2796zgUCAA9AAagAHzjlXT+86vpn1RVH5NUjdETjSJbxJUUuTXiHDSPpybNqVgxmiTTWSWX9XIGE8pGVL3HRx+S+5yMrR/iwTpS8HB5hiSaqaYrNiUJK4o+y1GGWHqb5JKua0TX7A+GXQiteja8eIsG8oCRZeoz1j3L8M7EYFrNoV7GMNc1CFwtlrYJWGU2rZKOFVatiulXHS/hzxisOqzZWalhDdEwLLQtLRdy1O/O7P+755u0P9KzcpPRsp5UXutnnOn3Pdba/3Ln4xa72rcsD97Vzvw6t/MNHP3nwV/fg6H40NCwVK5VSCV3DdgzHLSFmK2WsWGiaHlguVsfHZRwHy7YdnCjCe8sW1J7qvdYty3o7DareVNOpK/R8ds8maZo2b968xsbGbdu2edft1eS85dW/Ua7rooMTfrC97uE/zp8FlwEsA/AD+AACAIsBrgC4HIAH+MmV7YfUlRUhorV36SwpEskmoZrUk2TlrBqpqNEiUcpETQT4Z5f4Pg7QBRAG2CdHDFYtE9WgRIuSS11shYgazxfUYFIS02LwCCe/JIQ+DS0KwAqAIT6mU0oyEBhj6RGW7FqzBstZyyl7larpkZGTTmmDU5thFpwEbSdDS2tLU2MztDQ3tjXNam2Y1dzQ1tjU1tjQelJz2xlNTecCxM8884G+/m3R+KalHU9cs+wQHR6hIxkmnOHDw2roiKKMEmY/zz8V66UBFn9gwgEAACAASURBVAN8bVHXI7S0Pdhb/te7MJXHUtnM52zbLNmmXrNLto22g5WqV9lho1VDu149692DdDpN03RbW1tHR0cul8O3MkLVanXv3r1z585tbm7+zne+85ZLdm+q6Vusesthr9z+0Ucf9Z7xqKq7U29frutiDbGEaOH6jevefWrr+QBLAT5xwbn3Ev7pG96/Idb/4IpV3/J1h8887WqADoDvXnJ5Qu1Ld3FagKvwSpmVCoyYIHJKChliWGclnRXSvHRIjX6yte0SgGsBtglyhpWrjGIHZMcnmB2sxYoGxxcUdZTj83xoSIo8FY+rANcArJxz0hGp1wiE0xRJEf4gxR28+SasZCuO4VaraCPWHGgAaAWY3TqncfapjXMaAKABZjc2nQKNpwKcAXAuNNQLYjsAbmpqeorjRmQ1xxCHD9p00KZCFqsavJpUQmNKMMfLQ1Lo8d4V7QALAO7oIsPqwL7F9NNd/L5PfQ4PHUWjiHa1hnbJrLqI6GCtanpFjibaNa+AdgKsXE5DxEceeaShoWHOnDnbtm3TdX0KsDwTddtttwHA3/zN33i+jaZpx4vHNJ33+kXUajWv4/6GDRs8mLxu7577dVyeluuOu7ipQ0cXXHnp6QAhgBfiK/cHe5PB/lGxZ1Tue5WL7omu2ihGP3HGvKsArgT490WLj0T60rxSoEiFiBkfnebkFKfoQkgjcoYnwwIZ6+n7xvkXvgfgYoDf+7qGBNng5Bot1bp5s5uYjOSl+x3tpjS/dIgN/kmWlwBcDnDLgvftVwc0JpYjalpRX+6mhj77WSymLUtD20bLwVK1DQBaG/+89mHXQcfGGqJlVbFYRK2II2l8ekf59jueiQxu46QdvLxTFA+G1HRPbJTjsiyrUYzhpw0/XQjQeYrJcGKOqGUulFL6nh54fwfAcoC7lvhH2DCGBjNybO2ijsP/8FU8NIR6quaU0LHRtHG8LBsn/PqJiNr4LNX1BplLL720oaFhcHAQp+zA6LquYRjnn39+Y2PjBz/4QW/jo2m4WdO0WMVise6he5vnrFu3zku08gZKbz54XEZrHKwafvnvPjO7AZa2Nd7fzaSUvrLcY1BilYSLlFrh4lk2PhZctVkKr7j4zEsBgi2Nm+N9I6F4ojtgS4pBcxlazLCKLoR0JZyPBceCYjrS85uFyy4BOBfgX66+8lVVzQlKlZUqlFCi+AJFNE7IiVKG5m2uZ1jovaOr830A7wO4tWPZIXVQYyIGH9KUyPblgfTXvoGFdK2ax5qNVQuL5TmtrQDw6Ib1Ljp2pWgmk6jrWDBw67a9n/vKU3JsJyUf9pEMLeYYUpTUoqqmCTcWCFRDoQIhOhsocL4cCWRZKseQQkAyfNIQF9224kOdAMsAft7OpKVoyc8m/Wwq2nf/de25H/wItTE082iaWLWqNaeKaL4ut2KiL5xtjjck/9nPftbQ0NDa2uo5T8e6C7Zt33fffV6l+/DwsPfkfwVYk2H3/EGvcH7Dhg1vPOB4LZbrunv37j3t5FmnAtzRF32aEgwhMhYIJAN+g5CKIFVo2SQ9GhM7FOy/m+m+DuBCgC90LH05Ek9zosXzDicW/LzBBjOUNEQxh6TAUZnNS5EXlb5F0HAhwCfOPuv5SCQZDOc5IcfzOV4cpegMkdK8kGWkGt1ziIrecskllwN0AjysRhJyv9GtVCipJEafX0Zb37sTCwW7rNtWGdExnRo0QMus5j//5T7bLmAxjdkE/v73r3z85iel0NOdzAFayiiRDFGyRMpQbJ7idFYoEinP8mUllKbpgshklcBYkEqonMGJZUoxAsohIbb1xo8uBFgCcM9y6oikVEXJkKQxTtpN8duicdy+FStZzGXRcqquW0SsTgJrIpkHsYa2Ob4BzNDQkNeP+Otf//rUd0GWZQBYvny590x9ieW4NB2L5VVD1C2T1yDkkUceeeORU2xV8kZ5s8Kvf/tbrQAdZ525+xvffL6Tqyo9o1RgyLe8rIjpru4qLbt8T3KJkAut2jWw8kPz3n0hAHXGaVsUtRzv0/z+GkvKAbHIBAtcMMHyYyEypnKJLnafMrgU4H0Aq2efsj0WHw1F0oRPS1JKlo4E6DQvpQif54MortzP933w7HMvBxAAno0O5KV4oYMUuhlNCD/dQfCnv8ZiuVLWS1bZRKdQq0JzQ9uslq0P/BmNFO7cvvvmjz3LkRe6AyOimiFKhuY1TsizfI4hBSJqNCkwfEUMpf28xioFXskJbEqmhxVqTGR1WqwElCKtHFZ61q56v5fa/+Pl/iPBkM5x6QCT56RqbHDjkmU7/u5TeGQ/5tJoGBNNUNGeFOIab4hac9Bx6/shfPaznz355JPnz58/xWx9//79s2bNam1tvffee1+3yd5xaZp1hZN/9Jz3tWvXTn7yLS/ldZFSL+Jq2tb1HV1zGpt+cfPfv/T/vvBCl5jnIzlRGgn4NI4rc0KNCZX8wSwVy8qr9geiv7im8yKAywAeCHBHWL4kC0WKMvxciVGNgJKl+FESSHABR47tokMfv/za9wJ0AGyPDYyp0bwgJXh+hHBjDNGkYIYXdCmSoqKvhm9oB3gfwN+dcfZznKJJEc1PJ2n6iKL8aVEnbnsOy+WiVa44polOCWvQCO+a1frUPT878OWvbA3QQ7KXZihkeJInROe4Ms2Vaa7IEJ0VskTIEClD1CwX0piIxoTynJQlJMtzGkfKlFIJKEVaOiKH1q5YuRDgGoA7OgNDSrhIC0VGLdBKgZMLvf0bfBRuWI9aFh2raplF0/Gq/b0BERHHG6I6judmeVP1Q4cOecXo9Y559aiQaZqVSqVWq33mM5+ZNWvWe9/7Xi+m7e3c8V9hsf6zwPJC86Zp1sP3iJhMp9pOOWU2wJFf/mHnxz77UreaJ7G8HEzxXIKiNJpUaFX3q2k6Zsirivyq7XTvVQAXA9x5+TUHiFCQxTJPDEYoMWopoOgBIcsyOYZxhcheJvjFxe3vBWgHeIhRx0K9WSKlRDklyklK0IiaZ3lNCA1zsU0kvBBgPsCtl1zxKh8e8TOWqlaj4QOSdD/F4c7dWC1VvVBkpWjp2lknnzwP4Iud/g2dgSQj5jlF89KaOaJzXJFhygxToZkywxgsl+eEDJEyXCjDRfJMPM/EslwozykGI5RpoRJQKgGlQgkjorqlb8USgGsAftQVGFKiRVoxmGiBChaJlOPFHUu6s1/4RxwdQtNwLdOy0XHRdieB5Tjo2Oja6Lj1bWYMw7jhhhsAIBKJeHl1ddPlxRTGxsbOPfdcALj11lvxbZQiT6F3DKzJR9bx2rBufTPAxW2z8fDI8x+4+TAbLYvxjCAe5QLDhEoLpCwES3Qw75MNpkcX+3dH14Tedd5lAF887ax9wUhGEcuyXGD4AiWUKaUUEIscb9BcjQkd5kI/5YQrARYDfPeqZSPxFSki5gRFl0M5v6gHpBLFa0Q9rPTevXCZ1zrrt+3+Q3JM64mO+DuzXV3DvPDyBz+CiTGrkCroKazoODKaf+zpq6BpPsCdRDkQjWY4Pk1CGS6SZ1WdlYoMKTKMwVEG59eJX+cog+V0VtBYNctG0lw8SeJJEstyoTKlWH7JDChmQLL9JEOUp3v6fAALAe7oDBxWenRGzZKeNBuuSko+QCd94pOUgi+9iBUdazai1/VmfDQcD8u6Nrq2bVqu69ZXbzdv3gwAs2bNGh4eru8g5N2LWq3m1X6ef/75Y2Nj3nzQm4RNI0z6Tg6F9cv13natVrv92986CcB30QWYyW4ZWDVCemwSSTHMGOtPEiYrkKIolYla9Ev5bj7Fyi+H+z9++cIrANZA096evjGBL0lSgYgGJxdpqUxJFU4u0oIZUEa50IaeeCfA1QAfOuOCg4Nrxng5JwSLQjjvk4t+2aalHFH3RPo+f+6FlwIsAHhM6RlWYkOEPdLdbkriIZZ99kMfwKOHUU+hkcOXXnz281/6WXjV9QCLAL67uPNVjiuKYpZTM1wkz4Z0RnktxZkw3pfBcgYj6IySZ9UMF0qTSJpEsmzEoNUypZQppUJ5YElP98R9ANcD3NkZGJJ7NFZN8T0JLlzixbwv4Ch9j1/vr/zqXjQMrFRcd3xNZ6Jr18RuBo5jm+PceGtxhUJhwYIFAPDpT38aESdDUywWOzo6Zs2addNNN+GEuXo7OwG+qd4xsGzbnvxZ8V71kQ+sOaMVPiZTmDm6ecVAglEsn5j3BYqELtF0iaYLLGsQUqV5g+YyPLe7N/65Re3vBRAAXurtP0rEAsOlKCrLEI2VdFYq8arBSCWflGaDe/sGVje3XAIQaJn70uANw5Ka5RSdUTS/UqGDLqfmxdCOaO8NrW3zAdiW1p09q1JiLM1LpXCoHAltWXLdS5/9JGaG8cUXnJ//cmMns7WLe2LNTcsBrgO4q4PO9vblu7qKtGAwksaO11JnOTXLqV4FbJ5T8pyU56Q8J2gc8bpFGLSqMaEMUTJE0lipSAsVioyK0sbB+GKAawHu6vCNSlGDVlJ8dIxX8hST7fJVlfhOv/zy334GE2k0CnatXMVadbzAwx5vVTLewLJe8DE+Q//Rj340a9as008/vd5H3bIsTdO2bdvW1NQ0e/Zsb4/IupE7XkI8vcM+lveBqI/0qkjedRJ893N/i6lDj994wyilOF1y1ceaLG8TscryGsNoDGOyfJXlNYkcHIj/8/Lu9wH4AJ7p60sqYZ3mk4FAkmUyHJ8lkiaE8oxcCEhpRkpEe2676JILAS6Hpo2h6FExmGfVgk/S6UiJi1pESUnBLcEgD3AZwAfPf8/e2MosCWdpOceKKY49GJTwNz/Hxzcf+PjNG5Z0poTgEV7ZGl/RBbAc4J4ubh/LVVi68pqfLqV5JU3UDBfKcqE8G8qzHmGSxgk6xxUZrshwXmlQmpeSgpAlksYJOksOqdLalfFFAAsBftLRNSoFi7SQ4YMJIusMq/mpLC2PKAMbuQi+ehDLRcRqFc0qmuja6NhYT6SYyHSYHNZOp9Nnnnmmt3EfTuy6jRObQnR2duKk6byH4/+kobC+OeDkvZyXdyyBRvjJd76KYwfXrlg5FAijv8f1BSsBRSOyJgULnFyghCotlmkhz3L7Y7Ef0mQBQDvAo4qSVntKnKLxvB5SEzyfIHJWCKVYOcPKSUZMycpfun3nex0Au6jDrFRiQ0W/rPM9OT6iccJhWfyDQLcDXAbwjWXde8KDmhDVfMFsB6lwckEK4sc+eUCO7ljSnQ/FkoRKDEY29fd0AFwH8HNG3kN4O6gYLGewROPIuJ9OpMxEPwidUbx6a2+YLlNSkZaKtKCzQp6QDE/SvJAUhKRI9oaldSvi7eMbtHSOyKrBchoRcyxf5oUSERIBIaEOPNYt46OPYclALFexUsUKooWu5bntLjr1qiFvXKszdNNNN82ePXvBggX1kW5sbMzbvPhXv/qV67p1t33qNKcp9A477zhx0d4S0KXvvQSa4d6f/QjzqbW9A4eZiEvHze6g3i0eWh5IEKXABw1aMRmlRPEZij2gRv4Q6ukAWATwi86uIySY7WaTNJ2VhBQRxzgpJQQTjJQlUirAJFnuuXDUa2h75zWLdjOiIUQMWi1JfVkulKbYPRL5Kdt9DcBVAD8nof1yT0mM6n5V75RQjKbaA0mfeLidznNK0k9nJHqn6Hs4FuwGWARwx3L2gBorKyF9vCxRynNStg4W8arKpCKtlCmPLcWgFYMe98N0jssTLkOkpCAlRLI3pGwc6PO2O7hneedRRTVYpkDEAsMZNFvmxZRfOEqFn+sOOXf8CnOZcjnnoGmjOd5h0LXRdepg1XsgeGsh3uZtngv/7LPPVqvVSqXyr//6rwBw2WWXIaK3UO05wZPn7Meldwwsb3T31oU862XbdkNDAzTCk3/5Mw4ffUiWj0iKwUh6QCgwYoaoaV7xiv6KDDFYorHSQSWyMb5youuVbyjYm2fENMekOUZjlTyrJnk1zUs6SwyW5DlpZ7jX33Ty5QB/O+e0vf0r93Mkw4nZLtHiYyVe3BtSPjH/4vkAHQBb4qtSSqxE8Z6NqVBSkZaynJLklTQvpXkhSdj9qry5r78LYCHAncvFA8Ebkt1qzqeW2JDBhAtcsChG83woSQkp2gtDKDqjeDWxHnYecN7wp3Fk3C0j0kEltLl/wPvA/KSj66gSNFiuwMkFhq9ynMUJuW6hoq55fqHo3P5zLBjVioG1GjpuzetaiQ6OJxcec+VjzZo1LS0t/f393l14z3veAwC333778fJwLL3DFqs+hHsuV3NzM0DjM39+AI8cWSsKRxVZ47hcgNVYyWv8kucEnSVFhvPAOiRHnuxb0wlwHcCPOrsPKrEcLeQJVxB4g1Z0Rk3zSoZIRYYr05zGSrtDvYOnnX0lQB+0PNs3uDcoJ3ix4JMqAbVEhFdCysA5Z10M0Ns695nIYIrI5QDnlduXacFghDQvJQQlzUtZIhQldTTcs7V/pddz65/8wmOxG16J3LBLGXxFXfFycOCV2KqdPSuelUIv8OqRUO+IGMlwIY1VdUbRWUljpQwvZHghS6Q8J+isoLOC1y1CY5Ujcmhz/4p2gEUAd3X4jipBgyUFTs6zfJXnixSlBySDH3xlScT6+t2YL1pmyWsDN9Gj662zSb24wznnnDMyMnLvvffOnTv3vPPOGxsbO14ejqV30nmvz3W9sd913ZaWFoDG5x54GA8ffoQnI0G1QEjGRxc4OUOUDFG0vwbryARY1wL8qLP7kBzTaEHjuILAexbrdWDtDca/vGDRlQA0wIZQ9EA8mhClEh3UO3mdFV4OKv7W5osAvnDxlS+FBkZpXqdYDwKDETROSIhSQlDynFSkJTMgDDPyYz0DCwBOBzjr5Ib3AFwFcDXA+wAuArgEYD7ApQBLAdY0NL0Y6R8W4xoTqQRUMyCVaUHjiNeU6+2DlWP5oiyM+Tp1Esyw8V3t4fI//xizBccso+Pa6HoLO+g1lpiyaMiyrCVLlnixUK9K75ZbbjleGKbQO2mx6i5hpVLxRsPGxkaAxucffASPHHmYcIlQsEiETBdVJOPdqjROMFhSZLgiQzRWOiLFtvasWg5wLcCPA/6RYF+RVgoMl2XZPCdlOdVb/a2DtU+N/TsnXQewGOAXNLu/L54QJYNWCl18nlOeEZQrAS4EuLs9sCfUN0oJOs17YQvPxc4QKc0rOitVKMlllQSjbI0NXAvwboB5LXARwBUAVwF4HcK93vHvBegE+EBjw4vR3mExptMh069afskMCHUf/+2DleH4vMIf8S0v8MEM6X1miYw/+DVqRbtStLFWQdccbzL41mA5jvPb3/4WAC644II5c+bMmjVraGhoeiGrN9V/iwBpPcPaGwqfe+BhPHLkUYFPBMNFImS7aQ+sLKfo7OvB2hJftRzgGoAfB/yjwb5KQNEZLsdxGSJliJLlFG08Ak7ynHBIjmyI9NEAVwN89ZrrXonF07yk0aTAiCku+HBn4FKASwAe5NWhYG+aUwqMqDNKkZasgGAFhCIteT+WKcnwcyN88KnelV0AndD0Xb/0fGzNgfDArmj05XhoR09oR4+6qy+yM6ruCSoj0eioqGSIojOK5797U0KDkTT2OIbCNOFHZeYI05UjalYa2LJMxD9vQqNcKesVrJWxNrGD8GtpM1Mon897m20BgNevZdpRqzfqnXTevZUcb4kUEavVKgA0QMv2vzyIQ8MbJGlEVg2O1wNCkZXzrFoHq0wTD6xDcuzxgQ90jGdado6KPVW/XGJEXRTTvJTkPRYl7/g8JwxJoRdjK9a0nHwZwOA5Z70U7skQJc9yOV4+KkTvvOSq9wIsBngiHEuo8ZwQyjNynlN0dhysMiUZtGIwksFIeYobElQPrGUAP1smJIIfyPnUFMPkZTYrsik2kBd5XRTyLJtjWJ0lOit4r51gSynSyvGCNUz8YzyjM0qCxJ9Q+vGF3VgpV6p6BWuV8X1XJvyqib3QjyXbtj/3uc/NnTu3qalp48aN3iL08fJwLL3z4QZPpmnm8/nZs2c3Nbc98R9/xqMjm1V1SJAMji+zik6LXvBaZ6VxsGhBY5WDSmzr4AeWASwAuLOrMyn0WN1yhRF1UUyIUkKU8pxkMOOud54TRkX1gBL/p3MuvBBgaWvjC6HeDFE0URzlhVel2KfbTlsAEH7XqTv7BxNyKEeCGVr0vDSD8c6geGNrnpPSrLCHiJvjA90A1wN8v53dG7phlFLGaEaThLzIp1g6S4guikVRMuWQwQgT4Sul/nW8YGU4cZTyazxfpYJ7O6WXP30LJsbQKtluxcKa7UXecbxE7C13I7Ms6+GHH/YK1r1n/veAVT/MC7R0dHQ0t5y09b4/4dGRx0Khw0QwWFIlQc0vanWwGKHIEO82H1Di6wbWLAK4FuBn/u6c3F/zB8uUlGP5hCh4YBVpb9AR8pyQ5pURPvzTy689D+BigO2R/gwfNMLBA4R7Tu3th4alAB+74ILDq1anBDXLSGlK8IILGidonJDklYSgJnklQ6S8oByWgk/0rWwHWAjwvQ5mT8/qMRIe9RGDDxWlSIaVU6yUoIUULRpieNIg6PWkVDT2tRWetzsrZMSML2Byci0Q2X49tf+H38dKBmuGi7br1nuTOONL0W+jYdemTZu8zHJEdBzHy3D/T9E7nI9Vf+C6rmVZgUAAoPmeb9+KieTTfQOHiVAV5RIjZzq5khjNs2qRKCVOyvsoLcAZYnifGr+jk14EcD3AI+FIio0iEy1Tki6ro5IwKgkaWwdL8kLhKVrZysnnA5wL8MuFy1OhvlGeHe4Jbw330wDtAL9RgrtERZOCWUbK0a/d+DwnjIrKsKQmBCXNKxorjYihp0L9DMASgDs62VdC/QkuWgzEK75enYpn2XiSxBN8LMHH0sRbllbHO8gTKSlII5I0IkmZY4Qbnli1xtvu4KddgaNKUKOYZDej06JDq1a3bPt7tnWJuP/lUnXMKGcRbazV0K554atxnN4GWOvWrfNuH/6nmit8xy3W5BNaliXJKjQ03/4PX8R05vnVa/bTrK1GSoyc7SIZSsoxis5KOs1rFGNwYkEM75Kjty7tXAAQANjaE8/ycZeJFPximhVGJZIQicYJRVryLESeE7JEKHDqy0rseoALAG6bf9XeYHxUFveH1bvbA0sBGIAH1cheXtKJkqOFHCt6cSaDJTorpHklIajpCddtVJgMFr071JviwsVArOKPGVQsz8QyXMTLX8hwobwXwWIUjZXqYI2KxwRr64oblgAsAfhJp39IVjWKSfu5Iq2Y7TxG3n9wMT/2d1/EYiJXS1edsuvYaNfQ9vq/TVist7Ex5/9msCY3Uf78P3wRGprfH43h6NjzN964s9tfC0aLtFQISIlukudDGivlKU5niSHIOSn0ohz+0sIlVwD0ADwf78sLPTU6bNBKiuGTIkmKJM8JBq0YtOqBlSfE4OQjsYG+0067DOCm08/ZHuk9qqi7JOkfLr3iWoAeaHtM7R1i5SIr5xkxwwtJQcjwQpkmZkAo0opBq0VKLdKKwUhDUmhLrN9rX/ODLvrVYDxF5DzhNMLoHGOwjMFy3tKhwRLPefdWe3RW8gL6U8wKN/UNLgZYCvCTTv8RSSnQbCZAykyoulTWfbEnumXc9BhW0joWaq45Hmavueg4iI6JaOL/VbC8NZzJ1RaVSuXW277TcvLcjquvxrHEzo98ZJefKklqvpsvBKQMpRSVHm+/OIMTcyyfEtQdkZ6bLr/iMoCbTv2bXZG+DBepUOGSGM0LSlogGZ7kOUFnxnea8MDKU9xIpO8fr7rmGoBwy0mb+1fsE+SdsvqBs89fAPCJU895Qekfo9UyqxSImBXEpCBkiVChiO0XzIBSCaiVgFqmFJ1RDimhDfF+L9jxg+7A3mA8zYkZgckKfo34Dc5fZqgKTZUZxovo6izROMFbMawEFMuvmAFFPwZY63v6PLDu6vAdFmWd4XK0UOKiNju48ZLFQ//0LcwmKkZCrxmOY3u57ei4WHMQnSpiBf+vglWpVOqdI72IQ7VaXbd+I7SdPG/2bNy3f88nPvGSP1DgpbxPKNBylgsZak+BD+qCXCBikiZpObyzf0Xw3addCvDNCy/ZI8fSbFQLqIYQyQuKl0ie5wSNVby+7R5YGYodUsL3+tnFAO0Af+rt30mU3ZFe9qS2KwBuu+Sa/dJAkg4XGbVAxIIgZImgcYIVILZfKFOqQYcm7J9yUAlt7Onv9NYKO30H1FiGlbNEyBIhzwkaJ3hzSa/pvGeodFaqe/GVgFKm3gKsJQB3tncdFmWDJXlGzJLwEBvfFhzEvbuxnEGnXCxpWHNc05nohuogOiXEEuLb2UDxfydY9XdSL4ms2LWWU/+mDWD0d787dMvfP9fRqQtykVENVs1yoZwQyrCyIQbznJBk+Kwa3RYMXwswH+CXizsOCbEMF0v65DQbTDJinnAax+U5Ic8pGvP/sfflYXKU1fqnu2dNJguIIPsWwo6QkHUyM91de1VX9T5bdgyKXr33uuG9CFdFkUUFZFNRQK9XQVYlLAkJCSEQkogQSEhIIHtm62V67679/P74posmkMFEROHnefLk6emprqn6+q3zne9873lPKMsQYLFZltsnKM/JsQ6ACwBu57g3xPArcoSkRh+ZwfRzcxNULEPLWYrJcRzpsaP5Oc03QsrLMArJ6e9UQqviPW0AUwHubu3YHYhl6ADZISA8GQcoB/0j/JnCqFPhqq7e6QDTAO6a0bpbkMq8mKHFvayyoo3HR5diebhcTiDqpm5YFWNEl8C20UazFlgf1E34EwgsrKEHkQlR0zTdRm8g0ARwe0/3wPe+s3H27FIwnPGJxGMlWXnILwzzgQTNpoRAv6j8/rOXnAkwxQ1rArE+oTMjdA10BAZpOcFIWZbNs3SG49IEWHQow3EZjs3zwgFBfjU6twc8FwF8/fwLtoW6Hrt0xokAkwDWcz1pX88QHU8ywYyfOtte3wAAIABJREFULjB0iufSnFCkuSIlED5xilOSnDLEy28FI892dhFg/bK1Y28gkqMIsBSnIY/zj3AZCIWGZMJq/r0PsNb0zp8JcCnAHdNm7REDqhgYpoQ3WPG1b16J6SE7O6CZBc3WLRuNolEl9tkqYhGtEloayb///wksUj3i6I+VSiUT8b+u/UEDwOwxTbu+f+262a2VcLxvTkeG4zKClOaEBM0OU0KyjU0LkU2c8t+fPm4ygDhh7PZ5S5JCZ0mIp3xiipHzgdAIyYkVMqycYUJZRiHAyvJ8nyDviM2/8ugTLgXoOuG4TT0Lf3TyKWcCTGmA7eGF6TmhBB1K80rWT+VpJskLSV4i7ebSrJLiiLtShnjlLSW2Kt7bTtZurW275MgwI9Z6LLJuyNbwktMcITVwZKZO8yzBVpYhrmvk9d5A6IX5i0ke646ps3cLkVIguk9QVokSbn0dKzlbz5moG4jFUmWkEZmOaNkVxCJaKlpm7cbOoe2fCFjEapWxyJU9+eSTBE+EfOjIzzmSRk5B7SF1Im3bsnF/cvi4447/FMAdSmBdB1MJx/voOQm+dZifkxd9GZYqUlJppjLI9P6fV5wJcB7AXVTHG0q8v0Ow2ZDuE3JetijKI+svWqnOg3KW5TIcm6LppBjazsXu+2zreQBT62BpT89/fvqYyQBfmHTiFiFQ4pWU35+i2jVJTFP0EC8P8UqeChWoEXpxgZbytJxgotulnuciCwWAOQC/aG19PSAlg6EEJybZQIoJ5P2y1iHr7cGCL5j3B1U6WGGVAitmeS4rUCm+Pcm1pgTvMC+mGDnLBnNiOC2Ig35/xs/2BzvXL/rCDIBWgF9Op/dJCw7wnQ/OmI0b1mExh4ZmW5ppGxbatu1wZGzDMHSbEJNt3TQMw7CMQ2KFrJyef/55J/P+Ie5A4xEDi4Tbuq6Xy+W6ujoAePbZZ2s1sQiT3YnNyZsOt/19/RkBlmbjt/7r6kaAqR7XgzPa+0Kd+2RhQKaKMlPk6QTNprlwXliw0Rf//KRzJgH0Thz3hCjuDESTXgFZRfcyWT+V5fkMK2UZuUCFClQoyyhZRsqyXJZl86KQ5gN9QtdjM6izASYB3BmNRZqazwP4zgXnvCnIOU5M075hpr2sSEmOHRTkJBfKU6GinxTeSEWaK9BSlo3uUxY8H1nkBWgFuK29/aVobHs09lYwtEsO7ZIj+6RYiulMMZ39fFef0LnXJ/fxwb5AcC/HZWQxyXoTbFtK8A9zSooJprloRgynBX6I9mb8dJ8SXdO9sBVgOsBPZ3GvyAv/OKUdlz6Oif2oVsizepCEJGGHOiWE+O5ylUPZsmXLxo4dO3bs2COuxjmUHWG/QmfbuEqigldffdWZ17AGQ84LR5v0UPsGNhFe0+2+/sELLjznaIBw3ZiXYotfZqIHAj0FaV6B7x0I9L4h96wJxK+adDahptzVOvu1UPwAF8n4JINXijSb5JghkUvxQoYdAVaBUkYYwyybZ+mE358L9m6QOmcCnAbwVb84FeovAfh1h7g7MC/NRJJsoJ+jh4LcbtY7KEopTi5QctkvFWmuwLBZjs6ybKadHwp0PR+fOxugDeC77R2Pdy1Y1Tl/Te/8Nb1zV82bv6Z3/ovdC9Z1LVjbvWht96Lno71/XvC59QsWrRGkoeiCJBNOs6EMH8kwoRQdTnKhtBhM8WyC6Ugz/v3B4LPRLpLIuDEQvsPPp+75Ne55CytZ1FWzxmq1SfP5PHli9aqN8iWS3z755JPOVIijKv0drh1hAwEHWIgIAEScpL6+3lU1crnkTedXbrfb5XI1Nzdff/3173vaqm+zXlq/dsopp54HQAP8/MKOx2ZKG9m5r4c/92Lnwrumz144ftwlAFMAvjfj0heV2L5A15BPKVByWZCGWSYh84Myn+SFDCuRfCZZfxF2uRUOZzmxoMTfjM+PjJ9wPID/1MlnAnjBvTK0cK+yKOmPZ5hIgpEGZWEP4x0SJFI8U2C4MsWWaTrP+vMsnfNz6Uj3S12dhFsxFYAG6ABoB5gNMANgFkBb9Ufyeg5AG0AUYPVFHYP+7oK4ME13pZnYSA0PK6V5OsG1pzjfvoC0LtzlBZgCcDLAaQCTAU5ugCaAOgAywu53GwCMGzfuxhtvJJoa+G5i0vtauVx+6qmnyNeHh6ng8oF2hBqkzpORTCaPOeYYj8fT0NDQ0NBAbhhq7LCAhbaJho6Ghrq6+r7/YzxHzQaYCjAN4MwqLfMMgPMBRIDbTj97a6BnQOrJ0LGsVy5zSk4Q+lh/X4AeCHApXsgz0jubvoyUZYUMKyR87IE2esDL74z3fOuCc08DOMPjOgugu2ns+vi8PYHelC+mUb2qL65JsSwnknRAiucyHFumad1Pa362SHOZgLwnFFzF+eIAVLURAQ9AZkYCLD+AD2AGwFSAmQDEt8UAVl/UNujvLoiL03RXko2l2ZDuVTQvP8z5kqI3yfsOCNw2qVMGOBvgWIBjG90NAOCChqb690XVEQCLTC+rVq2qq6trbGxMJpN4aP39I7DDBpajeuXMyqlUyrZtonXr3AnBHx7mVIi2iaZm5NNYyuOOXQ/FvnDbJcy88Se2gussgFMBzgYIH9fync+e8xQv9EUXDHjDZaarTMcKPrnIySme209797K+A5w/w3EFWqj4JaLfkqerizJOSTFyooPbLSq/nDGNArgIoBXgR2ed+UY03ifFh/0R09+rt3dqXLTABggcicJHmeJ0n6B7pQIt7ReEPdHA7t7wamb2i53BNdHODaHFf45cvr5r/tqenjVze57v7drQ1bW+u2v1vM4VCzqf7o28eNm8jQvmvsCLA7EFg0xnmu7KcJ1JLpTlFL1DVNvoYZZKB+gMRw/QQqr3C4/5lD986yrMDafSAyqaJbRVRPM9Qt3Oc35YUyHWyPSTbySTyfwjiX6GYRD5EQdeiOhQ9pzDCNSId/3rg3fbNk2jjFjGfAL7+p+lunewizbQ8c1dizeE4n+JxDdF4luD0W2stJcLDkfnZuTuMhvVmHDOJ6X9fJrjkhwzxFAJhiowXJkSKn6p4pcKlJxlqq14uVCaCxfZUEYM74/0bKTEVwOxbZGuv/j8fQElwwfLTFCjIvk5UtYvDfrpJC+k+JE0epGSi/5Q0RfL0LEDUmi3IuwJePcp/n0RoS8U6WO7B5h5fULXAbHzgBjrEyN9YqhPDO0LKHtleRvH7goE+gPKPlboD4X384EEJWUZOcWKWU4sUGzW60+wdFYSKlQg4ZXXzRLXLP4KZrK2pdloZcvlommXRiRk3kcd/nCD99qJzzAMIqj+j+Rj1QLIcVTOzZimWXtjeJjpBts2EY1cbsg2M5ge3CjMTVK9SbEnFegc5OQUJw9TQsEv6nSoRAWHmEBSDBWYoMqF0152YI4/y4n5QCDPCwWOK9JcmeIqfoGUGmdYmeSfUkxwmI/kla69tLybD++SY4Odi96gpb5o516Gz7BymQ0VOTnhpTIMm6DpQVFI8kKBJvTRUJ6KZaieFNPVx4cPiPx+/8y84k+z7SUpkGc7s9y8QaZzgO3s4+IH+OgBIdwnyCkmkKHFHC8XhECREQusmBDFQV5M00KWFVIsOyxwGYZJ+nxJhsuIoSwbfYuOv3H513HXAJbKNlqlUsWy0EAs6rplH/KxdBZV5PXoQCFHHpQS+hDtyPsVElNVNZ/PH/Tb2gNqXzuua9S5v2KgNmwksDD4lwWXb5nJpgORtCCmeTbL0WWK1X2s3S4YXinLKClOyTIj1VSOeBBhE5QYLu9nylwg5xfytFwOxNNsaKhDzHrlDBfbIcdfDsf+3D13bU/Pynjn6njXq9G5u8PzU2JPv49PBKW9XEeCahtmqUGRGxKEIiVU/FKeCqWZWJLpSbJd5UDPvpmtlRCf59ryc2ZlvVQ2umBvaOFmsXdjoPvVeZ97qXf+hu7erb3zdoqRlBjPsuEcGxympDwXLNJKpp3NUkJGkDKyOMB4B70dOZrVpPgAE9noDW5Y/GVM5rBcRtMwrRF1Udu2jY9Pn80jzGMR9JBVoTPr1Sp0OW6MaP85k6AjBXhIs7FYLlSwXD7w5o5vf2eH3Lnby2TFQJpn8yyt+WnLOwKsPK2kWYWkqsn/JKdQoIU8w+UZLk3RBSGQ5+QMo2T4SIIND3DRAan7NT70iynTvnT0UTEAP8AcgCDAFxrG3XL6BS8JsW2h2O6Y/DbnzfJcjmGSApfkBXLaLCOn2dAQF0uxsbw/aPDKQOuMUoArcJw+d9FzPv72sy76+vhjYwBtAK0AIsCXJoy/8+xzNgVj/UpvSuwapIM5LlLqCJTaBF2IZlkhLXADdEdFktJ+Ps13vuILb/7aNTiQRrVsWYZlWUh6TeuINmmB8fGwI/RYpmkuW7asqampqanJWfoR7VSyQmlubmYY5tprr92yZQtBWK1zPmS+xEazZKKBOTV34hhPB8D/njN1KLpg12xqSJDSnKD5BEJfKfqVDBMaARYr1ABrZFs3ybEDDJXmhIwgJ+lAkosMSN1bAt2/m0NdduxnzgGYDEAByAA8AFGi+iwA1eD6Sdv0DcFAMt6V8geL/lC+uiok8XuGFdKclGWkMiPnO5iCn+/3MXsjnX9qp7qbW4iQ89TqwvASgPMBLgKYe3TLUj//VrB3QOrJcJ15Xzg7Wyh75ewcJtPht+SQRktFuevFWezOq6/HoQwaho5GBS00sbpjY6OtW6j9k3Q0+UA7kgYCZB27evVqIms7fvx4J7ng8Xjq6+vr6+tJlzmSg/jud79bqVScpexofVZttCuIGqJlfxrAC+5fXjhzlzS3nw73C6EkL5f9ku6Vyn6Z7NVkGIWw0UmevUrRlNOclOD4PsqX5oQ0Kw9QgaHg3O2h3vtndrAAkwEuAdd/XjTlD3Tgz9F5W+cveaFr3k3TZssTJ5wGcBHAnVOnbJY7h6VFeW930a/kGSHFc0mBTfN0hqOzLJtnuBItZjuEHBPeI8Yf7WDoarXqV88/9zdS4PmFS56Jz/1fQf6fS6dKE8dcBBBvcP92eususTtHd2l0vOIL5TokjY9UKKVIKyk29Py0tsItP8OhDGpGtliqoK0jooFI2FWajaibqI5SNf9PZUe4CW2aJsmtjR071kFM7bbA0NDQgw8++NWvfpV4smg0itXF42h9K2y0KogGYtk6FmAmwG2Tp+4JLhriu/rE0BAv5xki0kKYnCSlXguskR3fNCelBXGIYkpiKC+E+tnQvs6FT1DCkrETpgAsPP7MR5nO7d1f2q3M3y1E9oc698Z6t4Z6Viixf5t02iUAbQD3zPLtVa4Y6ugt+CNFSiKCMGmeTfN0hvfnWbrIiMkOKRda9Be5N9LUfCEAP2bcPWxgvRTeH+oeCs/fK3Xtkudtiy56ZJb/8y0tkwGWnHLMVjFusvP02UHdq/R1UEOspHI9A3T8mTne/N0/x0QfaiqWdRwhr5to2iPY0hHRMFH/xAKLNCmwLGvZsmUTJ04EAKcNGDnAWZtYllUsFjdv3kzUmK6++mqHhTyKaq+mjVQBHAMwHeDWyRcPdS3p98tJXk7xTtGwVKBGuqc6wMowygg9hmw5c4E8I6AUK0uxQaV7oxz9rzNOvxigA+DeDm5vbMkgFU3SypBf2O9lEkLwgD/4ltj1Qtf8L51w4rkAwcamF7ieAXFhlo44KdYUz6V4NsPReZZNtXNZZe720KJbzp5yIUCbx/UrStg6f0ku0lVmpJxXLFChgr+zpFyWiF/xJK9MccHFAH+cNrsgzSvOkJCNZoLBPUpwizf0PB3BZU/icB8Wk5patFUTNRsNEy0dLXOEr2ehiYaBxicWWFiNkJ555hkAaGpqOigjUiqVSM9L8o5pmk8++eRRRx1VX1+/adOm0c9sIpYRy4jJSqHFBecC3HnRJX2hziwllCm2yPjTvD8lkMlIIOVTRBqvFlh5KlSglBIdqPgFZEIlJtQX7P79zFltbjgH4KYLJ2/tjOajocHZs3IMVRSlQT+b4UMVqWvIH+3j5z7Zxl0KcDbATZMn9c1fnGJDZV+o7AsVqFCSl5O8lGW5PCPlmOhOoefJYC8FMBvg+5POeU2K7Kf5BNWWZ9rLPIdytNKuDE2XDnC9L8nd/3HBpAsBvn3SCa8HomkqVKKC+zn+VVl6PNqF6zdgYRD1NJply9QtAw2DbMdXEHVSHKGOaG5bH5dl4RHuFSLi448/TnYDyI8ka1cr9UGyduR1W1sbcVokv3qoM5uIOdNOmWYRsQ7gAoA7L5naH46n5nRolL9Cd6QFb0rw51m2QAuEN5epxlgZVs4yCmEhFyilSMkln1iewyU6+O2h3usnnT0ZwNcIG7sigyEpw3ZkfLOLHFUWxSwjZ/2BnC9Q8AV1bt52Pr7wM0efCTB/fONL0Vi/ECn7QhWfUvQrJMWaZ4QCJRf47rcji6+++NILASIA68TIULAr6aNzjK8SoFOUN+unK21isVXO8XO3Kr13zJl9KUAnwNM0l+28bIiLbfTTz83rxV07US2ilatoKdvSVFU1DULR0yysIOpmlcNeQdT+fwDW008/7fF4yMb4KPuXJPC69dZbGxoaaJrGKr/v/Q9GLKFdQEtDHAtwFsAd09reliJ5RhjRHmbpAsNpPqnik1OcPMQTBrBU5ZhLhCyVYeUhv1gQIiVW7hdCL3cu6YLmiwC+MenkN0ORFCcR4nKe4fKMVKCUAqUU2WCJCZZ84naKuYdqvRBgCsBDSvdeqavolQxaMDgxzwh5XqrwctbHZ6jwtvC82HHHTAa46aRT35Jig5G5fXwwywWKopwSAkk2UKIVzatUfKGE3L1xfq8fQAJYqYR3xT63chq985rv4EA/lopoaGjrNuq2XZvec2SuavvkfGzs7w4sh57hcrk+/elPj57ktRFLtlEwNcPECeA+C+Cu2cwOPlrglSxH5zlvgWHLlGB0yJpXGQEWo+RpmXCtSOVClpHSrDxEyUlWznKBA8H404F5foAZAL+YPX1vIJJlRkrBsoyUp+WyXyn6lSIbLAuyxoqDAflphW8FOBvgfy5q3RtamPcHVJpRWTrPcDlOLHJSyscN+UKbwr0zPTAJ4LFLZyTk7v1CNCF3DnWISZ+YkiMZJZr3BwrtnOoNpFnlzyz3382N/97Q+Ns53uVyb+Gu3+BgGrM51LXaLZoj+Dr+Oe0jAtbatWv/GqaiAyzTwolQfzrArxhlKx1UpXCWo7OcnwBL88llv5JmSUXyO8CqMselDCun2VCCkoYZcbcS/dVs7lIAFmB5NLxPilSLV7kMOwKssp+cRMjTbH8g8FJXdO64sZMBLjv2jJ3xxWlayvp9BdafYYVhPpDj5SQb6KOjq1mZCHf/WVTyUrzfK+bEWI6Sh6nAfj/XT7ElVjJ4JecX+tqZRLhzixRZ5hUejXRpK1ZhLo/pHKoGGta/gDVihwUsYo8//nhjY2N9fb3TzfD9z4yooVWxDEQ8yt14CsBvY72b5vCaEM1ydIYfAVbZLxcohQgrVjXyuCzLEiYCibfybCRDy8OMuFWUrz1nysUAPY3N67p7DojvACvNSVlmpFQwRwWGGT7p8+/j+Vc64986/YxzAEJjjtkWnz/IiAlfe4byZVgpwwdzfDAtRPoD3f/72emTAKSjm1+XQ3layXQIOZ9UYoLDlJAW5Zys5Pxcto0qsXIl1H1Ajq2eQ7/+pa/ijp2YHVazw5ZqlosV692bykfwdfxz2t8dWCScuu6668aPH9/a2losFvEQ7AYcqYSzDLTRxgmexuMAHvn8lzZO95eZYIZj0zxdYLjyCFtBqZZSvQOsNDcivphl5AoTLVHBLBd4XQx86cTTLwL4t6OP3RDp7BfeAVaKk7KMrHkVzavkaTkrBrI83y9KW2OdP7rg4kkAM8C1Kd47KEop2pehfFlGyrLBLKMkucieQPcNx596LsCCScdvlpUSKxd9XMFLq2IgJwi5oJwW+GwbhXwUA73724Snp7Xt+J/v4NtvYXLQLhY03awglsmq71/AIna4wbuqqrNnzwaAm266CT+oJZjTKHusu/5TLtfKb3/npWn+sl9O82xKoIs0V6SkjKNuTUsEWAWGy7JsiheSvJDipDwtG/6I6g8WeGVLMNR19KfPAfjWiadtUjoH+RFgpXguyUsZVta9iu5Vsn4pH1DyijwkK28H47+aOvtMgPMA1ofjQ7KSE9gc5c/7AwUqlOuQB3zB7Xz8my1HnQfw+fNOezMS1uVgvsOvsmxZYCrBwBBD9XV0qFy46A/tmy29xsWyd96N6QRqRbRURKtimEPFcuVfwKq1wwXWr3/96/r6+mOPPXbDhg14aKIfMcsySOVJPbjG17nX3/rT9TPoChUkyUkCLKJHWqDkIiWRumQCrCFBGBRHgGX5IlqHXOCV1yNhZuyYswCuO/3c7aHeJBcpUCPAGhJGgGV0KMNeIS2IwwFxQArsEaOPtDKTACYDLGf4ASlQkqSij674FJ2Ka95IyhfdLvde4Wm+AOBrU8/bEQuXJCnr95V4f5KaneW8WZZV5WiBi7/8We8rscX46FNYyJmlDKKhGaptGbZplU09o5YIce9fwEI8TGCtXbv2uOOO83g8V199tdMrYNTMe8UyTNRtD0BLo+fVe361fo5QYkJJgUsKbJESipSU5OUkLxdoiUyLeVou0iPA6peEJC/laRm9Ea0tUGADr4SDs5rqzgC45eyL9wbnpdh3AStdA6wULwwHxERAHhDjT7WLhAz90MzW/QxLgKX6g8j3ItObY7t3di5ZAO7PAnyvffobQSVF03mWzlIdBY4a6JiTEaQDnLKxXdj9H9/G5zfgcE4tZEuol9A0EdG0UKtU1LxqVUzb+BewEKtEP8MwVq5cWVdXVwssZ47L5XKImM/nb7nllgkTJgDAFVdc8U658wd0k7IMXUUdPeB2u+D13//uDWXesF8ZFIUhkSW6eO8LrDzLDorvAEubHbB8oRwtbopFJgOcDPDrKW17+K40EyELwDQ3AizNq+hepcgGkxyf4NkhQUow0U2RRacBnAxw/6UzhkSlJElZr7/oDZS8YdUXH6Jjr4bnCQAXANzUMWdHMJLnpYogDs1qHW6jyoH4fi7y6NSZfb/4BfbtQ7WMWkXTNANRRzuXy6CqoaEilstm/uOyRXO4doTFFJqmLV26FAAmTJhAYIRVhe10Or1y5cqvfvWr5513HgAcffTRN9xwA3FRf0V1kYVo6VplBFgeeP3BB3bM+0K/X+4XpSGRK9BSgZKTnOIAizAaCLCIx3KmQtsfzlLCyyHlJIDjAX43zdcv9GZqgJXkpTQrl/1KxacU2WCK5ZMcm+KkYSr6WnjRaQAnAfx+6sxBQS4GpAxFZf1Szh8uUtEBoWt9vJcCuBjgpz7/jmAsw8pFIZhl5AzXvd0bebKNe3jeQty5De1iuZLT0SAZzmQ6hbaFuo7lQn64z7RKHxcazOHaEbIbbNtevXp1Y2MjoV4RuUGSqaqrqxszZgx5PX369K1bt5IPOl7K6cDxfmaZpm7oKhroAXd9HWz942MDX796ewfXJ70DrBSnpDilQEtExjjLyAVmBFjvxFh0zPCHcrT4ckg5EeAzAA/NZIb4d4CV4TjS5WZE8ooNDjN8imUzrJShoptDi04DOAHggWmzBwOhQlBOccwQKw1QgRQT3B2IPdfdMw3gQoDb2ugdSs+AT97fIe6jo9uZhS93/vubd9+X2vQymkVbz6FVNsxyTs2aaKBtmPkcmgZqFbR0tI1/AetdZtv2ypUrHSQ5/zu1X+RHj8fT2tpK2nUSTimhj44CLMsybMtAC+vB0+hxb136p8qPb3u51X9AkpO8QCSHCcWPbOCQpAMBFmlylOakPC1rVET1BwtsYFM0fCLACQCPzGL7ma5aYKU5qZoJU4psMMPwGYbNMu8C1oOz2gblcC6ipESunxf2UfwgJe4MhJ9bMKI+evNM6vXg/H3KvK18bKPYs3HBlYUHV2FZQ1tHQzVLGbRVTctpqCYLg2jraBpWqYCWZZfKqGkfp22aw7EjD96fffZZl8t1zDHHOFNhLVxSqdT9998fiUTcbrfH46EoaufOnbVh1iHOXW3iaGED1DWDa9uf/ogPPLxmdvu+wDvAylOhLEOKm0dSDwRYJN1A8lglJlKiggVa2hKLEsXRh2bQ/UxXmolkGUK24TKsRFoKZhilyAbzFJ+n2QItZajoa+FFpwKcAPCHme0HJCUdkhISMxAQDzBCkpb2BiPPLZg7BeASgJ9SoRfjn3uWCS8Ldr505TW4bR9W8M4f/qgZYBzAWIAGgPoGgHpwjXOBC8bUu8fX1WvD+VE7knzs7ciLKRyPRd6sjZ+cSp5sNvvUU0995jOfAYBp06YVCoXaorH3PfdIB0cLm6G+CWDLo4/gmrWrffReWSZzXNFRP2Mksi3oAIskSAnpr8RGi2wo5xc2h8OTAE4E+P2UjqQ4zwFWnuHIx5OckuKUIhss+PmSny1S0jAV3RQZAdbvZ7TtZKUBkRkS6ZQiJ3mpxMqJcGzV3E4iA/6dWfT9ctefuhZt+9nPsX8AVa1cMb5/zfcm1jdPdNWNr/N4ABqb66ARwAN1dW4PQAMAWmjqlmF8YpH1N02Fbre7ubmZyKaRvRon70BkBQiM1q9ff9JJJwFAIBAgvzp0PYVloW6hieYIsF5/+CF8880XxUAtsMq+UNGvZFmBMI/TrOyIFqW5EWBlmFCBD2e83JvR2IUAJwLcd/7MZGBBLbCIwxvilSSnFNlgyc+rPrbsl4ap6KtVYD00h9rFBfoFOsn78opcYEXDL2bE0OpoeA7AeQA3Kd2J+x/FXXtQL+hGIa8WtaqEUFFXi2hoiLqNaKGVV9esWN3SONbtrrNstBEN60MuuvrnsSOXMSJ6EgDgqFM4/9dWP5N06BNPPOFyuY466qgHH3xw9GyNbmqGYZg6NkBDA8CfH3kIh4Ze6OzaGwhVO7MpZb9SpGQq3TPUAAAgAElEQVQHWFlGJryGPCNkWNIiUO738TkulPXxu7t62prcpwPcNfnSA9L8IS5CmDaOw0tySoqTi5xc8PNlH1+k5BTV+ZfoZacCnATwFMX3SfKgwKR5uhQI5imxPIcboAIvdnXPBLgYXE/++DYcSmK5oBrFEmoqWqqlaZqmGXrOMjK2kTcNtVpps+JPy+vc9XVNzSZiqVL+hMZXiB/NJjRJ/fl8PgCIxWKj10aapk0ed3DV1zU1rlvxNPbvf+O/r94yRygz8YRXGGbEPCWWGakoymmaI7KLI526fXKelvtF6UBAGmClDCtrQmx/rFcZ6zkb4Acnnru784p9UizJKRlGyTJKmlXSIyATygE5zwsFWkr7gge83Y/NDJwCcAbAxlAwLQkJlt7f1pbjZVXuTPqU3UL8Ua9w2YmnngTw2zvvMNVKsVyyEVXzXVJn7+JR6TZa+MyyFW63u2lMc0VTsdr49BNpHxGwEPHuu+8mvaYqlcooTot0BbUtBJenrrl+zcqnMJ14+8e3vD5LMrneNBVIsXyBYgsUm+X5FMWSyZH8q/iUAqUMCjIR5i8LwQoTfksMdo/3XAhw9Ulnb+m6fJccSfIyYZmS/jyk0jXFskMUVeBDGa6zj513/1T2JIBTADb3xAYpX0mWy1J4sF3Y55XfoMMr2Yh6/yOfnz79KICf3vYTFe2SVRWTPfQgaJpG6EONjY1YTSN/Uu0jos1gteswAGzfvn0Up2WSM+l2A7ib690vLF+KhVT+gfv/Mp1DvrfAKDmaL1NcvsOfZughisnTSn5Ea29ECivNyhlWSrVSOqNU2NBOJfSV04+5BOCKTx37fLhrl6JkOE73CYZXKlJylpFTnDQkCClF6qfoLCMPeuXddOcdk6eeBTBtnOfPncFcUM77hGKHkqE7X7qU/svlX8at27CQmdcd9DTA1771dbSr7b0PzfIk2xWPPfYYycWYpvkhSrv8E9pHsQmNVVV3IrizbNmyQ+WxbEQDbcsyUDPHALS44cVlj6OWxnVr1s2kNa4rxyo5mlUpPt/hT7J0kmMzjJJhQkkulORCRGs0y8gFWip5OZ1RipT8thz89vmnnQcQaWpc0z1vrywVGFrzc7pPqPilPCOleGFQFJKy2OenCpScpkK7Aj3XHHPi6QDS8eNfDgcGebEc7NndLq+fIxRvvB3396NarKjZK79/FTS6OYFFy8KKipo2UlTzfkZK32699VaPxwMAZPvrw5Wk+qeyvzuwnEYBlmWRh3X16tWH1AVBNNAyLRVVfRzAeIDnlz2G9jDu3bqODgzT4RQnD7NsieHzfjrNs8MBkTSnHBSUflFJcko1lpcqtFikpDyt7It23T5z6oUArQBPdff0i1KF8qd5Os2TLW3SvElICWLKx2k+ucDF34rOv6JpzDkAV15ywVYplFE617fRG+YtxFXPYW4Yc2lEo6BVHl+xDDx1J598sq1X0KyYRplIzL7vrZEN+G9+85ukdry26uQTaR/FVEhKnwcHB0lqfmBg4FCULAIsw1JR08YDjAd4bvmfNExhft+mnoV7OwKDnJzk+BLDq4yQ54V8IJDhOJIXHRKkJO/0ixdyNJ/x81k2nOhavFRUWgEuALi1tX1QkDU/PSSygxJhOQvZkSSFkKPFSnsgzcVXcVIA4GKAW2n6ZTG2tpXZc/X/4I6tWM6ZpbRmq6T2cdfu/WObWxrq6t/asRVRN60Sojp60tPn87nd7vr6+lGzxJ8E+7sDiyS3LMu68847AeC8887DQydICTVZRwNNawzAGICVK58YxhRqid1f+6/tbVIfH05xcskn2oys+0WDlco0XaTpAkNKbjjCTk5zQk5WUpycpEL7xK4NwXkL6sZfCHD5Z07pE2IVv5DkhSQ/ogRRYLgsKwz7mDwtZ+nILrHztilTLwGYAXA7G3hQjuOfnsZ0CvMpNAsVu5zVykVVs1S7mC7OnDK9Dlw33PBDG3ULK+aowNq7d29LSwsJ3j/B60FiH1Exha7rl156qcfjWbJkyWhnRtQQDbTRwkaAJoAVK59OWmk0hhPX/uj1dmW/EE9yoZwvYLIRzSfr/oDmZysUXaZY0p+X7NWkOSHB8QkukKLDfVzngd4vff/4s6cAzAbYEu4Z4kODfCjFyRW/pPtGEmBFSsox4X1s9CUp/pXJk84BCB1/ysPf/Dbu7sN0BstFtFQbDQ0tk2h9FVU08atXfGVMQ+OMGdOK5ZyNhqofkq1gGMb9999P9k+d8vEjGPyPix0JH4sUBq5cuZKs8vDdhAWScHdkjAgKr7322rq6Oo/Hs2PHDhJevO/JbcQymjoiWjjW1VwH7hUrVhSxgpUcPrTsxZlSf2TRWx2BAX+oKHZl2pWCL1hm5LyPq/DBAi3l/EKJlbMUl/TRw7yYZIQsG0zQkaHQZc+xUT/ANIAbLrr4OSG4V+jMsZ15b2C4jVOlcFkIVnzKkC/0htzzUDB2FsBEgKu//BVU9ZHmDrZT52ehZaFt2bqGtrV29armxqZ6T93KlSttxIqmOuEjEXVy9CzS6fQpp5xyySWXkKzyJzhsJ3YkajNkUJYvX07oMQQ6JJAiKlm1An+6rl977bXjx493uVw//OEPD1KUPMjIsl230azYR4/9VB3Ur3vhpaKlYqmAL215piO8LbRwR3juFim6TYzs4MJ7hMgBMbKHVfaK4X2CkhDCGT6U8nEFViyKUspP5XmpHIj3UaHNYuyaU0+dAjAD4P+CkW2hhfs6IlZ8SY4J7760LcuGs0y8P7jgSTEWO/rYYwDOOu3kWhEhG6vNtEwLbQNtwzArml5CtDra2j2e+lNPOXM4X9Jt1A0Lq0qtqqo6WhVf/OIXPR7Pt7/9baIwjYikruSTakeu3bBq1SoAaGlpSSQSZKOQ7BiSLZ1KpfLmm28+/PDDHMc5gjNkKDOZzChxa6WikUxjAzQ2wpjVK9eqpoWlEu4aeO5z/746tuCFrnkrerrXXLbg+cVz187tXRPt/HPvonXzFqyNxLZGewbCvQN+IUfzFU7I01SWo9VQ8ECrt18OrebpThdMBoiccPwjlLw7vmQfG0vS8ZLYu2uW+JbYs4KPzz/2pLMAjnPVrX3q2RG5M6eBt+Xgy7BRJ/8Ms7Jp0yYA95jxR51x9oVFzVK1EU0Ush9q2/bu3bu/8Y1v1NXVXX311c899xzxWMVi8V9T4cFGPNOzzz5LHr5jjz3WYfm53W4y5dXX1zsMrTFjxnz/+98n4aoz3Ic+O6KOqGMjNNZBowsaweUZX+c5C+BiAB5AAZgJMAXg0qquOgswC4ACuOWE096UY2k5XuSknI8qc3SabssKVNLnG5YCe6PhX0+9eDbAuQASwI2TzlspKK9EerfGFmxb+MVbLpoRaTnmRIDxAA/87B7Ma6ijXbTIxWCVkGfjiOpLxS6baBiWbiP+/Be/BFcduBpPOPmMX//mt4lEQtd1y7L27dt38803T5o0yePxXHLJJUNDQy+88ILL5fJ4POReD1LZ/CTZkQfvzlRI0ONAyhFhmzhx4vnnn3/jjTdu2bKFZJmdR3m0lbZlo4W5A+kx0NQAY8DV0NQ81gPwKYCpHtccgAjALICpAFOq2vw+gKkAHQA3nzgCrDwvZb3+POMbFn0JzlsQhBwvJQRlT7jrgUt9ixsmXAxwNsB5AJMBzgQ4CeAYgGPr6k6aeMzdP72LOKp8uVTS9HeUGqvYMhBVtCpoqmhVDF0zdNO0H3t06aePPQFc9W533dixY4kOD5Gkmzhx4je/+U3izp944gmSx8IPKoP7uNthA6tSqRB86LpeKBQciBxU4qzrOnFRJNRw1CL/iuSNZesa6qgNlw0dTcRssaTpJaOYePvJP95PSa91XfZ8d++LixeuWTjvmc7YqljnC/MXrFy8YGVnbHukJxnsHfQJOZovMVzKOyenCGmJL4hylpEzTGRYmreT6X09uuSWaTOE8Q3nNsHRHmgAaB4Lrf7W79xw/Z79g2ijpZqIloqVkl4YifucCbHaw3tkC4eE4BaihcPD2R9efyNN0w57dtq0addcc82bb76J1UTxypUrPR7PmDFjiMzYh9g1/p/NjmRVSGJSAi/iit4rnKyqKsk1E0jViv2RaeJ9T26jZaJho6Fm8mhgplDWEHXbKpWztpkpb3hhRZuUVz6/l47vYaL7uPheLtonxHZxyg4lvFsMlaio5QuV2gSVEis0N+z3DwfEhBjI8JFER7jILxps7y4InxviFuwS5r0gxv8vFn/5vruxmCmVCmUDcyoaiLaNumog6lolaZvZkX5taDl4qgnkRwBnEVZDFXq1GnRYVaJzfLYzDp/geRD/FqlIxzk5uQZVVR2dcecFGeVCoUAQWXuS9zk5YtFSdTRQM9BEE7FkG2RxZmgp7N+3sSOWa+tNt4YrbK9Gx002rtKhYSqQljrTTMSYE8D2YKVDGO6gsz62IAQGaabPzwxz4X2zJTVw2UB7fNDfm5Yvf2WauLXrCly6HAcHUa+Uda2CqCLmNVQNtBF1rYhI/umIhlHt4G3gSOrBCb/Mso6WbWi6qpZNU3eKTZzFcrFYJCkYx3MTXsMnO+NwhES/95pTiUryN2QBOLrytrM/TZ5jVVVNIpOvGnbFRhMrmjpczOpGGVFFLYMDg293/nuirScXmJ+T4kVaKfnEnFdMs6FkaMF+JlakgxVWGeTFITl0oJ0fbOdKfKDEixmGT/jYBCXmYgs3Md1/mhEY+v5PcV8Cs3kcHjSxXEKjhCM7MjpixTANyyTTlyNS9a62ktXMVjFfQstG+52quNoBcaBzUOqutpGCI/XrJAJJgEE+4uQCDcNw0hNkPxtrEhbkASYj6TSt/ceyJz40YNUaiSpGLfN6x+eVy2VnUihXtKFUzkZEA418Rdd1kyzvjTKqWUykUl/94Vut0SG5NyEES5yQp9lhKfS2EN7e9bnXxc6sFOlrbX/b60uEIlk+XuHjZUHWZDk5x9fvpZPRyHPt3vULv6I+8CTuHcJcHtNDllV49a1Xs1gqYKVoqar5jvCuZVZDqPcz55kplUpEaZyETcQt1ULK+fqHh4edG7erTW/w3VNnJpNBxFQq5VC9CZPb2RkjhzkLIE3TSCzrSL86A+vg7x9iHxqwajPvCxcuxKoc/CgfqQ32c7nc9ddf39DQNGHiMY898jgWTVQtwzA0W9ds3UJd1/OYzeLdf9g4U+qTuoZosSKISY59Qw5+ra7eC9AFsLOdMrlATpIyrFBsFQx/qBQMD9KMJXWlufgqL7Xt6m/jq69hJouVMhplU8umC0Pdl/XktZyNOpK+IkZ1DahZH1hFMzw8PG7cOLIDQeorSQEceef4448XBOGmm27asWMH8T2FQqG214gTPFQqFQeOfX19n/rUpxoaGkiheUtLC0nrEG5IQ0PDxRdffOWVVz711FO13WVqh/qfIUP2IQNLVdU9e/YAwNtvvz368cR71z5V9957L8ldLF++Ai1E0zYMw0DTIJQHu4LFHD63YfUccb8QT1GiJgh9LLW5u3eep/58AD/ADkYodtBFliuzgtoeKHoDuzt8yUh8Wyu/wRfEBx7BVAIrRbuUNbW8jaqO2pZdb0ADbN/xBhomEoF+DbFio2qjPmq6zbZJqOQkXJqbm2uzLcTIOx6P5+abbyaO2a72fcGa0ibyjDmdPshnW1paSPEcOQnpzzBmzBiPx+N2u4n0JhlnQsp1LvefYSPyw5wKSWh1++23u1yum266afSiidpZknjvp59+ekzL2LpxYx5b9qSFtmWNyG9qiNly0UYDywXcsed5pWcfE6pQAUvg9/o7Xu6aH68bczGA3Ny0p7u3zItFH52e3V7gw0kmmJBCL8327v3GVbh9N+YLWMiWC8MFNVdBrYgVFY077r0LXHDHrbegpmNRx7KJqo1lTVdHpBYOdQ/OPiDxVatWrSJToWO2bSeTyeXLly9evLi+vt7tdn/ta19zHj9yBjKflkolknewbbtUKum67nK5JkyY8Pjjj9tV4WDnjyaTyQceeOCKK64g8JowYcKqVauw2qWbuEByYc7K/R9iHyawyHMzZcqUsWPHXnzxxfhBCx/isZxj1q1bBy6AOrjrN/cQiq9p2qqqV+sRLKyUcCj1+n984+0O0aQDBk/v8Xf8uXMBD54zAPim5tdCsayoqIww7OMGoz0v+bkXBQF/fz8mUpjNoWmVdc1Eq2yqGbVQQbOE5gXTLq5rqJ85fQZWdDQQKwbqlqkbBa1ChIpHefCJYyA9ODZu3Eh+rI3fya2VSqW1a9cSsfsf/OAH5FckbKql19aOFfFYy5cvt227Np9cq5K/efPmSy+9dOzYsS0tLW+88QaBIOkAQgKyf6x2zYcJLNM033zzTael6o4dO0a5N+KlSA6CDN+OHTvABdDkvuH2n+hoICJaiKQvO1mFqRUs5vrvvOO1GT6Dkoqcb59Avxjq8QJMAug9/tTXYr35cJfKRxNC+JHpM7d+/xrsexPLg5geQk3XbFQR1bJmabqpGzbi+ldeATe46hvcdZ5NmzaRv6KbhoGYs7Q8YnFUYJFlF5kHn376aayJGsl8R9CDiJZl/f73v6+vr29paVm3bh3W9DIlHzkIWGQPY/ny5bVxvVNm56wbEonE9OnTXS4XTdPOEqHWaf0DsfWhAUvTNFVVr7vuusbGRpfLVVdXd/31139g61ir2kIMEXO5XGNzA7jhupt+gGihaWDFxLKhl0y00DJsVCuoFfKPPrTu0vaSTxxmvHtC/Kpg5yyAc8H97xdMfy2+cK/UuamNe6aDxpXLcWAnlg8YpT5LLRqGVUasIKKJWDHRQlXVf3jTj8DtBrcbGhp+dMvNuVLRRizrmoFYQrOEWEBj9FBF0zQSpz/77LNYTTEQt0HuvbbKkmVZALjyyiudhHtt0pgcT5LPJFon5yRLTkedwPFM5MwvvfTSuHHj3G73unXrnPwFOedorWX+/vYhAKs2bLzwwgsB4NZbbwWAeDzu5HIIhkhpijNG5CPO4lHXdRdAU53n2muuQtOyiyVUEQ00ypZtoW2jXi5hOY3b31jbygzMYYYDwo6wsHLBgvMBzgT4jwtn/VlZsHaOuPWqb2PfHiwNo55DK4dmHnUDDSwjlhAtfSRjXixpU2bMBnfd9266EZqbOFk2ETVjZP1vWZZuaqOLV5G7JtPWihUrnLYJ72uWZf3yl790OLT4njjBOZJMrwCwatWqg5Jh5AXZdnTis6985SvNzc3z58/HmiQIweI/kP38YQLrrbfeqqurO/vss3VdP/744wHgIAJubQjiZGWw+g2Vy+WWMWObwbWkdy6WKmggqgbqto2oWVjWjXwxh1jGTOKNzsW7ZtL9LL9ZFu+VuPMBTgaIn3j284u+gg8+joP7sJiybE1HA80y6ipqFgFWBRFttDVEG9/cvhM8DededEleVT91/PFjJ0zc9Npm0zTfyYTaFtrWKGowhwUs0zT/8pe/NDQ0OJ29a0cADwdYZBq1bZvg5tFHHwWAs846K51OY3U/7aCn96O3vxVYznAg4g033FBXV3f55ZdblvXFL36xoaHh7rvvtm2beCm7StgiHyQb0k5EQt6cMW16k7tOYXi9WCbhTskeafhRMA0DTdsu43Aq9bXvvD0rMCzGd8Z7bm6bfQHAmQC3XP4f2muvYT6BhRSaqk329nQDNQ11y7ZH2tGQvlo24q0/vR3AfcUX/80w7cWLP1dfX3/fPfeiYRazOTQstBBNUysUPixgGYahaRqZ49auXUvOcGTAqiWpImI2myWJiXXr1lnVxjPk/1ES1H9vO3JgHTRwmqZ1dHQAwMMPP4yIS5cu9Xg84XAYa3BTO0y15syGHMc11jfxrGDqhmlbFbSLaBcRK4jpStlES63kcXgYf/b7TW2hVOxzrwW7fkL5TwU4C5rWPfQE6gXDyJQrOU3TLBNtA1G3UDfQsm3b1hFVtHOlso2o6SbDMG7wPPjAQ3pJe/j+hzwAXdEYmpZRUUegZxq2Ppp+1eECCxHdbve4ceMeeOAB+z3Rz18PLHKYsxWGiG1tbS6X69e//rUz9x3kDj96O3K1mYNsaGhowoQJxx57LJndd+7c2dTUVF9f39/fjzW54NqRsqsrJmKlUolmOKhrnN7arttY1NUC2nm0CmiQ3V9Nq5SyKSyVcc2rS+cEN4o9j/nEO7o6TwOYCHXPP726lE0hltE2TN3SLdQsNG3LRtKczdTR1tGsaGqpVEglkmMbGz5z9DF6sWyreiGdaa5vGN8ybvfu3SR/RjaaP3AQ8HCAVSqVPB5PQ0PDihUr3vut//XAIg6J/DkyLX7xi190u93f/e53yQFOgvTjlMd675ARWPziF79wu92iKGL1bmVZBoB77rnHtu3a1bWz/CEroNqH7HNLPg/u+mOOP1k30EDMo15E00RL11WtopZLBbR0zOexL/0bufepuUvK9z/8q//8ymljxzRC3fatO200LKyUcsOGZho2IR/YFupommiaFpoGWrqpIVr/+5v7PAA90SiaJuEcxyJRAPjf//utZpmGZdqIummY9ocWvJumuXnzZsLySyQSWF0AvndgPxBYzjrakff53ve+BwDz5s2zq9wTZyv6cL/fD8v+VmA5/iYej7vd7p///OdYDdLvuuuuMWPGiKJIjnTOUNvKEGsKDxHxuh/eAFDvcY+xiyaaaFi6aWtoGqiqaJj3/OxnulZBrYLDma2P/RG3bMbh5J3XXt0E0AxjDB0zWBq2c5qtVkplws7T0bRQQ0NHw0K0TLRMNAxLjcZDLjfcecethBhaLObvue9Xnqa6cDym25ZNQkBVs0bNNhwWsCzLuvnmm5uams444wysaoQcAbDsaszuDKBpmnfddRcA0DRdi7l/7K7O3wQsq8bcbrfL5RocHHRQcuDAAbLtkM/niXO23x2qO6GlbdtkIfPTn97uqWv2QCMWTdQR0bItDQ0LdWvzho1z43FES1XLRiFXSQ2iUTaGB39yw7VjGurroQltLKFVJKmFKu3TQNNCHQ1CVLBstFS9UlYLLg/UNbh2795J3rTQ3PrWtqZxzeCC/sSQjWjqBpqWpekfVoxl27Yoii6X6wtf+AJWy3jed2A/0GNhDYWBPMMPPvggAPh8PuLAap/Vf5QdCbAcYqSzyiMZGpqmSeU4GaBSqTRr1qz6+vp77rmnUqmQ0h3nbskHHeE/27bL5fJPfvKTuroGALdWVG3dKBQKiJZRUdG0brzuh0dNmEieSLVS0ssltHQ0tdt+eosL4ITPnJjLFUzEiqWV1ZJhGKZukXWlaepomGiPzCCGYfzmN/e5XC6K8r2LPoV40cWf9dTX/fzuX5C7sAyzXDxkvTL5rGVZZHv4ueeec5wEmffJMtDhVD311FOkjIIsCQ9ash2UeXe5XC6Xa+XKlc6YH/Si9uuwbXvZsmUkT+t4NXzPVPsR2xE2ELBrtugRURRFt9v9ox/9yNl2IO/feOONABCLxciPBF74HqqQ8/wtXbqUFGW88sortX/FMIyZM2cCwKOPPlobPZTL5XA4DABer7f2Ip3xdXyA86au64qiAMDNN99M5hTn0b/hhhvq6+sXL1580FWNYiSDMHbs2DVr1jjdssk0Z1kWIVchYjqdJtcfi8Wcy8Aan30EwKp9vXz5csKh+MAL/sjsSBoIYNXTkHcSiURLS0tzc/P27dtrnxhE3LlzJwAcd9xxBxVnku8ba75UMsRr1qxxuVxE6ogcSfzfrl27CDnpy1/+MnmfuB/TNCmKAoBgMFjr/Bx3gu9eh6qqmkgkmpqaGhsb3377bXJy57fbtm2rr68/7rjjSqVSuVwefSqxqru8xFWsX78eqzlxcgDxW6qqvv3223PmzAGAk08+OZvNOto7tVU6hwssZwCJrVixguzPWu/mwH2cPBZWd6+wmil47LHHPB7PBRdcYL87TUXS7qeffnpDQ8Of/vQnh2yENQPk3LmmaZqmbdiwgXxPhApCjqxUKvfddx8ANDQ0TJ48mXg75wyiKAJAOBx+b8WLs8/t/FFVVZctWwYAl1xyiVNY61yPrusnn3xyXV3dE088QVgoo48DuVkAGDNmzBNPPGFXCZ/OfsNzzz339a9/nTR9OeWUU0jMVLvNUqtk/lcCy0l+1h5Pin/cbjfWZLkOmlU+YjuSGMvhupDrnjt3LgBcddVVBx1JpoarrrrK5XKRnSysRh7v3R8lp0qlUiRkWbp0qSP0Y9t2KBQCgGnTpgHAxo0baz/b2tra0tJy5ZVXOq7U+SDxHwd1W1myZIlztWZVv9kJSq655hoAuOKKK/D9ApqDjHCvCWWUcDqam5vJg0GWMk7njsWLFycSCQJ9h/pSGwMdFrAcc45fuXKlU66If90k/ve2I5kKnVUuImYyGcI02rRpk/PVkiPJVvzmzZsB4MQTTyyVSrU3fNBE4/wIAI2NjbfddpszneVyuYkTJ5577rl33XWX2+3+3ve+hzWxPykKve6662pzsOSFruvO4osAKJfLHX/88XV1dSSCJk7L8b62bb/88suNjY1HH300Io7+uBNWHSISSJHvFWp6c5B3zj///Ndff92ZWB1qMlap687rvxJYjkOqPf6ZZ54hgCYcJGev8B9oR14JTcb94YcfBoDJkyc7IU7tvG5ZlqZpp556Kom7a2eBg3BgV/M6jY2NHo/n2muvdX5LdDu//vWv7969u6Wl5aKLLnLgoqoq8QpOJE48AVaXXU4sQgb6kUceAYBzzjmHsISt9/AsyuXy6aefDgBLly61/jquHHFXjzzyiHNJ5O62bdvm8XgaGxtvueUW53qsKvUP371DfAQxllXTjI7M78cccwwpkXIW5h+nqRBroGAYxuWXX+7xeEhupjaNToyM3aJFiwCgVhnrvUdiVUyRoPDGG29ExGKxaNv25z//+bq6uoceesi27bPPPruxsTGdTpPMBUn5eDyee++9t/bkWFMW6zzcqqouWbKkoSnSAl8AAAokSURBVKGhp6en9kZqv1Rd1+fNm0fWhn/lt1JfX+/xeF544QVnfreqO+4//vGPAeDcc8+tLYarncuOYCp0jnGCLdM0n3766YaGhqlTpx50bR8zYGH1inO5XEtLS1NT0/3333+oIy3L+sMf/kCqABxfMgqdg6ZpAPjud7/rDDRxIWQQr7zySgC49957i8UiSV6QJd4TTzyB78brQWEy+QqPOuqosWPH3nPPPeRHJ1gk10PYdr/73e/GjBnT3NzsrHyJG8Dq1GlWK2/JScgctGLFioMGBxH7+vpaWlqIfhPWOOnaiibnncMCVqlUsqvFF1hN6wQCAbMqxkym+I/TqtCZ7HRdf+KJJxxdkEMZUf0jwcfjjz9eKpVGJwkRmmVXVxf5W1u2bKmrq/P7/eS3JGHT2dlJfnzppZfIX1m5cmW5XCZfD4nfaxfkJMp++OGH6+rqSH0LWSI4ejjkfQAYO3YsudqW/9fetb1E1UXxdWaOM2f0G3CSIgpngrBAzcACH4QIw0L8A6JelKKQIsMER4uezGbogj3Ue0UPQfZilORDNFZkmdjNSgqD5qUIsRzn4syZ2d/D7zuL7ZhHG77pAuf35OWcvc85e+11+a291/7nn/7+fsQfbOWzSPDFBItjgmg0evXqVXyEiYkJ/oDC0Pe58ViZBVmd7u5uRVGam5tl0581tX4xcnHesS42nU7v27ePiFRVBcm0GDRNw7C1tbUt2f6ePXsURamrq4Ov0NvbS0QXLlwQxuY7bB/AA4RCIYjIu3fvmCqTg0HmEYQQu3fvhqONajCIEvCENP+8RafTqapqa2trlo/FYy+HL1mCxWQsu1Oo4tfQ0IBf9QUbVsXPCxZfienU0tKiqmpPTw/HNEwQLm9U/3/kePoXajF4vV6n03n69GlzJaTreiAQUBTF5/PhLyZOcSAQUFW1vr4eGqK6ulpV1bGxMb6goaGBiAYGBpLJ5NDQEHysWCyWZWiywqK5uTmv1wsZxUpLeXWrHGQlEolgMGi326uqqngK8WNnpAV0i2kstpv4YWBgAFILrot7yS2lkyUruGv79u1oH1t0/kq6gb2T8fFxfNPR0VGxePIVaY1nz57h4vHxcXP9fPbsWbvdvm3btkwmEw6H4fxiC9T37991Xb906ZKiKO3t7el0+u7duxgDeex577lssB49eoTM7oMHD7LCN9mFh9obHR2F/RoZGRFCoK6EnDKXP8VCwZLL7ACNjY1EVFNTE4/HmZyTCdjlC5ask9DUzMyM2+0moo8fP3K+8u8TLGEkK44dO1ZQULB582ZhhG8/BLKwyWSysrJS07T29nZz29/d3a2qqs/ni8fjly9fttlsBw4c4GmaTqffvn1rs9nWrl2bSqXOnz9PRG63e2GDLFjwNrq6uoho/fr1+O9CPxqWl2/fsGEDEXV1dXFrEBchJXN+KFgQTXbI4vF4LBb78OED7GwwGBSGSpPVz89qLDw22hkcHMSryalPni2mI5lH5BgV6rpeVlZms9n8fv8yJ8fRo0eJaOPGjcJ0Pt24cQPpwkwmgwTztWvXOBUthIhEIhUVFTab7eHDh2fOnCGiyspKky8Irblp0yZFUfx+v25suIOLLS+yADMOMrOtrU1RlNLSUtl1Y/+Ji36JxX0sYVTAws9NTU0ul8vj8bx//x695MZjpdNpeclNIpHYv3+/0+nkOSAky/43CRYsyJMnTxBJIflqUvUwYzCfqOuqqurw8LCJxsL5WKqqptPp4uJiu92OIi3wxzEYfr8fFHwwGCSi+vp6vh0KkuM4KIzJyUlFUQoLC0dGRlJSVRa+JcstS6VS9+/fR/D44sULeGMy7WTivAspvpHjvkgkgqDh8OHDfNIs46ecd85vplKpiYkJRCTDw8Oc+uTFI7/RIOYiWLqud3R0OByO8vLyJQtpYowTiUQsFispKdE0rbW11eR6Ppegr6/Pbrfv3LmTpZALl0H5V1VV9fT0EFFjYyMukPd/ctfCUJbl5eXm9bpAUkSjUbBEa9asIaLOzk6+K+t29AIbNzQ0lDbdFROPx6FfiSgUCrG6Yk9Lzo0yhyIMjw2LJXEl28GZmZnq6moE0Sbv9VuQiymMRqPYmHrkyBEhDedi4NLThw4dstvtW7duNRngT58+IcsGQgtOCRssWIGpqSm32+10Onfs2OF0Opubm3Evs4KZTAZxK0zeli1bsqj/hYBCYlnMZDJNTU1EVFZWhqy5bP4AGMeioqKioiJe52OCZDKJCspYCcIvpRt1BoRRKQTOOLQgBC7rIycSiXA4XFNTQ0Qej+f169dL9v6LkQtBOjY2BuKqv79/OYcNYbC/fft269YtZNZk+iAL8Xhc0zQU9Cai58+fC2m3OM9v0F2gx06ePCkMN5l7FIZ9efr0KVQgLxJcErquz87OQi8S0atXr7hrZIrAqOFimMLbt28L0zkGe3rlyhUUEenu7ua++AdWtETkcrn6+vrYlqG7eDweDodv3rzZ0tJCRJqmFRYWPn78eDkv9YuRi8Y6ceIEEXm9Xi7cY0LEQYvAYkYikZKSEtZDP0TaOH2OiNatWyfvDoC6ggMRCASIyOFw2O323t5e2UFJGVthIWfHjx8notLS0iWLyWYRCtFoVFVVl8vV0dEh5i8mhgSgU7hid+7cMbezQCwWQ87K5/NNTk7ij7wYgQULzMjKlSvROL6Gw+FQFAUF9AsKChRF2bVr18uXL//Mk1p/WrBSqVRdXV1RUREWHOtSydolMTs729jYuGLFioXpUhkej0fTNFVVDx48KAz3H//iZXRv3rzhKmcXL16Ut5fJObLp6ena2tri4mIsODY/ZYRtE1irubm5vXv3Op3O2traL1++4BrO7aDHr1+/gqa/d++eeQ6U6Y/BwUEs/Tt16pS8Lg2MhhDi8+fPq1ev5qL5UEucH4OT0NnZGQqFUM0mizP7Q5CLYGF4ZCrFHHh/JiSTi5fjRoOY05qmnTt3jluQQzlM8YqKClVVV61adf36dVyGcqDCCMu5uDw8LfOzqP/bQGHsLWZqQwgxMzPDAXxaKgoK7jcSieDVzDUWl1kTRoU6YVCv8lOhx6mpKY6Cs6JLfjZONqNWm0nXvwU5Mu8YAz5AwDysZXUiL6kzuT5pnMmDsWQ1gyhdNyqLTE9Ps5TDK2JJ4mLDTFeyHJi8V8qAkMYeQsONC8PU6sbKZnnITSYMngFuHyhiXjWFCzBbECiI+RQuyAu8O4p7C0kFyl/4z0GOuUI2f3glEx8LC6cY/HUWu55LQDFPgb+n5m/vgcOUZYWZvpIfFdK/5HNyMkRulh12MZ91ZGHiu1ifLdY+P4+QnDl2rfBNWKXJ7LkwFLDMdUH+MAOX7PS3IC/luC1YsATLQl5gCZaFvMASLAt5gSVYFvICS7As5AWWYFnICyzBspAXWIJlIS+wBMtCXmAJloW8wBIsC3mBJVgW8gJLsCzkBZZgWcgLLMGykBf8Cx/z8jfuZGqQAAAAAElFTkSuQmCC" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAMgAAADICAIAAAAiOjnJAAAgAElEQVR4nOy9d5gc1ZX/fSZqQBKsMSAyGJAxSYBQGk3o7kq3csfpSZKQcPYa7J/tXWyv467XaQHb6wDGBq/XEdt4bZOVhQABIgiQEMrSaELnrq7qVFVddd4/aqYZAxrQvKtlw3yfeebp6amuqZ769LnnnnvOuYAzmtEJELzTFzCj/52aAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IZsCa0QnRDFgzOiGaAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IZsCa0QnRDFgzOiGaAWtGJ0QzYM3ohGgGrBmdEM2ANaMTohmwZnRCNAPWjE6IpgOWbdu1Ws11XUSs1Wq1Ws00zTce5rqu4ziWZSFitVr1nvSOL5fLb/NvlcvlWq1m2/axDvDO7zjO5D9Rf9513Uql4j1fKBQmn7P+8vrFe9dWv/j69xlNQ8cNluu63j2bfL8rlcpvfvObj3zkI/Pnz29paQGAM888MxQK3XrrrYcOHfKOyWQy3gPDMKY4v8dH/eS2bdu2XYfjTVUnZjLx3o+O43iXl8/nETGbzTqO49HjOE6dsPozdbZM09R1/Xj/OTOqa5pDoXf7DcNwHGfz5s2hUAgAGhsbGxsb4a91wQUX/Pa3v00kEt6rPFtVty5vVK1WO/nkkwFgzpw53/nOd976DQCcfvrp9957b7VanWxgXNf1PgPeA0RMpVKnnXZaW1ubd51z586dNWsWADQ0NDQ1NU2+8tbW1paWlra2Np/PN73/z4yOG6xsNuvdp1KphIg7duyYN28eAMybN++b3/zm8PBwfWS5//77RVEEgJaWll/+8pfHcU0AHlvLli3zbNUUQ5LHwcMPP4yI1oRM05w8etYvyeNmzpw5TRPyPg+tra2T8Wpubm5sbDzppJO6u7uP9/8zI0/TsVjFYtF7kMvlzjjjjDlz5ixZsiSXy3k2ow6B4ziGYXzqU59qbm4GgLVr19ZqNW8YnUK1Wq2tra1uObZv3+667hQWrqWlpbGx0Tu5N/DVVS6X62NopVKxLKuhoeGUU075y1/+4h3pfXddtz5o1i++UqnU3+aMpqHpgOU4jncDvvSlLzU0NFx00UVHjx71nvG8dW8A8g6u1WqrV69ubm6eP3++ZVmeG/Q6AibLdV2PKlVVm5qabr75ZpzwxN/8DQA0NDRs2bKl/ky1WvVcNO9i6ubKtm3vzOvWrfMcrLqD772j142kjuNM7dvNaAodN1jefTJNc8+ePZ4p+v73v4+IjuPUgXudduzY4d3R73//+47jvOkUsq5qtXraaacBwJ133tnU1HTuuefWpwtvqtbW1ubmZs9i1c9QB9eyrMkQz5o1q6GhYd26dZNngvXjvYMty6pUKjPzwf+fmqbz7jjO1772NQB4z3veU78x9QnXZHm+zpo1a5qbm30+n3fM1LcNAJpbWx5d98iqgf4mgJ/97G4Ha+giTnqR91MNERqaARoffPB+RBtdC+0qlgy0qmhWsVLBvIbFIuaymMtj2ZrX0DQX4Pm1j6JhYL6Amo7FEpYtNMpoO3ap5DhOyayatuUiWlbNcbD+d70/V0PHnXwFM/gdQ8cNlmeZLMu6/vrr29ra/v7v/77uoBzreES87777GhoaAGD//v1v9QcQoBFmNf/HA3/85V13tgHIQd5GCy0Ly6ZbQ8vGmoPFqm0iVhFh1lxoal2/4UFEvVJKopHCUh6TIzg6jDuex0cfNX/+b8a/3Hr0C1/Z/LFPLwW4CuD2SPipm28e+uwXKt/+Dv7qD/jMy5jQUatiqWza1XRZM8xKDdE0x1GqlS0X0UQsoV1Gy8Kaiw66iA6ig+jWAfN+nhHi9OJYtm0PDw+ffvrpnr+CiFP4Ip5xKhQK3oTrtttum/p4dLCpcRY0wpPbn3D03HnvPuWkU1te3vsSug7WHBfRdtG2sGhUK45TRYSW2S2tJ2975M9YzaKexN0v27+79+Atn98WH9gsKBsodtNy3/Yly1+g+PXhQRpgIcDt7Use54SXugIvLvc920U/yYQ2hlYe/vYd+OohLBpo6mhXqrpuW4guooV22aohmogGmmU0K26lXC2hg1gbB8uzZIgOuvaMDfN03GB5fvHatWu9WZs3dXrjCPhGdXZ2AsCHP/zhqS0cOtgMTQ0Aj2/egFblAzcMQhP883e+YaNrIlYQizUXqw7aaJmVYrkE0HL+nNP2/Oa3+NhjyW9/d1t45TPt4p5lfCIQSVFhTeovKH15PnhIDa/vX9EN0AHwb/7AvlA0owZzQTkpicNEPUKizy8mm5ewyc9/FZ9/DnMJLKZdWy87ZdOqWbZTQ7TRrVqVmms7WLNts26xPGNmzoD115oOWIj4jW98AwCuuuoqfBvrHq7rmqb5pS996aSTTqIoaor1GUR0XARobGlo3LJuXa1SfOn57Sed3HLBJRcapllGLCOWbBurJlqWq2Wxop/c0HweNP5bOL5WCG5YTB/wR8vcoEP3lZZL5S6lxvVUuYhO8/tF6c/xnusBlgDc3bF8tySneC5DAmmmO03TGi0YXXKFi7/awT3B8LV7foqjBzB3FLFsO5aNWPMGO9N2KhWralqWVfexaogVxKoHVs2ZAcvTNJ33NWvWNDY2rly58k0d9snysLNt+wc/+AEANDU1TXF8DbGCLrS1NACsf+ghdB207evmXz63sW3jpq0WYqVquY6NdgX1FFY0LGZPAzgP4K6ly18SwqNiny4O6nREZ9SSHM1zks4oeYrP+al9gvDnvtg1ANcA3BXoeDWqpmUux3fmmeUFkaqGlALD64xSlmKHaXnTMl/y69/CQhbLml0plsxq2TIdx0HLxbLlVmuO7U4Gq4hYQccbrGfA8jQd5x0RvTWcr3zlK4ho2/YUEYR6mPGhhx6aPXt2S0sLHjsu5X36oRlaGxvuv+8+p2a5ln3Ht793ErQMDK6uIaKLWCmjU8RqDlNHX/nVPfMArm6A33Z072OU0W6lSnqLQiTF8KMcN0RRKYbTWaHMC6Oh4EP9sWsBrgP4KUUd6O0rBBWd+LP+9gzbpUkky7IYX5Gn+FSAz4b6t3Rz2z/xKUxnsFhC26xWy5ZloYVoveZaebIRi+hU0EFnBqzXNM2hsKurCwDuuOMOPEaUYbIsyyqXyxs2bPAW6bLZ7LGOdBFr6EADnNLS9tij603bqiGODicboOWMs84/dHgYHcSygZU8Hno1/8Mf/FyRzge4FODfFy0ek2M5n1rolPKMXFDUdEgeEbksEXRWqLJ8Sg1v7uvvAFgKcPcSclBaaQjxEqcUaDbLkLwgZYk01BUYI2SMkAQvHqTJLloZ+X9fwL1DWLbQtU27iqaDJmIN3dr41SJiDZ0SOtUZsP5a0xkKXde95JJLGhsbf/Ob37yd472UgWKx6EXJH3rooSlAtB2rtaVpNjQ/uWFz1bQ1s1pBDMb6oHHWz3/+i7KmoVnG1Ij1618+0uFbq4TOArgA4JdLlqaUmO5Xa3TYFMNpluRCSlLiNSLqNF/yswlB3Rof9AMsBrhjEbeb7cvRPSU6aDCSxqpZTh3p5lOckhCFhEiSLGOIQZ2PbrmmE//t97jnEJpl0y6bpj3uStnjYS0XnRo6VXTsGbD+WtMJN+CbLaRMofrA58XfH3rooan99yaAOdC89ZH1lYpZQRwxivfe/+Cs1tmLFix0zRIW8vj7Pz66PJCNDj4fjZ8FcDrAz5cuTapx3R+yfKGijy9xUp6QNMvqrFTilGKAjPDBJ3tXLQW4GuD27q7d4b5RStJpscioeTqYYaIGP5DwB9OccrSbSlNswsfkhNBBLrKuS8KN27CQR7RMdErOa7FZG9FFx0V7PNbg1J38GU13KPSCUuvWrfOy/KaYGFqWVV9CbmhoaGlpWb9+/RTndxEbANqgYesj6xHRRqwgjmTz551z/lmnnDq6eye+/NJWqWd/t2wGB55XwmcDnA7wb8vaE2pfwR8x/SHDJ5Y4Kc8JaZbkOUUnQY0WjgrhJ3pXLwJ4H8BnupZvXLFyV9+KnZHYy6GeV3pvfDm6ek/8Q/tiN+5W468Sudy7IsMqKb+kKyt3dar7P/J3mM04xWwZLQPRqNZcRBvRHg9f2eh57s5MLP41TWet0LIsL+Hk0UcfRUTbtqcAq/5bx3EaGxtbWlrWrl17rOO9mBA0NzcDbHzwEXTRNM1q1XIc5zOf/n9zAW7/2MfW3/TpnYFoke5JdrA74/3nA5wF8IslnQl1IE3HdDqSocWcKCVEYZQnCUFJi8EkJx2Qo4/13bgA4EI4aR60XgBwOcClABcAXAxwIcB8gGsB2gE+3ta2U4pmuFh6kYjsqiLVt/7aLtzyGBbzhqUb6OpWrfba8o6NaKPjvM6jn9Fxg+Wt1La2tnqZMG8/hbdWq3l5Tg8//PCxAqQuYrlWg6amJoC1DzyE6DiOXSkXHbO6/9VdZ7c0t7fNvms5mwt/qOKPFQLSS+GeiwDOA/j1ou6kMpimYxoTSdFSVlSSgjDKkySvpMXgGCftVaKbBm68GuACaDsbZl0KcDXAewHOnwDrPQBXAiwFuLmtdY8aNZR+o11Fqh+Z3p3L2B2f/BTm0yUtpaFlIlZr42s4LtqIFtYcbxCc4aquafpYbW1tzc3N69at8xIBpgbLcRwvW8bLp/NWgY59MDZAYxPAww894KJdQ9tGs2aXsWrEli2+DOBHi7uHhMEK02sElFeCPZcAXAjwu4XdWXFQ88eKVCQfkHSiaJyg0cSglSIXzDLCATm8aeDG6wCuBPhcZ/vmvv4Xo7GnFenpoLy9d+CZnsGXYytfDfftC4b281w5GtM4QQ8IFVot+YWsHHmow4+btmAho1cMG1ErltBFdP8KLHfGxZqk6cSxKpVKc3NzQ0PD+vXr3zJxDydS0T2L5bn8Uy3puNgAzc2NLY888lClVq5gsegadjWPpfK3egcuA1jZ3DYUXm2Q3uF2al/fqosBzv9rsLKUqPOSwZJigDUDkskoBYocloKbBlYvBLga4Pv+zoPxvhQRMxyXE4WMEs4okURAyvqEiiDlA/5CIJANBIpqKMeL2UAgJ0ovUvzBz30ZDcMxyzVEo1JFB9G1XS+05djooLeeOAOWp+k476Zpvvvd7/bmd2/nJd4c0LIsL015+/btxwqoek4xNDQ3tLQ+suFRC6tVLOloYK2I+8fuokJLmmABwJOMOsJEE3zoufjAuQBnAfxycXdSGUzRsSwbGeX4rCRoHKdTjBUgNVooBtgjkrJlYNUigKUAdyyn9oQGxmg5y5BkIDAaYDNEyTNKgRJMTtS7fSYhBcInguF9hB3hfSme1UJ924QePHwUTdNFtDzr5NguWi5a3hKhjVhFfOtF0/8bmuaSzqJFi5qbm++9914v7D7FUGiaZqlUcl23XC57+eZ79uw5VhzL9TJhmhobWpoffvQRC20LrTIaWMk737vnUTq48oKzFwHcftHlu6W+ETH0bE/vWQBnTjjvSSaS4UJHeS6h8BmeK9CMGRBqtFTys8OC8lj/qqUASwB+vCxwJHRDjosWiWJwfJ4T8pyQ9XOmGEQlbPhpm5fTAeaoqIxEo0d4fy4o6Xz4yXYKH1yHmQzWatZrK9C2i7YHljkD1iRN08eiKAoAvvnNb+JEVcUU8hIiNmzY4K0V4rGzIWqIhVoZmqClqfnRh9d6q7+1UhYTh3ZHorsY8qPuzgUABBofj33g1S56b1/feQBnAfy+PTAqxHIknGHlpCSOyFxS5LIMKdKKSQdLfmGEDz7Rt2oZwPUAP+3uPiT0FKlIhZIqDJ8nXJpjNI7orKCzksFIBq3ojJLl1CSvDHNkiKIqanQfxR759Gcwk0I9V/Oyd9wJjGoOOs6MxZqsaea8K4rS1NT05S9/GSdWD4+luhN2//33A8C73vWuyRnxr5OLTtW1oBlaGho3rNtc9uLYpQKue2Db9ddkFHFbvE+GxgUAd7PhI2LwFTV0IcDZAH9YFkjwkQIbzjNyRuQTEpcWSJolBq1WmZAekIaFsAfWQoC7fJ2HhFg5EDIDSoXhszyX4pg8IRonaKyksYrOqDqjaqya5ZQxThpmuKKkDjHs0fffiIf3e2BV6xi5Hli2PeNjTdI0K6FvueWWpqamG2+8MZfLTb1QWC8ZveOOOwBgyZIlpmkem0UH0WltaWqAxvWbHs/X0LFdLOQOfOnzu7vbczx/qH/1V95z+aUAN5xz4eFgfH904EKAcyfAMpiwQckaEbMeJbRQpNQSG9Io6bAU9nysBQA/CnTuk2I6HSrSSpHjMzyXJEyWkDwnZImU5ZQ8p+Q5JcspGaIkiJzkBJ2XxoiwMxLBl3dgSXfQtVy03L8Ca8Z5n6xpZpD+y7/8S1NT0xVXXIFvNRR62HkstrW1rVixYkoL56Bjz25sAmh+aOOWvOOiZeLeV7eoUikeTQeoEbHvgYB6DcBCgKc5eVff6vMBzpsAq8iESwG5yIo6SwxGKFCCQatFNpKl5f1K2JsVXgXwQ6r7Vbk3z0YMWjU4McMLKY7Nc4LGSh5PeVatg5XmlSyRdFbIispTFI2bNmLZqLnjfvsMWMfSdGaFjuOsX7/ec5hM06xWq1Os/dWL1hmGaW5uvv3226fKhnAdNM3Z0ADQ8qe16w100CzjH+/bsnSpJksGI+SZ+Kvh1b1nzLsc4KdXXrd1YM25AOcD3LcskOBjRTpaCihFVjYYwWCkQkDS6VCBRFKsvFcNbxxcvdCzWP7AK/Jglo3rdKTIqBqr5GjBoJUirXgjoE6HvAceXhqRdZrXpOAT7Z34699gybBt03HQS8oaB8udAeuvNB2L5ZVwzZ49GwDuv/9+nLLuDxFt29Z1fc6cOQDw+OOPT149fMPZHaxW2wAaGmf9x8NrTddCLZP4/Odebm9PBgJVouQ61JHQ+7+3rPM6gFWNLWv/9pOnA5w/brFiBhM1AorByZ4brlGvB2sRwHUAd/roV+TBNNerMZEiE9QZpRCQypRSplSDVnVm/LvGKhqr5GhJZ6UiLRhi8JmlXaVbv4tFw7aqjoNOPZXBcdB1ZsCarGkOhbVajed5APjoRz/6li+p1Wp/+tOfAODss88eHR2dqq7QdbBmzQJoapr96NpNaJZxaN92VUwyVJ5lCxTJdEgJYXCb1BMDuB7gWytXzJ7wsUaFWIGNFmglR9QMkbKckqVljYnoXCzNyAfk8KaB1YsBrgf4sc+3S+lPknieDRmsqrOSHhAqlFSmFG8+aDCSzkqeL58JCBolVThZJ8quzsDILZ/HQt6uFN03A8ueAWtC04m8e/bpy1/+clNT0znnnPOW4YZyubx69eqWlhZVVfEtZpEOulYTQEvznMc2PI7FAu58fv3i66qymA0EcgHWkvqSVHRYWfGteRdeAdB95fwmgLMA7l0eGBFiGhfNM0pGUJOClOaVNCPrdKTIxnK0fFAKbxlYtRRgGcDdXd27lN4EH8tyaoGTDUbQA6RCSWVK0hlFYyWdFXSWaBzROCHr4zW/WCVKgZMPdnMHP/oJzGftShFr6M6AdWxNM9yAiKVSyStZ/trXvjY5glBfOnRd16tN3bdvn5dm88Mf/rB+zLHObTllaISmxrZNf3kUC/mxu37wIu0rElpnWIMTNS440iUWhL517fSlAGe9axa0wLmNcM+iZSNST5aN5BhlhBHGBDHJSSm/YNAh3a/qlLyXldb39HUAcAC/9fteVWJHAkKWV3MM0Wne5MQKJZRpz3+vg8VpHNEZRfOLVUEtC8Hhbn5HzwDqeXSt8bCoi67rolND1znetcK3XGP9H63jBssr3vKg+fCHP9zU1HT66ad7ie3VarXuPNUfm6a5YsUKAJg/f/7UMXpEdNEpYwVaoaWpbftDG1Ar7P/ql3b4lpd5olG0zgoFMZwICAYTfoFWxVPmngwATfBugLsXLxlTenIkXOCCSU7KioouRXQSqnKxChUuMeqQFHpi5SofQAfA3T7fi30rX1EjB9TQIUVNhSIpKZgQ1BFRPaSEDiqhIVkdlpQhWRqRpBxRdUYpEknjhKRPfDk2+Aawah5YeJzmagas18t13UKhUK1WNU27/PLLm5ubr7zyylwu56VeVavVui9frVbXrFnj5fdt2rTJ8668FZ43PXMNHd0pQTM0QeOOB9fi0eFtN6zaxzIGyxUCTIEiuhzKEClFiwci/f+48PqzAJob4DSAexYtGlOjaUYt0HKG5gu8olFSkVIrVLgUUIq0lAhGnhgcXAzQ2Qhf8HX/Pt6/dmBw86rBx1cNbOvvWy+KT/X0Pd47sHFgxYbBgS39fY/3xR/r73k+Fj3CyToJ6ryUZ/mcT35RjePoEXQraDtoo+Oi4+XAu8dXA+1OaBr///8RmmYGaT2+8Pjjj5999tmNjY3nnnvuV7/61b1793ouV7lc/t3vfidJEgCccsopXtlFHbhjVULX0KmiDSc3zmpq3PXgI/jci2tpIR2MZrvpIi0UKFIQBE1Wkgw/FO29Xw4tBpgHcBHAve3LctFeTQgbrJruZvIUl+tiy5RSpFSDVkqclI32PNvX7wNYArAIYDHAMoBlAB0ABCAA4APoBFgMsBigA6AToBNABHjq+vaxbjbNkixDdEp5QYjg4X2I1XGw0HWwhq41Xrr6NuS+PR3vffnvpulYLG+M89oVIeILL7ywcOHCpqam5glNbpB38cUXf/3rX/dIqlQqHpHHAstFJ1vJzz19TkszvPTHP+KGbesX+VN8tMQGK5xaYLgUS2uqlCL8EUnZFV7x6VPPvgbgOoDfXX71MM0nKaHAyXmKq/BKpoM2KLnABQ0xXGC4wxS9tZvuB+gCuA5g2QRMXQAMAAXg/2uwfAA+AAXg6es7R30kxY0vEL3AB/HAbsTyZLBcnADrrXh4m1T9LwBuOj5W/fHkvo/33HNPPB6fN2+el3Q1d+5cQshtt9128OBBnMhxqHcWnSJtpoZO1SkjljCbKn3jBzuWSm78w9kusUxUjSNjrD+jkBzPjzFCQh3484JuASAC8PD8a8b8pCCGS3I4S3MFhrPlsE6UUZofI0KWZTK8oA188Hm578m+9z+28oNPDbz/6YHVm+MDj/cOvLBizfb4qm09N2zpXbN2cM3awTVbetc8Eb9hW3zFjnDfUSGqSZGkIKQ4YgSUFzgV97/iukWsvTlYnjv/dlRv/DTFb9+o6d3m/3pN02K9LiI6+T3X6XFdt+5UTf6PlMvlKSL1tmOZtVK5mkY9Z33xO3sXShl/vMT1aJSUJWRMDCTEgMFyFVouCf37/T0vhD/8tLhSUweLrJzj5RThxwKBPCFZhqSIOCRIo6pSkMUMRScDoQTpHxJ7h5X4mBwbltSDgnRYllPBaCYYH5JiB5T4K6HeV0K9B+X4kBQbFiOjQiivxrNCaJQnacIbAWUnH8bhfYhFrNmvB8s5DrDqoMyANS5vFPPo8ZZrXNf1xrh6t7666r0hvcPqxnyKfKySVS5ZRrWawWxq6IO3HGiPJMmKI2zkIC0cUZQDMXmvxGZYuSb2WWQgRwb3cP17uHiOhHM+rigEC1Iww/F5SSwoaiEcHpHVIZ4vKGqBDw53qQV+MOOXM90kFyCGIOcFYSwQSPlpnZeyREry6ogYGhVCeTak06EsF8pwIU3uSfJKUiQ5WcwHxOeJikf2uW7RGwpd16urnwDLGX+m/l69L8et112gg65bc7Bmo2WjaaNpYcXEUgWLJTQMLOpo6GjoqBfRKGPZRNNEu4pO1XVsx3FqE0GN16IbLqLrTDRR+u/SSmk6AVLXdb0WjF7zu/qvarWa12p76maQx5Lruja6hlutoomujkcPv3DDTdu7wzuE3t0DNz4d6nmqt//xgYFnegd2Cz0jTNwgKwtcX16NJhRpmGOzglj2yyWfZIjhBE0yvJCgmBxRs3wwxQUTYt9Rdc2wtDLNqAavakpkiGHzcnCMYTOCmBH5MYFPiNIokRKUXGZ7CoGeMan/IBcdYRVNCWUlPkmYBE0e50UspLFW9TqBWFXTdqoVt2yj5ZoOOmg7lo2WaVdLpYpVHTdjZg2LNSzYTmk8+9RG28aKhcMJzGi47xBufhJ/+we88y73e7fjd7+F370V77wH73sE94+hVsJKBu1c1cjajqW7NR2x7KKJWHCcKiLaDtZsRAuximgh2q7XHa7etstxvCadtm17rcunWPx4o6/ydrLP36jp70xRLBY97+ro0aM4qdk6Tlp4nrow9XVyXddB10SsYrVm6pgc/VV88M5r2796zgUCAA9AAagAHzjlXT+86vpn1RVH5NUjdETjSJbxJUUuTXiHDSPpybNqVgxmiTTWSWX9XIGE8pGVL3HRx+S+5yMrR/iwTpS8HB5hiSaqaYrNiUJK4o+y1GGWHqb5JKua0TX7A+GXQiteja8eIsG8oCRZeoz1j3L8M7EYFrNoV7GMNc1CFwtlrYJWGU2rZKOFVatiulXHS/hzxisOqzZWalhDdEwLLQtLRdy1O/O7P+755u0P9KzcpPRsp5UXutnnOn3Pdba/3Ln4xa72rcsD97Vzvw6t/MNHP3nwV/fg6H40NCwVK5VSCV3DdgzHLSFmK2WsWGiaHlguVsfHZRwHy7YdnCjCe8sW1J7qvdYty3o7DareVNOpK/R8ds8maZo2b968xsbGbdu2edft1eS85dW/Ua7rooMTfrC97uE/zp8FlwEsA/AD+AACAIsBrgC4HIAH+MmV7YfUlRUhorV36SwpEskmoZrUk2TlrBqpqNEiUcpETQT4Z5f4Pg7QBRAG2CdHDFYtE9WgRIuSS11shYgazxfUYFIS02LwCCe/JIQ+DS0KwAqAIT6mU0oyEBhj6RGW7FqzBstZyyl7larpkZGTTmmDU5thFpwEbSdDS2tLU2MztDQ3tjXNam2Y1dzQ1tjU1tjQelJz2xlNTecCxM8884G+/m3R+KalHU9cs+wQHR6hIxkmnOHDw2roiKKMEmY/zz8V66UBFn9gwgEAACAASURBVAN8bVHXI7S0Pdhb/te7MJXHUtnM52zbLNmmXrNLto22g5WqV9lho1VDu149692DdDpN03RbW1tHR0cul8O3MkLVanXv3r1z585tbm7+zne+85ZLdm+q6Vusesthr9z+0Ucf9Z7xqKq7U29frutiDbGEaOH6jevefWrr+QBLAT5xwbn3Ev7pG96/Idb/4IpV3/J1h8887WqADoDvXnJ5Qu1Ld3FagKvwSpmVCoyYIHJKChliWGclnRXSvHRIjX6yte0SgGsBtglyhpWrjGIHZMcnmB2sxYoGxxcUdZTj83xoSIo8FY+rANcArJxz0hGp1wiE0xRJEf4gxR28+SasZCuO4VaraCPWHGgAaAWY3TqncfapjXMaAKABZjc2nQKNpwKcAXAuNNQLYjsAbmpqeorjRmQ1xxCHD9p00KZCFqsavJpUQmNKMMfLQ1Lo8d4V7QALAO7oIsPqwL7F9NNd/L5PfQ4PHUWjiHa1hnbJrLqI6GCtanpFjibaNa+AdgKsXE5DxEceeaShoWHOnDnbtm3TdX0KsDwTddtttwHA3/zN33i+jaZpx4vHNJ33+kXUajWv4/6GDRs8mLxu7577dVyeluuOu7ipQ0cXXHnp6QAhgBfiK/cHe5PB/lGxZ1Tue5WL7omu2ihGP3HGvKsArgT490WLj0T60rxSoEiFiBkfnebkFKfoQkgjcoYnwwIZ6+n7xvkXvgfgYoDf+7qGBNng5Bot1bp5s5uYjOSl+x3tpjS/dIgN/kmWlwBcDnDLgvftVwc0JpYjalpRX+6mhj77WSymLUtD20bLwVK1DQBaG/+89mHXQcfGGqJlVbFYRK2II2l8ekf59jueiQxu46QdvLxTFA+G1HRPbJTjsiyrUYzhpw0/XQjQeYrJcGKOqGUulFL6nh54fwfAcoC7lvhH2DCGBjNybO2ijsP/8FU8NIR6quaU0LHRtHG8LBsn/PqJiNr4LNX1BplLL720oaFhcHAQp+zA6LquYRjnn39+Y2PjBz/4QW/jo2m4WdO0WMVise6he5vnrFu3zku08gZKbz54XEZrHKwafvnvPjO7AZa2Nd7fzaSUvrLcY1BilYSLlFrh4lk2PhZctVkKr7j4zEsBgi2Nm+N9I6F4ojtgS4pBcxlazLCKLoR0JZyPBceCYjrS85uFyy4BOBfgX66+8lVVzQlKlZUqlFCi+AJFNE7IiVKG5m2uZ1jovaOr830A7wO4tWPZIXVQYyIGH9KUyPblgfTXvoGFdK2ax5qNVQuL5TmtrQDw6Ib1Ljp2pWgmk6jrWDBw67a9n/vKU3JsJyUf9pEMLeYYUpTUoqqmCTcWCFRDoQIhOhsocL4cCWRZKseQQkAyfNIQF9224kOdAMsAft7OpKVoyc8m/Wwq2nf/de25H/wItTE082iaWLWqNaeKaL4ut2KiL5xtjjck/9nPftbQ0NDa2uo5T8e6C7Zt33fffV6l+/DwsPfkfwVYk2H3/EGvcH7Dhg1vPOB4LZbrunv37j3t5FmnAtzRF32aEgwhMhYIJAN+g5CKIFVo2SQ9GhM7FOy/m+m+DuBCgC90LH05Ek9zosXzDicW/LzBBjOUNEQxh6TAUZnNS5EXlb5F0HAhwCfOPuv5SCQZDOc5IcfzOV4cpegMkdK8kGWkGt1ziIrecskllwN0AjysRhJyv9GtVCipJEafX0Zb37sTCwW7rNtWGdExnRo0QMus5j//5T7bLmAxjdkE/v73r3z85iel0NOdzAFayiiRDFGyRMpQbJ7idFYoEinP8mUllKbpgshklcBYkEqonMGJZUoxAsohIbb1xo8uBFgCcM9y6oikVEXJkKQxTtpN8duicdy+FStZzGXRcqquW0SsTgJrIpkHsYa2Ob4BzNDQkNeP+Otf//rUd0GWZQBYvny590x9ieW4NB2L5VVD1C2T1yDkkUceeeORU2xV8kZ5s8Kvf/tbrQAdZ525+xvffL6Tqyo9o1RgyLe8rIjpru4qLbt8T3KJkAut2jWw8kPz3n0hAHXGaVsUtRzv0/z+GkvKAbHIBAtcMMHyYyEypnKJLnafMrgU4H0Aq2efsj0WHw1F0oRPS1JKlo4E6DQvpQif54MortzP933w7HMvBxAAno0O5KV4oYMUuhlNCD/dQfCnv8ZiuVLWS1bZRKdQq0JzQ9uslq0P/BmNFO7cvvvmjz3LkRe6AyOimiFKhuY1TsizfI4hBSJqNCkwfEUMpf28xioFXskJbEqmhxVqTGR1WqwElCKtHFZ61q56v5fa/+Pl/iPBkM5x6QCT56RqbHDjkmU7/u5TeGQ/5tJoGBNNUNGeFOIab4hac9Bx6/shfPaznz355JPnz58/xWx9//79s2bNam1tvffee1+3yd5xaZp1hZN/9Jz3tWvXTn7yLS/ldZFSL+Jq2tb1HV1zGpt+cfPfv/T/vvBCl5jnIzlRGgn4NI4rc0KNCZX8wSwVy8qr9geiv7im8yKAywAeCHBHWL4kC0WKMvxciVGNgJKl+FESSHABR47tokMfv/za9wJ0AGyPDYyp0bwgJXh+hHBjDNGkYIYXdCmSoqKvhm9oB3gfwN+dcfZznKJJEc1PJ2n6iKL8aVEnbnsOy+WiVa44polOCWvQCO+a1frUPT878OWvbA3QQ7KXZihkeJInROe4Ms2Vaa7IEJ0VskTIEClD1CwX0piIxoTynJQlJMtzGkfKlFIJKEVaOiKH1q5YuRDgGoA7OgNDSrhIC0VGLdBKgZMLvf0bfBRuWI9aFh2raplF0/Gq/b0BERHHG6I6judmeVP1Q4cOecXo9Y559aiQaZqVSqVWq33mM5+ZNWvWe9/7Xi+m7e3c8V9hsf6zwPJC86Zp1sP3iJhMp9pOOWU2wJFf/mHnxz77UreaJ7G8HEzxXIKiNJpUaFX3q2k6Zsirivyq7XTvVQAXA9x5+TUHiFCQxTJPDEYoMWopoOgBIcsyOYZxhcheJvjFxe3vBWgHeIhRx0K9WSKlRDklyklK0IiaZ3lNCA1zsU0kvBBgPsCtl1zxKh8e8TOWqlaj4QOSdD/F4c7dWC1VvVBkpWjp2lknnzwP4Iud/g2dgSQj5jlF89KaOaJzXJFhygxToZkywxgsl+eEDJEyXCjDRfJMPM/EslwozykGI5RpoRJQKgGlQgkjorqlb8USgGsAftQVGFKiRVoxmGiBChaJlOPFHUu6s1/4RxwdQtNwLdOy0XHRdieB5Tjo2Oja6Lj1bWYMw7jhhhsAIBKJeHl1ddPlxRTGxsbOPfdcALj11lvxbZQiT6F3DKzJR9bx2rBufTPAxW2z8fDI8x+4+TAbLYvxjCAe5QLDhEoLpCwES3Qw75MNpkcX+3dH14Tedd5lAF887ax9wUhGEcuyXGD4AiWUKaUUEIscb9BcjQkd5kI/5YQrARYDfPeqZSPxFSki5gRFl0M5v6gHpBLFa0Q9rPTevXCZ1zrrt+3+Q3JM64mO+DuzXV3DvPDyBz+CiTGrkCroKazoODKaf+zpq6BpPsCdRDkQjWY4Pk1CGS6SZ1WdlYoMKTKMwVEG59eJX+cog+V0VtBYNctG0lw8SeJJEstyoTKlWH7JDChmQLL9JEOUp3v6fAALAe7oDBxWenRGzZKeNBuuSko+QCd94pOUgi+9iBUdazai1/VmfDQcD8u6Nrq2bVqu69ZXbzdv3gwAs2bNGh4eru8g5N2LWq3m1X6ef/75Y2Nj3nzQm4RNI0z6Tg6F9cv13natVrv92986CcB30QWYyW4ZWDVCemwSSTHMGOtPEiYrkKIolYla9Ev5bj7Fyi+H+z9++cIrANZA096evjGBL0lSgYgGJxdpqUxJFU4u0oIZUEa50IaeeCfA1QAfOuOCg4Nrxng5JwSLQjjvk4t+2aalHFH3RPo+f+6FlwIsAHhM6RlWYkOEPdLdbkriIZZ99kMfwKOHUU+hkcOXXnz281/6WXjV9QCLAL67uPNVjiuKYpZTM1wkz4Z0RnktxZkw3pfBcgYj6IySZ9UMF0qTSJpEsmzEoNUypZQppUJ5YElP98R9ANcD3NkZGJJ7NFZN8T0JLlzixbwv4Ch9j1/vr/zqXjQMrFRcd3xNZ6Jr18RuBo5jm+PceGtxhUJhwYIFAPDpT38aESdDUywWOzo6Zs2addNNN+GEuXo7OwG+qd4xsGzbnvxZ8V71kQ+sOaMVPiZTmDm6ecVAglEsn5j3BYqELtF0iaYLLGsQUqV5g+YyPLe7N/65Re3vBRAAXurtP0rEAsOlKCrLEI2VdFYq8arBSCWflGaDe/sGVje3XAIQaJn70uANw5Ka5RSdUTS/UqGDLqfmxdCOaO8NrW3zAdiW1p09q1JiLM1LpXCoHAltWXLdS5/9JGaG8cUXnJ//cmMns7WLe2LNTcsBrgO4q4PO9vblu7qKtGAwksaO11JnOTXLqV4FbJ5T8pyU56Q8J2gc8bpFGLSqMaEMUTJE0lipSAsVioyK0sbB+GKAawHu6vCNSlGDVlJ8dIxX8hST7fJVlfhOv/zy334GE2k0CnatXMVadbzAwx5vVTLewLJe8DE+Q//Rj340a9as008/vd5H3bIsTdO2bdvW1NQ0e/Zsb4/IupE7XkI8vcM+lveBqI/0qkjedRJ893N/i6lDj994wyilOF1y1ceaLG8TscryGsNoDGOyfJXlNYkcHIj/8/Lu9wH4AJ7p60sqYZ3mk4FAkmUyHJ8lkiaE8oxcCEhpRkpEe2676JILAS6Hpo2h6FExmGfVgk/S6UiJi1pESUnBLcEgD3AZwAfPf8/e2MosCWdpOceKKY49GJTwNz/Hxzcf+PjNG5Z0poTgEV7ZGl/RBbAc4J4ubh/LVVi68pqfLqV5JU3UDBfKcqE8G8qzHmGSxgk6xxUZrshwXmlQmpeSgpAlksYJOksOqdLalfFFAAsBftLRNSoFi7SQ4YMJIusMq/mpLC2PKAMbuQi+ehDLRcRqFc0qmuja6NhYT6SYyHSYHNZOp9Nnnnmmt3EfTuy6jRObQnR2duKk6byH4/+kobC+OeDkvZyXdyyBRvjJd76KYwfXrlg5FAijv8f1BSsBRSOyJgULnFyghCotlmkhz3L7Y7Ef0mQBQDvAo4qSVntKnKLxvB5SEzyfIHJWCKVYOcPKSUZMycpfun3nex0Au6jDrFRiQ0W/rPM9OT6iccJhWfyDQLcDXAbwjWXde8KDmhDVfMFsB6lwckEK4sc+eUCO7ljSnQ/FkoRKDEY29fd0AFwH8HNG3kN4O6gYLGewROPIuJ9OpMxEPwidUbx6a2+YLlNSkZaKtKCzQp6QDE/SvJAUhKRI9oaldSvi7eMbtHSOyKrBchoRcyxf5oUSERIBIaEOPNYt46OPYclALFexUsUKooWu5bntLjr1qiFvXKszdNNNN82ePXvBggX1kW5sbMzbvPhXv/qV67p1t33qNKcp9A477zhx0d4S0KXvvQSa4d6f/QjzqbW9A4eZiEvHze6g3i0eWh5IEKXABw1aMRmlRPEZij2gRv4Q6ukAWATwi86uIySY7WaTNJ2VhBQRxzgpJQQTjJQlUirAJFnuuXDUa2h75zWLdjOiIUQMWi1JfVkulKbYPRL5Kdt9DcBVAD8nof1yT0mM6n5V75RQjKbaA0mfeLidznNK0k9nJHqn6Hs4FuwGWARwx3L2gBorKyF9vCxRynNStg4W8arKpCKtlCmPLcWgFYMe98N0jssTLkOkpCAlRLI3pGwc6PO2O7hneedRRTVYpkDEAsMZNFvmxZRfOEqFn+sOOXf8CnOZcjnnoGmjOd5h0LXRdepg1XsgeGsh3uZtngv/7LPPVqvVSqXyr//6rwBw2WWXIaK3UO05wZPn7Meldwwsb3T31oU862XbdkNDAzTCk3/5Mw4ffUiWj0iKwUh6QCgwYoaoaV7xiv6KDDFYorHSQSWyMb5youuVbyjYm2fENMekOUZjlTyrJnk1zUs6SwyW5DlpZ7jX33Ty5QB/O+e0vf0r93Mkw4nZLtHiYyVe3BtSPjH/4vkAHQBb4qtSSqxE8Z6NqVBSkZaynJLklTQvpXkhSdj9qry5r78LYCHAncvFA8Ebkt1qzqeW2JDBhAtcsChG83woSQkp2gtDKDqjeDWxHnYecN7wp3Fk3C0j0kEltLl/wPvA/KSj66gSNFiuwMkFhq9ynMUJuW6hoq55fqHo3P5zLBjVioG1GjpuzetaiQ6OJxcec+VjzZo1LS0t/f393l14z3veAwC333778fJwLL3DFqs+hHsuV3NzM0DjM39+AI8cWSsKRxVZ47hcgNVYyWv8kucEnSVFhvPAOiRHnuxb0wlwHcCPOrsPKrEcLeQJVxB4g1Z0Rk3zSoZIRYYr05zGSrtDvYOnnX0lQB+0PNs3uDcoJ3ix4JMqAbVEhFdCysA5Z10M0Ns695nIYIrI5QDnlduXacFghDQvJQQlzUtZIhQldTTcs7V/pddz65/8wmOxG16J3LBLGXxFXfFycOCV2KqdPSuelUIv8OqRUO+IGMlwIY1VdUbRWUljpQwvZHghS6Q8J+isoLOC1y1CY5Ujcmhz/4p2gEUAd3X4jipBgyUFTs6zfJXnixSlBySDH3xlScT6+t2YL1pmyWsDN9Gj662zSb24wznnnDMyMnLvvffOnTv3vPPOGxsbO14ejqV30nmvz3W9sd913ZaWFoDG5x54GA8ffoQnI0G1QEjGRxc4OUOUDFG0vwbryARY1wL8qLP7kBzTaEHjuILAexbrdWDtDca/vGDRlQA0wIZQ9EA8mhClEh3UO3mdFV4OKv7W5osAvnDxlS+FBkZpXqdYDwKDETROSIhSQlDynFSkJTMgDDPyYz0DCwBOBzjr5Ib3AFwFcDXA+wAuArgEYD7ApQBLAdY0NL0Y6R8W4xoTqQRUMyCVaUHjiNeU6+2DlWP5oiyM+Tp1Esyw8V3t4fI//xizBccso+Pa6HoLO+g1lpiyaMiyrCVLlnixUK9K75ZbbjleGKbQO2mx6i5hpVLxRsPGxkaAxucffASPHHmYcIlQsEiETBdVJOPdqjROMFhSZLgiQzRWOiLFtvasWg5wLcCPA/6RYF+RVgoMl2XZPCdlOdVb/a2DtU+N/TsnXQewGOAXNLu/L54QJYNWCl18nlOeEZQrAS4EuLs9sCfUN0oJOs17YQvPxc4QKc0rOitVKMlllQSjbI0NXAvwboB5LXARwBUAVwF4HcK93vHvBegE+EBjw4vR3mExptMh069afskMCHUf/+2DleH4vMIf8S0v8MEM6X1miYw/+DVqRbtStLFWQdccbzL41mA5jvPb3/4WAC644II5c+bMmjVraGhoeiGrN9V/iwBpPcPaGwqfe+BhPHLkUYFPBMNFImS7aQ+sLKfo7OvB2hJftRzgGoAfB/yjwb5KQNEZLsdxGSJliJLlFG08Ak7ynHBIjmyI9NEAVwN89ZrrXonF07yk0aTAiCku+HBn4FKASwAe5NWhYG+aUwqMqDNKkZasgGAFhCIteT+WKcnwcyN88KnelV0AndD0Xb/0fGzNgfDArmj05XhoR09oR4+6qy+yM6ruCSoj0eioqGSIojOK5797U0KDkTT2OIbCNOFHZeYI05UjalYa2LJMxD9vQqNcKesVrJWxNrGD8GtpM1Mon897m20BgNevZdpRqzfqnXTevZUcb4kUEavVKgA0QMv2vzyIQ8MbJGlEVg2O1wNCkZXzrFoHq0wTD6xDcuzxgQ90jGdado6KPVW/XGJEXRTTvJTkPRYl7/g8JwxJoRdjK9a0nHwZwOA5Z70U7skQJc9yOV4+KkTvvOSq9wIsBngiHEuo8ZwQyjNynlN0dhysMiUZtGIwksFIeYobElQPrGUAP1smJIIfyPnUFMPkZTYrsik2kBd5XRTyLJtjWJ0lOit4r51gSynSyvGCNUz8YzyjM0qCxJ9Q+vGF3VgpV6p6BWuV8X1XJvyqib3QjyXbtj/3uc/NnTu3qalp48aN3iL08fJwLL3z4QZPpmnm8/nZs2c3Nbc98R9/xqMjm1V1SJAMji+zik6LXvBaZ6VxsGhBY5WDSmzr4AeWASwAuLOrMyn0WN1yhRF1UUyIUkKU8pxkMOOud54TRkX1gBL/p3MuvBBgaWvjC6HeDFE0URzlhVel2KfbTlsAEH7XqTv7BxNyKEeCGVr0vDSD8c6geGNrnpPSrLCHiJvjA90A1wN8v53dG7phlFLGaEaThLzIp1g6S4guikVRMuWQwQgT4Sul/nW8YGU4cZTyazxfpYJ7O6WXP30LJsbQKtluxcKa7UXecbxE7C13I7Ms6+GHH/YK1r1n/veAVT/MC7R0dHQ0t5y09b4/4dGRx0Khw0QwWFIlQc0vanWwGKHIEO82H1Di6wbWLAK4FuBn/u6c3F/zB8uUlGP5hCh4YBVpb9AR8pyQ5pURPvzTy689D+BigO2R/gwfNMLBA4R7Tu3th4alAB+74ILDq1anBDXLSGlK8IILGidonJDklYSgJnklQ6S8oByWgk/0rWwHWAjwvQ5mT8/qMRIe9RGDDxWlSIaVU6yUoIUULRpieNIg6PWkVDT2tRWetzsrZMSML2Byci0Q2X49tf+H38dKBmuGi7br1nuTOONL0W+jYdemTZu8zHJEdBzHy3D/T9E7nI9Vf+C6rmVZgUAAoPmeb9+KieTTfQOHiVAV5RIjZzq5khjNs2qRKCVOyvsoLcAZYnifGr+jk14EcD3AI+FIio0iEy1Tki6ro5IwKgkaWwdL8kLhKVrZysnnA5wL8MuFy1OhvlGeHe4Jbw330wDtAL9RgrtERZOCWUbK0a/d+DwnjIrKsKQmBCXNKxorjYihp0L9DMASgDs62VdC/QkuWgzEK75enYpn2XiSxBN8LMHH0sRbllbHO8gTKSlII5I0IkmZY4Qbnli1xtvu4KddgaNKUKOYZDej06JDq1a3bPt7tnWJuP/lUnXMKGcRbazV0K554atxnN4GWOvWrfNuH/6nmit8xy3W5BNaliXJKjQ03/4PX8R05vnVa/bTrK1GSoyc7SIZSsoxis5KOs1rFGNwYkEM75Kjty7tXAAQANjaE8/ycZeJFPximhVGJZIQicYJRVryLESeE7JEKHDqy0rseoALAG6bf9XeYHxUFveH1bvbA0sBGIAH1cheXtKJkqOFHCt6cSaDJTorpHklIajpCddtVJgMFr071JviwsVArOKPGVQsz8QyXMTLX8hwobwXwWIUjZXqYI2KxwRr64oblgAsAfhJp39IVjWKSfu5Iq2Y7TxG3n9wMT/2d1/EYiJXS1edsuvYaNfQ9vq/TVist7Ex5/9msCY3Uf78P3wRGprfH43h6NjzN964s9tfC0aLtFQISIlukudDGivlKU5niSHIOSn0ohz+0sIlVwD0ADwf78sLPTU6bNBKiuGTIkmKJM8JBq0YtOqBlSfE4OQjsYG+0067DOCm08/ZHuk9qqi7JOkfLr3iWoAeaHtM7R1i5SIr5xkxwwtJQcjwQpkmZkAo0opBq0VKLdKKwUhDUmhLrN9rX/ODLvrVYDxF5DzhNMLoHGOwjMFy3tKhwRLPefdWe3RW8gL6U8wKN/UNLgZYCvCTTv8RSSnQbCZAykyoulTWfbEnumXc9BhW0joWaq45Hmavueg4iI6JaOL/VbC8NZzJ1RaVSuXW277TcvLcjquvxrHEzo98ZJefKklqvpsvBKQMpRSVHm+/OIMTcyyfEtQdkZ6bLr/iMoCbTv2bXZG+DBepUOGSGM0LSlogGZ7kOUFnxnea8MDKU9xIpO8fr7rmGoBwy0mb+1fsE+SdsvqBs89fAPCJU895Qekfo9UyqxSImBXEpCBkiVChiO0XzIBSCaiVgFqmFJ1RDimhDfF+L9jxg+7A3mA8zYkZgckKfo34Dc5fZqgKTZUZxovo6izROMFbMawEFMuvmAFFPwZY63v6PLDu6vAdFmWd4XK0UOKiNju48ZLFQ//0LcwmKkZCrxmOY3u57ei4WHMQnSpiBf+vglWpVOqdI72IQ7VaXbd+I7SdPG/2bNy3f88nPvGSP1DgpbxPKNBylgsZak+BD+qCXCBikiZpObyzf0Xw3addCvDNCy/ZI8fSbFQLqIYQyQuKl0ie5wSNVby+7R5YGYodUsL3+tnFAO0Af+rt30mU3ZFe9qS2KwBuu+Sa/dJAkg4XGbVAxIIgZImgcYIVILZfKFOqQYcm7J9yUAlt7Onv9NYKO30H1FiGlbNEyBIhzwkaJ3hzSa/pvGeodFaqe/GVgFKm3gKsJQB3tncdFmWDJXlGzJLwEBvfFhzEvbuxnEGnXCxpWHNc05nohuogOiXEEuLb2UDxfydY9XdSL4ms2LWWU/+mDWD0d787dMvfP9fRqQtykVENVs1yoZwQyrCyIQbznJBk+Kwa3RYMXwswH+CXizsOCbEMF0v65DQbTDJinnAax+U5Ic8pGvP/sfflYXKU1fqnu2dNJguIIPsWwo6QkHUyM91de1VX9T5bdgyKXr33uuG9CFdFkUUFZFNRQK9XQVYlLAkJCSEQkogQSEhIIHtm62V67679/P74posmkMFEROHnefLk6emprqn6+q3zne9873lPKMsQYLFZltsnKM/JsQ6ACwBu57g3xPArcoSkRh+ZwfRzcxNULEPLWYrJcRzpsaP5Oc03QsrLMArJ6e9UQqviPW0AUwHubu3YHYhl6ADZISA8GQcoB/0j/JnCqFPhqq7e6QDTAO6a0bpbkMq8mKHFvayyoo3HR5diebhcTiDqpm5YFWNEl8C20UazFlgf1E34EwgsrKEHkQlR0zTdRm8g0ARwe0/3wPe+s3H27FIwnPGJxGMlWXnILwzzgQTNpoRAv6j8/rOXnAkwxQ1rArE+oTMjdA10BAZpOcFIWZbNs3SG49IEWHQow3EZjs3zwgFBfjU6twc8FwF8/fwLtoW6Hrt0xokAkwDWcz1pX88QHU8ywYyfOtte3wAAIABJREFULjB0iufSnFCkuSIlED5xilOSnDLEy28FI892dhFg/bK1Y28gkqMIsBSnIY/zj3AZCIWGZMJq/r0PsNb0zp8JcCnAHdNm7REDqhgYpoQ3WPG1b16J6SE7O6CZBc3WLRuNolEl9tkqYhGtEloayb///wksUj3i6I+VSiUT8b+u/UEDwOwxTbu+f+262a2VcLxvTkeG4zKClOaEBM0OU0KyjU0LkU2c8t+fPm4ygDhh7PZ5S5JCZ0mIp3xiipHzgdAIyYkVMqycYUJZRiHAyvJ8nyDviM2/8ugTLgXoOuG4TT0Lf3TyKWcCTGmA7eGF6TmhBB1K80rWT+VpJskLSV4i7ebSrJLiiLtShnjlLSW2Kt7bTtZurW275MgwI9Z6LLJuyNbwktMcITVwZKZO8yzBVpYhrmvk9d5A6IX5i0ke646ps3cLkVIguk9QVokSbn0dKzlbz5moG4jFUmWkEZmOaNkVxCJaKlpm7cbOoe2fCFjEapWxyJU9+eSTBE+EfOjIzzmSRk5B7SF1Im3bsnF/cvi4447/FMAdSmBdB1MJx/voOQm+dZifkxd9GZYqUlJppjLI9P6fV5wJcB7AXVTHG0q8v0Ow2ZDuE3JetijKI+svWqnOg3KW5TIcm6LppBjazsXu+2zreQBT62BpT89/fvqYyQBfmHTiFiFQ4pWU35+i2jVJTFP0EC8P8UqeChWoEXpxgZbytJxgotulnuciCwWAOQC/aG19PSAlg6EEJybZQIoJ5P2y1iHr7cGCL5j3B1U6WGGVAitmeS4rUCm+Pcm1pgTvMC+mGDnLBnNiOC2Ig35/xs/2BzvXL/rCDIBWgF9Op/dJCw7wnQ/OmI0b1mExh4ZmW5ppGxbatu1wZGzDMHSbEJNt3TQMw7CMQ2KFrJyef/55J/P+Ie5A4xEDi4Tbuq6Xy+W6ujoAePbZZ2s1sQiT3YnNyZsOt/19/RkBlmbjt/7r6kaAqR7XgzPa+0Kd+2RhQKaKMlPk6QTNprlwXliw0Rf//KRzJgH0Thz3hCjuDESTXgFZRfcyWT+V5fkMK2UZuUCFClQoyyhZRsqyXJZl86KQ5gN9QtdjM6izASYB3BmNRZqazwP4zgXnvCnIOU5M075hpr2sSEmOHRTkJBfKU6GinxTeSEWaK9BSlo3uUxY8H1nkBWgFuK29/aVobHs09lYwtEsO7ZIj+6RYiulMMZ39fFef0LnXJ/fxwb5AcC/HZWQxyXoTbFtK8A9zSooJprloRgynBX6I9mb8dJ8SXdO9sBVgOsBPZ3GvyAv/OKUdlz6Oif2oVsizepCEJGGHOiWE+O5ylUPZsmXLxo4dO3bs2COuxjmUHWG/QmfbuEqigldffdWZ17AGQ84LR5v0UPsGNhFe0+2+/sELLjznaIBw3ZiXYotfZqIHAj0FaV6B7x0I9L4h96wJxK+adDahptzVOvu1UPwAF8n4JINXijSb5JghkUvxQoYdAVaBUkYYwyybZ+mE358L9m6QOmcCnAbwVb84FeovAfh1h7g7MC/NRJJsoJ+jh4LcbtY7KEopTi5QctkvFWmuwLBZjs6ybKadHwp0PR+fOxugDeC77R2Pdy1Y1Tl/Te/8Nb1zV82bv6Z3/ovdC9Z1LVjbvWht96Lno71/XvC59QsWrRGkoeiCJBNOs6EMH8kwoRQdTnKhtBhM8WyC6Ugz/v3B4LPRLpLIuDEQvsPPp+75Ne55CytZ1FWzxmq1SfP5PHli9aqN8iWS3z755JPOVIijKv0drh1hAwEHWIgIAEScpL6+3lU1crnkTedXbrfb5XI1Nzdff/3173vaqm+zXlq/dsopp54HQAP8/MKOx2ZKG9m5r4c/92Lnwrumz144ftwlAFMAvjfj0heV2L5A15BPKVByWZCGWSYh84Myn+SFDCuRfCZZfxF2uRUOZzmxoMTfjM+PjJ9wPID/1MlnAnjBvTK0cK+yKOmPZ5hIgpEGZWEP4x0SJFI8U2C4MsWWaTrP+vMsnfNz6Uj3S12dhFsxFYAG6ABoB5gNMANgFkBb9Ufyeg5AG0AUYPVFHYP+7oK4ME13pZnYSA0PK6V5OsG1pzjfvoC0LtzlBZgCcDLAaQCTAU5ugCaAOgAywu53GwCMGzfuxhtvJJoa+G5i0vtauVx+6qmnyNeHh6ng8oF2hBqkzpORTCaPOeYYj8fT0NDQ0NBAbhhq7LCAhbaJho6Ghrq6+r7/YzxHzQaYCjAN4MwqLfMMgPMBRIDbTj97a6BnQOrJ0LGsVy5zSk4Q+lh/X4AeCHApXsgz0jubvoyUZYUMKyR87IE2esDL74z3fOuCc08DOMPjOgugu2ns+vi8PYHelC+mUb2qL65JsSwnknRAiucyHFumad1Pa362SHOZgLwnFFzF+eIAVLURAQ9AZkYCLD+AD2AGwFSAmQDEt8UAVl/UNujvLoiL03RXko2l2ZDuVTQvP8z5kqI3yfsOCNw2qVMGOBvgWIBjG90NAOCChqb690XVEQCLTC+rVq2qq6trbGxMJpN4aP39I7DDBpajeuXMyqlUyrZtonXr3AnBHx7mVIi2iaZm5NNYyuOOXQ/FvnDbJcy88Se2gussgFMBzgYIH9fync+e8xQv9EUXDHjDZaarTMcKPrnIySme209797K+A5w/w3EFWqj4JaLfkqerizJOSTFyooPbLSq/nDGNArgIoBXgR2ed+UY03ifFh/0R09+rt3dqXLTABggcicJHmeJ0n6B7pQIt7ReEPdHA7t7wamb2i53BNdHODaHFf45cvr5r/tqenjVze57v7drQ1bW+u2v1vM4VCzqf7o28eNm8jQvmvsCLA7EFg0xnmu7KcJ1JLpTlFL1DVNvoYZZKB+gMRw/QQqr3C4/5lD986yrMDafSAyqaJbRVRPM9Qt3Oc35YUyHWyPSTbySTyfwjiX6GYRD5EQdeiOhQ9pzDCNSId/3rg3fbNk2jjFjGfAL7+p+lunewizbQ8c1dizeE4n+JxDdF4luD0W2stJcLDkfnZuTuMhvVmHDOJ6X9fJrjkhwzxFAJhiowXJkSKn6p4pcKlJxlqq14uVCaCxfZUEYM74/0bKTEVwOxbZGuv/j8fQElwwfLTFCjIvk5UtYvDfrpJC+k+JE0epGSi/5Q0RfL0LEDUmi3IuwJePcp/n0RoS8U6WO7B5h5fULXAbHzgBjrEyN9YqhPDO0LKHtleRvH7goE+gPKPlboD4X384EEJWUZOcWKWU4sUGzW60+wdFYSKlQg4ZXXzRLXLP4KZrK2pdloZcvlommXRiRk3kcd/nCD99qJzzAMIqj+j+Rj1QLIcVTOzZimWXtjeJjpBts2EY1cbsg2M5ge3CjMTVK9SbEnFegc5OQUJw9TQsEv6nSoRAWHmEBSDBWYoMqF0152YI4/y4n5QCDPCwWOK9JcmeIqfoGUGmdYmeSfUkxwmI/kla69tLybD++SY4Odi96gpb5o516Gz7BymQ0VOTnhpTIMm6DpQVFI8kKBJvTRUJ6KZaieFNPVx4cPiPx+/8y84k+z7SUpkGc7s9y8QaZzgO3s4+IH+OgBIdwnyCkmkKHFHC8XhECREQusmBDFQV5M00KWFVIsOyxwGYZJ+nxJhsuIoSwbfYuOv3H513HXAJbKNlqlUsWy0EAs6rplH/KxdBZV5PXoQCFHHpQS+hDtyPsVElNVNZ/PH/Tb2gNqXzuua9S5v2KgNmwksDD4lwWXb5nJpgORtCCmeTbL0WWK1X2s3S4YXinLKClOyTIj1VSOeBBhE5QYLu9nylwg5xfytFwOxNNsaKhDzHrlDBfbIcdfDsf+3D13bU/Pynjn6njXq9G5u8PzU2JPv49PBKW9XEeCahtmqUGRGxKEIiVU/FKeCqWZWJLpSbJd5UDPvpmtlRCf59ryc2ZlvVQ2umBvaOFmsXdjoPvVeZ97qXf+hu7erb3zdoqRlBjPsuEcGxympDwXLNJKpp3NUkJGkDKyOMB4B70dOZrVpPgAE9noDW5Y/GVM5rBcRtMwrRF1Udu2jY9Pn80jzGMR9JBVoTPr1Sp0OW6MaP85k6AjBXhIs7FYLlSwXD7w5o5vf2eH3Lnby2TFQJpn8yyt+WnLOwKsPK2kWYWkqsn/JKdQoIU8w+UZLk3RBSGQ5+QMo2T4SIIND3DRAan7NT70iynTvnT0UTEAP8AcgCDAFxrG3XL6BS8JsW2h2O6Y/DbnzfJcjmGSApfkBXLaLCOn2dAQF0uxsbw/aPDKQOuMUoArcJw+d9FzPv72sy76+vhjYwBtAK0AIsCXJoy/8+xzNgVj/UpvSuwapIM5LlLqCJTaBF2IZlkhLXADdEdFktJ+Ps13vuILb/7aNTiQRrVsWYZlWUh6TeuINmmB8fGwI/RYpmkuW7asqampqanJWfoR7VSyQmlubmYY5tprr92yZQtBWK1zPmS+xEazZKKBOTV34hhPB8D/njN1KLpg12xqSJDSnKD5BEJfKfqVDBMaARYr1ABrZFs3ybEDDJXmhIwgJ+lAkosMSN1bAt2/m0NdduxnzgGYDEAByAA8AFGi+iwA1eD6Sdv0DcFAMt6V8geL/lC+uiok8XuGFdKclGWkMiPnO5iCn+/3MXsjnX9qp7qbW4iQ89TqwvASgPMBLgKYe3TLUj//VrB3QOrJcJ15Xzg7Wyh75ewcJtPht+SQRktFuevFWezOq6/HoQwaho5GBS00sbpjY6OtW6j9k3Q0+UA7kgYCZB27evVqIms7fvx4J7ng8Xjq6+vr6+tJlzmSg/jud79bqVScpexofVZttCuIGqJlfxrAC+5fXjhzlzS3nw73C6EkL5f9ku6Vyn6Z7NVkGIWw0UmevUrRlNOclOD4PsqX5oQ0Kw9QgaHg3O2h3vtndrAAkwEuAdd/XjTlD3Tgz9F5W+cveaFr3k3TZssTJ5wGcBHAnVOnbJY7h6VFeW930a/kGSHFc0mBTfN0hqOzLJtnuBItZjuEHBPeI8Yf7WDoarXqV88/9zdS4PmFS56Jz/1fQf6fS6dKE8dcBBBvcP92eususTtHd2l0vOIL5TokjY9UKKVIKyk29Py0tsItP8OhDGpGtliqoK0jooFI2FWajaibqI5SNf9PZUe4CW2aJsmtjR071kFM7bbA0NDQgw8++NWvfpV4smg0itXF42h9K2y0KogGYtk6FmAmwG2Tp+4JLhriu/rE0BAv5xki0kKYnCSlXguskR3fNCelBXGIYkpiKC+E+tnQvs6FT1DCkrETpgAsPP7MR5nO7d1f2q3M3y1E9oc698Z6t4Z6Viixf5t02iUAbQD3zPLtVa4Y6ugt+CNFSiKCMGmeTfN0hvfnWbrIiMkOKRda9Be5N9LUfCEAP2bcPWxgvRTeH+oeCs/fK3Xtkudtiy56ZJb/8y0tkwGWnHLMVjFusvP02UHdq/R1UEOspHI9A3T8mTne/N0/x0QfaiqWdRwhr5to2iPY0hHRMFH/xAKLNCmwLGvZsmUTJ04EAKcNGDnAWZtYllUsFjdv3kzUmK6++mqHhTyKaq+mjVQBHAMwHeDWyRcPdS3p98tJXk7xTtGwVKBGuqc6wMowygg9hmw5c4E8I6AUK0uxQaV7oxz9rzNOvxigA+DeDm5vbMkgFU3SypBf2O9lEkLwgD/4ltj1Qtf8L51w4rkAwcamF7ieAXFhlo44KdYUz6V4NsPReZZNtXNZZe720KJbzp5yIUCbx/UrStg6f0ku0lVmpJxXLFChgr+zpFyWiF/xJK9MccHFAH+cNrsgzSvOkJCNZoLBPUpwizf0PB3BZU/icB8Wk5patFUTNRsNEy0dLXOEr2ehiYaBxicWWFiNkJ555hkAaGpqOigjUiqVSM9L8o5pmk8++eRRRx1VX1+/adOm0c9sIpYRy4jJSqHFBecC3HnRJX2hziwllCm2yPjTvD8lkMlIIOVTRBqvFlh5KlSglBIdqPgFZEIlJtQX7P79zFltbjgH4KYLJ2/tjOajocHZs3IMVRSlQT+b4UMVqWvIH+3j5z7Zxl0KcDbATZMn9c1fnGJDZV+o7AsVqFCSl5O8lGW5PCPlmOhOoefJYC8FMBvg+5POeU2K7Kf5BNWWZ9rLPIdytNKuDE2XDnC9L8nd/3HBpAsBvn3SCa8HomkqVKKC+zn+VVl6PNqF6zdgYRD1NJply9QtAw2DbMdXEHVSHKGOaG5bH5dl4RHuFSLi448/TnYDyI8ka1cr9UGyduR1W1sbcVokv3qoM5uIOdNOmWYRsQ7gAoA7L5naH46n5nRolL9Cd6QFb0rw51m2QAuEN5epxlgZVs4yCmEhFyilSMkln1iewyU6+O2h3usnnT0ZwNcIG7sigyEpw3ZkfLOLHFUWxSwjZ/2BnC9Q8AV1bt52Pr7wM0efCTB/fONL0Vi/ECn7QhWfUvQrJMWaZ4QCJRf47rcji6+++NILASIA68TIULAr6aNzjK8SoFOUN+unK21isVXO8XO3Kr13zJl9KUAnwNM0l+28bIiLbfTTz83rxV07US2ilatoKdvSVFU1DULR0yysIOpmlcNeQdT+fwDW008/7fF4yMb4KPuXJPC69dZbGxoaaJrGKr/v/Q9GLKFdQEtDHAtwFsAd09reliJ5RhjRHmbpAsNpPqnik1OcPMQTBrBU5ZhLhCyVYeUhv1gQIiVW7hdCL3cu6YLmiwC+MenkN0ORFCcR4nKe4fKMVKCUAqUU2WCJCZZ84naKuYdqvRBgCsBDSvdeqavolQxaMDgxzwh5XqrwctbHZ6jwtvC82HHHTAa46aRT35Jig5G5fXwwywWKopwSAkk2UKIVzatUfKGE3L1xfq8fQAJYqYR3xT63chq985rv4EA/lopoaGjrNuq2XZvec2SuavvkfGzs7w4sh57hcrk+/elPj57ktRFLtlEwNcPECeA+C+Cu2cwOPlrglSxH5zlvgWHLlGB0yJpXGQEWo+RpmXCtSOVClpHSrDxEyUlWznKBA8H404F5foAZAL+YPX1vIJJlRkrBsoyUp+WyXyn6lSIbLAuyxoqDAflphW8FOBvgfy5q3RtamPcHVJpRWTrPcDlOLHJSyscN+UKbwr0zPTAJ4LFLZyTk7v1CNCF3DnWISZ+YkiMZJZr3BwrtnOoNpFnlzyz3382N/97Q+Ns53uVyb+Gu3+BgGrM51LXaLZoj+Dr+Oe0jAtbatWv/GqaiAyzTwolQfzrArxhlKx1UpXCWo7OcnwBL88llv5JmSUXyO8CqMselDCun2VCCkoYZcbcS/dVs7lIAFmB5NLxPilSLV7kMOwKssp+cRMjTbH8g8FJXdO64sZMBLjv2jJ3xxWlayvp9BdafYYVhPpDj5SQb6KOjq1mZCHf/WVTyUrzfK+bEWI6Sh6nAfj/XT7ElVjJ4JecX+tqZRLhzixRZ5hUejXRpK1ZhLo/pHKoGGta/gDVihwUsYo8//nhjY2N9fb3TzfD9z4yooVWxDEQ8yt14CsBvY72b5vCaEM1ydIYfAVbZLxcohQgrVjXyuCzLEiYCibfybCRDy8OMuFWUrz1nysUAPY3N67p7DojvACvNSVlmpFQwRwWGGT7p8+/j+Vc64986/YxzAEJjjtkWnz/IiAlfe4byZVgpwwdzfDAtRPoD3f/72emTAKSjm1+XQ3layXQIOZ9UYoLDlJAW5Zys5Pxcto0qsXIl1H1Ajq2eQ7/+pa/ijp2YHVazw5ZqlosV692bykfwdfxz2t8dWCScuu6668aPH9/a2losFvEQ7AYcqYSzDLTRxgmexuMAHvn8lzZO95eZYIZj0zxdYLjyCFtBqZZSvQOsNDcivphl5AoTLVHBLBd4XQx86cTTLwL4t6OP3RDp7BfeAVaKk7KMrHkVzavkaTkrBrI83y9KW2OdP7rg4kkAM8C1Kd47KEop2pehfFlGyrLBLKMkucieQPcNx596LsCCScdvlpUSKxd9XMFLq2IgJwi5oJwW+GwbhXwUA73724Snp7Xt+J/v4NtvYXLQLhY03awglsmq71/AIna4wbuqqrNnzwaAm266CT+oJZjTKHusu/5TLtfKb3/npWn+sl9O82xKoIs0V6SkjKNuTUsEWAWGy7JsiheSvJDipDwtG/6I6g8WeGVLMNR19KfPAfjWiadtUjoH+RFgpXguyUsZVta9iu5Vsn4pH1DyijwkK28H47+aOvtMgPMA1ofjQ7KSE9gc5c/7AwUqlOuQB3zB7Xz8my1HnQfw+fNOezMS1uVgvsOvsmxZYCrBwBBD9XV0qFy46A/tmy29xsWyd96N6QRqRbRURKtimEPFcuVfwKq1wwXWr3/96/r6+mOPPXbDhg14aKIfMcsySOVJPbjG17nX3/rT9TPoChUkyUkCLKJHWqDkIiWRumQCrCFBGBRHgGX5IlqHXOCV1yNhZuyYswCuO/3c7aHeJBcpUCPAGhJGgGV0KMNeIS2IwwFxQArsEaOPtDKTACYDLGf4ASlQkqSij674FJ2Ka95IyhfdLvde4Wm+AOBrU8/bEQuXJCnr95V4f5KaneW8WZZV5WiBi7/8We8rscX46FNYyJmlDKKhGaptGbZplU09o5YIce9fwEI8TGCtXbv2uOOO83g8V199tdMrYNTMe8UyTNRtD0BLo+fVe361fo5QYkJJgUsKbJESipSU5OUkLxdoiUyLeVou0iPA6peEJC/laRm9Ea0tUGADr4SDs5rqzgC45eyL9wbnpdh3AStdA6wULwwHxERAHhDjT7WLhAz90MzW/QxLgKX6g8j3ItObY7t3di5ZAO7PAnyvffobQSVF03mWzlIdBY4a6JiTEaQDnLKxXdj9H9/G5zfgcE4tZEuol9A0EdG0UKtU1LxqVUzb+BewEKtEP8MwVq5cWVdXVwssZ47L5XKImM/nb7nllgkTJgDAFVdc8U658wd0k7IMXUUdPeB2u+D13//uDWXesF8ZFIUhkSW6eO8LrDzLDorvAEubHbB8oRwtbopFJgOcDPDrKW17+K40EyELwDQ3AizNq+hepcgGkxyf4NkhQUow0U2RRacBnAxw/6UzhkSlJElZr7/oDZS8YdUXH6Jjr4bnCQAXANzUMWdHMJLnpYogDs1qHW6jyoH4fi7y6NSZfb/4BfbtQ7WMWkXTNANRRzuXy6CqoaEilstm/uOyRXO4doTFFJqmLV26FAAmTJhAYIRVhe10Or1y5cqvfvWr5513HgAcffTRN9xwA3FRf0V1kYVo6VplBFgeeP3BB3bM+0K/X+4XpSGRK9BSgZKTnOIAizAaCLCIx3KmQtsfzlLCyyHlJIDjAX43zdcv9GZqgJXkpTQrl/1KxacU2WCK5ZMcm+KkYSr6WnjRaQAnAfx+6sxBQS4GpAxFZf1Szh8uUtEBoWt9vJcCuBjgpz7/jmAsw8pFIZhl5AzXvd0bebKNe3jeQty5De1iuZLT0SAZzmQ6hbaFuo7lQn64z7RKHxcazOHaEbIbbNtevXp1Y2MjoV4RuUGSqaqrqxszZgx5PX369K1bt5IPOl7K6cDxfmaZpm7oKhroAXd9HWz942MDX796ewfXJ70DrBSnpDilQEtExjjLyAVmBFjvxFh0zPCHcrT4ckg5EeAzAA/NZIb4d4CV4TjS5WZE8ooNDjN8imUzrJShoptDi04DOAHggWmzBwOhQlBOccwQKw1QgRQT3B2IPdfdMw3gQoDb2ugdSs+AT97fIe6jo9uZhS93/vubd9+X2vQymkVbz6FVNsxyTs2aaKBtmPkcmgZqFbR0tI1/AetdZtv2ypUrHSQ5/zu1X+RHj8fT2tpK2nUSTimhj44CLMsybMtAC+vB0+hxb136p8qPb3u51X9AkpO8QCSHCcWPbOCQpAMBFmlylOakPC1rVET1BwtsYFM0fCLACQCPzGL7ma5aYKU5qZoJU4psMMPwGYbNMu8C1oOz2gblcC6ipESunxf2UfwgJe4MhJ9bMKI+evNM6vXg/H3KvK18bKPYs3HBlYUHV2FZQ1tHQzVLGbRVTctpqCYLg2jraBpWqYCWZZfKqGkfp22aw7EjD96fffZZl8t1zDHHOFNhLVxSqdT9998fiUTcbrfH46EoaufOnbVh1iHOXW3iaGED1DWDa9uf/ogPPLxmdvu+wDvAylOhLEOKm0dSDwRYJN1A8lglJlKiggVa2hKLEsXRh2bQ/UxXmolkGUK24TKsRFoKZhilyAbzFJ+n2QItZajoa+FFpwKcAPCHme0HJCUdkhISMxAQDzBCkpb2BiPPLZg7BeASgJ9SoRfjn3uWCS8Ldr505TW4bR9W8M4f/qgZYBzAWIAGgPoGgHpwjXOBC8bUu8fX1WvD+VE7knzs7ciLKRyPRd6sjZ+cSp5sNvvUU0995jOfAYBp06YVCoXaorH3PfdIB0cLm6G+CWDLo4/gmrWrffReWSZzXNFRP2Mksi3oAIskSAnpr8RGi2wo5xc2h8OTAE4E+P2UjqQ4zwFWnuHIx5OckuKUIhss+PmSny1S0jAV3RQZAdbvZ7TtZKUBkRkS6ZQiJ3mpxMqJcGzV3E4iA/6dWfT9ctefuhZt+9nPsX8AVa1cMb5/zfcm1jdPdNWNr/N4ABqb66ARwAN1dW4PQAMAWmjqlmF8YpH1N02Fbre7ubmZyKaRvRon70BkBQiM1q9ff9JJJwFAIBAgvzp0PYVloW6hieYIsF5/+CF8880XxUAtsMq+UNGvZFmBMI/TrOyIFqW5EWBlmFCBD2e83JvR2IUAJwLcd/7MZGBBLbCIwxvilSSnFNlgyc+rPrbsl4ap6KtVYD00h9rFBfoFOsn78opcYEXDL2bE0OpoeA7AeQA3Kd2J+x/FXXtQL+hGIa8WtaqEUFFXi2hoiLqNaKGVV9esWN3SONbtrrNstBEN60MuuvrnsSOXMSJ6EgDgqFM4/9dWP5N06BNPPOFyuY466qgHH3xw9GyNbmqGYZg6NkBDA8CfH3kIh4Ze6OzaGwhVO7MpZb9SpGQq3TPUAAAgAElEQVQHWFlGJryGPCNkWNIiUO738TkulPXxu7t62prcpwPcNfnSA9L8IS5CmDaOw0tySoqTi5xc8PNlH1+k5BTV+ZfoZacCnATwFMX3SfKgwKR5uhQI5imxPIcboAIvdnXPBLgYXE/++DYcSmK5oBrFEmoqWqqlaZqmGXrOMjK2kTcNtVpps+JPy+vc9XVNzSZiqVL+hMZXiB/NJjRJ/fl8PgCIxWKj10aapk0ed3DV1zU1rlvxNPbvf+O/r94yRygz8YRXGGbEPCWWGakoymmaI7KLI526fXKelvtF6UBAGmClDCtrQmx/rFcZ6zkb4Acnnru784p9UizJKRlGyTJKmlXSIyATygE5zwsFWkr7gge83Y/NDJwCcAbAxlAwLQkJlt7f1pbjZVXuTPqU3UL8Ua9w2YmnngTw2zvvMNVKsVyyEVXzXVJn7+JR6TZa+MyyFW63u2lMc0VTsdr49BNpHxGwEPHuu+8mvaYqlcooTot0BbUtBJenrrl+zcqnMJ14+8e3vD5LMrneNBVIsXyBYgsUm+X5FMWSyZH8q/iUAqUMCjIR5i8LwQoTfksMdo/3XAhw9Ulnb+m6fJccSfIyYZmS/jyk0jXFskMUVeBDGa6zj513/1T2JIBTADb3xAYpX0mWy1J4sF3Y55XfoMMr2Yh6/yOfnz79KICf3vYTFe2SVRWTPfQgaJpG6EONjY1YTSN/Uu0jos1gteswAGzfvn0Up2WSM+l2A7ib690vLF+KhVT+gfv/Mp1DvrfAKDmaL1NcvsOfZughisnTSn5Ea29ECivNyhlWSrVSOqNU2NBOJfSV04+5BOCKTx37fLhrl6JkOE73CYZXKlJylpFTnDQkCClF6qfoLCMPeuXddOcdk6eeBTBtnOfPncFcUM77hGKHkqE7X7qU/svlX8at27CQmdcd9DTA1771dbSr7b0PzfIk2xWPPfYYycWYpvkhSrv8E9pHsQmNVVV3IrizbNmyQ+WxbEQDbcsyUDPHALS44cVlj6OWxnVr1s2kNa4rxyo5mlUpPt/hT7J0kmMzjJJhQkkulORCRGs0y8gFWip5OZ1RipT8thz89vmnnQcQaWpc0z1vrywVGFrzc7pPqPilPCOleGFQFJKy2OenCpScpkK7Aj3XHHPi6QDS8eNfDgcGebEc7NndLq+fIxRvvB3396NarKjZK79/FTS6OYFFy8KKipo2UlTzfkZK32699VaPxwMAZPvrw5Wk+qeyvzuwnEYBlmWRh3X16tWH1AVBNNAyLRVVfRzAeIDnlz2G9jDu3bqODgzT4RQnD7NsieHzfjrNs8MBkTSnHBSUflFJcko1lpcqtFikpDyt7It23T5z6oUArQBPdff0i1KF8qd5Os2TLW3SvElICWLKx2k+ucDF34rOv6JpzDkAV15ywVYplFE617fRG+YtxFXPYW4Yc2lEo6BVHl+xDDx1J598sq1X0KyYRplIzL7vrZEN+G9+85ukdry26uQTaR/FVEhKnwcHB0lqfmBg4FCULAIsw1JR08YDjAd4bvmfNExhft+mnoV7OwKDnJzk+BLDq4yQ54V8IJDhOJIXHRKkJO/0ixdyNJ/x81k2nOhavFRUWgEuALi1tX1QkDU/PSSygxJhOQvZkSSFkKPFSnsgzcVXcVIA4GKAW2n6ZTG2tpXZc/X/4I6tWM6ZpbRmq6T2cdfu/WObWxrq6t/asRVRN60Sojp60tPn87nd7vr6+lGzxJ8E+7sDiyS3LMu68847AeC8887DQydICTVZRwNNawzAGICVK58YxhRqid1f+6/tbVIfH05xcskn2oys+0WDlco0XaTpAkNKbjjCTk5zQk5WUpycpEL7xK4NwXkL6sZfCHD5Z07pE2IVv5DkhSQ/ogRRYLgsKwz7mDwtZ+nILrHztilTLwGYAXA7G3hQjuOfnsZ0CvMpNAsVu5zVykVVs1S7mC7OnDK9Dlw33PBDG3ULK+aowNq7d29LSwsJ3j/B60FiH1Exha7rl156qcfjWbJkyWhnRtQQDbTRwkaAJoAVK59OWmk0hhPX/uj1dmW/EE9yoZwvYLIRzSfr/oDmZysUXaZY0p+X7NWkOSHB8QkukKLDfVzngd4vff/4s6cAzAbYEu4Z4kODfCjFyRW/pPtGEmBFSsox4X1s9CUp/pXJk84BCB1/ysPf/Dbu7sN0BstFtFQbDQ0tk2h9FVU08atXfGVMQ+OMGdOK5ZyNhqofkq1gGMb9999P9k+d8vEjGPyPix0JH4sUBq5cuZKs8vDdhAWScHdkjAgKr7322rq6Oo/Hs2PHDhJevO/JbcQymjoiWjjW1VwH7hUrVhSxgpUcPrTsxZlSf2TRWx2BAX+oKHZl2pWCL1hm5LyPq/DBAi3l/EKJlbMUl/TRw7yYZIQsG0zQkaHQZc+xUT/ANIAbLrr4OSG4V+jMsZ15b2C4jVOlcFkIVnzKkC/0htzzUDB2FsBEgKu//BVU9ZHmDrZT52ehZaFt2bqGtrV29armxqZ6T93KlSttxIqmOuEjEXVy9CzS6fQpp5xyySWXkKzyJzhsJ3YkajNkUJYvX07oMQQ6JJAiKlm1An+6rl977bXjx493uVw//OEPD1KUPMjIsl230azYR4/9VB3Ur3vhpaKlYqmAL215piO8LbRwR3juFim6TYzs4MJ7hMgBMbKHVfaK4X2CkhDCGT6U8nEFViyKUspP5XmpHIj3UaHNYuyaU0+dAjAD4P+CkW2hhfs6IlZ8SY4J7760LcuGs0y8P7jgSTEWO/rYYwDOOu3kWhEhG6vNtEwLbQNtwzArml5CtDra2j2e+lNPOXM4X9Jt1A0Lq0qtqqo6WhVf/OIXPR7Pt7/9baIwjYikruSTakeu3bBq1SoAaGlpSSQSZKOQ7BiSLZ1KpfLmm28+/PDDHMc5gjNkKDOZzChxa6WikUxjAzQ2wpjVK9eqpoWlEu4aeO5z/746tuCFrnkrerrXXLbg+cVz187tXRPt/HPvonXzFqyNxLZGewbCvQN+IUfzFU7I01SWo9VQ8ECrt18OrebpThdMBoiccPwjlLw7vmQfG0vS8ZLYu2uW+JbYs4KPzz/2pLMAjnPVrX3q2RG5M6eBt+Xgy7BRJ/8Ms7Jp0yYA95jxR51x9oVFzVK1EU0Ush9q2/bu3bu/8Y1v1NXVXX311c899xzxWMVi8V9T4cFGPNOzzz5LHr5jjz3WYfm53W4y5dXX1zsMrTFjxnz/+98n4aoz3Ic+O6KOqGMjNNZBowsaweUZX+c5C+BiAB5AAZgJMAXg0qquOgswC4ACuOWE096UY2k5XuSknI8qc3SabssKVNLnG5YCe6PhX0+9eDbAuQASwI2TzlspKK9EerfGFmxb+MVbLpoRaTnmRIDxAA/87B7Ma6ijXbTIxWCVkGfjiOpLxS6baBiWbiP+/Be/BFcduBpPOPmMX//mt4lEQtd1y7L27dt38803T5o0yePxXHLJJUNDQy+88ILL5fJ4POReD1LZ/CTZkQfvzlRI0ONAyhFhmzhx4vnnn3/jjTdu2bKFZJmdR3m0lbZlo4W5A+kx0NQAY8DV0NQ81gPwKYCpHtccgAjALICpAFOq2vw+gKkAHQA3nzgCrDwvZb3+POMbFn0JzlsQhBwvJQRlT7jrgUt9ixsmXAxwNsB5AJMBzgQ4CeAYgGPr6k6aeMzdP72LOKp8uVTS9HeUGqvYMhBVtCpoqmhVDF0zdNO0H3t06aePPQFc9W533dixY4kOD5Gkmzhx4je/+U3izp944gmSx8IPKoP7uNthA6tSqRB86LpeKBQciBxU4qzrOnFRJNRw1CL/iuSNZesa6qgNlw0dTcRssaTpJaOYePvJP95PSa91XfZ8d++LixeuWTjvmc7YqljnC/MXrFy8YGVnbHukJxnsHfQJOZovMVzKOyenCGmJL4hylpEzTGRYmreT6X09uuSWaTOE8Q3nNsHRHmgAaB4Lrf7W79xw/Z79g2ijpZqIloqVkl4YifucCbHaw3tkC4eE4BaihcPD2R9efyNN0w57dtq0addcc82bb76J1UTxypUrPR7PmDFjiMzYh9g1/p/NjmRVSGJSAi/iit4rnKyqKsk1E0jViv2RaeJ9T26jZaJho6Fm8mhgplDWEHXbKpWztpkpb3hhRZuUVz6/l47vYaL7uPheLtonxHZxyg4lvFsMlaio5QuV2gSVEis0N+z3DwfEhBjI8JFER7jILxps7y4InxviFuwS5r0gxv8vFn/5vruxmCmVCmUDcyoaiLaNumog6lolaZvZkX5taDl4qgnkRwBnEVZDFXq1GnRYVaJzfLYzDp/geRD/FqlIxzk5uQZVVR2dcecFGeVCoUAQWXuS9zk5YtFSdTRQM9BEE7FkG2RxZmgp7N+3sSOWa+tNt4YrbK9Gx002rtKhYSqQljrTTMSYE8D2YKVDGO6gsz62IAQGaabPzwxz4X2zJTVw2UB7fNDfm5Yvf2WauLXrCly6HAcHUa+Uda2CqCLmNVQNtBF1rYhI/umIhlHt4G3gSOrBCb/Mso6WbWi6qpZNU3eKTZzFcrFYJCkYx3MTXsMnO+NwhES/95pTiUryN2QBOLrytrM/TZ5jVVVNIpOvGnbFRhMrmjpczOpGGVFFLYMDg293/nuirScXmJ+T4kVaKfnEnFdMs6FkaMF+JlakgxVWGeTFITl0oJ0fbOdKfKDEixmGT/jYBCXmYgs3Md1/mhEY+v5PcV8Cs3kcHjSxXEKjhCM7MjpixTANyyTTlyNS9a62ktXMVjFfQstG+52quNoBcaBzUOqutpGCI/XrJAJJgEE+4uQCDcNw0hNkPxtrEhbkASYj6TSt/ceyJz40YNUaiSpGLfN6x+eVy2VnUihXtKFUzkZEA418Rdd1kyzvjTKqWUykUl/94Vut0SG5NyEES5yQp9lhKfS2EN7e9bnXxc6sFOlrbX/b60uEIlk+XuHjZUHWZDk5x9fvpZPRyHPt3vULv6I+8CTuHcJcHtNDllV49a1Xs1gqYKVoqar5jvCuZVZDqPcz55kplUpEaZyETcQt1ULK+fqHh4edG7erTW/w3VNnJpNBxFQq5VC9CZPb2RkjhzkLIE3TSCzrSL86A+vg7x9iHxqwajPvCxcuxKoc/CgfqQ32c7nc9ddf39DQNGHiMY898jgWTVQtwzA0W9ds3UJd1/OYzeLdf9g4U+qTuoZosSKISY59Qw5+ra7eC9AFsLOdMrlATpIyrFBsFQx/qBQMD9KMJXWlufgqL7Xt6m/jq69hJouVMhplU8umC0Pdl/XktZyNOpK+IkZ1DahZH1hFMzw8PG7cOLIDQeorSQEceef4448XBOGmm27asWMH8T2FQqG214gTPFQqFQeOfX19n/rUpxoaGkiheUtLC0nrEG5IQ0PDxRdffOWVVz711FO13WVqh/qfIUP2IQNLVdU9e/YAwNtvvz368cR71z5V9957L8ldLF++Ai1E0zYMw0DTIJQHu4LFHD63YfUccb8QT1GiJgh9LLW5u3eep/58AD/ADkYodtBFliuzgtoeKHoDuzt8yUh8Wyu/wRfEBx7BVAIrRbuUNbW8jaqO2pZdb0ADbN/xBhomEoF+DbFio2qjPmq6zbZJqOQkXJqbm2uzLcTIOx6P5+abbyaO2a72fcGa0ibyjDmdPshnW1paSPEcOQnpzzBmzBiPx+N2u4n0JhlnQsp1LvefYSPyw5wKSWh1++23u1yum266afSiidpZknjvp59+ekzL2LpxYx5b9qSFtmWNyG9qiNly0UYDywXcsed5pWcfE6pQAUvg9/o7Xu6aH68bczGA3Ny0p7u3zItFH52e3V7gw0kmmJBCL8327v3GVbh9N+YLWMiWC8MFNVdBrYgVFY077r0LXHDHrbegpmNRx7KJqo1lTVdHpBYOdQ/OPiDxVatWrSJToWO2bSeTyeXLly9evLi+vt7tdn/ta19zHj9yBjKflkolknewbbtUKum67nK5JkyY8Pjjj9tV4WDnjyaTyQceeOCKK64g8JowYcKqVauw2qWbuEByYc7K/R9iHyawyHMzZcqUsWPHXnzxxfhBCx/isZxj1q1bBy6AOrjrN/cQiq9p2qqqV+sRLKyUcCj1+n984+0O0aQDBk/v8Xf8uXMBD54zAPim5tdCsayoqIww7OMGoz0v+bkXBQF/fz8mUpjNoWmVdc1Eq2yqGbVQQbOE5gXTLq5rqJ85fQZWdDQQKwbqlqkbBa1ChIpHefCJYyA9ODZu3Eh+rI3fya2VSqW1a9cSsfsf/OAH5FckbKql19aOFfFYy5cvt227Np9cq5K/efPmSy+9dOzYsS0tLW+88QaBIOkAQgKyf6x2zYcJLNM033zzTael6o4dO0a5N+KlSA6CDN+OHTvABdDkvuH2n+hoICJaiKQvO1mFqRUs5vrvvOO1GT6Dkoqcb59Avxjq8QJMAug9/tTXYr35cJfKRxNC+JHpM7d+/xrsexPLg5geQk3XbFQR1bJmabqpGzbi+ldeATe46hvcdZ5NmzaRv6KbhoGYs7Q8YnFUYJFlF5kHn376aayJGsl8R9CDiJZl/f73v6+vr29paVm3bh3W9DIlHzkIWGQPY/ny5bVxvVNm56wbEonE9OnTXS4XTdPOEqHWaf0DsfWhAUvTNFVVr7vuusbGRpfLVVdXd/31139g61ir2kIMEXO5XGNzA7jhupt+gGihaWDFxLKhl0y00DJsVCuoFfKPPrTu0vaSTxxmvHtC/Kpg5yyAc8H97xdMfy2+cK/UuamNe6aDxpXLcWAnlg8YpT5LLRqGVUasIKKJWDHRQlXVf3jTj8DtBrcbGhp+dMvNuVLRRizrmoFYQrOEWEBj9FBF0zQSpz/77LNYTTEQt0HuvbbKkmVZALjyyiudhHtt0pgcT5LPJFon5yRLTkedwPFM5MwvvfTSuHHj3G73unXrnPwFOedorWX+/vYhAKs2bLzwwgsB4NZbbwWAeDzu5HIIhkhpijNG5CPO4lHXdRdAU53n2muuQtOyiyVUEQ00ypZtoW2jXi5hOY3b31jbygzMYYYDwo6wsHLBgvMBzgT4jwtn/VlZsHaOuPWqb2PfHiwNo55DK4dmHnUDDSwjlhAtfSRjXixpU2bMBnfd9266EZqbOFk2ETVjZP1vWZZuaqOLV5G7JtPWihUrnLYJ72uWZf3yl790OLT4njjBOZJMrwCwatWqg5Jh5AXZdnTis6985SvNzc3z58/HmiQIweI/kP38YQLrrbfeqqurO/vss3VdP/744wHgIAJubQjiZGWw+g2Vy+WWMWObwbWkdy6WKmggqgbqto2oWVjWjXwxh1jGTOKNzsW7ZtL9LL9ZFu+VuPMBTgaIn3j284u+gg8+joP7sJiybE1HA80y6ipqFgFWBRFttDVEG9/cvhM8DededEleVT91/PFjJ0zc9Npm0zTfyYTaFtrWKGowhwUs0zT/8pe/NDQ0OJ29a0cADwdYZBq1bZvg5tFHHwWAs846K51OY3U/7aCn96O3vxVYznAg4g033FBXV3f55ZdblvXFL36xoaHh7rvvtm2beCm7StgiHyQb0k5EQt6cMW16k7tOYXi9WCbhTskeafhRMA0DTdsu43Aq9bXvvD0rMCzGd8Z7bm6bfQHAmQC3XP4f2muvYT6BhRSaqk329nQDNQ11y7ZH2tGQvlo24q0/vR3AfcUX/80w7cWLP1dfX3/fPfeiYRazOTQstBBNUysUPixgGYahaRqZ49auXUvOcGTAqiWpImI2myWJiXXr1lnVxjPk/1ES1H9vO3JgHTRwmqZ1dHQAwMMPP4yIS5cu9Xg84XAYa3BTO0y15syGHMc11jfxrGDqhmlbFbSLaBcRK4jpStlES63kcXgYf/b7TW2hVOxzrwW7fkL5TwU4C5rWPfQE6gXDyJQrOU3TLBNtA1G3UDfQsm3b1hFVtHOlso2o6SbDMG7wPPjAQ3pJe/j+hzwAXdEYmpZRUUegZxq2Ppp+1eECCxHdbve4ceMeeOAB+z3Rz18PLHKYsxWGiG1tbS6X69e//rUz9x3kDj96O3K1mYNsaGhowoQJxx57LJndd+7c2dTUVF9f39/fjzW54NqRsqsrJmKlUolmOKhrnN7arttY1NUC2nm0CmiQ3V9Nq5SyKSyVcc2rS+cEN4o9j/nEO7o6TwOYCHXPP726lE0hltE2TN3SLdQsNG3LRtKczdTR1tGsaGqpVEglkmMbGz5z9DF6sWyreiGdaa5vGN8ybvfu3SR/RjaaP3AQ8HCAVSqVPB5PQ0PDihUr3vut//XAIg6J/DkyLX7xi190u93f/e53yQFOgvTjlMd675ARWPziF79wu92iKGL1bmVZBoB77rnHtu3a1bWz/CEroNqH7HNLPg/u+mOOP1k30EDMo15E00RL11WtopZLBbR0zOexL/0bufepuUvK9z/8q//8ymljxzRC3fatO200LKyUcsOGZho2IR/YFupommiaFpoGWrqpIVr/+5v7PAA90SiaJuEcxyJRAPjf//utZpmGZdqIummY9ocWvJumuXnzZsLySyQSWF0AvndgPxBYzjrakff53ve+BwDz5s2zq9wTZyv6cL/fD8v+VmA5/iYej7vd7p///OdYDdLvuuuuMWPGiKJIjnTOUNvKEGsKDxHxuh/eAFDvcY+xiyaaaFi6aWtoGqiqaJj3/OxnulZBrYLDma2P/RG3bMbh5J3XXt0E0AxjDB0zWBq2c5qtVkplws7T0bRQQ0NHw0K0TLRMNAxLjcZDLjfcecethBhaLObvue9Xnqa6cDym25ZNQkBVs0bNNhwWsCzLuvnmm5uams444wysaoQcAbDsaszuDKBpmnfddRcA0DRdi7l/7K7O3wQsq8bcbrfL5RocHHRQcuDAAbLtkM/niXO23x2qO6GlbdtkIfPTn97uqWv2QCMWTdQR0bItDQ0LdWvzho1z43FES1XLRiFXSQ2iUTaGB39yw7VjGurroQltLKFVJKmFKu3TQNNCHQ1CVLBstFS9UlYLLg/UNbh2795J3rTQ3PrWtqZxzeCC/sSQjWjqBpqWpekfVoxl27Yoii6X6wtf+AJWy3jed2A/0GNhDYWBPMMPPvggAPh8PuLAap/Vf5QdCbAcYqSzyiMZGpqmSeU4GaBSqTRr1qz6+vp77rmnUqmQ0h3nbskHHeE/27bL5fJPfvKTuroGALdWVG3dKBQKiJZRUdG0brzuh0dNmEieSLVS0ssltHQ0tdt+eosL4ITPnJjLFUzEiqWV1ZJhGKZukXWlaepomGiPzCCGYfzmN/e5XC6K8r2LPoV40cWf9dTX/fzuX5C7sAyzXDxkvTL5rGVZZHv4ueeec5wEmffJMtDhVD311FOkjIIsCQ9ash2UeXe5XC6Xa+XKlc6YH/Si9uuwbXvZsmUkT+t4NXzPVPsR2xE2ELBrtugRURRFt9v9ox/9yNl2IO/feOONABCLxciPBF74HqqQ8/wtXbqUFGW88sortX/FMIyZM2cCwKOPPlobPZTL5XA4DABer7f2Ip3xdXyA86au64qiAMDNN99M5hTn0b/hhhvq6+sXL1580FWNYiSDMHbs2DVr1jjdssk0Z1kWIVchYjqdJtcfi8Wcy8Aan30EwKp9vXz5csKh+MAL/sjsSBoIYNXTkHcSiURLS0tzc/P27dtrnxhE3LlzJwAcd9xxBxVnku8ba75UMsRr1qxxuVxE6ogcSfzfrl27CDnpy1/+MnmfuB/TNCmKAoBgMFjr/Bx3gu9eh6qqmkgkmpqaGhsb3377bXJy57fbtm2rr68/7rjjSqVSuVwefSqxqru8xFWsX78eqzlxcgDxW6qqvv3223PmzAGAk08+OZvNOto7tVU6hwssZwCJrVixguzPWu/mwH2cPBZWd6+wmil47LHHPB7PBRdcYL87TUXS7qeffnpDQ8Of/vQnh2yENQPk3LmmaZqmbdiwgXxPhApCjqxUKvfddx8ANDQ0TJ48mXg75wyiKAJAOBx+b8WLs8/t/FFVVZctWwYAl1xyiVNY61yPrusnn3xyXV3dE088QVgoo48DuVkAGDNmzBNPPGFXCZ/OfsNzzz339a9/nTR9OeWUU0jMVLvNUqtk/lcCy0l+1h5Pin/cbjfWZLkOmlU+YjuSGMvhupDrnjt3LgBcddVVBx1JpoarrrrK5XKRnSysRh7v3R8lp0qlUiRkWbp0qSP0Y9t2KBQCgGnTpgHAxo0baz/b2tra0tJy5ZVXOq7U+SDxHwd1W1myZIlztWZVv9kJSq655hoAuOKKK/D9ApqDjHCvCWWUcDqam5vJg0GWMk7njsWLFycSCQJ9h/pSGwMdFrAcc45fuXKlU66If90k/ve2I5kKnVUuImYyGcI02rRpk/PVkiPJVvzmzZsB4MQTTyyVSrU3fNBE4/wIAI2NjbfddpszneVyuYkTJ5577rl33XWX2+3+3ve+hzWxPykKve6662pzsOSFruvO4osAKJfLHX/88XV1dSSCJk7L8b62bb/88suNjY1HH300Io7+uBNWHSISSJHvFWp6c5B3zj///Ndff92ZWB1qMlap687rvxJYjkOqPf6ZZ54hgCYcJGev8B9oR14JTcb94YcfBoDJkyc7IU7tvG5ZlqZpp556Kom7a2eBg3BgV/M6jY2NHo/n2muvdX5LdDu//vWv7969u6Wl5aKLLnLgoqoq8QpOJE48AVaXXU4sQgb6kUceAYBzzjmHsISt9/AsyuXy6aefDgBLly61/jquHHFXjzzyiHNJ5O62bdvm8XgaGxtvueUW53qsKvUP371DfAQxllXTjI7M78cccwwpkXIW5h+nqRBroGAYxuWXX+7xeEhupjaNToyM3aJFiwCgVhnrvUdiVUyRoPDGG29ExGKxaNv25z//+bq6uoceesi27bPPPruxsTGdTpPMBUn5eDyee++9t/bkWFMW6zzcqqouWbKkoSnSAl8AAAokSURBVKGhp6en9kZqv1Rd1+fNm0fWhn/lt1JfX+/xeF544QVnfreqO+4//vGPAeDcc8+tLYarncuOYCp0jnGCLdM0n3766YaGhqlTpx50bR8zYGH1inO5XEtLS1NT0/3333+oIy3L+sMf/kCqABxfMgqdg6ZpAPjud7/rDDRxIWQQr7zySgC49957i8UiSV6QJd4TTzyB78brQWEy+QqPOuqosWPH3nPPPeRHJ1gk10PYdr/73e/GjBnT3NzsrHyJG8Dq1GlWK2/JScgctGLFioMGBxH7+vpaWlqIfhPWOOnaiibnncMCVqlUsqvFF1hN6wQCAbMqxkym+I/TqtCZ7HRdf+KJJxxdkEMZUf0jwcfjjz9eKpVGJwkRmmVXVxf5W1u2bKmrq/P7/eS3JGHT2dlJfnzppZfIX1m5cmW5XCZfD4nfaxfkJMp++OGH6+rqSH0LWSI4ejjkfQAYO3YsudqW/9fetb1E1UXxdWaOM2f0G3CSIgpngrBAzcACH4QIw0L8A6JelKKQIsMER4uezGbogj3Ue0UPQfZilORDNFZkmdjNSgqD5qUIsRzn4syZ2d/D7zuL7ZhHG77pAuf35OWcvc85e+11+a291/7nn/7+fsQfbOWzSPDFBItjgmg0evXqVXyEiYkJ/oDC0Pe58ViZBVmd7u5uRVGam5tl0581tX4xcnHesS42nU7v27ePiFRVBcm0GDRNw7C1tbUt2f6ePXsURamrq4Ov0NvbS0QXLlwQxuY7bB/AA4RCIYjIu3fvmCqTg0HmEYQQu3fvhqONajCIEvCENP+8RafTqapqa2trlo/FYy+HL1mCxWQsu1Oo4tfQ0IBf9QUbVsXPCxZfienU0tKiqmpPTw/HNEwQLm9U/3/kePoXajF4vV6n03n69GlzJaTreiAQUBTF5/PhLyZOcSAQUFW1vr4eGqK6ulpV1bGxMb6goaGBiAYGBpLJ5NDQEHysWCyWZWiywqK5uTmv1wsZxUpLeXWrHGQlEolgMGi326uqqngK8WNnpAV0i2kstpv4YWBgAFILrot7yS2lkyUruGv79u1oH1t0/kq6gb2T8fFxfNPR0VGxePIVaY1nz57h4vHxcXP9fPbsWbvdvm3btkwmEw6H4fxiC9T37991Xb906ZKiKO3t7el0+u7duxgDeex577lssB49eoTM7oMHD7LCN9mFh9obHR2F/RoZGRFCoK6EnDKXP8VCwZLL7ACNjY1EVFNTE4/HmZyTCdjlC5ask9DUzMyM2+0moo8fP3K+8u8TLGEkK44dO1ZQULB582ZhhG8/BLKwyWSysrJS07T29nZz29/d3a2qqs/ni8fjly9fttlsBw4c4GmaTqffvn1rs9nWrl2bSqXOnz9PRG63e2GDLFjwNrq6uoho/fr1+O9CPxqWl2/fsGEDEXV1dXFrEBchJXN+KFgQTXbI4vF4LBb78OED7GwwGBSGSpPVz89qLDw22hkcHMSryalPni2mI5lH5BgV6rpeVlZms9n8fv8yJ8fRo0eJaOPGjcJ0Pt24cQPpwkwmgwTztWvXOBUthIhEIhUVFTab7eHDh2fOnCGiyspKky8Irblp0yZFUfx+v25suIOLLS+yADMOMrOtrU1RlNLSUtl1Y/+Ji36JxX0sYVTAws9NTU0ul8vj8bx//x695MZjpdNpeclNIpHYv3+/0+nkOSAky/43CRYsyJMnTxBJIflqUvUwYzCfqOuqqurw8LCJxsL5WKqqptPp4uJiu92OIi3wxzEYfr8fFHwwGCSi+vp6vh0KkuM4KIzJyUlFUQoLC0dGRlJSVRa+JcstS6VS9+/fR/D44sULeGMy7WTivAspvpHjvkgkgqDh8OHDfNIs46ecd85vplKpiYkJRCTDw8Oc+uTFI7/RIOYiWLqud3R0OByO8vLyJQtpYowTiUQsFispKdE0rbW11eR6Ppegr6/Pbrfv3LmTpZALl0H5V1VV9fT0EFFjYyMukPd/ctfCUJbl5eXm9bpAUkSjUbBEa9asIaLOzk6+K+t29AIbNzQ0lDbdFROPx6FfiSgUCrG6Yk9Lzo0yhyIMjw2LJXEl28GZmZnq6moE0Sbv9VuQiymMRqPYmHrkyBEhDedi4NLThw4dstvtW7duNRngT58+IcsGQgtOCRssWIGpqSm32+10Onfs2OF0Opubm3Evs4KZTAZxK0zeli1bsqj/hYBCYlnMZDJNTU1EVFZWhqy5bP4AGMeioqKioiJe52OCZDKJCspYCcIvpRt1BoRRKQTOOLQgBC7rIycSiXA4XFNTQ0Qej+f169dL9v6LkQtBOjY2BuKqv79/OYcNYbC/fft269YtZNZk+iAL8Xhc0zQU9Cai58+fC2m3OM9v0F2gx06ePCkMN5l7FIZ9efr0KVQgLxJcErquz87OQi8S0atXr7hrZIrAqOFimMLbt28L0zkGe3rlyhUUEenu7ua++AdWtETkcrn6+vrYlqG7eDweDodv3rzZ0tJCRJqmFRYWPn78eDkv9YuRi8Y6ceIEEXm9Xi7cY0LEQYvAYkYikZKSEtZDP0TaOH2OiNatWyfvDoC6ggMRCASIyOFw2O323t5e2UFJGVthIWfHjx8notLS0iWLyWYRCtFoVFVVl8vV0dEh5i8mhgSgU7hid+7cMbezQCwWQ87K5/NNTk7ij7wYgQULzMjKlSvROL6Gw+FQFAUF9AsKChRF2bVr18uXL//Mk1p/WrBSqVRdXV1RUREWHOtSydolMTs729jYuGLFioXpUhkej0fTNFVVDx48KAz3H//iZXRv3rzhKmcXL16Ut5fJObLp6ena2tri4mIsODY/ZYRtE1irubm5vXv3Op3O2traL1++4BrO7aDHr1+/gqa/d++eeQ6U6Y/BwUEs/Tt16pS8Lg2MhhDi8+fPq1ev5qL5UEucH4OT0NnZGQqFUM0mizP7Q5CLYGF4ZCrFHHh/JiSTi5fjRoOY05qmnTt3jluQQzlM8YqKClVVV61adf36dVyGcqDCCMu5uDw8LfOzqP/bQGHsLWZqQwgxMzPDAXxaKgoK7jcSieDVzDUWl1kTRoU6YVCv8lOhx6mpKY6Cs6JLfjZONqNWm0nXvwU5Mu8YAz5AwDysZXUiL6kzuT5pnMmDsWQ1gyhdNyqLTE9Ps5TDK2JJ4mLDTFeyHJi8V8qAkMYeQsONC8PU6sbKZnnITSYMngFuHyhiXjWFCzBbECiI+RQuyAu8O4p7C0kFyl/4z0GOuUI2f3glEx8LC6cY/HUWu55LQDFPgb+n5m/vgcOUZYWZvpIfFdK/5HNyMkRulh12MZ91ZGHiu1ifLdY+P4+QnDl2rfBNWKXJ7LkwFLDMdUH+MAOX7PS3IC/luC1YsATLQl5gCZaFvMASLAt5gSVYFvICS7As5AWWYFnICyzBspAXWIJlIS+wBMtCXmAJloW8wBIsC3mBJVgW8gJLsCzkBZZgWcgLLMGykBf8Cx/z8jfuZGqQAAAAAElFTkSuQmCC" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałam od&lt;a href="http://takie-tam-pisanie.blogspot.com/2011/07/dostaam-od-mijki.html"&gt; Anovi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Bardzo dziękuję :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://takie-tam-pisanie.blogspot.com/2011/07/dostaam-od-mijki.html?showComment=1311412876215#c6426201992610480741"&gt;A tu link&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;16 osób nominować? Z racji administrowania forum, oraz obowiązków zyciowych, mam ogromne zaległości w blogowaniu.&lt;br /&gt;Ale są miejsca, które w porypanym życiu sa prawdziwą oazą spokoju i bezpieczeństwa. Otwierają nowe horyzonty, pokazują ciekawy punkt widzenia, wpuszczają do swojej codzienności, dzielą własne radości i smutki. Rozśmieszają, zaciekawiają, budzą podziw.&lt;br /&gt;Jednak najważniejszym kryterium jest poczucie ( moze złudne, nie wiem) nadawania na podobnych falach.&lt;br /&gt;Za to chciałabym podziękować i nagrodzić :)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://doggiedaisy.blogspot.com/"&gt;Daisy &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://takietam1.blox.pl/html"&gt;Dorę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tuskulum-riannon.blogspot.com/"&gt;Riannon&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://legniczanka-athina.blogspot.com/"&gt;Athinę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://barwysmaku.blogspot.com/"&gt;Moją Kawiarenkę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lekki-blog.blogspot.com/2011/07/tarta-zielona.html"&gt;Lekką&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchnianagazie.blogspot.com/"&gt;Antoniego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ot-tak-sobie.blogspot.com/"&gt;Miaukę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kontrola-jakosci.blogspot.com/"&gt;Kontrolerkę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ogrodkowo.blogspot.com/"&gt;Monię&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady:&lt;br /&gt;Podziękuj i napisz link blogera, który przyznał wam tę nagrodę,&lt;br /&gt;Skopiuj i wklej logo na swoim blogu,&lt;br /&gt;Nominuj 16 innych cudownych blogerów (nie można nominować blogera, który wam przyznał nagrodę,&lt;br /&gt;Napisz o sobie 7 rzeczy,&lt;br /&gt;Napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż siedem rzeczy o mnie:&lt;br /&gt;- jestem baran-byk. Myślę, że to wiele tłumaczy ;)&lt;br /&gt;- porządek lubię mieć&lt;br /&gt;- nienawidzę prostactwa&lt;br /&gt;- bardzo lubię gadać, bardzo często milczę.&lt;br /&gt;- pomidory lubię&lt;br /&gt;- sprawna jestem manualnie&lt;br /&gt;- miewam głupie pomysły, co gorsza wcielam je w życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to tyle :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3483561149672828143?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3483561149672828143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/bede-z-duma-nosic-to-wyroznienie.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3483561149672828143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3483561149672828143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/bede-z-duma-nosic-to-wyroznienie.html' title='Będę z dumą nosić to wyróżnienie :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6591830099918760018</id><published>2011-07-06T21:03:00.000+02:00</published><updated>2011-07-06T21:03:42.583+02:00</updated><title type='text'>Migawki</title><content type='html'>To notka o tym, co wygląda na inne niż jest :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie to nic się nie dzieje... 21 czerwca wyjechaliśmy z domu i w tym czasie zużywamy opony naszego auta.&lt;br /&gt;Przemieszczamy się od miasta do miasta, od kwatery do kwatery, od klienta do klienta. Opole, Kluczbork, Ostrzeszów, Poznań, Żnin, Bygdoszcz, Toruń, Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Grudziądz, Bydgoszcz, Toruń ( zawsze to jakaś odmiana, hi), Płock, Sierpc...&lt;br /&gt;Nuda, Panie, nic się nie dzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pamięć znam drogi krajowe i wojewódzkie i powiatowe, to siędzę sobie i kontempluję zmieniający się za oknem obraz. A to wiewiórka, za to sarna, a to dziko rosnąca campanulla, przy okazji której dorwałam leśne poziomki.&lt;br /&gt;A to śmieszny napis, który czytam " kolacje dla psów" i się zastanawiam, jakież to menu oferuje psom ta firma ;)&lt;br /&gt;Po czym wychodzi, jak w szwedzkim filmie pornograficznym "Baba na żołnierzu"- ze film, nie szwedzki, tylko radziecki, nie pornograficzny, a panoramiczny i nie "baba na żołnierzu", tylko "Ballada o żołnierzu"... firma nie oferuje kolacji dla psów, tylko "kojce dla psów"...&lt;br /&gt;Albo luby czyta: "Delikatesy męskie" ( i się zastanawia, co takiego jest w delikatesach męskich), a ja czytam pod spodem ofertę" Penis z kością". Po dokładnym przestudiowaniu szyldów czytamy: delikatesy mięsne, a super promocja dotyczy "piersi z kością"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedziemy sobie do hotelu i nagle luby po hamulcach i z bezgranicznym zdumieniem&lt;br /&gt;- Jezus...&lt;br /&gt;A ja wyrwana z jakiegoś strumienia świadomości ( jeden nawet opisałam w notce o &lt;a href="http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/podroz-suzbowa-do-krzywaczki.html"&gt;podrózy do Krzywaczki&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;nieprzytomnie pytam:&lt;br /&gt;- Jezus, czy Elvis?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzę za kierunkiem wzroku lubego i widzę: naturalnych rozmiarów figura Chrystusa Frasobliwego ( siedzaca postać, z ręką opartą o udo, podpierającą brodę). Rzeźba jest w czymś w rodzaju budki ze szkła ( pewnie ochrona przed warunkami atmosferycznymi). To od razu może dodam, że nie oceniam, nie drwię, nie wyśmiewam, nie kpię, opisuję wyłacznie humor sytuacyjny, wynikajacy ze zdziwienia i zaskakującej sytuacji.&lt;br /&gt;- No, Jezus- mówię do lubego...&lt;br /&gt;- a ja myślałem , ze ktoś sra i się zdziwiłem, że taki przezroczysty kibel se zrobili...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nuda...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6591830099918760018?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6591830099918760018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/migawki.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6591830099918760018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6591830099918760018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/07/migawki.html' title='Migawki'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5655813980985495659</id><published>2011-06-19T17:20:00.000+02:00</published><updated>2011-06-19T17:20:32.289+02:00</updated><title type='text'>Niedziela</title><content type='html'>Bardzo lubię bezstresowe niedziele.&lt;br /&gt;Dzisiejsza też taka. Spanie do naturalnego ( wspólnego) wybudzenia się, rozweselające śniadanie, a później wycieczka rowerowa.&lt;br /&gt;Pojechaliśmy na taką skarpę, całą obrośniętą dziką różą, w celu nazbierania płatków.&lt;br /&gt;Tak przy okazji;) jak się całe życie jeździło na składaku, to ciężko się przyzwyczaić do nie hamowania pedałami, hi.&lt;br /&gt;Za pierwszym razem przeleciałam przez kierownicę:) Teraz już się przyzwyczaiłam.&lt;br /&gt;Przypomniało mi się tez, jak mama uczyła mnie jeździć na rowerze :)- tzn, ja nie pamiętam tego doniosłego faktu, ale mama przy każdej okazji mi przypomina. Otóż, jak tylko nauczyłam się utrzymywać równowagę, to straciłam zainteresowanie rowerem, a przerzuciłam je na otaczajacy świat, w którym wypatrzyłam... maliny, hi&lt;br /&gt;"Mamo, mamo, zobacz ... malina" i dalej po tę malinę na rowerze, zupełnie nie bacząc na to, że malina owa rosła za rowem. I tak przez ten rów, z mamą uczepioną siodełka przez rów po malinę... Zdaje się, że jakichś wielkich szkód na zdrowiu i urodzie nie poniosłam ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj pojechaliśmy głównie po płatki róż. Nazbierałam dwa pełne worki płatków, teraz leżą rozłożone i czekają aż opuszczą je różnego rodzaju lokatorzy. Nie ma sensu myć płatków, bo część tego pięknego różanego zapachu zniknie.&lt;br /&gt;Jak już wszyscy mieszkańcy wyjdą, to będę dziś robić ucierana konfiturę z płatków róży i ocet aromatyzowany płatkami róż.&lt;br /&gt;Oprócz tego nazbierałam sobie kwiatków. Mam nadzieję, że nie zniszczyłam żadnych chronionych roślin.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sTURJEJio_U/Tf4Rz62rlvI/AAAAAAAAAHg/zBlpPkAsHhE/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0514.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-sTURJEJio_U/Tf4Rz62rlvI/AAAAAAAAAHg/zBlpPkAsHhE/s320/Zdj%25C4%2599cia-0514.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tYP8mAKrLeQ/Tf4R6OPi96I/AAAAAAAAAHk/IaBhfolrBxI/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0513.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-tYP8mAKrLeQ/Tf4R6OPi96I/AAAAAAAAAHk/IaBhfolrBxI/s320/Zdj%25C4%2599cia-0513.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nazbierałam sobie też liści dębu do kiszenia ogórców. Liście porzeczki, winogrona i chrzanu dostane od mamci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ofiary też są ;) pochlastane przez mrówki nogi ( już zaczynają piec), poparzone pokrzywami ręce i nogi i pełno powbijanych "kujek" z jeżyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym dopuściłam się profanacji śląskiego świętego obiadu. Owszem, były rolady, ale nadziewane szynką i serem, sos zagęszczany selerem i pietruszką, zamiast klusek ślaskich młode maleńkie ziemniaczki z koperkiem, a modrą kapustę zbezcześciłam również, nie dodajac do niej boczku, tylko oliwę, kardamon i natkę pietruszki.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Luby chodzi smutny, bo mu się w głowie nie mieści, jak mogłam, hi. Chodzi i powtarza: rolady bez klusków, koniec świata, pora umierać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i tak. Reszta niedzieli upłynie mi na pakowaniu, prasowaniu, ucieraniu konfitury.&lt;br /&gt;Lubię tak :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5655813980985495659?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5655813980985495659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/niedziela.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5655813980985495659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5655813980985495659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/niedziela.html' title='Niedziela'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sTURJEJio_U/Tf4Rz62rlvI/AAAAAAAAAHg/zBlpPkAsHhE/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0514.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3325602607755554189</id><published>2011-06-10T07:31:00.002+02:00</published><updated>2011-06-11T21:03:51.112+02:00</updated><title type='text'>Hotelowe historie</title><content type='html'>Po przeżyciu traumatycznego zdarzenia&amp;nbsp; w tamtym tygodniu, kiedy to zostaliśmy zamknięci w hotelu, postanowiłam, że będę korzystać z oczyszczającego dobrodziejstwa obsmarowania na blogu poszczególnych miejsc. Złośliwa ze mnie małpa...&lt;br /&gt;Dziś jestem w takim dość różowym nastroju i te najbardziej wkurzające historie zostawię na inny raz, bo bardziej może mi być potrzebne katharsis.&lt;br /&gt;To takie moje małe kuku. Do szału doprowadza mnie, kiedy po męczącym, szalonym dniu, kiedy jesteśmy cały dzień w aucie, w zupełnie obcych miastach, mieliśmy za sobą kilkanaście spotkań, a kolejnego dnia znów czeka kilkanaście, znów obcy ludzie, obce miasta i obce miejsca, a kilka godzin trzeba krążyć w poszukiwaniu noclegu "bo mi się, pani, na jedną noc to nie opłaca sprzątać"- na takie hasło, muszę wycierać krew z oczu...&lt;br /&gt;Choć ogólnie obserwuję coraz lepszą jakość usług w tej branży ( pokoje są ładniejsze, wygodniejsze, personel coraz bardziej kompetentny) to zdarzają się takie "perełki". Jedna taka historia: przy wynajmowaniu pokoju, pani stwierdziła, ze teraz nie ma czasu, rano dopełnimy wszelkich formalności meldunkowych. Ok.&lt;br /&gt;Rano, ja wyszłam właśnie spod prysznica, luby wszedł do łazienki. Stałam goła w pokoju, pani puka, ze ona teraz chce mnie zameldować, proszę poczekać, odkrzyknęłam przez drzwi. Nie mam czasu, już, teraz. I łap za klamkę i wchodzi. Musiałam podstawić nogę pod drzwi, żeby pani nie wtargnęła do środka.&lt;br /&gt;Normalnie nie mieści się w głowie.&lt;br /&gt;Uważam, ze najgorszym rodzajem noclegów są tzw "noclegi dla firm" : pokoje są do granic możliwości zapchane łóżkami, niemiłosiernie ciasne, obskurne, Często są to piwnice bez okna ( straszne), właściciele chamscy, a określenie "tanie" jest zupełnie nie na miejscu- taki nocleg kosztuje 20-30 zł więcej, niż nocleg w motelu klasy turystycznej, przy standardzie schroniska młodzieżowego ( kiedyś spaliśmy w dziecinnych łóżkach, mnie to tam nie wadzi, ale luby miał nogi na oknie). Podejrzewam, że właściciele korzystają z braku wyboru osób, które u nich mieszkają, bo to firma kieruje pracowników i taka osoba nie ma wyboru, bo albo śpi, gdzie pracodawca wynajął, albo musi coś wynająć za własne pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze jedną obserwację ;) Może Riannon będziesz wiedziała ;) Czy jest jakiś zapis w ustawie o świadczeniu usług noclegowych, nakazujący obowiązkowo karmić gości na śniadanie jajecznicą? ;)))) Ja już chyba do końca życia nie będę z własnej woli jadła jajecznicy, hi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek hotel w Kwidzynie :)&lt;br /&gt;Dzień był upalny, wysychaliśmy, jak koniki polne, byliśmy udręczeni całym dniem, chcieliśmy się wykąpać, dojść do jakiej-takiej równowagi termicznej, odpocząć, zjeść coś.&lt;br /&gt;Szyld " Hotel", czyli to, co nam było potrzebne.&lt;br /&gt;Weszłam, bardzo miło powitał mnie pan, czym może mi służyć.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Noclegu szukam.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Proszę spocząć,zaraz zawołam szefa.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziękuję, czy mogę skorzystać z toalety?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Proszę poczekać, zaraz zawołam szefa.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dobrze, proszę mi pokazać gdzie jest toaleta.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Proszę poczekać, zaraz zawołam szefa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Zdziwiłam się, ale grzecznie usiadłam i czekam na szefa. Za chwilę przychodzi ów pan:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szef zaraz przyjdzie, uzyskałem zgodę, może pani skorzystać z toalety&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Bardzo się zdziwiłam, ale nic.&lt;br /&gt;Przyszedł szef. Skojarzył mi się z młodopolskim malarzem, który na chwilę odszedł od sztalug. Skojarzenie może było spowodowane tym, że miał bardzo nieobecny wzrok, długie siwe, kręcone włosy i był ubrany w coś w rodzaju piżamo- fartucha.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dzień dobry, czym mogę służyć?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Noclegu szukam.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jakiego rodzaju noclegu pani oczekuje?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, ze mnie zastrzelił tym pytaniem. Zastanawiałam się, czy nie oczekuje ode mnie odpowiedzi czy śpię na wznak, czy na boku ;) ale zanim miałabym tak intymne szczegóły zdradzać, to już bardzo niepewnym głosem doprecyzowałam: &lt;i&gt;dwójka, z łazienką, na jedną noc.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Owszem szczęśliwie dysponujemy takim pokojem&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Uff&lt;br /&gt;Omówiliśmy jeszcze kilka szczegółów, jak cena, parking, faktura...&lt;br /&gt;Czy życzę sobie oglądać pokój.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Owszem, życzę sobie, ale najpierw zawołam męża.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zatem czekamy...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musiałam mieć bardzo dziwną minę, bo luby dopytywał, co się stało.&lt;br /&gt;Bardzo tajemniczo powiedziałam mu, żeby poszedł ze mną zobaczyć.&lt;br /&gt;Został równie ceremonialnie przyjęty. Obejrzeliśmy pokój, stwierdziliśmy, ze zostajemy, zameldowaliśmy się, zapłaciliśmy. Dowiedzieliśmy się, że auto można odstawić na zamykany parking, którego pilnują owczarki kaukaskie. W celu zaparkowania na tym parkingu, należy mocno kopnąć w bramę 3 razy, żeby pan wiedział, ze to my i otworzył nam bramę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowiedzieliśmy się również, że gdyby zaszła potrzeba, taka, ze będziemy chcieli się dostać do auta, to należy pana zawołać, on wtedy zamknie te groźne psy, a potem znów wypuści.&lt;br /&gt;Usiłowaliśmy dowiedzieć się, gdzie można coś zjeść, po serii uszczegółowiających pytań, jakiego rodzaju posiłek nas interesuje, dowiedzieliśmy się, ze obecnie hotelowa restauracja jest nieczynna, ale jest dużo różnego rodzaju lokali jest na mieście.&lt;br /&gt;Poszliśmy "w miasto" zrobiliśmy zakupy, zjedliśmy coś bardzo niedobrego w jakimś lokalu, wypakowaliśmy graty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pokoju luby popatrzył na mnie z bardzo dziwną miną i mówi "słuchaj, chyba nie sprzedadzą nas na narządy? Na wszelki wypadek zamykaj bardzo dokładnie drzwi" :D&lt;br /&gt;Obawy okazały się zupełnie nieuzasadnione :)&lt;br /&gt;Personel okazał się być bardzo miłym, serdecznym, pomocnym, mimo tego bardzo dziwnego wrażenia, jakie sprawiał na początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Editka&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/poza-tematem-nr-jeden-pani-stasia.html"&gt;Historia o pani Stasi&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W komentarzach link nie byłby aktywny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3325602607755554189?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3325602607755554189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/hotelowe-historie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3325602607755554189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3325602607755554189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/hotelowe-historie.html' title='Hotelowe historie'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2857675696211070333</id><published>2011-06-08T21:22:00.001+02:00</published><updated>2011-06-09T00:10:11.714+02:00</updated><title type='text'>"Nie mają prawa..."</title><content type='html'>czyli o absurdzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż mój zielony balkon wzbudza bardzo duże zainteresowanie.&lt;br /&gt;Nie ma się czym chwalić, ale wcześniej to było bardzo brzydkie, ponure i zagracone miejsce. Odkąd zapałałam żądzą do zielonego- bardzo się zmieniło. Nie ma osoby, która by idąc nie obracała głowy, lub wręcz nie wgapiała się w to moje zielone miejsce ( nie powiem ;) puchnę z dumy)&lt;br /&gt;Otóż od kilku dni zauważyłam całkiem spore zainteresowanie policji.&lt;br /&gt;Nawet ostatnio pozwoliłam sobie pomachać do nich ręką, kiedy wychodziłam podlać, albo pogadać, albo ponapawać się zielonością.&lt;br /&gt;I dziś, rozmawiając z Monią, pozwoliłam sobie dać upust moim obawom...&lt;br /&gt;Bo mianowicie co mam zrobić, kiedy ewentualnie przyjdą?&lt;br /&gt;Większość paczek nasion wyrzuciłam ( kilka, w których są nasiona jeszcze- zostawiłam)&lt;br /&gt;Najbardziej to się martwiłam, że zniszczą moje roślinki przy oględzinach, czy tam innych czynnościach.&lt;br /&gt;Dlatego próbuję ustalić, co mogę, co oni mogą ( przyznam, ze nie wiem, bo niby skąd mam wiedzieć?)&lt;br /&gt;Swoimi obawami podzieliłam się z Monią.&lt;br /&gt;Tutaj cytat:&lt;br /&gt;&lt;div style="color: lime;"&gt;&lt;span class="c4"&gt;nie wiem aga ale nie zabiorą Ci sałaty &amp;lt;pocieszacz&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: lime;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="c4"&gt;...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="c4"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="c4"&gt;Popłakałam się ze śmiechu, mało się nie zlałam i teraz cały czas się zanoszę śmiechem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="c4"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="c4"&gt;Na pewno nie zabiorą???&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="c4"&gt;Znaczy- chodzi mi o całość, bo tam kilka listków tego czy tamtego to chętnie rozdam, tym bardziej, że nie mam takiej mocy przerobowej, bo żeby to wszystko zużyć, to musiałabym jeść wyłącznie sałatę i zioła.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2857675696211070333?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2857675696211070333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/nie-maja-prawa.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2857675696211070333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2857675696211070333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/nie-maja-prawa.html' title='&quot;Nie mają prawa...&quot;'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2021632911645727903</id><published>2011-06-07T13:02:00.000+02:00</published><updated>2011-06-07T13:02:28.617+02:00</updated><title type='text'>Jak pachnie lato?</title><content type='html'>Dziś, po szybkich zakupach na pobliskim ryneczku, poczułam zapach lata. Taką dziwną mieszankę i wiedziałam, że to jest TO.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wszechogarniający zapach koperku i truskawek.&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że to bardzo silny bodziec zmysłowy :)&lt;br /&gt;Mam jeszcze kilka innych...&lt;br /&gt;Zapach skarpy miedzy Ochabami a Skoczowem : pachnie młodą cebulka i masełkiem. Dziwny zestaw, ale właśnie tak późną wiosną pachnie. Nie tylko mnie, lubemu też.&lt;br /&gt;Zapach watriuszek drożdżowych z piekarni w drodze na obiad i niesamowicie gorący zapach daglezji- to wakacje w Jałcie, aż się chciało zamknąć ten zapach w butelce i zabrać ze sobą na zawsze...&lt;br /&gt;Obierający rozum zapach akacji przed maturą, taki zapach tęsknoty za tym, zeby już było wiadomo, żeby można było schować na dno szafy obowiązkowy galowy strój, białą bluzkę, czarną spódnicę i szpilki, a beztrosko wskoczyć w sukieneczkę w kwiatuszki i klapki.&lt;br /&gt;Zapach oczekiwania, który kojarzył się z rozgrzaną gumą pontonu i desek pomostu...&lt;br /&gt;Lubemu lato kojarzy się ze szkolna miłością, której z ust pachniało zagryzanym z cukrem rabarbarem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja letnia mieszanka zapachów to zapach rozpalonego ciała z olejkiem do opalania, wodorostów, koperku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do rzeczywistości, która pomijając nawet zapachy, mocno drażni wszystkie zmysły ;) to kupiłam malutkie młode ziemniaczki, te którym skórka pod palcem schodzi. Oraz truskawki. Oraz rabarbar. Oraz koperek. W amok wpadam... a będzie coraz gorzej z moimi zdrowymi zmysłami ;) bo coraz więcej tego wszystkiego będzie... Żeby mieć choć namiastkę poczucia, że panuję nad rzeczywistością, biorę ograniczoną ilość gotówki, hi.&lt;br /&gt;I zostawiając z żalem na straganach pęki szpinaku, pietruszki, młodych selerów, już się cieszę na myśl, że jutro pójdę znów :) Powąchać lato, kupić truskawki, maleńkie ziemniaczki, margarytki i piwonie od działkowiczów :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2021632911645727903?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2021632911645727903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/jak-pachnie-lato.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2021632911645727903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2021632911645727903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/jak-pachnie-lato.html' title='Jak pachnie lato?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6604473014812366808</id><published>2011-06-04T20:11:00.001+02:00</published><updated>2011-06-04T20:16:50.640+02:00</updated><title type='text'>No to się chwalę :)</title><content type='html'>Roślinki moje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia robiłam komórką, wiec nie ma co liczyć na zdjęcia makro, ale naprawdę się chcę pochwalić :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ur2ZIQs0o3Y/TeprCxewLsI/AAAAAAAAAGQ/PmElUOQYFJ8/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0489.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ur2ZIQs0o3Y/TeprCxewLsI/AAAAAAAAAGQ/PmElUOQYFJ8/s320/Zdj%25C4%2599cia-0489.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najpierw balustrada:&lt;br /&gt;Te fioletowe kwiatki to rozwar, zachwyciły mnie, kupiłam, a potem wyczytałam ( i dopytałam ), że one w skrzynkach nie przezimują, choć to roślina wieloletnia. No już trudno, dam mamci do ogródka, ja przestana kwitnąć.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ROBnr6oWw-A/TeprnW_Cf5I/AAAAAAAAAGU/nHaatHLZ-8M/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0490.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ROBnr6oWw-A/TeprnW_Cf5I/AAAAAAAAAGU/nHaatHLZ-8M/s320/Zdj%25C4%2599cia-0490.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie umiem nazwać tej bordowej rośliny, mimo, ze pytałam jak się nazywa dwa razy, to jakoś zapomniałam, w każdym razie ma piękne bordowe liście i kwitnie różowymi dzwoneczkami. Żeby troszkę ożywić te bordo- fioletowe klimaty dodaliśmy płomienne celozje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, nie nacieszyliśmy się zbyt długo pięknym kwitnącym balkonem, bo jacyś wandale wymalowali nam balkon sprejami. Luby już pomalował, ale i tak przykro, bo przecież dziś pewnie przyjdą znów...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KFkTP-Z0Rr4/TepsfFy__9I/AAAAAAAAAGY/Rl1xnRGNvz8/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0488.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-KFkTP-Z0Rr4/TepsfFy__9I/AAAAAAAAAGY/Rl1xnRGNvz8/s320/Zdj%25C4%2599cia-0488.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tak wyglądało to z zewnątrz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze o kratach: są konieczne, bo jak ich nie było, to mieliśmy włamanie dwa&amp;nbsp; razy w miesiącu.&lt;br /&gt;Są takie se, miały być kute, ale mamy ważniejsze wydatki. Najśmieszniejsze jest to, ze luby robił logistykę renowacji tych krat przez kilka lat ;), a pojechaliśmy w tamtym roku, wróciliśmy a tu zdziwko ;)- tata bez wielomiesięcznego zastanawiania się, jaka farba, jaka technika wydzierania starej farby, skąd wziąć drabinę itd. po prostu wziął i pomalował kraty. Te "wydziory" które widać na pierwszym zdjęciu, to efekt mocowania doniczek, bo przecież wszystko przeszkadza naszym domorosłym "artystom"- graficiarzom...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musztardowiec w skrzyni:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rd2b6lPunmI/Tept6tZfoGI/AAAAAAAAAGc/9mu7zcK6odw/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0491.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-rd2b6lPunmI/Tept6tZfoGI/AAAAAAAAAGc/9mu7zcK6odw/s320/Zdj%25C4%2599cia-0491.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zdjęcie było robione tydzień temu.&lt;br /&gt;Pólka na której stoi skrzynia, jest gdzieś na wysokości mojego brzucha... Moje słonko chciało mi oszczędzić zachodu, schylania się do roślinek itd :)&lt;br /&gt;Pod spodem składzik na słoiczki, które już za chwilę zaczną wędrówkę od balkonu, przez kuchnię, gdzie będą napełniane różnymi dobrociami, do piwnicy, I tak aż do października :)&lt;br /&gt;Jutro jedziemy na wycieczkę rowerową, nazbierać kwiatów białego bzu, płatków róż i kwiatów akcji :) Będą konfitury, ocet, sok :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-scltSJJ9gMY/TepvlqF5WXI/AAAAAAAAAGg/mlCk0JGgaic/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0492.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-scltSJJ9gMY/TepvlqF5WXI/AAAAAAAAAGg/mlCk0JGgaic/s320/Zdj%25C4%2599cia-0492.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po drugiej stronie balkonu jest druga skrzynka na sałaty- na zdjęciu pusta, bo nie mieliśmy ziemi do warzyw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz :P&lt;br /&gt;Zdjęcia sprzed wyjazdu i po powrocie :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5Fd0SW5snJY/Tepxc7ydwsI/AAAAAAAAAGk/TgNywEfwsD0/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0498.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Fd0SW5snJY/Tepxc7ydwsI/AAAAAAAAAGk/TgNywEfwsD0/s320/Zdj%25C4%2599cia-0498.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po powrocie musztardowiec wygląda tak.&lt;br /&gt;Dziś mieliśmy na obiad musztardowiec z sosem jogurtowym ( zjedzone, nieudokumentowane), jutro będzie musztardowiec z fajnym sosem, postaram się zrobić zdjęcia :) ( miedzy musztardowiec wsadzona roszponka jest)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_javCxTntMw/Tepx8mla9qI/AAAAAAAAAGo/aH4524M6ahY/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0482.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-_javCxTntMw/Tepx8mla9qI/AAAAAAAAAGo/aH4524M6ahY/s320/Zdj%25C4%2599cia-0482.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A to japońskie zioła przed wyjazdem...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j6iK94qL96I/TepyTsi0jcI/AAAAAAAAAGs/csiPEQ-belg/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0497.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-j6iK94qL96I/TepyTsi0jcI/AAAAAAAAAGs/csiPEQ-belg/s320/Zdj%25C4%2599cia-0497.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wczoraj w nocy, jak wróciliśmy, to się tak wzruszyłam, jak je zobaczyłam, że aż przyniosłam je do domu, żeby się nimi nacieszyć, dotykać je i wąchać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej jednak zdumiała mnie dynia makaronowa :) Luby się ze mnie śmiał, bo aż piszczałam i podskakiwałam, tak się cieszyłam, jak ja zobaczyłam :)&lt;br /&gt;Przed wyjazdem:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--ifReNBB920/Tepyv2gblNI/AAAAAAAAAGw/DKy74vJeEiE/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0493.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--ifReNBB920/Tepyv2gblNI/AAAAAAAAAGw/DKy74vJeEiE/s320/Zdj%25C4%2599cia-0493.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To te listki bardziej z zewnętrznej :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8zwWBUZ__DU/TepzGBjBldI/AAAAAAAAAG0/hloE_9Mxb90/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0496.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-8zwWBUZ__DU/TepzGBjBldI/AAAAAAAAAG0/hloE_9Mxb90/s320/Zdj%25C4%2599cia-0496.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dziś ( przesadzone) wyglądają tak:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś luby zrobił jeszcze jedną półkę- na mnożarki. Mieszka na razie w nich reszta musztardowca i siewki ostrej papryczki cyklon. Chciałam papryczkę na balkonie, bo naszych sprzedawców trudno się jest doprosić o informację, czy papryczka jest ostra, czy cholernie ostra, czy diabelnie ostra. Ja chciałam taką cholernie ostrą :) Papryczka cyklon ma 4 w skali HSU- określającej ilość kapsaicyny w określonej ilości papryki. czyli jest średnio ostra, taka jak chciałam.&lt;br /&gt;Wyczytałam, ze nasiona wschodzą po około 2 tygodniach. No to te dwa tygodnie gadałam z nimi, podlewałam i przykrywałam, robiąc im mini szklarenkę, zdobyłam wiele kilobajtów wiedzy na temat różnych papryk, ich ostrości, potrzeb, a ona nic...&lt;br /&gt;To się na nią obraziłam :/ przestałam gadać i w ogóle ...&lt;br /&gt;I cud , hi- po 5 tygodniach od wysiania, przed naszym wyjazdem pokazały się kiełki :)&lt;br /&gt;A po powrocie mam 13 sadzonek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam też papryczkę chili- cokolwiek bo to nie znaczyło :) kupiłam sadzonkę, podlewałam, gadałam z nią 2 tygodnie i mam to:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c0BXihxdMDw/Tep1Bvv27SI/AAAAAAAAAG4/rhwzwh9ETFc/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0502.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-c0BXihxdMDw/Tep1Bvv27SI/AAAAAAAAAG4/rhwzwh9ETFc/s320/Zdj%25C4%2599cia-0502.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No tak z grubsza by to było tyle :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hotelowe historie będą następnym razem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6604473014812366808?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6604473014812366808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/no-to-sie-chwale.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6604473014812366808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6604473014812366808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/06/no-to-sie-chwale.html' title='No to się chwalę :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Ur2ZIQs0o3Y/TeprCxewLsI/AAAAAAAAAGQ/PmElUOQYFJ8/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0489.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7284371312659336832</id><published>2011-05-21T13:21:00.001+02:00</published><updated>2011-05-21T23:16:07.064+02:00</updated><title type='text'>Ogarnij się, kobieto!</title><content type='html'>Zmagając się z zimowym budyniem, obniżeniem nastroju, desperackimi próbami podniesienia tego nastroju, uciekałam myślami do czasu, kiedy na zewnątrz będzie pięknie, zielono, ciepło... &lt;br /&gt;Niepostrzeżenie przyszła wiosna, nastrój lepszy, ale budyń mi się do buta przykleił i gdzie nie idę, ciągnie się za mną...Dziad jeden :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym miało być. :)&lt;br /&gt;Znalazłam sobie nowe hobby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraziła mnie &lt;a href="http://ogrodkowo.blogspot.com/2011/04/kocham-pomidory.html"&gt;Monia&lt;/a&gt;, swoją energią, swoimi rumieńcami. I pomyślałam, ze ja też chcę tak :)&lt;br /&gt;Roślinki na balkonie. Kwiatki, zioła, sałaty.&lt;br /&gt;Kiedyś oglądałam w telewizorze taki program o specjalistycznym gospodarstwie ogrodniczym, które zajmuje się uprawą rzadkich sałat i ziół. Wśród tych "dziwnych" sałat był musztardowiec- pikantna sałata o smaku ( ponoć) musztardy. Ja telewizji nie oglądam, raczej to zaglądam jednym okiem znad laptopa, dopiero jak coś mi wpadnie w oko, to poświęcam temu uwagę. Przeważnie większość cennych informacji mi ucieka. Tak też było wtedy. Nie wiem, ani jakie to gospodarstwo, ani gdzie. Przeszukałam internet w poszukiwaniu jakichś wiadomości o musztardowcu- echo.&amp;nbsp; W internetowych sklepach oferujących ekologiczną żywnoć został po nich ślad- że kiedyś były, ale obecnie niedostępne. A zresztą, nawet jeśli dostępne, to co mi z tego? Trochę absurdalna wydaje mi się wysyłka sałaty, paczką.&lt;br /&gt;Już kiedyś tak myślałam, że jak gdzieś kupię nasiona ( a przecież współpracuje z centrami ogrodniczymi na terenie prawie całej Polski, łącznie z tymi największymi ( np w Owińskiej, koło Poznania- ponoć to największe centrum ogrodnicze w Europie)) to wysieję sobie do skrzynki parę nasionek. Nic z tego. Nie ma. Nikt nie słyszał o musztardowcu.&lt;br /&gt;A Grażyna znalazła :)&lt;br /&gt;I pewnego dnia przyszedł list ze Szwecji, a w nim paczka nasionek.&lt;br /&gt;Najpierw to chciałam koniecznie spróbować, jak smakuje sałata o smaku musztardy, ale potem stwierdziłam, że naprawdę mnie to cieszy.&lt;br /&gt;Roślinki wysiane w rządkach, wystawiają najpierw jeden zielony łepek, a potem rosną, rosną, rosną...&lt;br /&gt;Pierwsza rzecz, jaką robię, jak wstaję, to lecę sobie pogadać z moimi roślinkami.&lt;br /&gt;Pewnie dziwnie wyglądam z kołdunem na głowie i piżamce z namalowanym jabłuszkiem, no i oczywiście z polewaczką w ręce, ale co tam, wstaję koło 5, czasem szóstej, więc za dużo ludzi jeszcze nie chodzi.&lt;br /&gt;A w ogóle- mówienie do roślinek, to wcale nie są czary, ani jakaś taka tęsknota człowieka, do posiadania przekonania o własnym panowaniu nad przyrodą, tylko zwykła fizyka ( a może chemia? ), bo mówiąc wydychamy dwutlenek węgla, który roślinkom jest niezbędnie potrzebny do ... czegoś tam ( może procesu fotosyntezy? strasznie dawno chodziłam do szkoły) &lt;br /&gt;I tak cieszę się roślinkami :)&lt;br /&gt;Najpierw chciałam spróbować musztardowaca, potem pomyślałam, że mogę mieć zioła i nie żebrać np u lubczyk u mamy. Mama da, nawet przywiezie i to bardzo chętnie, ale z tatą to już różnie, bo choć lubczyk, pietruszkę, konwalie, bzy, piwonie ma w dupie, to w zależności od humoru, potrafi zjebać do samego środka człowieka za urwanie jednej gałązki...&lt;br /&gt;No i kilka rodzajów ziół zostało wysianych- lubczyk, bazylia, cząber, tymianek i majeranek. Cząber nie wzeszedł ( muszę kupić sobie sadzonkę) Reszta rośnie, jak oszalałe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje nowe zainteresowanie bardzo podoba się lubemu.&lt;br /&gt;Raz, że to on ma "zielone palce" i to jemu roślinki po prostu idą, dwa, że sam to lubi, trzy, że to jest coś, co możemy robić razem, a na tym zależy mu bardzo, cztery, że możliwe, ze będzie z tego całkiem realny pożytek- w postaci zielonego, ładnego i zadbanego balkonu, pachnących ziół do wykorzystania, sałat do zjedzenia.&lt;br /&gt;Z racji tego, że nie mam za dużo miejsca, nie będę mieć rzodkiewek, buraków, selerów, pietruszki, ani koperku. Będę mieć za to musztardowca, rukolę, roszponkę ( żeby te dwie ostatnie kupić muszę jechać do Rybnika, a to nic przyjemnego, bo choć to tylko 10 km, to "podróż" ( autem) zajmuje ze 2 godziny w tę i z powrotem, a autobusem- niekiedy ze 4 godziny), będę mieć też ostre papryczki i ... dynie makaronową. Jeszcze nie wymyśliłam, jak ją poprowadzę i całkiem możliwe, że mi się nie uda, ale nie dowiem się tego, jeśli nie spróbuję... Na razie nasionka są wysiane. Jeśli wzejdą, to sobie zostawię jedna, albo dwie roślinki, a resztę oddam mamci- w ogródku będą miały lepiej.&lt;br /&gt;Bardzo lubię dynię makaronową, kiedyś wyprosiłam od pana na targu, żeby mi ją skądś przywoził... Ale pan, jak każdy szanujący się przedsiębiorca, zamknął budę i poszedł pracować na koparkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kwiatkami na balkonie, to jest tak, że kiedyś mieliśmy już takie ambicje... Balkon miały zdobić kaskady surfinii, miałam skrzynki, kupowaliśmy wiosną sadzonki...&lt;br /&gt;Tylko, ze wiosna i lato, to czas naszych wyjazdów, praktycznie nie ma nas w domu. I kiedy wracaliśmy po tygodniu, dwóch, a niekiedy trzech tygodniach nieobecności, to witały nas wysuszone na wiór i cholernie przygnębiające badyle... To od kilku lat zrezygnowałam z tego marnotrawstwa, i nawet wydałam skrzynki.&lt;br /&gt;Dodatkowo, po traumatycznym przeżyciu braku środków do życia, a tym samym całkowitemu zanikowi poczucia bezpieczeństwa tej zimy, postanowiłam, że w tym roku spłacimy wszystkie salda na moich i lubego kartach kartach kredytowych i po prostu nie będziemy z nich korzystać, bo kiedy trafi się taki rok, jak ubiegły, to po zapłaceniu różnych zobowiązań ( w tym również właśnie kart kredytowych) na życie zostawało nam 300- 400 zł... Fuj. Myślę, że do końca czerwca spłacę.&lt;br /&gt;Niemniej jednak chcę, pragnę, pożądam ukwieconego balkonu.&lt;br /&gt;Wobec wewnętrznych rozterek, co do wydawania pieniędzy, na rzeczy niekonieczne, z nieba mi spadła podpowiedź Grażynki znów, by wysiać ( z nasion) nasturcję, które są raz, że piękne, dwa, że plenne, trzy, ze można je jeść ;) no i tak : dwie skrzynki już obsiane ( potrzebuję 7 skrzynek), reszta nasion wysiana, ziemia kupiona, nasturcje- kokietki już wystawiły łebki, na razie mało reprezentacyjne są, ale przecież urosną :) A tata będzie przychodził i podlewał, kiedy nas nie będzie :)&lt;br /&gt;Dla mnie to strasznie dziwne, te pazury umorusane w ziemi, a najbardziej to podniecenie i czekanie na roślinki, ułożenie się do ich rytmu, a przecież cierpliwość to nie jest cnota, która mnie zdobiła do tej pory, przecież całe życie wydawało mi się, że jestem mieszczuchem - nie zasnę bez przeczytania kilku linijek choćby.&lt;br /&gt;Ja i roślinki?&lt;br /&gt;A jednak ...:) Sama jestem w lekkim szoku... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze jedno pragnienie, ale na razie o tym sza...&lt;br /&gt;Nie do zrealizowania w tym roku, ani pewnie w przyszłym, bo muszę najpierw ustabilizować się, zakończyć ten etap cygańskiego życia, w którym każdy dzień niesie nie zawsze przyjemne niespodzianki, a potem dopiero myśleć jak zrealizować moje pragnienie, znaleźć na ten kaprys środki i zrobić to, co mnie pociąga.&lt;br /&gt;Na razie czytam, jak szalona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w końcu wiem, czego chcę :)&lt;br /&gt;A jak się już wie, co się powinno zrobić, co się chce zrobić, to już tylko wystarczy to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mYjfcwBlP4o/TdecvlBPVLI/AAAAAAAAAGM/WVBlFwR6TVo/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-mYjfcwBlP4o/TdecvlBPVLI/AAAAAAAAAGM/WVBlFwR6TVo/s320/Zdj%25C4%2599cia-0480.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kuchenny parapet: w jednej skrzynce "brazylia" ;) w drugiej skrzynce lubczyk.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mD5VW_mkDxQ/Tdecq2Yg36I/AAAAAAAAAGI/ugRL187rOVY/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0479.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-mD5VW_mkDxQ/Tdecq2Yg36I/AAAAAAAAAGI/ugRL187rOVY/s320/Zdj%25C4%2599cia-0479.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Musztardowiec.&lt;br /&gt;Już taki duży jest, a docelowa skrzynka, w której ma mieszkać na balkonie na razie wciąż w ikea...&lt;br /&gt;Ale dziś nie wytrzymałam i urwałam jeden listek, który zjadłam w wypiekami na twarzy :)&lt;br /&gt;Bardzo dziwna roślina :)&lt;br /&gt;Ma piekący smak, który kojarzy mi się bardziej z chrzanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w taki sposób, próbuję się właśnie ogarnąć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7284371312659336832?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7284371312659336832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/05/ogarnij-sie-kobieto.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7284371312659336832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7284371312659336832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/05/ogarnij-sie-kobieto.html' title='Ogarnij się, kobieto!'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mYjfcwBlP4o/TdecvlBPVLI/AAAAAAAAAGM/WVBlFwR6TVo/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0480.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5103863024190946211</id><published>2011-05-03T10:45:00.000+02:00</published><updated>2011-05-03T10:45:44.778+02:00</updated><title type='text'>Ogólnie to pada deszcz :)</title><content type='html'>Bardzo lubię, jak pada.&lt;br /&gt;Jak jestem w domu i nic nie muszę... bo pada. Mam legitymację do wszelkich fochów i każdego lenistwa... bo przecież pada :)&lt;br /&gt;Jakie to fajne jest, jak nie trzeba wychodzić z domu i przykleić nos do szyby i w piżamce słuchać, jak pada: stuk- stuk, stuk- stuk &lt;br /&gt;Zamyślenie, które we mnie wywołuje taka senna pogoda, sprawia, że mam inteligentny wyraz twarzy, hi.&lt;br /&gt;Lubię, jak deszczyk stuka o parapet...&lt;br /&gt;Lubię moknąć i schnąć.&lt;br /&gt;Lubię wskakiwać w kałuże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię po gorącym dniu czuć pierwsze krople deszczu na rozpalonej skórze.&lt;br /&gt;I burze lubię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię deszcz pod warunkiem, że jest dzień wolny od pracy, bo jak pada to mi interesa za nic nie chcą iść.&lt;br /&gt;No i jak pada deszcz, a nie śnieg- co właśnie się dzieje w Legnicy, jak podają w telewizorze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku dni siedziałam w papierach i to niestety była bardzo przygnębiająca lektura... Jak na dłoni widać skutki ubiegłorocznych deszczów i powodzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luby przygnębiony, bo robił mi wczoraj uchwyty na skrzynkę na zioła, która ma być zaraz za oknem kuchennym. Zrobił całą balustradę, tylko przywiercić, a tu dupa... wywalił tylko wielkie kawały tynku...&lt;br /&gt;Postanowiłam go rozweselić i&amp;nbsp; na wieczór już mi się udało. A dziś wstał i marudzi, że pada i się źle czuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niesamowicie mnie rozśmiesza interpretacja, dokonana przez jakiegoś ucznia chyba,wiersza &lt;a href="http://literat.ug.edu.pl/staff/013.htm"&gt;Leopolda Staffa "Deszcz jesienny"&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #66ff00;"&gt;&lt;span style="color: #336600;"&gt;Chodzi o to, że ziomowi się nudziło i napisał wierszyk. Pada deszcz, jest smutno i nie chce się żyć. Podmiot liryczny popada w depresję i zachowuje się jak na jakimś haju. Nie czai co się w okół niego dzieje. Nie reaguje na smutne wydarzenia. W czterech słowach - ma wszystko w dupie.&lt;br /&gt;Jak się mocniej naćpa przychodzi do niego szatan i rzuca popiołem, pewnie z fajki czy innego ścierwa. Czyli właściwie to ten szatan też sobie lubi zajarać i potem też wpada w depresję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morał z wiersza taki, że lepiej nie brać żadnych używek bo zawsze źle to sie kończy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #66ff00;"&gt;&lt;span style="color: #336600;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;Miłego dnia, dużo uśmiechu i miłości ( takimi słowami zawsze żegna wszystkich klientów sprzedawca drobiu na pobliskim targowisku. Lubię tam chodzić ;)) ) &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5103863024190946211?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5103863024190946211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/05/ogolnie-to-pada-deszcz.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5103863024190946211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5103863024190946211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/05/ogolnie-to-pada-deszcz.html' title='Ogólnie to pada deszcz :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3616792969390031307</id><published>2011-04-22T10:15:00.000+02:00</published><updated>2011-04-22T10:15:26.074+02:00</updated><title type='text'>:)</title><content type='html'>Życzę Wam pięknej wiosny w sercu.&lt;br /&gt;Żeby z wielkanocnych jajek wykluła się nadzieja...&lt;br /&gt;Żeby na zieloną gałąź zachowaną w sercu, przyleciał śpiewający ptak.&lt;br /&gt;Żeby z piórek wyrosły prawdziwe skrzydła... &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NtrXYgEn-YY/TbE4dOSTWNI/AAAAAAAAAF0/rwCctf0ueLs/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0468.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-NtrXYgEn-YY/TbE4dOSTWNI/AAAAAAAAAF0/rwCctf0ueLs/s320/Zdj%25C4%2599cia-0468.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8oNA-Tyzi-U/TbE4h485tEI/AAAAAAAAAF4/6MmhyXUfvO0/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0470.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://1.bp.blogspot.com/-8oNA-Tyzi-U/TbE4h485tEI/AAAAAAAAAF4/6MmhyXUfvO0/s320/Zdj%25C4%2599cia-0470.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-L7zRVSu-o4s/TbE4pQNWNXI/AAAAAAAAAF8/Q-Tp2X-dcAw/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0469.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-L7zRVSu-o4s/TbE4pQNWNXI/AAAAAAAAAF8/Q-Tp2X-dcAw/s320/Zdj%25C4%2599cia-0469.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-itzOSFX7nCU/TbE4wn1X0uI/AAAAAAAAAGA/tGFsG-tfXEk/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0466.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-itzOSFX7nCU/TbE4wn1X0uI/AAAAAAAAAGA/tGFsG-tfXEk/s320/Zdj%25C4%2599cia-0466.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dLJk7jzpuRg/TbE40rYfY-I/AAAAAAAAAGE/RGFh61I1bJg/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0465.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-dLJk7jzpuRg/TbE40rYfY-I/AAAAAAAAAGE/RGFh61I1bJg/s320/Zdj%25C4%2599cia-0465.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wesołych Świąt&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3616792969390031307?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3616792969390031307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3616792969390031307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3616792969390031307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/blog-post.html' title=':)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NtrXYgEn-YY/TbE4dOSTWNI/AAAAAAAAAF0/rwCctf0ueLs/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0468.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7196112347546287318</id><published>2011-04-21T12:41:00.003+02:00</published><updated>2011-04-21T20:45:53.056+02:00</updated><title type='text'>aaaaaaaaaaaaa ;)</title><content type='html'>Polatałam sobie po zaprzyjaźnionych blogach i forach, pogadałam sobie troszku z ludziami i z tego wszystkiego wyziera mi jeden obraz: STTTTTTTTRRRRRRRREEEEESSSSSSSS o imieniu Święta Wielkiej Nocy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stres ów ma różne oblicza:&lt;br /&gt;- zakupy i finanse&lt;br /&gt;- nawał pracy: gotowanie i porządki.&lt;br /&gt;- dieta ( a właściwie rytualny wręcz jej brak)&lt;br /&gt;- konieczność odbywania średnio chcianych spotkań rodzinnych i towarzyskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U mnie w domu dominuje stres wyczarowany z palca przez lubego :P&lt;br /&gt;Otóż zaczęły nam wczoraj w drodze powrotnej lekko piszczeć hamulce. I moje słonko schizy ma. Od rana latał po mechanikach. Terminy: po świętach, lub np 5 maja, hi.&lt;br /&gt;No ale znalazł się mechanik, auto stoi na kanale, a ten się zwija, trzęsie cały, warczy...&lt;br /&gt;Pytam słonka: czym się denerwujesz, przecież to tylko klocki, za dwie godziny będą wymienione, wiec osochozi...? No bo, święta, a pieniędzy nie ma, źle wypadła ta naprawa. Oj no, a kiedy wypada w sprzyjającym momencie? A pieniędzy od denerwowania się nie przybędzie, wiec ponawiam pytanie: osochozi? On nie wie... wie, że czuje dominujące napięcie. Pytam : czy mogę Ci jakoś pomóc? Nie, chyba nie. Więc czemu wprowadzasz taką nerwową atmosferę do domu? On nie wie...&lt;br /&gt;Wczoraj pomyliśmy drogę i wyjechaliśmy kilkanaście km za daleko, trzeba się było sporo wracać. Ten fuczy, klnie, denerwuje się. Pytam osochozi? no bo niefart taki, czas tracimy, paliwo, wracać się musimy... No, ale już się stało, tak? To po co te nerwy? On nie wie...&lt;br /&gt;Wracaliśmy już do domu, w radio słuchamy o śmiertelnym wypadku, parę kilometrów przed nami... Droga zamknięta, policja kieruje ruchem. A my juz na tej drodze, wracać się nie ma sensu, żeby jechać inną, zaś lecą kurwy, nerwy, trzaskanie łapami o kierownicę. Pytam się osochozi???? Przecież chyba się nie zgubimy w miejscowości Miedźna, a nawet jak się zgubimy, to przecież w końcu się znajdziemy. No bo objazd, czas tracimy, paliwo... Zamiast się cieszyć, że to nie on jest w tym strzaskanym pojeździe...&lt;br /&gt;Nawet w odruchu chrześcijańskich obowiązków miłosierdzia, chciałam wejść w czysto służebną rolę i spróbować go uwolnić od tego stresu w bardzo tradycyjny sposób ;))), ale twierdzi, że jest za bardzo zestresowany...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama nie wiem, co mi się stało. Luzik :) Rozkoszuję się odjazdowo pachnącymi dzikimi śliwkami.&lt;br /&gt;Zakupy mam zrobione jakoś tam połowicznie- mam zamiar upiec boczek, peklowaną szynkę, udźca indyczego i kaczkę. To już mam. Nawet szynka już kilka dni się pekluje, boczek też zamarynowałam, kaczkę też. Mam zamiar upiec jakiś mazurek ( nie wiem, jeszcze jaki), zrobić jakiś sernik na zimno z galaretką, bo dzieci lubią, ale też jeszcze nie wiem, jaki- coś tam zmieszam... I pavlovą.&lt;br /&gt;Zakwas na żurek się kisi ( będzie orkiszowy) jajca chyba nie kosztują aż takiego majątku, warzywa już kupiłam. Sałatkę może jakąś zrobię ( tylko nie wiem po co). &lt;br /&gt;Gotować lubię, więc czemu mam sobie odbierać przyjemność z gotowania, jakimś stresem, że za mało, za dużo, że może nie wyjdzie? Nie mam zamiaru :)&lt;br /&gt;W tamtym roku nie wyszło mi wszystko, co mogło nie wyjść, to chyba już limit niefartów wielkanocnym mam wyczerpany? ;)&lt;br /&gt;A nawet jeśli nie, to w tamtym roku przeżyłam, to i w tym przeżyję :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okna już umyłam ze 2 tygodnie temu, żeby zaprosić wiosnę. A wycierając kurz i myjąc i froterując podłogi chyba aż tak strasznie się nie zmęczę, żeby z tego powodu kwękać? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posiałam rzeżuchę ( śmierdzi w całym domu, jak trzeba, hi) jak urośnie to usadowię na niej baranka&amp;nbsp; i dekoracja na stół jest :)&lt;br /&gt;Wczoraj miałam urodziny i luby obsypał mnie kwieciem. Dostałam ogromniasty pęk przepięknych zielono- kremowych tulipanów. Ściporoska wisi nadal na ścianie, a luby wmontował mi w nią takie wiszące wazony.&lt;br /&gt;Będzie pięknie :)&lt;br /&gt;Dziś sie trochę zmartwiłam, bo rano wstałam i oczywiście przybiegłam przywitać się z moimi kwiatuszkami. Patrzę, a one wszystkie leżą...&lt;br /&gt;Chyba szoku termicznego doznały, bo musiały widocznie być z chłodni, potem się zagrzały w aucie.&lt;br /&gt;Ale po reanimacji- wstają, więc nadzieja jest ;))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno co mnie troszkę martwi, to to, że nie wiem, czy będą w końcu goście.&lt;br /&gt;Mamy taką rodzinną tradycję, żeby zawsze z tego powodu robić jakieś halo ;))) Zawsze trzeba się długaśno zastanawiać, prosić, błagać przekonywać i stroić fochy...&lt;br /&gt;W dupie z tym.&lt;br /&gt;Jestem przygotowana, żeby przyjąć gości. Przyjadą, to przyjadą, nie- to będziemy mieć żarcia na 2 tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję spokój :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego i Wam wszystkim życzę :)&lt;br /&gt;Wraz z wesołymi zającami i mokrymi jajcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisane:&lt;br /&gt;Pojechaliśmy na zakupy, wydać resztę pieniędzy :P Kupić alkohol i owoce i jakieś tam duperele.&lt;br /&gt;Dominujący wszędzie stres. Przewalone wózki różnym chemicznym i przetworzonym żarciem. Na parkingu makro: 3 stłuczki, jacyś ludzie zakręceni są. Na parkingu biedronki: stłuczka, pan nie zauważył, ze stoi za nim autko...&lt;br /&gt;Na pytanie "po co?" nie oczekuję odpowiedzi, hi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A moje słonko wymyślił&amp;nbsp; nowy stres ;)))&lt;br /&gt;Tyyyyle wolnego, a on bez roboty, hi Powiedziałam mu, żeby posiał maciejkę ;)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisane po raz kolejny:&lt;br /&gt;Luby uwolniony od stresu, pokazuje całkiem nowe oblicze ;)&lt;br /&gt;Mianowicie chodzi za mną z ciśnieniową polewaczką i polewa mnie wodą, hi&lt;br /&gt;Trening, czy co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: rozmawiałam z tatą. Tata powiedział "spoko", może być. Normalnie jestem w szoku... Bez żadnych fochów, bez proszenia- po prostu "Dziękuję, chętnie, ale w niedzielę, bo w poniedziałek mamy gości"&lt;br /&gt;Tak po prostu?!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie: Kupiłam owoce leśne, melona, banany, pomarańcze. I tak: sernik będzie z jogurtu, na spodzie z białej czekolady, z owoców leśnych, z owocami lesnymi, kosteczkami z galaretki z owoców leśnych i polany galaretka z owoców lesnych.&lt;br /&gt;A mazurek, to będzie tarta z bananami ( albo gruszkami, bo mi się taki słoiczek ostał) i czekoladą.&lt;br /&gt;Jo, czyli zaplanowane, można działać :) Hura :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte: tulipany w pionie :) Wszystkie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych Świąt :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7196112347546287318?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7196112347546287318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/aaaaaaaaaaaaa.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7196112347546287318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7196112347546287318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/aaaaaaaaaaaaa.html' title='aaaaaaaaaaaaa ;)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-523667160728731770</id><published>2011-04-06T03:45:00.000+02:00</published><updated>2011-04-06T03:45:07.377+02:00</updated><title type='text'>O chlebie, pomidorach, ziemniakach i frytkach- wcale nie o jedzeniu...</title><content type='html'>... tylko o miłości, trosce, poczuciu bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;O Babci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałam poprzednią notkę i odnośnie niejadalnych ziemniaków przypomniała mi się historyjka, którą zapisze za chwilę. Potem prawie do rana wspominałam różne inne anegdoty, zdarzenia stąd ta notka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb:)&lt;br /&gt;Babcia piekła chleb. Piekła z raz, dwa razy w miesiącu, część rozdawała, część jadło się do ostatniego okruszka- nie pamiętam dokładnie, ale&amp;nbsp; z tydzień był świeży, a potem się jadło jaki był.&lt;br /&gt;O taka parującą piętkę to biliśmy się :)&lt;br /&gt;Najbardziej niezwykłe było jednak, jak chleb rósł...&lt;br /&gt;Pamiętam to jak jakies nabożeństwo...&lt;br /&gt;Nie wolno nam było wchodzić do tego pomieszczenia z dzieżą z zaczynem.&lt;br /&gt;Możliwość zajrzenia pod płótno, to ... jak wejście do tajemniczego ogrodu. Jak jakiś wyższy stopień wtajemniczenia.&lt;br /&gt;Próbuje upiec chleb w domu, już pomijając kwestie czysto techniczne ( jak piec opalany drewnem, mąka) ... tego smaku nie znajduję. A to tylko chleb był. Suchy, albo tylko z masłem. A jako bonus- poczucie bezpieczeństwa, radość, beztroska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ;)&lt;br /&gt;Babcia wstawiał co dzień na piec wiaderko przykryte sztywną folią- to było jedzenie dla świnek.&lt;br /&gt;Jeździliśmy ( siostra i liczne kuzynostwo) na wakacje do babci na wieś. I któreś z nas obczaiło, że takie parowane ziemniaki dla świń, to całkiem smaczne są jak się je odłubie z&amp;nbsp; tego mundurka i posypie solą to wręcz rarytas jest. I tak pojedynczo wchodziliśmy do takie "gospodarczej" kuchni ( nie gotowało się tam dla ludzi, tylko własnie dla świń i dla kur, no i babcia robiła tam przetwory, czyściła warzywa i owoce) i podkradaliśmy po jednym ziemniaku. Rano się okazało, że... wiaderko puste, a dla świń nie ma :)&lt;br /&gt;Potem babcia gotowała jedno wiadro dla świń i jedno wiadro parowanych ziemniaków dla nas.&lt;br /&gt;W tamte wakacje jedliśmy codziennie na kolację ziemniaki parowane tak, jak dla świń (potem już świnie miały swoje ;) )&lt;br /&gt;z solą, albo z solą i masłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Frytki :)&lt;br /&gt;"Babciu, zrób nam frytki"&lt;br /&gt;Babcia zasięgnęła języka, obczaiła co to za miastowy smakołyk i uznała, ze jest w stanie miastowe frykasy przyrządzić i takoż zrobiła :)&lt;br /&gt;Mój mały kuzyn powiedział: " babciu daj mi te prytkę na bidelcu"&lt;br /&gt;Właściwie to nic takiego, ale zawsze jak się z kuzynostwem spotykamy, to wspominamy " a pamiętacie, jak Adas powiedział, żeby babcia dała mu prytkę na bidelcu". Zawsze się z tego śmiejemy, tak jak wtedy śmialiśmy się. Widocznie w tym imponderabiliu jakoś szczególnie ujawniło się, to co wszyscy pamiętamy: kuchnię pełną rozwrzeszczanych, szczęśliwych, radosnych dzieciaków, atmosferę beztroskich wakacji i nad wszystkim czuwającą babcię.&lt;br /&gt;Może dlatego z 15 lat nie jadłam już frytek? o nie ma w nich tego, co było w tamtych? I nigdy nie będzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidory :)&lt;br /&gt;To rodzinna anegdota.&lt;br /&gt;Babcia dostała od jakiejś swojej koleżanki wiaderko pomidorów ( takie, jak do dojenia). Ponoć miałam wtedy z półtora roku. Ponoć uśmiechnęłam się na widoć czerwonych kulek, wyciagnęłam rączkę i powiedziałam "am". Dali mi pomidora. Zjadłam, wyciagnęłam rączkę powiedziałam "am", dali mi drugiego :)&lt;br /&gt;Przy czwartym moja mama się zaniepokoiła, ze może takiemu małemu dziecku zaszkodzi, ale babcia powiedziała:&amp;nbsp; "a co bedzies dziecku załować, dej, jak smakuje"...&lt;br /&gt;Ale jak już w wiaderku zaczęło być widać dno, to i babcia się zaniepokoiła, "ze moze bezie jus dość"&lt;br /&gt;Nic mi nie było, hi.&lt;br /&gt;Pomidory znalazłam ;) Sa małe, z dość grubym miąższem, dość twardą skórką, małymi pesteczkami zielonymi, słodko- kwaśne. Monia mówi, że nazywają się Starbuck.&lt;br /&gt;Dzień bez pomidora jest dniem straconym :)&lt;br /&gt;Czasem myślę, ze zimowe doły i zawiechy łapię przez brak pomidorów o odpowiednim smaku. Każdy tort, wszystkie słodycze świata, każde mięcho oddam za pomidora- jędrnego, słodko- kwaśnego, z gładkim miąższem i zielonkawymi małymi pesteczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anegdota o tym, jak luby poznał babcię Marynię :)&lt;br /&gt;Luby na "zapoznanie" pocałował&amp;nbsp; babcię w rękę. U niego pocałunek w rękę jest zarezerwowany dla szczególnych kobiet i wyłącznie na szczególne okazje. Babcia przykryła jego dłoń swoją, obróciła i.... też go pocałowała w rękę, po czym puściła do niego oko :)&lt;br /&gt;Moje wielkie chłopisko miało autentyczne łzy wzruszenia w oku, a ja oficjalnie wylewałam fontanny łez ;)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja babcia żyje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 lat temu został zabity jej ukochany syn. Kilka miesięcy później, w wyniku strasznej choroby ( młodym wieku) zmarła jej córka. Od tamtej pory babcia zaczęła znikać. Najpierw mówili, że to alzhaimer, potem, ze demencja. Później miała czarną serię zawałów i innych przypadłości zdrowotnych i jest już coraz bardziej... tam. Nie piecze chleba, nie gotuje ziemniaków, porusza się na wózku, nie poznaje nikogo. Woła po imieniu swojego Stasia, swoją Terenię... widzi ich i obcuje z nimi na co dzień... z nami ( żywymi) już mniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i taka jest ta historia nie o jedzeniu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-523667160728731770?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/523667160728731770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/o-chlebie-pomidorach-ziemniakach-i.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/523667160728731770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/523667160728731770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/o-chlebie-pomidorach-ziemniakach-i.html' title='O chlebie, pomidorach, ziemniakach i frytkach- wcale nie o jedzeniu...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7796830577406786927</id><published>2011-04-05T01:50:00.002+02:00</published><updated>2011-04-07T13:06:25.559+02:00</updated><title type='text'>"Znalazłem punkt G" ...</title><content type='html'>... bardzo ucieszony skonstatował luby...&lt;br /&gt;Ale o tym potem, hi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj ( ooo! już przedwczoraj ) luby miał urodziny. W związku z tym nasz piekarnik miał przerąbane.&lt;br /&gt;Dawno nie pisałam tutaj nic o jedzeniu, to tą notką to nadrobię ;)&lt;br /&gt;Uprzedzam, ze dupa rośnie od samego patrzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak - po pierwsze:&lt;b&gt; tarta z cukinią, różą i ostrą galaretką.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gadki.e-fora.pl/viewtopic.php?f=7&amp;amp;t=442"&gt;Ciasto kruche&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/cukinia-a-la-ananas/"&gt;Cukinia na słodko ze słoiczka &lt;/a&gt;( 500ml)&lt;br /&gt;łyżka konfitury z płatków róży&lt;br /&gt;łyżeczka żelatyny&lt;br /&gt;pół łyżeczki proszku wasabi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kruchy upieczony spód posmarowałam konfiturą z płatków róży, na to wyłożyłam odsączoną z zalewy cukinię. Zalewę z cukinii zagotowałam, wymieszałam z proszkiem wasabi, żelatyną, kiedy zaczęła lekko tężeć, wylałam na cukinię.&lt;br /&gt;No cóż ;) Nigdy nie twierdziłam, ze trzeba się bardzo namęczyć ;))&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9mE0VM2ptzM/TZpG49XIy4I/AAAAAAAAAFg/XgbwT7ktoyk/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0445.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-9mE0VM2ptzM/TZpG49XIy4I/AAAAAAAAAFg/XgbwT7ktoyk/s320/Zdj%25C4%2599cia-0445.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: &lt;b&gt;Torcik z jogurtu, czarnej porzeczki i galaretki porzeczkowej &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Spód:&lt;br /&gt;100g masła&lt;br /&gt;100g czekolady&lt;br /&gt;100g płatków owsianych, ziaren sezamu, słonecznika, orzechów ziemnych i włoskich ( w sumie 100g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Musli" posiekać, podprażyć na suchej patelni.&lt;br /&gt;Masło rozpuścić, czekoladę takoż, wymieszać z płatkami, wylać na tortownicę, odstawić do zastygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masa jogurtowa:&lt;br /&gt;500g jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;cukier do smaku&lt;br /&gt;300ml czarnych porzeczek w syropie&lt;br /&gt;3 łyżeczki żelatyny ( 2 do masy jogurtowej+ 1 do galaretki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jogurt wymieszać z odsączonymi porzeczkami, dosłodzić do smaku, 2 łyżeczki żelatyny rozpuścić z małej ilości wody,podgrzać ją, do żelatyny dodać łyżkę masy, wymieszać, dodać kolejną, wymieszać, wlać resztę masy jogurtowej.&lt;br /&gt;Wylać na zastygnięty spód. Odstawiać do skrzepnięcia.&lt;br /&gt;Do odzyskanego z porzeczek syropu, dolać wody (lub soku) do ilości ok 250 ml ( jeśli trzeba- dosłodzić) podgrzać, wymieszać z żelatyną.&lt;br /&gt;Ostudzić. Lekko ścinającą się galaretkę wylać na masę jogurtową. I po raz kolejny odstawić do stężenia galaretki.&lt;br /&gt;Masę można wzbogacić ubitą śmietaną w ilości 100ml ( trzeba wtedy troszkę zwiększyć ilość żelatyny, albo zmniejszyć ilość jogurtu) ja zrezygnowałam, ze względu na porażającą ilość kalorii, którymi miałam zamiar uraczyć lubego i tak. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--_SlfFDJuOk/TZpLdZYpbLI/AAAAAAAAAFk/ZVDXQ9Z_hvg/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0446.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://4.bp.blogspot.com/--_SlfFDJuOk/TZpLdZYpbLI/AAAAAAAAAFk/ZVDXQ9Z_hvg/s320/Zdj%25C4%2599cia-0446.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czy ja już nadmieniałam, że niekoniecznie trzeba się bardzo namęczyć? ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie:&lt;br /&gt;Pavlowa. :)&lt;br /&gt;Przepis jest Anovi, może zechce wstawić na swoim blogu ;)))&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HdWirjkIdWI/TZpLzKpp4lI/AAAAAAAAAFo/dLbTBMCsPy4/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0444.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-HdWirjkIdWI/TZpLzKpp4lI/AAAAAAAAAFo/dLbTBMCsPy4/s320/Zdj%25C4%2599cia-0444.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oto dowód, że w moim piekarniku da się upiec blaty bezowe ;)))&lt;br /&gt;Mój piekarnik jest gazowy i jeszcze niedawno zwykłam była sprawdzać w nim temperaturę wkładając rękę do środka i oceniając jego nagrzanie na "średnie" albo "duże" ( nie polecam tego sposobu)&lt;br /&gt;I zawsze, jak mi luby mówił " upiecz mi bezę" to mówiłam, że nie da się. Na co on któregoś razu stwierdził, że nie da to się otworzyć parasola w dupie, po czym zaraz dodał, że właściwie i to się da, tylko nie da się wyjąć takiego rozłożonego... i wyregulował piekarnik.&lt;br /&gt;Beza mi wyszła biała i sucha.&lt;br /&gt;Póki pamiętam, to zapiszę jaka byłam przebiegła, próbując przechytrzyć piekarnik.&lt;br /&gt;Nastawiłam na 180 stopni, wstawiłam blaszkę na najniższą półkę, od razu skręciłam gaz, po 5 min termometr wskazywał 150 stopni, przełożyłam blaszkę na najwyższą półkę i oddaliłam się w celu świętowania urodzin lubego. Po godzinie i 15 minutach przypomniało mi się o bezie i wyłączyłam piekarnik.&lt;br /&gt;Wyczyn zamierzam powtórzyć w najbliższym czasie, więc może taka przypominajka mi się przyda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S6eXCPBg-pk/TZpNa0aommI/AAAAAAAAAFs/lgiPbKs6nPQ/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0447.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-S6eXCPBg-pk/TZpNa0aommI/AAAAAAAAAFs/lgiPbKs6nPQ/s320/Zdj%25C4%2599cia-0447.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oprócz tego upiekłam mu jeszcze małe bułeczki na jeden ząb, do których zrobiłam masło czosnkowe, i pastę z wątróbek i orzechów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiad tez był, ale spuszczę na niego lepiej zasłonę milczenia i tylko powiem, że to jest naprawdę oburzające, żeby sprzedawać ludziom gorsze ziemniaki, niż były karmione świnie u mojej babci! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast kolacji- tylko zajęcia ruchowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do tytułowego punktu G ;)&lt;br /&gt;Posiadam dokumentację zdjęciową na ten temat&amp;nbsp; :)&lt;br /&gt;Otóż punkt G wygląda tak: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yKXUOjM8Ft0/TZpPyhyqErI/AAAAAAAAAFw/q4ToTP2EwFU/s1600/punktg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-yKXUOjM8Ft0/TZpPyhyqErI/AAAAAAAAAFw/q4ToTP2EwFU/s1600/punktg.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Anegdotka, którą umieściłam w tytule powstała, kiedy luby zaparkował przednią lampą na takiej właśnie skrzynce. Skojarzenia wywołały salwy śmiechu i osłodziły kaca moralnego z powodu stłuczonej lampy.&amp;nbsp; Zdjęcie pochodzi z internetu, ale to bez znaczenia, bo tamta wyglądała tak samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w ten dzień jego urodzin, chyba udręczony ilością jedzenia, które w siebie wrzucił, mówi z zachęcającym uśmiechem: idziemy szukać punktu G , ubieraj się ;)&lt;br /&gt;No i tak łaziliśmy po osiedlu zaglądając we wszystkie żółte skrzynki, a potem poszliśmy do lasu, a potem poszliśmy zobaczyć, jak wyglądają prace nad budową autostrady, a potem wróciliśmy do domu, mając chyba z 10 km w nogach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poważnie, to jak ktoś ciekaw, to&lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,7943716,W_poszukiwaniu_wytrysku.html?as=1&amp;amp;startsz=x"&gt; interesujący artykuł &lt;/a&gt;na ten temat też można sobie przeczytać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za jakość zdjęć - przepraszam, ale tym razem koniecznie chciałam się pochwalić bezą.&lt;br /&gt;Luby dostał tez ode mnie kwiaty, zdjęcia sobie odpuściłam, bo komórką i tak nie zdołałabym pokazać jakie są piękne. Tulipany. Pełne, zielone, z żyłkami w innym kolorze. Luby jest jedyną osobą, dla której układam kwiaty, bo on po prostu rozumie, co ja chcę przez to powiedzieć. Tym razem wstałam o 5 rano, poszłam spiracić gałązki dzikiej śliwki, które za chwilę będą mieć małe białe kuleczki- przyszłe kwiaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak nawiasem- mój tata też lubi dostawać kwiaty, a nikt ( prócz mnie) mu nie daje, bo nie wiem czemu ludzie uważają, że mężczyźni wolą dostać flaszkę, niż kwiaty... W każdym razie tata się cieszy z kwiatów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując- chyba to dobrze, ze urodziny ma się raz w roku ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisane:&lt;br /&gt;Bardzo dobrze, że urodziny są raz w roku ;)&lt;br /&gt;Skorzystałam z&lt;a href="http://www.tabele-kalorii.pl/"&gt; kalulatora&lt;/a&gt;, który znalazłam na blogu&lt;a href="http://lekki-blog.blogspot.com/"&gt; Lekkiej&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I oto co wyliczyłam ( orientacyjnie, nawet bardzo orientacyjnie)&lt;br /&gt;Tarta z cukinią- całość to 2860 kcal, jedna porcja: 357,5 kcal&lt;br /&gt;Torcik jogurtowy- całość 2370, jedna porcja: 296 kcal&lt;br /&gt;Pavlowa ( w tym wykonaniu, bez owoców)- całość 1972 kcal, jedna porcja:246,5 kcal ( to mnie bardzo zdziwiło, bo myślałam, że beza będzie najbardziej kaloryczna.&lt;br /&gt;Na zaś- zrobię jeszcze bardziej ograniczoną kalorycznie- bo ze zredukowaną ilością cukru i bez bietej śmietany, a z jogurtem i owocami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7796830577406786927?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7796830577406786927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/znalazem-punkt-g.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7796830577406786927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7796830577406786927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/04/znalazem-punkt-g.html' title='&quot;Znalazłem punkt G&quot; ...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9mE0VM2ptzM/TZpG49XIy4I/AAAAAAAAAFg/XgbwT7ktoyk/s72-c/Zdj%25C4%2599cia-0445.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7409753231264020612</id><published>2011-03-24T08:57:00.000+01:00</published><updated>2011-03-24T08:57:17.279+01:00</updated><title type='text'>Mała jasność z rana</title><content type='html'>To, co w panice robi się by podnieść poczucie własnej wartości, tak naprawdę w nie pośrednio, z zaskoku i z opóźnionym zapłonem godzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot, taka konstatacja faktu.&lt;br /&gt;Z wewnętrznym imperatywem do uzewnętrznienia tej małej jasności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym, to wczoraj doświadczyłam wzruszenia, które gdzieś mi siedzi pod czaszką.&lt;br /&gt;Jechaliśmy za taką kolumną tirów bez naczepy. Zamiast naczepy: pogrzebowe wieńce.&lt;br /&gt;Tak się składa, że jechaliśmy w to samo miejsce, tylko z innym celem. Oni jechali odprowadzić i pozegnać swojego kolegę, my jechaliśmy realizować swoje życiowe zadania.&lt;br /&gt;Nie potrafię nie zatrzymać się na chwilę, by przystanąć nad tym i pochylić głowę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7409753231264020612?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7409753231264020612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/03/maa-jasnosc-z-rana.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7409753231264020612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7409753231264020612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/03/maa-jasnosc-z-rana.html' title='Mała jasność z rana'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8331416134341457487</id><published>2011-03-10T19:40:00.003+01:00</published><updated>2011-03-10T20:39:24.113+01:00</updated><title type='text'>Panu już podziękujemy...</title><content type='html'>Panu budyniowi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7RTGaqRBiFo&amp;amp;feature=fvwrel"&gt;Fragment filmu "Czekolada"&lt;/a&gt; (&amp;lt;- klik*)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby zatrzymać film pomiędzy szóstą a siódmą minutą, to właśnie w tym momencie ja jestem teraz.&lt;br /&gt;Zatrzymana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię myśleć, że dalej potoczy się, jak w filmie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po namyśle stwierdzam, że źle napisałam. Wykreowałam słowami groźny żywioł- jakiego "Pana Budynia" i w dodatku zasugerowałam, że posiada ów pan jakąś nieokreśloną władzę...&lt;br /&gt;A przecież to tylko tyci-tyci budyniek, budyniatko wręcz... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* ktoś wie może, czemu nie mogę umieścić filmu? sam kod mam po wykonaniu wszystkich poleceń...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: blue; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #def5ff; color: #455d75; font-family: 'Arial'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8331416134341457487?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8331416134341457487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/03/panu-juz-podziekujemy.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8331416134341457487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8331416134341457487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/03/panu-juz-podziekujemy.html' title='Panu już podziękujemy...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4593284649439749362</id><published>2011-02-25T10:13:00.000+01:00</published><updated>2011-02-25T10:13:14.371+01:00</updated><title type='text'>Prezenty</title><content type='html'>Pisałam już, że lubię dawać prezenty i przeważnie mi się udają. No, raz mi się nie udało, jak Księżniczce Starszej podarowałam lalę, która była większa od niej. I mała była strasznie smutna, bo ona przecież już taka duża jest a tu taka lala większa od niej? Strasznego doła dziecko miało z tego powodu, codziennie sprawdzała, czy jest już większa od lali i codziennie zadawała pytania, czy jak już bezie duża, to urosną jej duże cycki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tą jedną wpadką, przeważnie mi się udawało trafić z prezentem i sprawić radość.&lt;br /&gt;Kiedyś tez księżniczce kupiliśmy dmuchany taki plac zabaw/basenik. A do tego kilkaset piłeczek plastikowych.&lt;br /&gt;Mała kazała się włożyć do pudełka i nagle z pudełka wyleciała fontanna piłeczek. I chodziła i mówiła "jakie niunia ma duzie łóśko, jakie niunia ma duuuuzie łóśko"&lt;br /&gt;No ale dzieci to się cieszą prawie ze wszystkiego ( oprócz wielkich lal ;)) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najfajniejszą niespodziankę zrobiłam kiedyś lubemu. Przy porządkowaniu papierów znalazłam gwarancję i stąd wiem, ze to było 11 lat temu....&lt;br /&gt;Moje słonko ciągle nawijało o tym, jak on strasznie chce odtwarzać dvd. One wtedy były dość drogie, bo tak z półtorej pensji kosztowały. No ale przecież nikt nie zabroni słonku marzyć :) a on sobie głośno marzył ;)) płyty zaczął sobie kupować, bo przecież będą jak znalazł, jak już ten odtwarzacz będzie miał...&lt;br /&gt;No i wypatrzyłam ofertę, taką którą uznałam, ze będzie mnie stać, nazbierałam kasiura.&lt;br /&gt;Rzecz w tym, że sklep, w którym zamierzałam nabyć odtwarzacz był w Bielsku. I jak wracaliśmy od klienta ( przez Bielsko) to mówię: "kochanie, bardzo bym chciała dziś wdepnąć na Sarni Stok w Bielsku", zdziwił się, bo przeważnie na pytanie "gdzie chcesz zrobić zakupy" ja odpowiadam "wali mi to".&lt;br /&gt;Kolejnym problemem było to, ze ja chciałam, żeby to była niespodzianka, którą miał dostać w domu. Trochę trudno, jak miał mi towarzyszyć w zakupach...&lt;br /&gt;Na szczęście musiał pilnie iść tam, gdzie się chodzi osobiście, to mówię mu: to Ty leć, a ja pozamykam wszystko, wezmę wózek i będę na Ciebie czekać przy wejściu. Pozamykałam i biegusiem pobiegłam po dvd. Szybko złapałam, biegiem przez sklep, zapłaciłam i biegiem chciałam schować gdzieś w aucie. Myślałam, ze może zdążę. W czasie kiedy ja byłam w markecie luby do mnie dzwonił kilka razy, a ja nie odbierałam. On nie wiedział co się stało, czekał przed wejściem, ale mnie nie było, przyszedł do auta, gdzie mnie też nie było ;). To ja miałam kluczyki, dokumenty z auta, pieniądze i karty płatnicze, no i nie odbierałam telefonu ;)))&lt;br /&gt;Niespodzianka się wydała, bo zobaczył mnie jak biegłam z wózkiem przez parking. Potem mi mówił, że zgłupiał, bo kompletnie nie mógł zrozumieć sytuacji i myślał, że coś ukradłam w sklepie i uciekam przed ochroną i że kompletnie nie wiedział, co ma zrobić.&lt;br /&gt;Nie było już sensu się czaić, że nie wiem skąd to pudełko się wzięło w wózku, to już wprost powiedziałam, ze to prezent dla niego i miała być niespodzianka. Jego mina- bezcenna. Zrobiliśmy zakupy do domu, sprawdziliśmy czy sprzęt działa ( skoro już się wydało) dojechaliśmy z Bielska do Rybnika ( to tak z 80 km) zjedliśmy kolację a on jeszcze ciągle był w szoku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, a teraz potrzebuję prezent dla bardzo fajnego chłopaka. Jest wesoły, ma bardzo fajne poczucie humoru i bardzo lubi się śmiać. Nie ma jakichś specjalnych zainteresowań, nic nie kolekcjonuje, jest dość zamożny i nie ma za wiele czasu, bo wiecznie jest w pracy. On i tak ze wszystkiego się cieszy, nigdy nie wybrzydza i wszystko mu się podoba. Tylko, że ja nie chcę dawać mu jakiegoś bezdusznego i kompletnie bezosobowego prezentu.&lt;br /&gt;Myślałam, żeby może jakieś filmy, albo bilety do kina - tylko nie wiem, czy w jego mieście jest taka możliwość, żeby kupić bilety a filmy sobie sam wybierze, taki, jak mu będzie pasował i&amp;nbsp; w terminie, który mu będzie pasował...&lt;br /&gt;Szukam inspiracji, jakiegoś pomysłu, bo u mnie w głowie nie dość, że budyń, to jeszcze kompletna posucha...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4593284649439749362?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4593284649439749362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/prezenty.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4593284649439749362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4593284649439749362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/prezenty.html' title='Prezenty'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4073526307290004890</id><published>2011-02-24T01:48:00.000+01:00</published><updated>2011-02-24T01:48:43.876+01:00</updated><title type='text'>Naleśniki  z dyniowym farszem z niespodzianką</title><content type='html'>Jedno z praw Murphy'ego mówi, że jak coś ma się spieprzyć, to się spierzy w najmniej odpowiednim momencie :)&lt;br /&gt;Obiecałam dziś naleśniki, zostawiłam je na forum i ... forum dziś ma awarię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic, to przyniosę te naleśniki tutaj, choć pewnie do rana, jak już Admin e-forów naprawi, to co się zepsuło, naleśniki mimo, że wystygną, nadal będą atrakcyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Naleśniki są z nadzieniem dyniowo- jabłkowo- różanym, z ostrrrrrrrą papryczką.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba mieć naleśniki, które można wykonać według swojego ulubionego przepisu na naleśniki ( cienkie, nie słodkie) lub mieszając 300 g mąki z 200ml mleka, 200ml wody, i łyżeczką soli. Można dodać trochę tłuszczu ( rozpuszczone masło albo olej) , wtedy już wystarczy wylewać ciasto na teflonową patelnię. Wymieszane ciasto ma być lejące- rzadkie, konsystencji śmietany ( czasem trzeba dodać więcej mąki, albo więcej płynów) i należy je, po dokładnym wymieszaniu wszystkich składników, odstawić na pół godzinki, żeby dać czas glutenowi zawartemu w mące na rozklejenie ( albo może coś innego, co się z glutenem robi i co robi dobrze naleśnikom)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz jest zainspirowany pewną rozmową, która dotyczyła zastosowań konfitury z płatków róży.&lt;br /&gt;Ja bardzo ją lubię, ale sama w sobie jest dość mdła i za bardzo pachnąca, więc trzeba ją z czymś wymieszać.&lt;br /&gt;Przeważnie mieszałam ją z musem jabłkowym, który tez sam w sobie nie ma zbyt atrakcyjnego smaku i dobrze się czuje w towarzystwie innych dodatków.&lt;br /&gt;No i kolega wpadł na pomysł, żeby wymieszać różę z musem dyniowym.&lt;br /&gt;Posiadam w słoiczkach, a jak ;)&lt;br /&gt;Wymieszałam mus dyniowy&amp;nbsp; z różą, ale to jeszcze ciągle nie było to.&lt;br /&gt;Dodałam musu jabłkowego i trochę miodu i zrobiło się pysznie, ale czegoś jeszcze brakowało.&lt;br /&gt;Ostra papryczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu ostrzeżenie- ja miałam papryczkę z rodzaju habanera i teraz cierpię na papryczkowe poparzenie. A na zaś, oprócz rękawiczek to jeszcze założę gogle, bo od olejków eterycznych z papryczki zaczęły mi łzawić oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatecznie farsz wygląda tak:&lt;br /&gt;100 g musu z dyni ( ja otwarłam słoiczek ;)))* )&lt;br /&gt;5 łyzeczek konfitury z płatków róży&lt;br /&gt;50 g musu jabłkowego&lt;br /&gt;1/3 ostrej papryczki bez pestek, bardzo drobno posiekanej, może być mniej, ostrość warto dozować, żeby nie nabawić się papryczkowego wytrzeszczu oczu, jednak pamiętając, ze ma być ostrrrrrrrre. Ostatecznie może być&amp;nbsp; chili w proszku&lt;br /&gt;Wszystko wymieszać, jeśli za mało słodkie- dosłodzić miodem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to, Kolego :) Twoje obiecane naleśniki :) i dziękuję :) za piosenkę też&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* kawał mi sie przypomniał ;)&lt;br /&gt;Słychać pod oknami wołanie "węgiel przywiozłem, wegiel przywiozłem" Na co koń, zaprzężony do wozu z węglem, odwraca się i mówi: "jaaaa, Tyś przyzwiózł"&lt;br /&gt;U mnie podobnie dziś było- proces produkcji naleśników został wstrzymany z powodu niemożności otwarcia przeze mnie słoika i wznowiony w momencie, kiedy wrócił do domu silnoręki luby i otworzył słoik.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4073526307290004890?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4073526307290004890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/nalesniki-z-dyniowym-farszem-z.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4073526307290004890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4073526307290004890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/nalesniki-z-dyniowym-farszem-z.html' title='Naleśniki  z dyniowym farszem z niespodzianką'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-517306419368303289</id><published>2011-02-19T21:13:00.000+01:00</published><updated>2011-02-19T21:13:54.577+01:00</updated><title type='text'>Zakupy</title><content type='html'>Moja udręka. Już się denerwuję, bo czeka mnie latanie po sklepach w poszukiwaniu prezentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hasło: masz tu kasiura, idź sobie coś kup, doprowadza mnie do rozstroju nerwowego. Nie znoszę snucia się po sklepach dla samego oglądania.&lt;br /&gt;Ja idę tylko, kiedy muszę.&lt;br /&gt;Zakupy domowe idą bezproblemowo- mam tablice magnetyczną w kuchni, a na niej przypiętą rolkę z kasy fiskalnej. I jak wytrzepuję ostatnie listki laurowe z torebki, kończy mi się proszek do prania, czy brakuje innych rzeczy, to po prostu dopisuję, czego nie ma i przy okazji kupuję wszystko, co potrzebne.&lt;br /&gt;System mi odpowiada, bo nie ma u nas wyrzucania jedzenia ( raczej) i nie zdarzają się takie sytuacje ( raczej), że znienacka okazuje się, ze czegoś nie ma, bo nie wołało, że wyszło. Jak czegoś nie ma, to raczej dlatego, że nie miałam środków by to kupić, ale to inna sprawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakupy dla siebie tez robię hurtem. Raz, że nie znoszę kupowania ubrań, denerwuje mnie przymierzanie, konieczność wyboru, wiec jak już muszę coś kupić, to kupuję wszystko na raz, przy jednym mazaniu, jednym przymierzaniu i jednym stresie. Kompleksowo- od razu pasujące dodatki, bieliznę, biżuterię, buty.&lt;br /&gt;Tak samo kosmetyki.&lt;br /&gt;Wszelkie imprezy, na które potrzebuję kupić prezenty są raczej wiadome dużo wcześniej, więc prezenty zazwyczaj też kupuję wcześniej, bo w ten sposób unikam dawania przypadkowych, "dyżurnych" rzeczy moim bliskim. Raczej są przemyślane i prezenty ode mnie przeważnie sprawiają autentyczna radość. A poza tym mam czas, by pięknie zapakować. Właściwie, to pomysłowe, albo misterne pakowanie prezentów to mój drugi image ;). Ale o prezentach i niespodziankach, które udało mi się zrobić napiszę w innej notce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę to jedyne zakupy, które mi sprawiają przyjemność i tak zmysłowo pobudzają, to warzywa i owoce latem i jesienią na targowiskach. Mogę łazić i łazić, nie marudzę, nie mam poczucia, że marnuję czas.&lt;br /&gt;Niedawno sobie pomyślałam, że te zimowe zawiechy i doły łapię z powodu braku odpowiedniego pożywienia i braku odpowiednich bodźców wizualnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś luby mi mówi tak: miałaś dużo stresów, weź sobie moją kartę płatniczą i jedź sobie coś kup. No to pojechałam do centrum handlowego. W jednym sklepie od razu zaatakował mnie sprzedawca, w czym może mi pomóc. Dziękuję, oglądam- z moim spontanicznym uśmiechem. Przy drugim sprzedawcy zostało mi już tylko uprzejme półuśmiechu, a przy czwartym, który koniecznie chciał mi w czymś pomóc, miałam tylko chęć syknać "spierdalaj", ale że mamunia by się mnie wyparła, gdybym się tak zachowywała, to chwyciłam tylko magiczny stanik, po który tam poszłam, zapłaciłam i uciekłam.&lt;br /&gt;Odechciało mi się zakupów, kupiłam jeszcze długopis lubemu i kilka przypraw z sklepie z naturalną żywnością i po godzinie byłam już z powrotem w domu. Luby się zdziwił, ale od tamtej pory mi nie organizuje czasu zakupami, raczej sam coś kupuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, w przyszłym tygodniu czeka mnie obmyślenie i zrealizowanie zakupu prezentu, niestety- tez w jakimś markowym sklepie, gdzie jest masa ludzi, hałas i gdzie będzie molestował&amp;nbsp; mnie pytaniami "w czym mogę pomóc" sprzedawca, bo taką to oni mają niewdzięczną pracę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-517306419368303289?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/517306419368303289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/zakupy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/517306419368303289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/517306419368303289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/zakupy.html' title='Zakupy'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-278709126947329073</id><published>2011-02-14T21:30:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T21:30:38.729+01:00</updated><title type='text'>Kolekcje</title><content type='html'>Moje słonko pozwoliło opisać swoje kolekcje ( zdjęć nie mam czym zrobić, najwyżej potem dodam).&lt;br /&gt;- Ogólnie to zbiera stare przedmioty użytkowe: wagi kuchenne, lampy naftowe, lampy górnicze, lampiony, żelazka z duszą, samowary, kufle ( cynowe)&lt;br /&gt;Z tym, ze każda z tych kolekcji jest odrębna, a stare jest pojęciem względnym, bo jeśli się trafi współczesny okaz, za to z jakiegoś powodu interesujący- to również jest w orbicie jego zainteresowań.&lt;br /&gt;- Syfony ( takie do bąbelkowania wody, a nie syfony z umywalek ;) ),&amp;nbsp; z tym, że określenie "do wody" również jest umowne, bo zbiera również syfony do śmietany.&lt;br /&gt;- śmieszne czapki i kapelusze: wojskowe, balowe, kowbojskie.&lt;br /&gt;- gadżety - makabryczne maski, sztuczne muchy i nie napiszę jeszcze co, bo się wstydzę ;)&lt;br /&gt;- butelki w dwóch nurtach: stare butelki po piwie na taki zdrutowany ceramiczny kapsel ( koniecznie z etykietką) i współczesne butelki po czym popadnie, o ile mają interesujący kształt.&lt;br /&gt;- słoiki- stare, z gumka i klamerką i napisem, albo takie z obrazkiem przypominającym holenderskie kafle. Słoiki moge używać ( i używam) za każdym razem składając przysięgę, że nie stłukę. Jeden kiedyś stłukłam, to do dziś mam wyrzuty sumienia, jak sobie przypomne ten pełen prawdziwego bólu wyraz jego twarzy.&lt;br /&gt;- moździerze- z założeniem, ze każdy ma być wykonany z innego materiału: brakuje mu marmurowego, mosiężne, z brązu, z bambusa, z drewna, z granitu- już ma.&lt;br /&gt;- narzędzia do precyzyjnych prac- szlifiereczki i inne cuda, co ani nie wiem do czego służą, ani jak się nazywają.&lt;br /&gt;- dzwonki- różnych zastosowań, z różnych materiałów&lt;br /&gt;- zegary- wszystkie, stare i współczesne o ciekawych kształtach&lt;br /&gt;- monety &lt;br /&gt;- długopisy- ale tylko takie, które posiadają jeszcze jaką inną funkcję. Ma już długopis z radiem, z termometrem, z lupą, z grzebieniem, z zapalniczką, z latarką, długopisy rażace prądem, z funkcja nagrywania, z laserem, z dozownikiem na perfumy i całą masę innych. Tę kolekcję szczególnie lubi ( i ja też ;) ) Ma ich kilkaset, a żaden się nie powtarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie jeszcze coś zbiera, ale teraz już nie przychodzi mi do głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytałam go dziś, według jakiego klucza te kolekcje są uporządkowane. I mi powiedział, że głownie to z myślą "ocalić". I rzeczywiście tak jest- z tych staroci najbardziej go cieszą rzeczy, które gdzieś tam wygrzebał i przywrócił im dawny blask. Nie kupuje takich rzeczy, nawet jeśli są bardzo tanie. Lubi się też wymieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie się generalnie ta jego pasja podoba, uwielbiam, jak mu oczy błyszczą, jak cos nowego ma, coś o czym wyczytał gdzieś i jakoś udało mu się to zdobyć.&lt;br /&gt;Choć czasem mnie szlag trafia, jak rzeczy zalegają gdzieś po kątach, gwałcąc moją potrzebę porządku.&lt;br /&gt;I stąd powstała konieczność uporządkowania tych wszytkich kolekcji i ich wyeksponowania.&lt;br /&gt;I tak wpadliśmy na pomysł, żeby powierzchnie pod sufitem przeznaczyć do eksponowania kolekcji. Na razie podniebne półki są w moim biurze i w kuchni ale podejrzewam, że z czasem będą we wszystkich pomieszczeniach. Teraz to już sprawa jest prosta z racji nabycia odpowiedniego urządzenia, ale wcześniej to była męka. Kiedy na wywiercenie jednej dziurki trzeba było przeznaczyć dwa, trzy wolframowe ( a może jakieś inne) wiertła, kiedy dosłownie spaliły się dwie wiertarki a Chłopaki miały jaja pozrywane od wiercenia, wściekłam się, pojechaliśmy do dużego sklepu, zasięgnęli języka i kupilismy młotowiertarkę. Luby nie mozę wyjść z podziwu, jakie zycie jest proste i jak on mógł żyć tyle lat, nie posiadajac tego urządzenia.&lt;br /&gt;Dopóki sam sobie o te swoje skarby dba- cieszę się razem z nim i wspieram :) Zresztą zapowiedziałam, że ja tego czyścić ani odkurzać nie będę.&lt;br /&gt;Często też przeszywa mnie lęk, kiedy oznajmia mi, że zaczyna zbierać, hi. Ostatnio powiedział, że będzie zbierał stare aparaty fotograficzne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie tak liczne i rozrastajace się kolekcje trudno zmieścić na 70 m kwadratowych.&lt;br /&gt;W dodatku architekt, który projektował nasze osiedle chyba pod wpływem był, bo tak fatalnie podzielonej przestrzeni z trudem można szukać. I moje biuro to jest taki spory hol, jakby przedpokój w środku mieszkania, większość sąsiadów ma w nim szafy, ale ponieważ jest naprawdę duży ( większy niż nasza sypialnia) ja postanowiłam wykorzystać go na biuro. I to było do niedawna jeszcze jedyne niezagracone pomieszczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opócz tego, co kolekcjonuje luby, razem zbieraliśmy jeszcze kamienie ozdobne, ale od jakiegoś czasu kolekcja spełnia czysto dekoracyjną rolę.&lt;br /&gt;Kiedyś zbieraliśmy tez muszle, ale teraz, kiedy muszle są pamiątką znad morza kupowaną w hurtowni już nas nie interesują. Może wrócimy do zbierania takich, które własnoręcznie znajdziemy na egzotycznych plażach ;))) Niedawno luby zrobił dekorację z tych najładniejszych. Dekoracja czeka jeszcze na ostateczne wykończenie, kiedy ukorzenią się pędy bluszcza.&lt;br /&gt;Kiedyś zbieraliśmy też korki z wina. A dokładnie- to ja zbierałam, a luby się przyłączył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja zbieram wisiorki i kolczyki z metalu i szkła ( ale noszę niezbyt często) choć też mi się oczy świecą na nowe okazy ;)))&lt;br /&gt;I anioły. Moja kolekcja powiększa się bardzo powoli, ponieważ zbieram tylko anioły z duszą, kupuję je w galeriach i z tej racji - niezbyt często. Omijam chińską tandetę. I też staram się, żeby były wykonane z różnych materiałów- mam drewniane, z masy solnej, ceramiczne, ze szkła, patchworkowe, niciane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze jedną kolekcję, całkiem pokaźną, choć wirtualną. Fotografuję wieże ciśnień. W chwili obecnej, nowe "okazy" są wyłącznie prezentami, bo nie mam aparatu. Ale o tym napisze innym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Riannon :) dawaj teraz Ty kolekcje Chłopa, proszę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-278709126947329073?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/278709126947329073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/kolekcje.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/278709126947329073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/278709126947329073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/kolekcje.html' title='Kolekcje'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5103226579823150213</id><published>2011-02-13T22:12:00.002+01:00</published><updated>2011-02-14T02:01:33.713+01:00</updated><title type='text'>Rzeczy</title><content type='html'>Lubego natchnęło na uporządkowanie swoich licznych kolekcji, od kilku dni robi relingi, haczyki, czyści mosiężne dzwonki, lampy, odkurza butelki, układa długopisy itd...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uznałam, ze taka monotonna czynność ( guzik do guzika, spinacz do spinacza, łańcuszek do wisiorka itd) odciągnie moje myśli nieco i uporządkuje je ;) i ja też zabrałam się do porządkowania różnych gratów: Papierów, barachła, które zalęgło się na biurku, a potem różnych innych szafek: po kolei i metodycznie.&lt;br /&gt;I tym sposobem wyniosłam na śmietnik kilka worków pełnych przepalonych żarówek ( jestem ciekawa, czy tylko mój nie wie do czego służy kosz na śmieci? Albo może inaczej: co jest niezrozumiałego w tym, żeby puste opakowania lub zużyte przedmioty trafiały właśnie tam ? ), jakichś cieknących długopisów, papierowych śmieci, pozbawionych pary kolczyków, jakichś jeszcze innych zupełnie niepotrzebnych rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam sobie tez całkiem fajny warsztacik krawiecki i okazało się, że mam wszystkie kolory nici i bardzo wielką mnogość igieł do maszyny, w spadku po ciotce.&lt;br /&gt;I tak mi się ciotka spomniała.&lt;br /&gt;Żona brata mojej babci. Porządkowaliśmy z lubym mieszkanie po Niej, kiedy zmarła.&lt;br /&gt;Bardzo smutne życie i bardzo smutna śmierć.&lt;br /&gt;Nie mieli dzieci, rodzeństwo tej ciotki w ogóle nie chciało utrzymywać z Nią kontaktów, a ta zapiekłość o jakąś pierodołowatą ( tak myślę) sprawę, jest aż przerażająca, skoro nawet Jej śmierć nie zdołała ich z tej zawziętości wybić. Nie przyjechali na pogrzeb, nie przyjęli spadku- mieszkanie w centrum jednego z uzdrowisk przeszło na skarb państwa.&lt;br /&gt;Ciotka przez swoje ostatnie lata opiekowała się wujkiem, którego karmiła, przewijała, pielęgnowała, choć nie było&amp;nbsp; z nim kontaktu. Chyba z 15 lat.&lt;br /&gt;Ciotka miała takiego powera, który mnie zdumiewał... Z trudem nadążałam za jej szybkimi opowieściami, dowcipnymi, błyskotliwymi, przywołującymi przedwojenną Krynicę.&lt;br /&gt;I tak w pełni zdrowia ( może nieco wolniejsza- z racji wieku) po odbyciu żałoby po mężu, ciotka zmarła.&lt;br /&gt;Tak jakby, któregoś dnia postanowiła, że nie chce już żyć i serce przestało bić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie o tym miało być... &lt;br /&gt;Jakos nikt nie chciał się zabrać za przejrzenie dokumentów, uporządkowanie bałaganu, zanim wejdą obce osoby i zaczną grzebać w Jej życiu, więc wzięliśmy z lubym kilka dni wolnego i pojechaliśmy tam posprzątać.&lt;br /&gt;Wzięliśmy ze sobą paczkę worków na gruz.&lt;br /&gt;Paczka okazała się niewystarczająca na uprzątniecie jednej szafki w kuchni!&lt;br /&gt;Najstarsza przyprawa, jaką znalazłam w kuchni, miała termin ważności do grudnia 1981 !!! Pieprz w szarej torebce ze stemplem "opakowanie zastępcze" :) Zabrałam sobie na pamiątkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różnymi przyrządami potrzebnymi w gospodarstwie domowym obdarowaliśmy chyba z siedem rodzin: odkurzacze, młynki do kawy, maszyny do szycia, miksery, czajniki: od lat siedemdziesiątych zbierane chyba. Dokupowane nowe, stare chomikowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubrania posortowane zajęły nam pakę w busie. Tylko ubrania po ciotce, najwyraźniej silne pragnienie przeżycia żałoby skłoniło Ją do wydania rzeczy po wujku. Kiedyś mówiła mi, że dla Niej decyzja na to, że już czas to zrobić, to była jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu.&lt;br /&gt;Te ubrania to przegląd trendów chyba od lat 40-tych, ze zmieniającym się rozmiarem na większy, a od śmierci wujka- na mniejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konieczność wyrzucenia tych rzeczy, których nie można było wydać komuś, to chyba była jedna z przykrzejszych rzeczy, które musiałam w życiu zrobić. Ciotce też się to chyba nie podobało zbytnio, bo zrzuciła mi roślinkę, którą zamierzałam się zaopiekować po Jej śmierci, na głowę ;) Roślinka wisiała na kwietniku w mojej jadalni. Stałam dość daleko, o nic nie zahaczyłam, a doniczka spadła... odbiwszy się od jakiegoś mebla uderzyła mnie w głowę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porządkując te wszystkie rzeczy, wyobrażałam sobie ciotkę, jak idzie na zakupy, kupuje jakąś niepotrzebną rzecz, by za jej cenę kupić sobie również ludzką uwagę. Uwagę, o którą nie chciała i pewnie nie umiała prosić.&lt;br /&gt;Teraz, kiedy idę na zakupy, umiem już wypatrzyć takie osoby... Snują się z nogi na nogę, wybrzydzają przy jednej marchewce, by przedłużyć moment, w którym należy im się uwaga żywego człowieka, jego głos, może nawet- jak się uda- prawdziwe zainteresowanie, albo w wielkie święto, czyjś szczery i spontaniczny uśmiech... &lt;br /&gt;Szkoda, że kiedyś nie umiałam tak patrzeć...&lt;br /&gt;Ta wiedza, a może inaczej- jakaś taka cierpliwość do ludzi, to mój najcenniejszy "spadek". A oprócz tego: kilka kartonów książek, przybory krawieckie, pieprz w opakowaniu zastępczym i... koziołki do sztućców, które dziś znalazłam porządkując swoją szafkę w kuchni, również obrośniętą nadmiarem niepotrzebnych rzeczy...&lt;br /&gt;Ich bezpretensjonalna bezużyteczność mnie wręcz rozczula... Jutro je wyczyszczę. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5103226579823150213?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5103226579823150213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/rzeczy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5103226579823150213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5103226579823150213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/rzeczy.html' title='Rzeczy'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7655398990409902503</id><published>2011-02-08T13:26:00.000+01:00</published><updated>2011-02-08T13:26:13.148+01:00</updated><title type='text'>Pytanie zasadnicze: co DOBREGO robi Misio?</title><content type='html'>Dalszy ciąg rozważań nad&lt;a href="http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/czy-jestem-dobra-kobieta.html"&gt; tematem&lt;/a&gt;, oraz dyskusji przewleczonej &lt;a href="http://www.psychotekst.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=142087#142087"&gt;stąd&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że skoro to układanie poduszek, planowanie obiadów, dbanie o porządek i wiązanie wstążek jest takie nieprzyjemne, to po co to robić?&lt;br /&gt;Czy nie lepiej wywiesić sztandar własnej niezależności i całkowicie olać misiaczków?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co te wszystkie nieszcześcia, że trzeba dogadzać, dbać, akceptować, starać się, jesli nic za to nie ma?&lt;br /&gt;A może właśnie jest? Tylko niepoprawnie politycznie jest się do tego przyznawać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stąd pytanie tytułowe: co dobrego robią Pysie, Misiaczki i Misie, ze równoważy to wszystkie niedogodności z wiązaniem wstążki itd? że ja na przykład, jak wpakowałam się na siedzenie auta tak jakoś 17 lat temu, tak nadal tam jestem? ;)))))&lt;br /&gt;Musi być coś dobrego w tym! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wachlarz mozliwości jest szeroki: od tego co mówi pani Genia w "Testosteronie" ( Orgaz i orgaz... a meżczyzna nie jest od orgazmów, tylko, zeby pieniadze do domu przynosił- nie cytat, pisze z pamięci, ale sens jakoś tak leciał), poprzez to, ze przytuli, jak życie dokopie, że przykryje kocem, jak się zaśnie na fotelu, że pomizia,&amp;nbsp; postawi do pionu- no wiele tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta wstązka mnie intryguje mocno.&lt;br /&gt;Zapytałam przed chwilą lubego, czy zawiazałaby sobie wstażkę na głowie, żeby sprawić mi przyjemność.&lt;br /&gt;Popatrzył uważnie ( pewnie szukając podpuchy w tym niewinnym zdaniu) i pyta: ale to nie boli? To dawaj tę wstążkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nurtuje mnie to od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;Przecież nie trzeba się godzić na te różne ( bolesne, jak się domyślam) kompromisy. Kontrola społeczna jest już na tyle nieszczelna, że jakichś wyraźnych dyskomfortów nie przynosi z racji bycia singielką, możliwości jest wiele, a ostatecznie można sobie zakupić wibrator.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to po prostu taka moda jest: narzekać na męża/partnera/kochanka/konkubenta?&lt;br /&gt;Bez względu na to, czy to jest sprawiedliwe, zgodne ze stanem faktycznym, czy nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo jeszcze inaczej: może się zwyczajnie należy, z samej racji płci- żeby skakał, przymilał się, starał, a w nagrodę dostanie kopniaka i fochy? I musi to znosić, bo inaczej się okazuje, ze jest męską szowinistyczną świnią i NIC NIE ROZUMIE?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cos mi się zdaje, ze za wiele sprawiedliwości w tym nie ma...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7655398990409902503?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7655398990409902503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/pytanie-zasadnicze-co-dobrego-robi.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7655398990409902503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7655398990409902503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/pytanie-zasadnicze-co-dobrego-robi.html' title='Pytanie zasadnicze: co DOBREGO robi Misio?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6364404200803225575</id><published>2011-02-06T22:58:00.000+01:00</published><updated>2011-02-06T22:58:23.149+01:00</updated><title type='text'>Komórka</title><content type='html'>Pamiętam fragment z jakiegoś wykładu.&lt;br /&gt;Rzecz dotyczyła jakiegoś afrykańskiego państwa i lat pewnie tak 80 - tych ubiegłego wieku.&lt;br /&gt;Otóż w jakieś osadzie biegła linia kolejowa. Pociąg raz na jakiś czas przejeżdżał. Ludzie się schodzili. Najpierw kilka osób, potem coraz wiecej i więcej. Zakładali tymczasowe obozy, czekajac na pociąg. Taka lotna wioska, jakby. Gotowali, kochali się, jedli, kłocili się, handlowali- takie życie w oczekiwaniu na pociąg. Aż w końcu pociąg przyjeżdżał, ludzie wsiadali, "obozowisko" pustoszało. A później znów- zaczynali się gromadzić. I tak jakoś to wszystko sobie leciało.&lt;br /&gt;A nagle wielka zmiana! Otóż na stacji przybyło coś. To coś miało niewielkie gabaryty, ale znacząco wpłynęło na całość. Otóż przywieszono zegar na ścianie. I nagle zniknęły tymczasowe poczekalnie, a wszyscy zaczęli się spieszyć i żyć w rytmie wyznaczanym przez wskazówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakos bardzo mi przypadła do gustu ta opowieść, choć nawet nie wiem, czy jest prawdziwa ;)&lt;br /&gt;Ja mam takie coś z komórką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam w tej chwili telefonu stacjonarnego, ale rozważam, czy by takiego czegoś sobie nie sprawić. I wszystkie służbowe kontakty ograniczać do telefonu stacjonarnego, ewentualnie przekierowujac rozmowy.&lt;br /&gt;Przecież można się nagrac, kontakt jest. Przeważnie się nie pali. Lub druga komórkę, włączaną o 9 rano i wyłączaną o 18.&lt;br /&gt;Ostatnio szału dostawałam, bo ktoś dzwonił do mnie 20 razy w odstępie co 2 - 3 minuty. Nie bardzo mogę rozmawiać, jak jestem u klienta. Mozna się nagrać, można wysłac SMS, nie rozumiem zupełnie skad to przekonanie, ze jeśli się dysponuje czyjąś komórką, to również dysponuje się czyimś czasem. I to dowolnie.&lt;br /&gt;Klienci dzwonią do mnie do godziny 22, czasem nawet później. Ot, przyszli z ogódka i im się spomniało, że mieli dzwonić.&lt;br /&gt;Albo są na giełdzie ( giełda jest w nocy) i im się źle wybiera numer. I o godzinie np 3.30 dzwonią. I bardzo przepraszają, ze to pomyłka. No, bywa, tylko ja mam po spaniu, bo zawsze taki nocy telefon stawia mnie na baczność, że coś się stało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio rozmawiałam z klientką i mi mówiła, że pilnie musiała gdzies pojechać, a nie mogła znaleźć nikogo na zastępstwo. I córka jej mówi: mamo, ale przeciez ty masz klucz do tej kwiaciarni i możesz zamknąć i się nie przejmować tym, czy masz zastępstwo, czy nie. Bardzo mi się to spodobało i nawet wypaliłam pani z jakiegoś ubezpieczenia, która kilka razy wczesniej dzwoniła z jakąs super- interesujaca ofertą, a później to nie odbierałam. I pani do mnie miała pretensje, czemu nie odbieram, a ona juz tyle razy się fatygowała. No jej mówię, że jesli nie odbieram to widocznie nie mogę rozmawiać, albo nie chcę. A że to jest mój telefon, to ja decyduję, które połaczenia przyjmę, a które odrzucę. Widocznie nic nie można było zarzucić słusznosci mojego rozumowania, bo już więcej pani nie dzwoniła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle lat mam już ten numer, ze stał się częścią mojej tożsamości, jak imię, nazwisko, pesel... zawsze mi się wydawało, że to głupie tak ileś telefonów ze sobą nosić, ale coraz bardziej rozumiem te osoby, które rzeczywiście mają inny numer służbowy, a inny prywatny. I po jednym aparacie w każdej kieszeni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie to miała być notka o tym, jak łatwo dać się zniewolić.&lt;br /&gt;Nie wiem, czy mi wyszło:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6364404200803225575?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6364404200803225575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/komorka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6364404200803225575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6364404200803225575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/komorka.html' title='Komórka'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8056743421849172102</id><published>2011-02-04T19:29:00.000+01:00</published><updated>2011-02-04T19:29:05.328+01:00</updated><title type='text'>Torebki :)</title><content type='html'>Fajny temat, bo ja ( delikatnie mówiąc) na punkcie torebek mam hysia.&lt;br /&gt;Mam masę torebek, przeróżnych. Koperty i błyszczące torebusie do sukienek wieczorowych ( nie cierpię ich, ale posiadam)&lt;br /&gt;Wielkie torby, w których mogę przynieść codzienne&amp;nbsp; zakupy - do wyboru, do koloru.&lt;br /&gt;Torebki do pracy- moje ulubione firmy bellugi- podoba mi się fason, masa kieszonek, przegródek, fajne rozwiązania do chowania kluczy, dokumentów, i innych pierdół.I nie są zbyt wielkie. Mam chyba we wszystkich moich ulubionych kolorach- czyli beże, brązy, zgaszone zielenie, dmuchnięte wrzosy, bordo.&lt;br /&gt;Mam kilka torebek w różnych kolorach (pod buty ;) ) do takich bardziej oficjalnych strojów- biorę je do urzędów, na oficjalne wizyty, z okazji "kościołowych". Klasycznych, bez dużych ozdób. Najczęściej to dostałam je od mamy ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejrzałam kilka torebek, które mam na wierzchu.&lt;br /&gt;Czego tam nie ma, hi. Pokój z kuchnią i łazienką. Ta, którą miałam dziś, zawiera: -&lt;br /&gt;-3 portfele ( wszystkie puste, hi)- jeden mój, drugi lubego i trzeci- firmowy.&lt;br /&gt;-Dokumenty z auta.&lt;br /&gt;- klucze&lt;br /&gt;- notes i notatnik z telefonami ( za to ani długopisu, ani ołówka)&lt;br /&gt;- pieczątkę ( firmową i moja imienną), wizytownik, czy jak to się tam nazywa- takie płaskie pudełeczko na wizytówki. I ani jednej wizytówki.&lt;br /&gt;- telefon&lt;br /&gt;- chusteczki do nosa, ściereczkę do okularów.&lt;br /&gt;- szminkę ochronną, mydełko z hotelu, szczoteczkę do zębów i pastę, nici dentystyczne, mała buteleczka perfum Yvesa Rochera.&lt;br /&gt;- cukier w podłużnych dozach ( nie wiem skąd, widocznie gdzieś dostałam do kawy, a ja kawy nie słodzę)&lt;br /&gt;- słodzik lubego&lt;br /&gt;- łańcuszek, który dostałam od lubego. Nie mogę go niestety nosić. Widocznie ozdobne zapięcie ma w sobie nikiel, bo mnie cholernie uczula. Wiszące kolczyki z bursztynami w różnych kolorach ( cudne- od mlecznych, przez miodowe, po butelkową zieleń), z których wypadło jedno oczko - też prezent od lubego.&lt;br /&gt;- tabletki przeciwbólowe, no- spa i tabletki nasenne.&lt;br /&gt;- pomięte paragony, pomięte oferty, pomięte świstki z lista zakupów, woreczek po czymś jadalnym.&lt;br /&gt;- suszki odpadnięte ze stroików i masa brokatu w różnych kolorach, oraz piasek z nad morza, połamane muszelki i kilka kamyczków.&lt;br /&gt;- mały scyzoryk ( tez prezent) i mały śrubokręcik do okularów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaskoczyła mnie totalnie obecność w mojej torebce:&lt;br /&gt;- noża kuchennego&lt;br /&gt;- dużego śrubokręta- krzyżaka&lt;br /&gt;-&amp;nbsp; TEGO czerwonego żelu ( boziu, co ja się go zszukałam... tylko w złym miejscu szukałam...)&lt;br /&gt;- maskotek, które miałam zamiar dać Księzniczkom, tylko nie mogłam znaleźć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Same potrzebne rzeczy ;)))&lt;br /&gt;Niezmiernie mnie irytuje ględzenie lubego, kiedy pyta: gdzie jest coś-tam. W torebce- odpowiadam. Jak ja mam szukać czegoś w twojej torebce, to mnie szlag trafia.&lt;br /&gt;Tylko ciekawe, czemu w mojej torebce jest jego portfel, jego okulary słoneczne, jego słodzik i jego śrubokręt...&lt;br /&gt;Ja też bym chciała mieć własną torebkę tylko dla siebie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawa jestem dalszych torebek :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8056743421849172102?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8056743421849172102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/torebki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8056743421849172102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8056743421849172102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/torebki.html' title='Torebki :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-1769018155293729496</id><published>2011-02-03T02:59:00.001+01:00</published><updated>2011-02-03T03:44:12.515+01:00</updated><title type='text'>Czy  jestem dobrą kobietą?</title><content type='html'>Do zadania tego pytania zainspirował mnie&lt;a href="http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,9030859.html"&gt; ten artykuł&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragmenty: &lt;br /&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;i&gt;Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;i&gt;Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi.&lt;br /&gt;Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek.&lt;br /&gt;W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;i&gt;Uciesz się, że go widzisz.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;i&gt;Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;i&gt;Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu opowiedzieć, ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twój cel: spróbuj sprawić, by dom był miejscem spokoju i porządku, gdzie twój mąż będzie mógł odświeżyć ciało i umysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie witaj go narzekaniem i problemami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spraw, by było mu wygodnie. Zaproponuj, by się oparł na wygodnym fotelu lub by położył się w sypialni. Przygotuj mu coś chłodnego lub ciepłego do picia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty. Mów cichym, kojącym i miłym głosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest panem domu i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra żona zawsze zna swoje miejsce.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;I sobie myślę tak:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;Brzmi to kuriozalnie, po tych przeszło 50 latach. Można się uśmiechnąć, można się żachnąć, można się cieszyć, albo martwić, że czasy się zmieniły.&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;Jakoś nigdy nie byłam szczególnie wojującą feministką, nie mam potrzeby udowadniać, ze tez jestem człowiekiem i z tej racji należą mi się pewne prawa. Mam to szczęście, ze nie musiałam: prawa wywalczyli za mnie inni, zanim się jeszcze urodziłam, moi znajomi jakoś nie przywiązują do tego wagi, niespecjalnie się czuję dyskryminowana, nigdy nie czułam potrzeby udowadniać, ze posiadam również inteligencję ( zawsze się pocieszam, że to po prostu widać&amp;nbsp; ;) ). Nie musiałam walczyć z partnerem o prawo do pójścia do pracy, obowiązki dzielimy ( a jeśli nierówno to sama sobie jestem winna, bo rozpuściłam lubego, jak dziadowski bicz wyręczając w rzeczach, które potrafił i początkowo nawet chciał robić.) &lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;Wstążkę we włosach już wiązałam, staram się być interesująca ( kiedyś pomalowałam sobie zęba czarnym mazakiem, tak dla jaj, stwierdziłam, że to nudne błyskać ciągle białymi zębami), a dziś po przeczytaniu tego artykułu, spytałam lubego, czy poprawić mu poduszki, żeby się mógł wygodnie ułożyć i czy zdjąć mu buty. Bardzo dziwnie na mnie popatrzył... Pewnie pomyślał, że coś knuję ;), a ja po prostu empatie poczułam... Stwierdziłam, że po tym jak napatrzył się na zmęczonych ludzi, może będzie chciał odpocząć w domu ;)))&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;To wszystko już tak bardzo trąci myszką, że nawet takie bardzo śmieszne nie jest.&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;Życie niesie kolejne wyzwania, z którymi pilnie potrzeba się zmierzyć na przykład: jak pogodzić ambicje zawodowe, własne doskonalenie, rozwój osobowy itd, z wychowywaniem dzieci, tak by nie przywoływać kolejnego pokolenia emocjonalnych inwalidów, zagubionych w świecie sprzecznych wartości, mających świetne kwalifikacje, masę umiejętności praktycznych, natomiast nieumiejących się odnaleźć w sferze duchowości. Słowem: jak jedną ręką wysyłać faksy i maile, a drugą ręką wycierać noski, szykować kanapki, cały czas dbając o to by nie poplamić "służbowej" garsonki, nie połamać paznokci i by ani pyłek z pudru nie spadł z nosa. Jak jedną ręką przypierdolić, a druga przytulić. I jeszcze znaleźć odpowiedź na pytanie: z jakiej racji godzę na to, by mój dzień pracy ma aż 19 godzin i czemu nie mam wolnego w niedzielę, tylko odwalam stertę prania, włączam odkurzacz i piekę ciasta.&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;I jeszcze &lt;a href="http://herstoria.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?510536"&gt;drugi artykuł&lt;/a&gt;, pochodzący z tego samego okresu, z innego klimatu politycznego:&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;div class="BlogWpisItemTytul"&gt;&lt;i&gt;ZSRR a gospodarstwo domowe&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Z książki o gospodarstwie domowym wydanej w latach 60 XX wieku w ZSRR:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Powinniście zapamiętać, że do przyjścia męża z pracy należy się przygotowywać codziennie. Przygotujcie dzieci, umyjcie je, uczeszcie i ubierzcie w czystą odzież. Powinny ustawić się i przywitać ojca, kiedy stanie w drzwiach. Same załóżcie czysty fartuch i postarajcie upiększyć się, na przykład przywiążcie do włosów kokardę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;W rozmowy z mężem nie wchodźcie, pamiętajcie jak mocno się zmęczył i jak ciężka jest codzienna jego praca. Radzimy wam – milczcie, nakarmcie go i dopiero jak skończy i przeczyta gazetę możecie spróbować z nim porozmawiać."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A teraz z części „Rad dla mężczyzny”: Po zakończeniu intymnego aktu z żoną, powinniście pozwolić jej iść do łazienki, iść za nią nie powinniście. Dajcie jej pobyć samej. Być może zechce ona popłakać.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłumaczenie dr Dariusz Wierzchoś&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notka miała być zabawna, wiec pomijam ostatni akapit, bo zmroziło mnie to przesłanie i nawet nie chcę myśleć o tym, ze mogło się to nie zdezaktualizować jeszcze.&lt;br /&gt;Uderzają podobieństwa.&lt;br /&gt;Rodzina jako podstawowy warunek harmonijnego społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mam takie pytanie: co takiego dobrego jest w stabilizacji? Dobrego dla każdego pojedynczego człowieka, a nie członka społeczności?&lt;br /&gt;A może to tak właśnie jest, że szczęście jednostki realizuje się w ustabilizowanej grupie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="artykul"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-1769018155293729496?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/1769018155293729496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/czy-jestem-dobra-kobieta.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1769018155293729496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1769018155293729496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/czy-jestem-dobra-kobieta.html' title='Czy  jestem dobrą kobietą?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7092984506259662421</id><published>2011-02-01T00:00:00.000+01:00</published><updated>2011-02-01T00:00:55.975+01:00</updated><title type='text'>:)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TUc9-wvrZVI/AAAAAAAAAEc/QZf79XwT2CM/s1600/kicia2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TUc9-wvrZVI/AAAAAAAAAEc/QZf79XwT2CM/s320/kicia2.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oto pierwsza gwiazda tego bloga :)&lt;br /&gt;Cała kocia natura jak na dłoni.&lt;br /&gt;Zdjęcie mnie urzeka od ładnych paru lat.&lt;br /&gt;Z całego serca dziękuję Autorowi za zgodę na publikację i cierpliwość dla mła ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7092984506259662421?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7092984506259662421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7092984506259662421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7092984506259662421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/02/blog-post.html' title=':)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TUc9-wvrZVI/AAAAAAAAAEc/QZf79XwT2CM/s72-c/kicia2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3699148005689730759</id><published>2011-01-23T02:37:00.001+01:00</published><updated>2011-02-11T01:22:50.222+01:00</updated><title type='text'>Rozbieram się do rosołu</title><content type='html'>Kiedyś myślałam, że wszelakiej maści łańcuszki są jakieś takie ideowo ubogie...&lt;br /&gt;Oświadczam, że zmieniłam zdanie ;)&lt;br /&gt;Łańcuszki, nawet jeśli są ubogie, to i tak fajne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to przyłączam się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego o mnie jeszcze nie wiecie? Hmm, bloga pisze coś 4 miesiące, więc materiałów nie nazbierało się za wiele, ale od co najmniej pięciu lat aktywnie uczestniczę w różnych forach, jeśli jeszcze czegoś nie napisałam, to to cud jest i nic innego :)&lt;br /&gt;To może choć te nieznane szczegóły uporządkuję... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jestem ekshibicjonistka emocjonalna. Bardzo lubię pisać. Myśli układają mi się wprost w palcach- wystarczy tylko parę razy stuknąć i już. Dzięki pisaniu świat staje się bardziej uporządkowany. Do tego pisania często potrzeba mi widowni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Przerażają mnie rojące się mrówki. Tak jakoś na początku lata, mrówkom ( może niektórym mrówkom) wyrastają skrzydła i wyłazi takie cóś z pomiędzy płytek chodnikowych. W tym czasie staram się nie wychodzić z domu, albo chodzić po trawie, jeśli już koniecznie muszę wyjść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dla relaksu lepię pierogi, albo prasuję. Nie wiem, czy to jakiś wstydliwy szczegół, ale zauważyłam, że ludzie dla relaksu to idą do baru ( ja nie znoszę), oglądają komedie, albo uprawiają seks. A ja lubię lepić pierogi :) Tak, jak w czasie pisania układam wtedy plany jak ocalić świat, albo inne. Jeść pierogi- już mniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Uwielbiam dotykać i wąchać warzywa i owoce- stąd to zahaczające o patologię słoiczkowanie. Może nie o patologię, ale racjonalne to zbytnio nie jest. We dwójkę nie mamy takich mocy przerobowych, żeby te słoiczki do następnego sezonu przetwórczego wykorzystać, wiec je rozdaję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Śmieszy mnie bardzo film "Testosteron". Używam go w celu zaśnięcia. A mimo wszystko mnie śmieszy, jeśli się tak złoży, ze nie zasypiam w momencie kiedy Borys Szyc mówi: "a leż sobie... " No i podoba mi się Tomasz Karolak :) Nie rozumiem zupełnie, czemu tak wiele osób twierdzi, że on jest brzydal. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Noszę kolorowe kiczowate skarpetki. W dodatku nosze je do "służbowego" stroju. Czasem czuję się jak, wtedy, kiedy chodziłam na haby ( nie wiem, jak to się pisze- słownik poprawia mi obie formy. Dla niewtajemniczonych: haby to taka wysoce naganna działalność zagrabiania owoców, czy też innych płodów z ogrodu sąsiada. Tej naprawdę demoralizującej czynności należy dokonywać wieczorową porą, zanim sąsiad spuści psy. Wykonuje się ją prawdopodobnie dla poczucia skoku adrenaliny- ale to ostatnie jest wyłącznie moim przypuszczeniem) No i te niedopasowane do reszty stroju skarpetki, wprawiają mnie w podobny nastrój, a świadomość, ze kiedy zegnę kolano skarpetki będą wesoło łypać, sprawia, że czuje się jak kot, który właśnie zeżarł śmietankę i z beztroską miną udaje, ze to nie on. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mięknie mi wszystko, co może zmięknąć, kiedy luby wydmuchuje mi powietrze&amp;nbsp; między palec wskazujący a środkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Na większości imprez, czy tez przyjęć, na które chodzę, zjadam wszystkie dekoracje półmisków wykonane z pomidorów i sałaty. Krążę z talerzykiem i wybieram dekoracje, całkowicie ignorując resztę. Jeśli tak się składa, że pomidory stanowią danie zasadnicze na talerzu- darzę je mniejszym zainteresowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Panicznie boję się prądu. Jeszcze niedawno nie używałam suszarki, ponieważ trzeba ją włączyć do prądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym chyba zakończę, choć tak naprawdę w tym stripteasie zdjęłam dopiero rękawiczkę ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie za bardzo się orientuję, kto już przyłączył się do zabawy, ani kto sobie łańcuszków nie życzy, bo poprzez budyń i sieczkę w głowie jakoś sobie te moje zachcenia blogowe odpuściłam, ale mam nadzieję, że nikogo nie obrażę, jeśli poproszę o przyłączenie się do zabawy &lt;a href="http://takie-tam-pisanie.blogspot.com/"&gt;Anovi&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://ot-tak-sobie.blogspot.com/"&gt;Miaukę&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3699148005689730759?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3699148005689730759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/rozbieram-sie-do-rosou.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3699148005689730759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3699148005689730759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/rozbieram-sie-do-rosou.html' title='Rozbieram się do rosołu'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-228095518826936444</id><published>2011-01-15T23:26:00.001+01:00</published><updated>2011-01-15T23:41:08.762+01:00</updated><title type='text'>Szczecin pełen przygód :)</title><content type='html'>Może głupio przyznawać się do takiego banału, ale zima mnie dołuje. Jakoś by tę wiosnę trza było zacząć czarować...&lt;br /&gt;Od tego narzekania zewsząd ( a to na pogodę, zimę, brak pieniędzy, brak energii, rząd, drożyznę i inne) dupa się zaczyna marszczyć...&lt;br /&gt;Tak swoja droga ;) fajnie się jest zakochać w styczniu :) przynajmniej jakąś porcje endorfin się organizmowi dostarczy i to inną niż czekolada ;)&lt;br /&gt;Ja się nastawiłam na marzenia, co będzie jak już w końcu wszystko się zazieleni i poczułam tęsknotę za letnim cygańskim życiem...Za dalekimi wyjazdami, szukaniem noclegu przez 3 godziny, szybkim tempem życia, od którego naprawdę nieźle się można zafyrlać: bo to tak pięć nieznanych miast jednego dnia, nowych miejsc, szukania, za pierwszym rondem w prawo a za figurką w lewo, potem znów w lewo i znów w lewo. Nowych hoteli, nowych znajomych...Ludzi, którzy mają niezwykłe marzenia lub ciekawe pasje...Fotografowania wież ciśnień w nowych miejscach... Staranie się wnikać w rytm miasta. Obcego miasta, które jednak ma swój logiczny porządek, które można zrozumieć, przy odrobinie dobrej woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miastem, które z tego mojego zrozumienia się wymyka jest Szczecin.&lt;br /&gt;Z jednej strony nowoczesne, szybkie, tętniące życiem, energią, a z drugiej strony- bardzo zielone, pełne zacisznych zakamarów, sielskie wręcz, przytulne. Urocze w okolicach jeziora, i bardzo brzydkie w okolicy stoczni.&lt;br /&gt;Fascynuje mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeździmy do Szczecina już z 8 lat.&lt;br /&gt;Za pierwszym razem- szok i kompletna dezorientacja. Luby bardzo zdenerwowany pytał bez przerwy- gdzie mam jechać, gdzie mam jechać- a skąd ja miałam wiedzieć, lżył mnie mianem pilota doskonałego.&lt;br /&gt;Na jednych ze świateł, kiedy tylko trza było się zatrzymać, chwyciłam torebkę ( z dokumentami, pieniędzmi i kartami płatniczymi) i wyskoczyłam z auta z zamiarem wracania do domu pociągiem. Ale zmieniłam zdanie, hi.&lt;br /&gt;Udało nam się znaleźć fajny hotel i jakoś połknęliśmy tę żabę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego hotelu jeździmy co roku i co roku błądzimy jeżdżąc w kółko po pobliskim rondzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym roku Szczecin dał nam równie mocno popalić.&lt;br /&gt;Począwszy od tego, że kiedy przegapiliśmy stację benzynową przed wjazdem na obwodnicę- potem przez jakieś 30 km żadnej nie było.&lt;br /&gt;Brakło nam paliwa prawie przed samym zjazdem do miasta.&lt;br /&gt;Znalazł się jakiś miły człowiek, który na stację benzynową zaciągnął nas na sznurku. Autko dostało paliwo, za paliwo zapłaciłam kartą, ale jeszcze mi się przypomniało, że potrzebuję doładowanie do internetu, no i potrzebuję drobniejsze banknoty. Za doładowanie zapłaciłam gotówką. Jeszcze dopytałam kasjerkę o drogę i poszłam do auta. Pojechaliśmy do klienta,&amp;nbsp; wkładałam pieniądze do portfela, patrzę i jakoś ich mi się mało wydało. Oświeciło mnie, że chyba nie wzięłam reszty. No, ale jak tu wrócić, jak to stacja przy autostradzie, same prawoskręty. Obce skomplikowane miasto. Może jakby to była mniejsza kwota, to bym machnęła ręką.&lt;br /&gt;Mówię do lubego, ze wracać przez miasto do poprzedniego zjazdu, żeby się włączyć znów do tego samego pasa, to absurd, szkoda czasu i paliwa. I żeby podjechać, ile się da, a resztę pójdę na butach. Tam, gdzie dało się zatrzymać auto to wydawało mi się, że to blisko, tylko przez łąkę trzeba przejść.&lt;br /&gt;Tylko, ze jak w te chaszcze weszłam i podeszłam bliżej, to się okazało, że cała stacja jest okolona płotem...&lt;br /&gt;No i tak szłam wzdłuż płotu- z dwa kilometry na pewno. Zziajana, z trawą we włosach, powykręcanymi na wertepach kostkami, ubłoconymi bucikami w końcu na tę stację doszłam, cały czas się zastanawiając, co mnie strzeli, jak się okaże na stacji, że jednak resztę wzięłam, tylko zgubiłam w jakimś innym miejscu.&lt;br /&gt;Bardzo dobre wejście miałam ;) Takiego zaskoczenia malującego się na twarzy już dawno nie widziałam :)&lt;br /&gt;" a skąd to pani idzie??? ", to mówię- chyba nie wzięłam reszty, a to mi się wydawało blisko, to szłam wzdłuż płotu" Kasjerka - " no, koledze się właśnie wydawało, że nie wydałam, ale sprawdziliśmy zapis z kamery i nie jest on jednoznaczny, a kasy jeszcze nie zdążyłam policzyć"&lt;br /&gt;Policzyła kasę, jednak się okazało, ze nie wydała, przeprosiła, no ale ja musiałam jeszcze wrócić...tą sama drogą.&lt;br /&gt;Wróciłam jakoś, wypiłam dwie butelki wody. Tego wieczoru bardzo szybko zasnęłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nie mogę się doczekać tegorocznego wyjazdu do Szczecina i tego, ze może&amp;nbsp; w końcu w tym roku uda się wypić to wino ze Smakosią...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-228095518826936444?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/228095518826936444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/szczecin-peen-przygod.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/228095518826936444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/228095518826936444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/szczecin-peen-przygod.html' title='Szczecin pełen przygód :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3204270975535536415</id><published>2011-01-12T09:49:00.002+01:00</published><updated>2011-01-12T10:16:57.056+01:00</updated><title type='text'>Często śniłam taki sen...</title><content type='html'>usiadło mi na głowie stado czarnych wron. Przerażają, dziobią mi głowę, szeleszczą skrzydłami.&lt;br /&gt;Czuję wielki wstręt do przyszłości i jakoś nie mogę w niej szukać pociechy.&lt;br /&gt;Troszkę głupio tak wracać do przeszłości, ale nie mam innego pomysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie małe ćwiczenie, zanim wpadnę w czarną studnię, w której sama sobie zrobie znów krzywdę: kiedy ostatnio byłam bardzo szczęśliwa? I przypomniał mi się taki sen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę z kilkoma towarzyszami przez wysoki, cudnie zielony las. Z miedzy drzew prześwituje słońce i tworzy takie pionowe paski światła. Las jest chłodny i kojący.&lt;br /&gt;Kończy się pionową skarpą, z której zrzucona jest lina.&lt;br /&gt;Po tej linie wchodzimy na górę. To co na górze, bardzo kusi. Widać bardzo dużo słońca.&lt;br /&gt;Czasem w połowie tej liny się budziłam. Spokojna, ale z lekkim niedosytem.&lt;br /&gt;Czasem śniłam dalej.&lt;br /&gt;Co było na górze?&lt;br /&gt;Na górze było bardzo jasno, słonecznie. Osada, w której krzątali się życzliwi ludzie. Jest taki klasztor buddyjski chyba przywieszony do skał. I ta osada jest podobna- domostwa przywieszone do skał. I trochę taka tez jest podobna do wioski hobbitów, której widokiem zaczyna się "Władca Pierścieni".&lt;br /&gt;To właściwie wszystko. Budziłam się szczęśliwa. Nie wiem czemu. Nic takiego przecież.&lt;br /&gt;Czasem te sny się różniły jakimiś szczegółami- inaczej byłam ubrana, inaczej wyglądała wioska, ale zawsze przy tym towarzyszyło mi uczucie szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniłam jeszcze jeden powtarzający się sen: zwiedzałam miasto zbudowane z muszli ;) Małych i dużych. Budynki były albo w kształcie muszli, albo zbudowane z małych i dużych muszli. Muszle były wtopione w asfalt, muszlami były wyłożone chodniki.&lt;br /&gt;Nie wiem, czemu, ale umyśliłam sobie, ze to miasto to jest Barcelona :)&lt;br /&gt;Chciałabym kiedyś pojechać do Barcelony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe czemu przestałam śnić takie sny?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3204270975535536415?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3204270975535536415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/czesto-sniam-taki-sen.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3204270975535536415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3204270975535536415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/czesto-sniam-taki-sen.html' title='Często śniłam taki sen...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-1868506583806498109</id><published>2011-01-10T20:28:00.002+01:00</published><updated>2011-01-10T20:59:24.289+01:00</updated><title type='text'>Budyń</title><content type='html'>Niejadalny niestety.&lt;br /&gt;Zalągł mi się w głowie i nie chce się wynieść.&lt;br /&gt;Właściwie to nie jest mi źle, tylko tak jakoś nijak. Brakuje mi energii, każda próba wysilenia głowy kończy się tak, jakby chodzić w wacie.&lt;br /&gt;Czyli diagnoza może być tylko jedna: ekspansywny budyń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam kiedyś takiego kolegę, który nie bał się mojego niewyparzonego ozora i w związku z tym rąbał mi swoją prawdę miedzy oczy. Złościło mnie to często, często wprawiało z zakłopotanie, ale tak właściwie to wzbudzało mój podziw ;) No i ten kolega mi kiedyś walnął na klatę: bo ty masz wszystko, o co inni ludzie walczą i dlatego tak grymasisz i kaprysisz. Zachowujesz się jak rozkapryszona księżniczka, strzelasz fochy na prawo i lewo. Ktoś cię musi przełożyć przez kolano i złoić tyłek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(hmm... a czemu ja właściwie o tym piszę? budyń, budyń... aaa, już wiem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście wkurzył mnie, ale ta ksieżniczkowatość mnie jakoś zaczęła kłuć w oczy i postanowiłam za wszelką cenę udowodnić, że to nie jest prawda, albo chociaż jakoś ukryć, żeby się nie wydało.&lt;br /&gt;I tak normalnie to mi jakoś idzie.&lt;br /&gt;Ale w połączeniu z budyniem- wyłazi. I taka rozmemłana siedzę. Siedzę na dupie i podziwiam choinkę. Nazywa się to : kontemplacja.&lt;br /&gt;Jojczyłam nawet tutaj, że chcę wolne mieć, że chce robić same przyjemne rzeczy, wychuchać sobie gniazdko, powoli rozwiązywać skłębione zaległe sprawy, mieć czas dla siebie, dla Mario.&lt;br /&gt;No to mam :)&lt;br /&gt;Uszami mi wyłazi, hi.&lt;br /&gt;Do pracy bym poszła :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A konkluzja miała być taka: poproszę o złojenie tyłka :)&lt;br /&gt;Jednocześnie ostrzegam, że budyń jest silnie zaraźliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to chyba wszystko... i tak dużo jak na stan mojej głowy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-1868506583806498109?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/1868506583806498109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/budyn.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1868506583806498109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1868506583806498109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/budyn.html' title='Budyń'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2271707464404035068</id><published>2011-01-01T13:22:00.002+01:00</published><updated>2011-01-01T13:51:39.201+01:00</updated><title type='text'>Staro-noworocznie :)</title><content type='html'>W pierwszy dzień roku chciałam złożyć wszystkim Czytelnikom wielu szczęśliwych chwil, dobrego zdrowia, oraz pieniędzy tyle, by nie trzeba było o nich myśleć. Tak nawiasem ;) - w sumie to żadna różnica, czy masz dużo pieniędzy, czy mało ( albo nic) o ile stać Cię na wszystko, co sobie wymyślisz ;) - gdzieś to przeczytałam i sobie myślę, ze to iście diabelska myśl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Sylwestrach właściwie chciałam napisać :)&lt;br /&gt;Wczorajszy wieczór spędziłam w domu, w dwuosobowym zestawie gości. Przyjęcie było bardzo skromne, bo przelew, za który zamierzałam nabyć różne smakołyki, gdzieś zawisł i nie dotarł.&lt;br /&gt;Może powinnam zacząć od tego, że ja NIE!NA!WI!DZĘ!!! bali sylwestrowych, oraz wymuszania na mnie jakieś radości z niewiadomego mi powodu.&lt;br /&gt;Niemniej jednak zdarzyło mi się uczestniczyć kilka razy w życiu w balu.&lt;br /&gt;Za czasów mojego pierwszego narzeczonego wybraliśmy się oczywiście na bal. Tak się pokłóciliśmy, że tamten sylwester zakończył się naszym rozstaniem. Nawet nie pamiętam, o co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez kilka kolejnych lat, urządzaliśmy prywatki, raz byłam na takim zjeździe w Wiedniu ( tez fajnie było). No, ale kolejny narzeczony namawiał mnie na bal. Ja oczywiście nie chciałam, namawiałam, ze przecież mamy wolną chatę ( to były jeszcze te czasy ;))) ), ale jakoś mnie tak namawiał, ze namówił. Kolejny bal, kolejna awantura i kolejny "rozwód"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odkąd jestem z obecym Lubym, byliśmy dwa razy na balu sylwestrowym i dwa razy urządzałam awanturę w stylu włoskim- z rzucaniem różnymi przedmiotami itd. Widocznie trafił mi się jakiś bardziej odporny egzemplarz, bo jakimś cudem te sylwestrowe moje amoki nie zagroziły ( na razie) trwałości naszego związku ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe- nie mam takiego problemu z innego rodzaju balami- wszelkie karnawałowe, branżowe, wesela i inne odbywam pokojowo :) - stosownie ubrana, chwalę jedzenie ( jakie by nie było), dobrze bawię się przy muzyce ( jaka by nie była), mam dobry humor i jestem duszą towarzystwa. Tylko te sylwestrowe mi szkodzą ;)))&lt;br /&gt;Dlatego postaram się już nie narażać na szwank mojego związku i na żadne bale sylwestrowe już nie chodzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze mam małe ogłoszenie:&lt;br /&gt;Zablokowałam możliwość dodawania komentarzy przez "anonimy". Teraz, żeby dodać komentarz, trzeba założyć sobie konto na googlu.&lt;br /&gt;Przepraszam za wszelkie związane z tym utrudnienia ( szczególnie przepraszam osoby, które się podpisują), ale ja tu poruszam dość osobiste kwestie z mojego życia i uważam, ze mi się zwyczajnie należy wiedzieć, z kim mam do czynienia.&lt;br /&gt;Mogę oczywiście usuwać komentarze niepodpisane- (z tego co zauważyłam jest to nagminną praktyką na innych blogach), ale mi się nie chce.&lt;br /&gt;Mimo wszystko, mam nadzieję, że te utrudnienia nie wpłyną w jakiś znaczący sposób na możliwość komunikacji miedzy nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwości na Nowe :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2271707464404035068?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2271707464404035068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/staro-noworocznie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2271707464404035068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2271707464404035068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2011/01/staro-noworocznie.html' title='Staro-noworocznie :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8712010061648426070</id><published>2010-12-30T00:01:00.004+01:00</published><updated>2010-12-30T00:57:21.825+01:00</updated><title type='text'>A sio pajęczyny i kurz :)</title><content type='html'>Dawno mnie tu nie było, oj dawno :(&lt;br /&gt;Rzuciłam się w nurt wartko płynącego życia forumowego i życia realnego i mnie wessało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw o forum.&lt;br /&gt;Przerosło moje oczekiwania po tysiąckroć. Najpierw sobie myślałam, że kto w ogóle będzie chciał przyjść tak po prostu siąść i pogadać o dupie maryni. Myślałam, że może uda mi się namówić z 30 osób. W tej chwili jest 90 użytkowników.&lt;br /&gt;To jest takie... motywujące :) Dostawać zmasowaną, gorącą, serdeczną i szczerą odpowiedź od tylu osób, że jest dobrze, że problemy można rozwiązywać, że to takie fajne być razem i razem robić coś fajnego. Otrzymywać i udzielać wsparcie. Gadać o pierdołach, o jedzeniu, trzymać za rękę, albo kopać w tyłek. Ile ja łez wzruszenia wylałam na klawiaturę w tym czasie :) A ile razy wściekłam się, aż do czerwoności ;)))&lt;br /&gt;Bardzo wiele radości mi daje to forum :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: Święta :)&lt;br /&gt;Po latach szarpania się, falowania nadziei i beznadziei, które mnie wykańczało, wybijało z rytmu na kilka kolejnych miesięcy- aż do kolejnych świąt i tak na okrągło. W tym roku stwierdziłam, że serdecznie to pierdolę i się wypisuję. To były przedziwne święta. Spędziłam je z lubym. Nie pojechaliśmy do rodziców i sama też nie pojechałam. Święta właściwie bez prezentów i bez cudowania z jedzeniem. Mało, ale smacznie. Spaliśmy do wypęku i bólu kości, wyłaziliśmy tylko na chwilę z łóżka, żeby popodziwiać choinkę, którą zrobił luby ( mam nadzieję pokazać Wam zdjęcia. Na razie jeszcze ich nie mam, ale liczę, że niedługo zrobię ;))) )&lt;br /&gt;W Wigilię zjedliśmy kolację, składającą się z potraw, które lubimy i nikt nas nie zmuszał do jedzenia w imię tradycji, rzeczy których nie lubimy. Zjedliśmy tyle, ile chciały nasze brzuszki i nic ponadto. Spokojnie mogliśmy mówić i ruszać się w miarę żwawo, a nie toczyć.&lt;br /&gt;A w drugi dzień świąt luby mnie totalnie zaskoczył :) Stwierdził, że nikt mu nie będzie mówił, jak ma świętować i zabrał się za przeniesienie mojego biura :) Po chyba dwóch latach! Kiedy wszystkie papiery były w kartonach, a biurko stało w sypialni. Aż mnie zatyka, jak przechodzę, bo na biurku świeci się nastrojowa lampka, która rzuca tajemnicze i przesympatyczne cienie :)&lt;br /&gt;Jutro doprowadzimy do pięknego stanu sypialnię- poustawiamy mebelki, które kiedyś, kiedyś kupiliśmy i leżały w paczkach pod łóżkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze o prezentach: pisałam, że właściwie były to święta bez prezentów, ale to nie całkiem jest prawda. Dzień po świętach przyszła paczka od Maddaleny. Sprawiłaś mi Magda ogromną radość, bo ja uwielbiam niespodzianki, a tego się w ogóle nie spodziewałam :) No i dostałam prezent!!! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są tez niedobre wiadomości ze świąt. Mój tata znów jest w szpitalu. W pierwszy dzień świąt zabrało go pogotowie, bo się dusił. W ciągu trzech tygodni - już drugi raz w szpitalu. Wczoraj przenieśli go z OIOM-u na normalną salę i już lepiej się czuje. Najpierw mi mówił, ze może już jutro wyjdzie ze szpitala, ale dziś mówił, ze chyba go przed Sylwestrem nie wypuszczą. I jeszcze dodał, ze jemu to właściwie wali, tylko petard nie będzie mógł puszczać, bo spadłyby na kościół, a to jakoś tak nie za bardzo wypada :) A poza tym- nie pali i chyba postanowił walczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie: jedzonko ;)))&lt;br /&gt;Nie robiłam tysiąca pierdół, któe potem albo mećzę do Trzech Króli, albo pasę nimi dzikie koty w śmietniku. I to nie chodzi o to, że mam coś przeciwko karmieniu dzikich kotów, ale może niekoniecznie łososiem i peklowaną szynką...&lt;br /&gt;Wiec zjedliśmy barszczyk ( zakwaszany częściowo sokiem z kiszonych buraków, a częściowo octem malinowym własnej produkcji) z uszkami grzybowymi. Dorsza i surówkę z kapusty kiszonej. I firmowe śledzie lubego.&lt;br /&gt;Kolejnego dnia  zjedliśmy obiad śląski: rolady, modra kapusta i kluski i zupa grzybowa z kluskami lanymi.&lt;br /&gt;A następnego dnia miały być filetowane udka z kurczaka nadziewane orzechami i żurawiną w sosie malinowym, ale ponieważ luby zajął się szlachetną czynnością przenoszenia mojego biura i w obawie, że mu wena sklęśnie, już nie zawracałam mu dupy filetowaniem udek, to zjedliśmy udka z piekarnika.&lt;br /&gt;Upiekłam też makowiec, tartę migdałową z kremem śmietanowo-waniliowym i piernik staropolski.&lt;br /&gt;Nie no ;) Piernik staropolski wymaga osobnego punktu ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec po czwarte: piernik staropolski :)&lt;br /&gt;Piernik staropolski to takie cudo, które potrzebuje bardzo by się nim odpowiednio wcześnie zająć. Właściwie to nie jest jakoś szczególnie kłopotliwy, tylko wymaga, by o nim myśleć :) a wtedy się odwdzięcza takim smakiem... takim smakiem...&lt;br /&gt;Ja moje ciasto na piernik zagniotłam 11 listopada ( w dzień urodzin mojej mamy) sama namieszałam przyprawy do niego, zrobiłam go z mąki orkiszowej. I od 11 listopada leżakował sobie w kamionkowej makutrze na balkonie. 10 dni przed wigilią upiekłam go- 4 małe keksówki i jedna duża blacha. Obłożyłam kromkami chleba i odstawiłam. 3 dni przed Wigilią przełożyłam powidłami śliwkowymi ( własnej produkcji) z czekoladą, a w Wigilię polałam czekoladą.&lt;br /&gt;Piekłam w mini keksówkach z myślą, ze porozdaję magicznego piernika. I takoż zrobiłam :)&lt;br /&gt;Dałam jeden tacie, z przykazaniem, że gdyby piernik się okazał jeszcze zbyt twardy, to, żeby odczekał kilka dni. I następnego dnia tata nam raportuje: a co ty chcesz od tego piernika? On smakuje tak samo jak piernik z tesco ;))) Profesjonalny wykon :D&lt;br /&gt;Myślałam, że padnę. Kochany ten nasz tata jest.&lt;br /&gt;A tak poważnie- to piernik jest naprawdę magiczny. Pyszny, miękki, pachnący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kolejne: nieubłaganie kończący się rok. Refleksje sobie odpuszczę, może do czasu aż się skończy i zacznie Nowe. Nie był dla mnie ten rok zbyt łaskawy. Ale jakimś cudem, jasnym spojrzeniem, pełna nadziei i oczekiwań patrzę w przyszłość. Oby mnie ten optymizm nie zgubił ;)&lt;br /&gt;A wam życzę tego samego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8712010061648426070?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8712010061648426070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/sio-pajeczyny-i-kurz.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8712010061648426070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8712010061648426070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/sio-pajeczyny-i-kurz.html' title='A sio pajęczyny i kurz :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5777037355845208128</id><published>2010-12-15T22:25:00.001+01:00</published><updated>2010-12-15T22:28:30.933+01:00</updated><title type='text'>O karpia mi chodzi... :(</title><content type='html'>Mniam, mniam&lt;br /&gt;Jak to pięknie jest- tak chodzić po kostki we krwi...&lt;br /&gt;Jak widowiskowo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma nic pyszniejszego niż świeżo zabita rybka... mniam...&lt;br /&gt;Szczególnie, jak rybka ma porozrywane boki od metalowych narzędzi, którymi jest łapana... mniam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczególnie, jak widzimy, że oddała życie dla naszego delikatnego podniebienia...mniam&lt;br /&gt;I jak krew mocnym strumieniem prosto w oko uderza... mniam&lt;br /&gt;Pyszna, pyszna rybka... mniam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I szczególnie pyszna jest, kiedy swojego żywota dokonuje wraz z innymi szczęśliwymi rybkami- na wpół uduszona... po prostu delikates!!!... Pycha!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak bym była rybką, to czułabym dumę, że oto za moim pośrednictwem, sacrum się objawia! Cud! Narodzenie Pana! Stwórca to nas ( ludzi) musi zajebiście kochać, bo takie igrzyska nam daje ku uciesze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma to jak świeża rybka! Wprost z zachlorowanej wanny! Uduszona własnym stresem. Samo zdrowie i świeżość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki Ci Panie, ze możemy za pośrednictwem rybki w absolutnie opłacalnej cenie 6,95 za kg świętować swoje człowieczeństwo!!!&lt;br /&gt;To prawdziwy zaszczyt!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:((((((((((((((&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jakby nie można było kupić już teraz, teraz kiedy nie ma takiego pośpiechu i sprzedawcom aż tak nie "tli", ryby nie są tak pościskane...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5777037355845208128?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5777037355845208128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/o-karpia-mi-chodzi.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5777037355845208128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5777037355845208128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/o-karpia-mi-chodzi.html' title='O karpia mi chodzi... :('/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6768411974932319537</id><published>2010-12-12T03:33:00.003+01:00</published><updated>2010-12-12T03:44:43.386+01:00</updated><title type='text'>Pierogi bakaliowe- zupełnie nieoczekiwane ;)</title><content type='html'>)Lepiłam dziś uszka do barszczu wigilijnego, zostało mi trochę ciasta. A ponieważ reka mi usycha&lt;br /&gt;za każdym razem po troszeczku, kiedy bym miała coś wyrzucić- to zagospodarowałam niechciane ciasto w następujący sposób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz do pierogów bakaliowych:&lt;br /&gt;100 g sliwek suszonych&lt;br /&gt;75 g suszonej żurawiny&lt;br /&gt;50 g orzechów włoskich ( w sensie treści orzecha ;)))&lt;br /&gt;łyżeczka miodu&lt;br /&gt;kardamon, mielona kolendra , w dwa palce cynamonu, czarny pieprz świeżo mielony- sporo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto pierogowe moje uniwersalne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wody i mąki wykonać ciasto.&lt;br /&gt;Śliwkę i żurawinę namoczyć, odstawić na 30 minut, odsączyć dokładnie. Orzechy rozdrobnić ( np w moździerzu), wszystko posiekać dużym nożem, wymieszać razem, doprawić.&lt;br /&gt;Ja lepiłam malutkie pierożki- wielkości uszek, tylko nie zwijane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będe je jadła z barszczem - dam znać, jak smakują, bo na razie tylko sobie wyobrazam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6768411974932319537?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6768411974932319537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/pierogi-bakaliowe-zupenie-nieoczekiwane.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6768411974932319537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6768411974932319537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/pierogi-bakaliowe-zupenie-nieoczekiwane.html' title='Pierogi bakaliowe- zupełnie nieoczekiwane ;)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7010694183394400541</id><published>2010-12-03T22:43:00.002+01:00</published><updated>2010-12-03T22:49:09.599+01:00</updated><title type='text'>Wejdźcie, Przyjaciele. Siadajcie. Nic nie mówcie. Porozmawiajmy :)</title><content type='html'>To miało być małe, kameralne forum. Chciałam mieć możliwośc nieskrępowanego rozmawiania z ludźmi, których lubię i szanuję.&lt;br /&gt;Forum zupełnie nieoczekiwanie dla mnie się rozrosło.&lt;br /&gt;Bardzo mnie to cieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś szczególnie mnie ucieszyła wiadomość o zupełnie darmowej reklamie na jednym z wielkich serwisów w internecie :) No, naprawdę się nie spodziewałam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego nie ma sensu już się czaić, po prostu wejdźcie, jak macie chęć :)&lt;br /&gt;Zapraszam serdecznie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gadki.e-fora.pl/index.php"&gt;http://gadki.e-fora.pl/index.php&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7010694183394400541?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7010694183394400541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/wejdzcie-przyjaciele-siadajcie-nic-nie.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7010694183394400541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7010694183394400541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/12/wejdzcie-przyjaciele-siadajcie-nic-nie.html' title='Wejdźcie, Przyjaciele. Siadajcie. Nic nie mówcie. Porozmawiajmy :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-273451393591031588</id><published>2010-11-22T13:30:00.013+01:00</published><updated>2010-11-22T13:47:57.946+01:00</updated><title type='text'>Stroiki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkzM8f4KI/AAAAAAAAADs/nxcA4AsSvjU/s1600/001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 210px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkzM8f4KI/AAAAAAAAADs/nxcA4AsSvjU/s320/001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542353122243895458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dora prosiła o fotki stroików- oto one :)&lt;br /&gt;Stroiki są z tamtego roku, teraz nie mam aparatu.&lt;br /&gt;Drugie  zdjęcie od góry to stroik, jak stał u mnie na stole. Na pierwszym zdjeciu jest choinka, którą mi luby zrobił z gałęzi sosnowych, tujowych i jodłowych.&lt;br /&gt;W tym roku bedę miała tez tego rodzaju choinkę, tylko ładniejszą :), bo tamta była robiona na wariata i całkowicie improwizowana.&lt;br /&gt;Teraz luby nabył potrzebną wiedzę do wykonania jeszcze piękniejszej choinki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze chciałam napisać o tym zielonym stroiku z aniołkiem- to był stroik dla Ksiezniczki, która miała wtedy 2 latka i to były jej takie pierwsze swiadome święta. Powbijałam w stroik zimne ognie, a Ksieżniczka oczy miała jak spodeczki i w malutkie łapki próbowała złapać ogniki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkkpxeubI/AAAAAAAAADk/UTVsd3gwv0A/s1600/001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkkpxeubI/AAAAAAAAADk/UTVsd3gwv0A/s320/001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542352872284273074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkX1UPkcI/AAAAAAAAADc/fDzpDyoFIhQ/s1600/041.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 306px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkX1UPkcI/AAAAAAAAADc/fDzpDyoFIhQ/s320/041.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542352652044571074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkPJODyHI/AAAAAAAAADU/kNgd37uHvNU/s1600/028.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 298px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkPJODyHI/AAAAAAAAADU/kNgd37uHvNU/s320/028.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542352502768519282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkBOATyaI/AAAAAAAAADM/u_pyDYccwyY/s1600/005.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkBOATyaI/AAAAAAAAADM/u_pyDYccwyY/s320/005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542352263534856610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpj3waZ-5I/AAAAAAAAADE/vB7AR_zamvM/s1600/002.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 262px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpj3waZ-5I/AAAAAAAAADE/vB7AR_zamvM/s320/002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542352100972428178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjtLhAx6I/AAAAAAAAAC8/OHf3Cfd3cy4/s1600/004.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjtLhAx6I/AAAAAAAAAC8/OHf3Cfd3cy4/s320/004.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542351919269332898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjXNDfubI/AAAAAAAAAC0/Jghq530l_ZU/s1600/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B043.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjXNDfubI/AAAAAAAAAC0/Jghq530l_ZU/s320/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B043.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542351541725280690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjITZLSgI/AAAAAAAAACs/6Zi0u0TsCVA/s1600/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B033.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpjITZLSgI/AAAAAAAAACs/6Zi0u0TsCVA/s320/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B033.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542351285728791042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpi5DUSHII/AAAAAAAAACk/-q8RyPxS-gQ/s1600/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B017.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpi5DUSHII/AAAAAAAAACk/-q8RyPxS-gQ/s320/Boze%2Bnarodzenie%2B-%2Bwieniec%2Badwentowy%2B017.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542351023715261570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-273451393591031588?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/273451393591031588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/stroiki.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/273451393591031588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/273451393591031588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/stroiki.html' title='Stroiki'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TOpkzM8f4KI/AAAAAAAAADs/nxcA4AsSvjU/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-9099329150297932185</id><published>2010-11-21T18:52:00.003+01:00</published><updated>2010-11-21T19:29:23.027+01:00</updated><title type='text'>Pani Pretensja</title><content type='html'>To ja. Niestety.&lt;br /&gt;Trudno ze mną wytrzymać, co więcej- sama ze sobą ledwie wytrzymuję. Nie mogę spać, a właściwie to nie wiem- dziś wymysliłam teorię, ze mam dwie pary górnych powiek. I właściwy sen zapewnia mi zamkniecie obu jednocześnie. A tak to śpię z jedną parą górnych powiek otwartą i się nie wysypiam temu. Bo mając zamknięte tylko jedne górne powieki widzę światło i mnie to rozprasza. Więc kładę się wkurwiona i wstaję wkurwiona.&lt;br /&gt;Jestem koszmarnie zmęczona.  Zmorka- ja nie wypoczywam, tylko jebię, jak jakiś poganin... Spadła mi wydolność pracy dramatycznie, bo zrobienie 30 stroików mnie przerasta. Marudzę i jojczę, a przecież taką mam pracę. Jak widzę, jak mi ubywa zrobionych stroików- to mam chęć krzyczeć- proszę to zostawić, bo znów będę musiała nad tym ślęczeć... Absurd do kwadratu- przecież sensem mojej pracy jest, żeby je sprzedawać. Żeby sprzedawać dużo. Eh.&lt;br /&gt;Dwa miesiące jojczyłam, że mi nie idzie, że nie chcą kupować, zastanawiałam się- co robię źle, smarkałam, że nie mam pieniędzy...&lt;br /&gt;No to idą ( na razie). Podobają się. A Pani Pretensja znów niezadowolona. W dupie się przewróciło, ot co!&lt;br /&gt;Tydzień temu Kojonkosky skopała mi dupę i się zmobilizowałam. Ale teraz zaś by trza było, a ni ma komu... Kojonkosky chyba się boi, hi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najczęściej stosowanym przeze mnie środkiem wyrazu jest zjadliwa ironia i szydera. Niestety. Co gorsza ironia ta wcale nie jest relaksująca. Niestety.&lt;br /&gt;Na przykład: jesteśmy w pracy i luby mówi: boli mnie żołądek, walnąłbym sobie kielicha  ( co z oczywistych względów jest niemożliwe w pracy) A ja na to: wiesz, co? może u was, na Uralu, alkohol jest jedynym i wszechstronnym lekarstwem na wszystko, ale my, w cywilizowanym świecie bierzemy no- spę i ranigast na ból żołądka....&lt;br /&gt;A dziś mnie bolał żołądek. Leżałam w wyrze i zapierałam się nogami o ścianę, z bólu. I luby przychodzi z kieliszkiem wódki - i mówi- U nas na Uralu, jak kogoś boli żołądek, to sobie tak radzimy... U nas na Uralu wszyscy tak robią :D&lt;br /&gt;No, rozśmieszył mnie...&lt;br /&gt;I zaczęłam z Nim rozmawiać. I on mówi: jesteś taka ładna jak się śmiejesz, zupełnie odwykłem.&lt;br /&gt;Jak tylko się odezwiesz, to wiem, ze będzie zjeba i zawsze mam chęć żebyś mnie już zjebała,&lt;br /&gt;bo przynajmniej na tę zjębę nie będę czekał...&lt;br /&gt;Jeju :(&lt;br /&gt;To naprawdę ja?&lt;br /&gt;Ta zrzędząca jędza?&lt;br /&gt;A takim miłym dziewczęciem byłam kiedyś...&lt;br /&gt;Ktoś mnie podmienił? czy się zgubiłam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech ktoś mi odda mnie!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-9099329150297932185?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/9099329150297932185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/pani-pretensja.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/9099329150297932185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/9099329150297932185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/pani-pretensja.html' title='Pani Pretensja'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2105089451165118210</id><published>2010-11-11T17:43:00.002+01:00</published><updated>2010-11-11T17:47:52.720+01:00</updated><title type='text'>Chyba miałam widzenie</title><content type='html'>Jestem bardzo zmęczona. Zasypiam zanim zamknę oczy. Zasypiam w każdej chwili.&lt;br /&gt;No i po przyjeździe z pracy - zległam nawet nie wiem, kiedy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak&lt;br /&gt;Ponoć luby przyszedł do łóżka, a ja obsypałam go pocałunkami, mówiąc: "Matko Boska, Matko Boska"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On nie wie, o co mi chodziło i ja też nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzenie miałam?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2105089451165118210?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2105089451165118210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/chyba-miaam-widzenie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2105089451165118210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2105089451165118210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/chyba-miaam-widzenie.html' title='Chyba miałam widzenie'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5582288006031966384</id><published>2010-11-06T15:23:00.003+01:00</published><updated>2010-11-06T17:58:16.120+01:00</updated><title type='text'>Głupoty i gafy to moja specjalność</title><content type='html'>Nawet się tym nie przejmuję, bo zdarza mi się coś głupiego, albo kompromitującego non stop.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed chwilą wynosiłam karton do auta, obie rece miałam zajęte trzymaniem kartonu ze szkłem. I czuję jak mi się zsuwają spodnie. Normalnie to bym poprawiła, ale że niosłam karton, to nie mogłam.&lt;br /&gt;Do auta doszłam ze spodniami opadniętymi do połowy uda...&lt;br /&gt;Na szczęście niewielu miałam obserwatorów ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś podobną sytuację miałam z rajstopami... Fakt, ze gołą dupą nie świeciłam, ale i widownia była większa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo z klientami, wiadomo, że przy takiej liczbie klientów nie pamiętam wszystkich nazwisk, ani nazw firm. A kartotekę jakąś klient powinien mieć, chocby dla celów logistycznych. Teraz to rozwiązuje kartoteka w komputerze i NIP jako wywoływacz, ale kiedyś to był zwykły zeszyt. No niektórzy klienci mieli nadane ksywki. Między innymi klientka, która miała włosy takie skudlone, postrzępione i z racji niedopasowania fryzury do wieku i jeszcze z innych racji otrzymała ksywkę "wiedźma ;)I pod takim hasłem figurowała w mojej kartotece.&lt;br /&gt;I kiedyś ułożyłam sobie zeszyt na ladzie, obok druczek faktury i piszę. A pani mi zagląda przez ramię...&lt;br /&gt;Na szczęście moje pismo bywa niewyraźne i nie rozczytała. Od tamtej pory pisałam faktury w aucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym, jakie krzywdy porobiłam sobie podczas pielęgnowania rodzinnego ogniska, pisałam już wiele razy. A to mi łyżka wpadła do wrzącego rosołu i zanurkowałam po nią gołą ręką, aż po łokieć.&lt;br /&gt;A to upierdliwa mucha siadywała mi na spoconej nodze, kiedy rąbałam drewno. Odganiałam ją parę razy, ale wracała. Zamachnęłam się na nią siekierą. Na szczęście nie trafiłam.&lt;br /&gt;Kiedyś wypastowałam podłogę i jednocześnie odgrzewałam sobie krupnik. Zdjęłam buty, zeby nie zadeptać lusterka na podłodze. I tak szłam do jadalni z miseczką gorącego krupniku.&lt;br /&gt;Poślizgnęłam się na świeżo zapastowanej podłodze i wylałam sobie krupnik na tył głowy i na plecy. Na świeżo zapastowaną podłoge, niedawno malowane ściany - też&lt;br /&gt;Ponoć wyglądało to strasznie, luby mówił, że myślał, ze bez przeszczepu się nie obędzie, bo ponoć całe plecy miałam krwisto czerwone z przyklejonymi "strupami" kaszy, ale goi się na mnie jak na psu, bo zostały mi tylko 4 małe ślady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to się jakoś widowiskowo oparzę, a to coś głupio chlapnę, a to coś wymodzę innego.&lt;br /&gt;Macie też tak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym, to kuchnia serwuje dziś ( i pewnie jutro) pierogi z mięsem. Wiem, że nuda, ale Chłopaki się domagają, a poza tym miejsce w zamrażalniku się przyda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5582288006031966384?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5582288006031966384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/gupoty-i-gafy-to-moja-specjalnosc.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5582288006031966384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5582288006031966384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/gupoty-i-gafy-to-moja-specjalnosc.html' title='Głupoty i gafy to moja specjalność'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2806371167224333962</id><published>2010-11-04T14:11:00.006+01:00</published><updated>2010-11-04T19:39:23.943+01:00</updated><title type='text'>Dyniowo- serowe ravioli z masełkiem ziołowym</title><content type='html'>Takie coś wykonały moje pracowite rączki dziś :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są bardzo smaczne i delikatne i tak pięknie wpisują się w jesienną aurę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A robi się je tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto pierogowe moje uniwersalne&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;ok 320 g mąki (ok 2 szklanki)&lt;br /&gt;zimna i wrząca woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Farsz dyniowo- serowy&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;200 g musu z dyni ( gotowanej lub pieczonej)&lt;br /&gt;kilka pasków papryki grillowanej, lub łyżeczka pasty paprykowej&lt;br /&gt;czosnek, zioła i oliwa, w której była papryka&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;50 g serka typu filadelfia&lt;br /&gt;50 g sera feta&lt;br /&gt;50 g sera żółtego ( parmezan aż się prosi, ale akurat nie mam)&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Masełko ziołowe:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;50 g uczciwego masła&lt;br /&gt;Słuszna łyżka świeżych ziół- wedle uznania. Ja użyłam mieszanki mrożonych ziół, w skład których wchodzi: lubczyk, trybula, pietruszka, koperek, szczypiorek i jeszcze coś. Taką mrożonkę kupuję w aldiku.&lt;br /&gt;Sól, biały pieprz i ostra papryka w proszku- do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz polega na połączeniu musu z upieczonej lub ugotowanej dyni z paskami papryki ( lub paprykową pastą), przesmażoną na oliwie rozdrobioną cebulką i czosnkiem, zmieleniu tego wszystkiego z serami i doprawieniu według własnego smaku- solą, ostrą papryką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej upierdliwą czynnością jest wykonanie ciasta:&lt;br /&gt;Najpierw ok jedną trzecią mąką zaparzam wrzątkiem- wody tyle, ile zabierze mąka. Kiedyś podpatrzyłam w telewizorze, że dzięki temu zabiegowi, rozkleja się gluten zawarty w mące i dlatego ciasto jest bardzo elastyczne. A już sama metodą prób i błędów wypracowałam taki sposób, w którym mąką wyłącznie zaparzona daje ciasto zbyt klejące i nie za bardzo nadające się do sklejania pierogów.&lt;br /&gt;Zaparzoną mąkę mieszam drewnianą łyżką, żeby się nie oparzyć i dosypuję resztę mąki i dolewam lodowatej wody, również, ile ciasto zabierze.&lt;br /&gt;Takie zaparzone ciasto wykonuje się błyskawicznie- może z 5 minut trwa wyrabianie go. Nie mam zakwasów od gniecenia i wałkowania, ponieważ nie dodaję jajek. W kuchni nie ma fruwających kłaczków ciasta, ciasto jest mięciutkie, a pierogi łatwo się sklejają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto podzieliłam na dwie części i każdą z nich rozwałkowałam na papierze do pieczenia obficie posypanym mąką na dość cienkie placki.&lt;br /&gt;Następnie układałam kuleczki z farszu na jednym z placków. Kuleczki były malutkie, niewiele mniejsze od ziarenka grochu. Układałam je za pomocą dwóch łyżeczek, a potem mi się przypomniało, ze mam przecież pistolet do wyciskania masy- taki dekorator do ciast. I następną partię, będę robić właśnie nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie należy przykryć drugim płatem ciasta i za pomocą radełka w ząbki, albo takiego noża specjalnego powykrawać kwadraciki. Nożem zdecydowanie lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagotować posoloną wodę ( z powodu tej posolonej wody nie dodaję nigdy soli do ciasta na pierogi), kwadraciki wrzucać na wrzątek i po ok 2-3 minutkach od wypłynięcia wyjmować łyżką cedzakową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miękkie masło należy wymieszać ze słuszną łyżką ziół, solą i przyprawami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierożki nakładać na talerze, okrasić wiórkami ziołowego masła, które w zetknięciu z gorącymi ravioli stanie się żółciutkie z zielonymi kropeczkami.&lt;br /&gt;Prosi się tez parmezan- strugane strugaczką do warzyw wiórki, ale ja akurat nie mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Danko jest pyszne, rozweselające i tylko wygląda na takie pracochłonne, a tak naprawdę jest dość proste i szybkie w wykonaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęć tradycyjnie nie będzie, ponieważ nie mam aparatu:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja uciekam robić kolejną partię słonecznych kwadracików :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2806371167224333962?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2806371167224333962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/dyniowo-serowe-ravioli-z-masekiem.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2806371167224333962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2806371167224333962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/dyniowo-serowe-ravioli-z-masekiem.html' title='Dyniowo- serowe ravioli z masełkiem ziołowym'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4602854830695376471</id><published>2010-11-02T14:24:00.003+01:00</published><updated>2010-11-02T15:32:53.945+01:00</updated><title type='text'>Dynia i trudne słowa, takie jak imponderabilia.</title><content type='html'>Muszę trochę odpocząć, złapać jakiegoś luzu do głowy, zrzucić 30 kilogramów stresu, bo wyspac się, to się już wyspałam.&lt;br /&gt;A stresu miałam ostatnio, że hej.&lt;br /&gt;Miałam kontrolę z Urzędu Kontroli Skarbowej i czekam na dalszy ciąg.&lt;br /&gt;Awanturę w stylu włoskim z lubym.&lt;br /&gt;20- godzinny dzień pracy przez ostatnie 8 dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułowe imponderabilia oznaczają rzeczy nieuchwytne, niemożliwe do zmierzenia, zważenia, ale mający jakiś wpływ na wydarzenia, stany itd.&lt;br /&gt;I w niektórych tych nieuchwytnych stanach pojawia mi się jako hasło wywołujące - dynia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynia -dekoracja&lt;br /&gt;Dynia- nośnik wartości, lub anty- wartości.&lt;br /&gt;Dynia- wyznacznik czasu i symbol jesieni.&lt;br /&gt;Dynia- jadalna roślina o nieokreślonym smaku. Takie warzywo- kameleon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niedawna dynię traktowałam czysto ozdobnie- jej czoło wieńczyłam wiankiem z mulenbekii i kuleczek jakie mi się nazbierały.&lt;br /&gt;Dla mnie to były takie jakby wieńce, bukiety dożynkowe. Martwe natury z dynią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam dzieci, wiec dynia jako dekoracja do halloweenowej sraczki, jak mawia Kojonkosky mnie omija, nawet nie wiem, czy akurat w moim regionie się takie coś robi- jestem wtedy w pracy i jakoś nie widziałam i jakoś nawet w marketach nie ma jakiegoś wielkiego natłoku związanego z halloween- ot, stojak ze strojami ( jeden) i tyle.&lt;br /&gt;Ale na zaprzyjaźnionych blogach troszke buczy o tych hałach, więc wysiliłam mój spuchnięty do wielkości ziarnka maku mózg i się zastanawiam ;)&lt;br /&gt;I tak- kontra: hamerykański zwyczaj, niczym nieuzasadniony, wywodzący się wprost z czystej checi zarabiania na sprzedaży słodyczy, a  odbierający pola naszemu świętu zadumy.&lt;br /&gt;Pro- coś się dzieje i dzieci chcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja kontra- oprócz tego, że coś się dzieje, to dzieje się jakoś tak bezmyślnie. I choć nie wiem, czy akurat myślenie ma nakręcić ta cała zabawa, to jednak wieje mi cholerną pustką.&lt;br /&gt;Moje pro- bardzo mi sie podoba, że ta zabawa daje kopa rodzinom ( akurat tym znajomym w liczbie dwie sztuki, które w to są zaangażowane), zeby pobyć razem. Rodzice z dziećmi wycinają buźki w dyniach,  i robia inne makabryczne dekoracje w stylu "paluchy wiedźmy". Jak myslę- to nieoceniony kapitał dla dzieci na przyszłość. Wspólne chwile śmiechu, i nauki poprzez zabawę. Jak kiedyś. A nie jak teraz, ze każde osobno przed swoim laptopem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie dynia jako nośnik smaków wielu.&lt;br /&gt;W tym roku chciałam się zaprzyjaźnić jakoś bardziej z dynią, a potem ją zjeść :)&lt;br /&gt;Z dyni robiłam tylko zupę, kostke do marynaty i farsz do nalesników. A to mało.&lt;br /&gt;I najpierw poszły kopytka Antoniego, takie:&lt;a href="http://kuchnianagazie.blogspot.com/2010/09/kopytka-i-z-dyni.html"&gt; http://kuchnianagazie.blogspot.com/2010/09/kopytka-i-z-dyni.html&lt;/a&gt; i tak mi się spodobały, że postanowiłam nabyć dynię w celu wykonania z niej bezsmakowego musu wieloczynnościowego zastosowania- na zupę, na farsz, na coś jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właśnie dziś nadszedł ten dzień, kiedy mam czas no i mam surowiec w postaci dyni, by to wszystko zrobić.&lt;br /&gt;I tak: jedna dynia została sprowadzona do roli kostek z miąższu, lekko ugotowana i potrakowana melakserem. Zostanie zapasteryzowana na zaś- do zupy, do kopytek, do masy, która wzbogacona różą, lub czymś innym bedzie robić za farsz do naleśników lub ciast.&lt;br /&gt;Masa różana wywodzi się stąd, ze konfitura różana jest dość cennym surowcem, żeby ją stosować samodzielnie. W dodatku samodzielnie - to dla niej niezbyt dobrze. Bo jest mocno aromatyczna i mdła przez to. A wspomożona jakims neutralnym tłem - wydobywa z siebie najlepsze elementy smakowe i zapachowe. Neutralne  tło może robić jabłko, gruszka, albo właśnie dynia. Taki pomysł podsunął mi kiedyś Fil a tym roku postanowiałam wprowadzić go w czyn, produkujac neutralny mus do ( między innymi) tego zastosowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga dynia została upieczona.&lt;br /&gt;Dostanie dodatki jakieś ( zaraz się zobaczy, a potem dopiszę) i będzie robić za farsz do ravioli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak mi się przesunął obraz z tła, które towarzyszyło mi przez ostatni miesiąc, do pola głównej akcji.&lt;br /&gt;A rzeczy nieuchwytne, jednak majce wpływ- imponderabilia ujawniły w postaci dyni :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4602854830695376471?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4602854830695376471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/dynia-i-trudne-sowa-takie-jak.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4602854830695376471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4602854830695376471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/11/dynia-i-trudne-sowa-takie-jak.html' title='Dynia i trudne słowa, takie jak imponderabilia.'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5994135288755240338</id><published>2010-10-23T16:45:00.003+02:00</published><updated>2010-10-23T17:32:23.869+02:00</updated><title type='text'>Kto się ze mną natrąbi?</title><content type='html'>Mam szczerze dość wszystkiego... Cholernych DŁT, ganiania od świtu do nocy, klientów, sztucznych kwiatków i permanentnej trzeźwości.&lt;br /&gt;Wczoraj sobie popłakałam ze złości, ale to mało.&lt;br /&gt;Po 4 godzinach ożywczego snu, którego krótkość była spowodowana wykonywaniem przeze mnie zamówienia dla klientki, jakoś mi się udało wyleźć z wyra i do rzeczonej klientki dojechać.&lt;br /&gt;Ona zapomniała, że mamy przyjechać, mimo, że to ona narzuciła nam taki termin, mimo, ze miała zapisane w kalendarzu, mimo, ze dzień wcześniej dzwoniłam, żeby potwierdzić termin... Zapomniała i nie przygotowała sobie miejsca na kompozycje... Zdusiłam przekleństwo, powiedziałam "dziekuję, do widzenia" i se poszłam. Stroiczki dostali inni klienci. U kolejnej klientki zaliczyłam lekcję matematyki... A moze zresztą, to nie matematyka, tylko marketing? W każdym razie ja zawsze myślałam, że tańsze jest to, co kosztuje mniej. Otóż nie! Tańśze jest to, co klient nazwie tańszym. I jeśli stroik podobnej wielkości, w takim samym naczyniu, z podobnego materiału, tylko nie układany, a wyglądający tak, jakby ktoś niewidomy namacał se coś, maczał w kleju i rzucał i gdzie się przyklei, tam zostaje, kosztuje 18 zł- to on jest tańszy niż stroik ułożony, może nie jakoś misternie, ale jednak ułożony- za 13 zł. Zmełłam przekleństwo, wypisałam fakturę, pojechaliśmy.&lt;br /&gt;Wróciliśmy, od razu do pistoletu, mimo, że po pierwsze- chciałam spać, po drugie chciałam spać, po trzecie- pieściłam sobie w głowie taki obraz, że oto biorę grubego kija, choć nie za długiego i rozpierdalam coś w drobny mak, krzycząc i przeklinając.&lt;br /&gt;Napić się nie mogłam, bo zdefraudowałam stroiki dla pani, co se miejsca nie przygotowała, więc musiałam je zrobić. A alkohol i praca ( w sensie że łącznie ) nie idzie w parze. Przynajmniej w mojej etyce zawodowej...&lt;br /&gt;Oparzyłam się :( ale jak! Na wewnętrznej, tej wrażliwej części przedramienia, kapnął mi klej, rozlał się, a ja w takim amoku jakimś, chwyciłam za już zastygnięty i chciałam go oddzielić od swojej tkanki... Urwałam zastygnięty plastik, razem ze skórą. Przemyłam ranę własnymi łzami, ale kurde- boli i kolejna blizna po oparzeniu zaliczona...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i dziś mam wszystkiego dość. Zakupiłam alkohol- tani, na drogi mnie nie stać i mam zamiar się nadupcyć... Ktoś ze mną?&lt;br /&gt;Mam wódke czystą, cytrynówkę, miodówkę i żurawinówkę. W myśl zasady: wszystko jedno, z czego mi źle, byle, że rzygam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotuję też- rosół i łopatkę w sosie. Naszła mnie chęć na placki- zbóje, ale nie mam wołowiny na gulasz, wiec robię łopatkę  w sosie paprykowym, dziś zjem z plackami, a jutro może kopytka zrobię? Nigdy nie jadłam kopytek. Nie przepadam za kluchami ziemniaczanymi, ale czasem robię śląskie gumiklajzy, czyli śląską świętość, a kopytka to jadłam tylko szpinakowe. Ale może zrobię takie zwykłe ziemniaczane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, koniec marudzenia- siup! ( zdegustowałam miodówkę z sokiem jabłkowym i degustuję właśnie cytrynówkę z sokiem bananowym)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapomniałam wcześniej napisać&lt;br /&gt;Ja się tez zakochałam.&lt;br /&gt;Oto on:&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TML_KLduhDI/AAAAAAAAACc/o3SRWe1IU7w/s1600/Zdj%C4%99cia-0417.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TML_KLduhDI/AAAAAAAAACc/o3SRWe1IU7w/s320/Zdj%C4%99cia-0417.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531263842705638450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rojnik.&lt;br /&gt;Na razie nie ogarnięty, bo nie mam odpowiedniego naczynia. Piękny jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siup!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5994135288755240338?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5994135288755240338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/kto-sie-ze-mna-natrabi.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5994135288755240338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5994135288755240338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/kto-sie-ze-mna-natrabi.html' title='Kto się ze mną natrąbi?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TML_KLduhDI/AAAAAAAAACc/o3SRWe1IU7w/s72-c/Zdj%C4%99cia-0417.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4239698480681128341</id><published>2010-10-20T15:54:00.003+02:00</published><updated>2010-10-20T16:43:03.194+02:00</updated><title type='text'>DŁT na okrągło, a pomiędzy nimi...</title><content type='html'>Październik w pełnym rozkwicie, więc robię stroiki. Przeważnie Duże, Ładne, Tanie ( DŁT)&lt;br /&gt;Zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach, ale ciągle jeszcze sporo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to kwestia nastawienia, a może tak wyszło, ale znajdujemy czas, żeby pobyć trochę z naturą, póki jeszcze jest taka ciepła i przyjazna.&lt;br /&gt;Wczoraj mieliśmy "okienko", miedzy jednym klientem, a drugim i gdzieś się musieliśmy podziać.&lt;br /&gt;Poszliśmy do lasu.&lt;br /&gt;Pogoda piękna- ciepło, słonecznie. Wejście do lasu było okolone w płonące młodymi dębami ramy ;)&lt;br /&gt;Nazbieraliśmy żołędzi i trochę kory brzozowej- wycinka była i pościnane brzozy, jakiś czas już gałęzie leżały, wiec kora łatwo dawała się obrać.&lt;br /&gt;Pooglądałam sobie z bliska mszaki. One są naprawdę piękne! Takie dywany bielistki, klęczałam nad nimi i najpierw były takie srebrzyste, bo muśnięte rosą, a jak je pogłaskałam i starłam tę mgłę, to zrobiły się ciemno-soczysto zielone. Normalnie cuda!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś byliśmy służbowo w Brennej. To tak miejscowość letniskowa w Beskidzie. Samo miasteczko jest ładne i takie typowo górskie. Pięknie położone w kotlince, okolonej lasem. Wiecie jaki ten las jest teraz ;)- kolorowy, bardzo kolorowy. Tak się zastanawiałam nad jesienią ostatnio i sobie pomyślałam, ze tak mocno oddziałuje na zmysły, że ani słowo, a ni fotka, ani obraz nie oddadzą tego całego bogactwa- zdjęcie spłyca, obraz nie chwyci tego cudnego łagodnego światła i kolory odda jarmarcznie, a słowa... Ja nie umiem ich znaleźć, niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale napawanie się widokiem jest bezcenne ;) poprawia samopoczucie i jest absolutnie za darmo, hi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając zatrzymaliśmy się nad Wisłą w Skoczowie, narwaliśmy rdestnicy do stroików, posiedzieliśmy nad rzeką. A dokładnie, to luby rwał patyki, a ja siedziałam nad rzeką, kontemplowałam kolory, żałując, że łaska wiary jakoś nie była mnie akurat dana, bo jakoś w nastroju byłam do dziękowania, a komu dziękować za te cuda wszystkie- nie bardzo wiedziałam.&lt;br /&gt;Normalnie to bym tez wlazła w te chaszcze i też rwała patyki rdestowe, ale ponieważ rano Pani Fryzjerka wyczarowała z moich włosów jakąś formę określoną, to ubrałam się stosownie do nowych włosów- w sensie obcasy, spódniczka, makijaż... Strój niezbyt odpowiedni do podboju chaszczy, a obuwie w szczególności.&lt;br /&gt;No i tak sobie posiedziałam nad rzeką, patrzyłam w wodę, a luby wyciągał rdesty.&lt;br /&gt;A na koniec luby mówi- kamień sobie znajdziemy!!!&lt;br /&gt;A ja mówię- ale moje buciki!&lt;br /&gt;Pokiwał głową i mówi- szkoda, ze nie chcesz uczestniczyć w Procedurze Odkrywania Odpowiedniego Kamienia Do Kiszenia Kapusty... ( i w dodatku powiedział to z Bardzo Smutną Twarzą...)&lt;br /&gt;To poszłam z nim po kamień...&lt;br /&gt;PO 20 krokach- w pokrzywach, błocie i innych pnączach luby mówi- tutaj naprawdę w tych butach się możesz połamać, wracamy...&lt;br /&gt;Ale jakie wracamy? jak buciki całe w błocie, ja żyje, a kamienia nadal nie ma?&lt;br /&gt;No to zeszliśmy w jeszcze większym błocie do samego brzegu, luby wszedł na kamienie i znalazł odpowiednie- w kształcie góralskiego chlebka, od spodu płaskie. Jeden duży, drugi mały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję się mocno zbudowana wczorajszym tuleniem mchu i dzisiejszym ogladaniem gór, drzew i rzeki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrócić mogę już do stroikowego dawania dupy, czystej komercji i plastiku. I dam radę :)&lt;br /&gt;W końcu sama chciałam, nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4239698480681128341?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4239698480681128341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/dt-na-okrago-pomiedzy-nimi.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4239698480681128341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4239698480681128341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/dt-na-okrago-pomiedzy-nimi.html' title='DŁT na okrągło, a pomiędzy nimi...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6044717503727602445</id><published>2010-10-16T21:30:00.004+02:00</published><updated>2010-10-17T16:19:23.560+02:00</updated><title type='text'>Chcę!</title><content type='html'>Chcę przeżyć niedzielę, jak prawdziwy dzień pański.&lt;br /&gt;Chcę się odprężyć, chcę odpocząć, chcę pobyć  z lubym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szykuję się :)&lt;br /&gt;Spałam 14 godzin non stop, aż mnie kości bolą...&lt;br /&gt;Zrobiłam wszystkie DŁT..., posprzątałam, wyodkurzałam, wymyłam wszystko, co się da...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro... :)&lt;br /&gt;Pójdziemy na spacer- nazbieramy modrzewiowych szyszek, mchu i liści...&lt;br /&gt;Zjemy obiad z naszym tatą... Nic specjalnego, zwykły obiad niedzielny- sałata, udka, ziemniaki...&lt;br /&gt;Dokończymy wszystkie stroiki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro będzie pięknie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak właśnie chcę...&lt;br /&gt;I tak będzie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisane:&lt;br /&gt;Po owocnym sam na sam w wujkiem google, stwierdziłam, że jednak nie będę zbierać mchu...&lt;br /&gt;Większa część gatunków mchów i porostów występujących w Polsce jest pod ścisłą, lub cześciową ochroną gatunkową. Częściowa ochrona oznacza możliwość pozyskiwania tej rosliny za zgodą odpowiedniego urzędnika.&lt;br /&gt;Ale to już nawet nie o to chodzi.&lt;br /&gt;Tylko to swiństwo niszczyć rzadkie okazy przyrody. Wyczytałam też, ze mchy za sprawą swojej budowy zatrzymują wodę w ekosystemie, co przeciwdziała erozji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą zobaczcie sami, jakie one są piękne:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.powiat.kolobrzeg.pl/5/a/mszaki/mszaki/slides/biczyca.html"&gt;http://www.powiat.kolobrzeg.pl/5/a/mszaki/mszaki/slides/biczyca.htm&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.powiat.kolobrzeg.pl/5/a/mszaki/mszaki/slides/biczyca.html"&gt;l&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech zostaną, tam gdzie są.&lt;br /&gt;A mech do stroików kupię na giełdzie- przyjeżdża do nas z krajów, gdzie nie jest pod ochroną. Chrobotek, bielistka, rokiet...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6044717503727602445?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6044717503727602445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/chce.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6044717503727602445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6044717503727602445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/chce.html' title='Chcę!'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3303525605931325262</id><published>2010-10-12T01:01:00.006+02:00</published><updated>2010-10-12T01:40:43.826+02:00</updated><title type='text'>Słoiczkowanie :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TLOgNyeOVSI/AAAAAAAAACU/XldxccanXbg/s1600/005.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TLOgNyeOVSI/AAAAAAAAACU/XldxccanXbg/s320/005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526937326461015330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miałam taki plan, żeby oprócz oliwek i musztardy, do przyszłego sezonu nie kupić ani jednego słoika z przetworami.&lt;br /&gt;I wygląda na to, że mi się udało :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pochwalę się moja spiżareczką :)&lt;br /&gt;Od sierpnia ( późno zaczęlam, bo byłam w podróży, cholernie długiej, wydawało mi się nawet przez moment, że w ogóle nie uda nam się wrócić do domu) przerobiłam myslę, że ponad 50 kg ogórków- i mam na kilka sposobów:&lt;br /&gt;- kiszone- tradycyjne i ostrrrrrrrrrrre- z papryczka chili&lt;br /&gt;- konserwowe- jedynie słuszne "teściowej", mniej słuszne, bo na ostro z chili&lt;br /&gt;- w zalewie miodowej&lt;br /&gt;- w zalewie musztardowej&lt;br /&gt;- krokodylki- specjalnie wybierane maleńkie ogóreczki ( takie 3 cm), po necie krażą jako ogórki po chińsku- w oleju czosnku i chili&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papryka:&lt;br /&gt;- słodko- kwaśna w occie&lt;br /&gt;- grilowana w oleju&lt;br /&gt;- przecier z papryki&lt;br /&gt;- marynowana papryka nadziewana sałatką z kapusty i z czego tam jeszcze miałam ;)- eksperyment&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buraki:&lt;br /&gt;-Kwas buraczany na barszcz&lt;br /&gt;- słodko- kwaśne z papryką&lt;br /&gt;- z czosnkiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukinia:&lt;br /&gt;- w zalewie curry&lt;br /&gt;- z pomidorami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidory:&lt;br /&gt;- kiszone ( zielone i koktailowe)&lt;br /&gt;- pomidory takie bez skórki&lt;br /&gt;- przecier pomidorowy&lt;br /&gt;- pomidory suszone&lt;br /&gt;- pomidory duszone z papryką&lt;br /&gt;- dżem z zielonych pomidorów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka:&lt;br /&gt;- jabłka kiszone&lt;br /&gt;- dżem dla Anovi- jabłka, ananas, cynamon, pieprz seczuański&lt;br /&gt;- konfitura z jabłek z cynamonem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzoskwinie:&lt;br /&gt;- w syropie&lt;br /&gt;- konfitura i dżem z brzoskwiń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ananas:&lt;br /&gt;- kawałki w syropie&lt;br /&gt;- dżem ananasowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Róża:&lt;br /&gt;- ocet rózany&lt;br /&gt;- konfitura ucierana na zimno&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śliwka:&lt;br /&gt;- powidła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gruszki:&lt;br /&gt;- w occie&lt;br /&gt;- marynowane z trawą cytrynową&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biała kapusta kiszona&lt;br /&gt;Modra kapusta do śląskiej świętości ;)&lt;br /&gt;Kukurydza- takie ziarenka do sałatki, na słodko i na ostro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marynowane podgrzybki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie coś jeszcze, co w jakimś szale wrzuciłam do gara i razem zmieszałam ;)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze masę dżemów z tamtego roku- z pigwy, z porzeczek, z agrestu, z malin ( żótłych i czerwonych), a nektarynek, z truskawek, z aronii.&lt;br /&gt;Mam jeszcze tez z tamtego roku kilka chutneyów- z zielonych pomidorów, ze śliwek, z rabarbaru, z gruszek i z nektarynek.&lt;br /&gt;Nie robiłam tych najbardziej wydziwianych- morelowych z wanilią, czy jezynowych z bazylią. Moreli to w ogóle nie widziałam ani jednej w tym roku, a jezyny były koszmarnie drogie, maliny zresztą też.&lt;br /&gt;Z braku finansów nie zrobiłam też ani jednej nalewki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli trafi mi się fajna, mięsista papryka, to jeszcze zrobię kiszoną, dla mojego super fajnego szwagra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ogólnie to sezon słoiczkowania raczej już się zakończył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mi dała popalić modra kapusta- rzucała mi kłody pod nogi od samego początku- najpierw ocet balsamiczny okazał się zmienić postać z płynnej na stałą, potem ta kapusta mi się zaczęła rozmnażać, pakowałam do słoików i pakowałam, w sumie mam coś przeszło 20 słoików kapuchy.&lt;br /&gt;A na koniec okazało się, ze ktoś musi posprzątać w kuchni. I znów się okazało, ze to mam być ja.&lt;br /&gt;A kapusta i fioletowy sok z niej fruwały wszędzie- na płytkach na ścianie, na podłodze, na szafkach...&lt;br /&gt;Posprzatałam, ale tylko tak z grubsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego, ze zamierzam to wszystko jeść, to jeszcze mam taki plan, ze podobnie, jak w  tamtym roku, przygotuję kosze z domowymi przetworami w ramach dodatku do prezentu na Boże Narodzenie.&lt;br /&gt;Słoiczki dostaną ładne naklejki, i czapeczki, zostana zapakowane do koszyków wiklinowych i wraz z piernikami i domowymi pralinami będą ( mam nadzieję) cieszyć moich bliskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.s&lt;br /&gt;Musztardę tez kiedyś robiłam, ale póki co, taka ze sklepu mi lepiej smakuje :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3303525605931325262?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3303525605931325262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/soiczkowanie.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3303525605931325262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3303525605931325262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/soiczkowanie.html' title='Słoiczkowanie :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TLOgNyeOVSI/AAAAAAAAACU/XldxccanXbg/s72-c/005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7543581924829776555</id><published>2010-10-10T12:09:00.003+02:00</published><updated>2010-10-11T00:28:24.296+02:00</updated><title type='text'>Rozmówki domowe :)</title><content type='html'>Dostaliśmy od klientki truskawkę ( w sensie sadzonki) Truskawka jest ponoć całoroczna, nawet teraz ma różowe kwiatki i owoce. I luby mówi do niej, pielęgnuje ją i mówi do mnie:&lt;br /&gt;- Wiesz, oszalałem na punkcie tej truskawki&lt;br /&gt;- Jaka szkoda, ze nie oszalałeś na moim punkcie... - odpowiedziałam&lt;br /&gt;- Na twoim punkcie to juz dawno temu oszalałem.&lt;br /&gt;- A nie boisz się, ze moge być zazdrosna o truskawkę?&lt;br /&gt;- ja się boję, ze truskawna moze być zazdrosna o ciebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj nadużyłam alkoholu. Moze nie tyle w sensie ilości, co dorwałam się do ginu i ze trzy drinki wypiłam, co nie było dobrym pomysłem po tak długiej abstynencji. No i dziś się źle czuję ( to eufemizm, hi dopiero teraz udało mi się bez słabości i potów występujących wyprostować się do pionu, wcześniej każda próba ustania na nogach kończyła się tak, ze miałam wrażenie, że zemdleję)&lt;br /&gt;I tak sobie marudzę&lt;br /&gt;-Ale kuku sobie zrobić na własne życzenie, czemu jestem taka głupia?&lt;br /&gt;A luby:&lt;br /&gt;- Jak brzmi prawidłowa odpowiedź? ( z chytrym usmieszkiem i przewracając oczami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię Go bardzo :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej niedzieli, ja muszę chwycić ostatecznie pion i zabrać się do robienia DŁT, który to obowiazek wczoraj , upojona ginem, beztrosko porzuciłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto mrożące krew w żyłach wiadomosci z ostatniej chwili:&lt;br /&gt;Truskawka miała wypadek!!! Kiedy leżakowała na balkonie, chwytając ostatnie promienie słońca, uchwyt na którym była zawieszona, pękł!!!&lt;br /&gt;Obecnie przebywa na obserwacji, dobre ponformowane źródła podają, zę wszystkie owoce na całe, oraz kwiaty. Jest wyraźnie poturbowana.&lt;br /&gt;Poproszony o opinię światowej sławy ekspert zajmujący się powypadkowymi traumami wśród truskawek, jest poważnie zaniepokojony tym zdarzeniem, oraz wyraża obawę o dalszy jej rozwój.&lt;br /&gt;Pytanie o to, czy mieliśmy do czynienia w wypadkiem, czy moze celowym działaniem dywersyjnym pozostaje otwarte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No...&lt;br /&gt;Poszłam w odstawkę.&lt;br /&gt;Za to wykonałam wszystkie zaplanowane DŁT, chleb się piecze i tylko ten wkurzony krasnoludek w głowie, postanowił właczyć wiertarę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7543581924829776555?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7543581924829776555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/rozmowki-domowe.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7543581924829776555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7543581924829776555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/rozmowki-domowe.html' title='Rozmówki domowe :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-3572734183733910453</id><published>2010-10-07T23:53:00.003+02:00</published><updated>2010-10-09T21:44:08.929+02:00</updated><title type='text'>Podróż służbowa do Krzywaczki</title><content type='html'>Pojechaliśmy dziś do klientki w Krzywaczce- to jest wieś w okolicach Myślenic.&lt;br /&gt;W tych naszych wyjazdach zazwyczaj robię za GPS-a, ale ponieważ jechaliśmy trasą już wielokrotnie przebywaną, przewodnik nie był lubemu potrzebny, więc włączyłam sobie strumień świadomości ;)&lt;br /&gt;Bardzo lubię jechać autem, kiedy nigdzie nam się nie spieszy, a efekt finansowy jest pewny i powiedzmy, że satysfakcjonujący ;) układam sobie wtedy plany na kolejne dni, układam swój plan pracy, swój grafik, planuje, co ugotuję, wymyślam nowe potrawy i nowe figury miłosne...&lt;br /&gt;I tak jednym uchem wyłapuję strzępki tego, co w radio, a drugiem okiem rejestruję zmieniające się krajobrazy za oknem, a w głowie kawałki niepowiązanych myśli, wywołanych to tym, a to czym innym.&lt;br /&gt;I tak ucho złapało wypowiedź z radia, że statystyczna Polka rodziła w jakichś-tam latach trzy przecinek sześć dziesiątych dziecka. I w tych rozproszonych myślach próbowałam sobie wyobrazić, jak te sześć dziesiątych dziecka wyglądało... Makabra i absurd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oko wyłapało, że już zaczynają kwitnąć marcinki- takie chryzantemki w kolorach od fioletu do niebieskiego. Bardzo je lubię, bo przypominają mi chłopaka ze szkoły o tym imieniu. Przypomniało mi się, jak fascynował mnie Marcin o niezwykłych zielonych oczach, które patrzyły aż do samego środka człowieka i niebywałej wprost inteligencji.&lt;br /&gt;kurcze, a tak nam się nie składało... ;)))&lt;br /&gt;Pomyślałam jeszcze, że może jest na NK, ale w sumie odrzuciłam myśl, żeby go tam szukać- nie umiem i nie chcę go sobie wyobrażać w tym plastikowym świecie. Takim nowym i wspaniałym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z błądzenia myślami w czasach dwadzieścia lat temu skończonych wyrwał mnie głos lubego, taki znudzony i zniecierpliwiony i taki rozchichrany, powtarzający: "no, panie bobolewski i panie bobolewski" wróciłam wiec do rzeczywistości i słucham- w radio Em ( to takie katolickie lokalne radio, ale nienachalne, przedstawiający świat z punktu widzenia osoby wierzącej, ze spokojną muzyką i bardzo ciekawymi felietonami pana, który recenzował moja pracę magisterska. W sumie- czekam na te felietony, bo nie dość, że ciekawe, to jeszcze opowiadane naprawdę przyjemnym męskim głosem) no i w radio Em leciała właśnie taka modlitwa, która mi robiła za świetny podkład pod rozmyślania... W modlitwie tej się powtarza ( przynajmniej w wersji, która codziennie jest w tym radio) " dla jego bolesnej męki, dla jego bolesnej męki- taka wersja śpiewana jest... Luby widocznie tez się zamyślił i też wyrwało go z zamyślenia powtarzane coś co zinterpretował jako : "panie bobolewski, panie bobolewski"&lt;br /&gt;Chwilkę pochichraliśmy się razem, wymienili uwagami na temat zmieniającego się krajobrazu, urody okolic Kalwarii Zebrzydowskiej i rzeczywiście moja uwagę przykuło stojące we wszystkich chyba kolorach jesieni drzewo. Pomyślałam sobie, że jak będziemy wracać od Pani Małgosi, to staniemy gdzieś i nazbieramy takich liści. I natychmiast pojawił mi się w głowie projekt stroika dla Kojonkosky- ułożyło mi się w głowie, jak wkomponować w podkład z suszonych liści eszewerię, która koniecznie chciała mieć w stroiku Kojonkosky. Zapaliłam się do wykonania ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów w ucho wpadło:&lt;br /&gt;&lt;div id="lyricsHead"&gt;   &lt;h3&gt;Wilki&lt;/h3&gt;   &lt;h1&gt;Słońce pokonał cień&lt;/h1&gt; &lt;/div&gt;            &lt;span class="songContent" id="text25534-ht"&gt;   &lt;span class="text" id="text25534-dta"&gt;1. Tyle przyjaźni, tyle wspólnych tras&lt;br /&gt;Tyle niewiedzy ile wiary&lt;br /&gt;Nie było zdrady w nas&lt;br /&gt;Czasami z Bogiem a czasami bez&lt;br /&gt;Z fajnymi łobuziakami&lt;br /&gt;Szukałem śmierci-wiem&lt;br /&gt;To był prawdziwy chrzest&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref. Był czas&lt;br /&gt;Muzyka była dla nas wszystkich jak bóg&lt;br /&gt;Było szaleństwo dusz | x2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słońce pokonał cień&lt;br /&gt;Słońce pokonał cień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Wsiadaliśmy w długie łodzi we mgle&lt;br /&gt;I każdy płynął jak najdalej&lt;br /&gt;Pogubiliśmy się&lt;br /&gt;Były dni, były piękne dni&lt;br /&gt;Teraz zostały mi zdjęcia przyjaciół&lt;br /&gt;z zamkniętymi oczami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref. Był czas... | x2&lt;/span&gt;  &lt;/span&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów taki wzruszony i lekko zawstydzony tym wzruszeniem głos Mariusza : "Ci przyjaciele z zamkniętymi oczami, to bardzo przemawia do wyobraźni, prawda? "&lt;br /&gt;Oj, przemawia, przemawia... :( Tylko do Niego przemawia inaczej, niż do mnie. On swoich przyjaciół pożegnał i odprowadził... tam. Moi zamknęli oczy...&lt;br /&gt;Ale by odgonić te niefajne myśli, które zupełnie nie pasowały do łagodnego światła i świata bezpiecznego strumienia, powróciłam do słów "były dni, były piękne dni"... I tym sposobem wróciłam znów myślami do pewnych zielonych oczu ;)))&lt;br /&gt;A chwilę potem, mgła która się panoszyła aż do popołudnia się rozproszyła i słońce pokonał mgłę :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki to strumień świadomości sobie zafundowałam w podróży służbowej do Krzywaczki w dniu siódmy października 2010 roku :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-3572734183733910453?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/3572734183733910453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/podroz-suzbowa-do-krzywaczki.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3572734183733910453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/3572734183733910453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/podroz-suzbowa-do-krzywaczki.html' title='Podróż służbowa do Krzywaczki'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8588140953275550220</id><published>2010-10-04T20:49:00.004+02:00</published><updated>2010-10-04T21:07:31.228+02:00</updated><title type='text'>Doktór rzekł:</title><content type='html'>Ni ma nowotwora w wynikach biopsji!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jupi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam przeczucie, że będzie dobrze! ( ale to nic nie znaczy, bo ja mam zawsze taką myśl przewodnią- że będzie dobrze)&lt;br /&gt;Ale tym razem jest!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki wszystkim za kciuki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I siup :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielki, wielki kamol z serca....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie umiałam sobie wyobrazić, ze moja Mama musiałaby przez to iść...&lt;br /&gt;Na szczęście- nie muszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dziewczynki z Wielkiego Żarcia-&lt;/span&gt; proszę przekażcie moje podziękowania i dobre wieści tym, którzy trzymali kciuki za moją Mamę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8588140953275550220?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8588140953275550220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/doktor-rzek.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8588140953275550220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8588140953275550220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/doktor-rzek.html' title='Doktór rzekł:'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6681131106619332706</id><published>2010-10-01T00:17:00.005+02:00</published><updated>2011-03-28T00:47:15.044+02:00</updated><title type='text'>Dawno nie było nic o jedzeniu ;)))</title><content type='html'>Już po północy, więc nie będę nic jeść, ale trochę ponawijam o jedzeniu ;) ( choć co niektórzy twierdzą, ze utyć można od samego patrzenia. Ja traktuję jak taki sam mit, co wielokrotny orgazm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anovi narobiła mi smaka żurkiem. Zapachniało do klawiatury żurkiem, czosnkiem i majerankiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żurek robi się tak: miesza się zakwas z wywarem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakwas najlepiej wyprodukować samemu ( ponoć te sklepowe są fałszowane octem), poza tym ja uważam, ze obserwowanie pracującego zakwasu jest przeżyciem niemal mistycznym. Dziwnie mi się o tym pisze, bo to w końcu tylko bąbelki. Ale najpierw jest tylko kilka, potem się robi ich coraz więcej, więcej, aż w końcu cała powierzchnia zakwasu jest przykryta kożuszkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakwas można wykonać z każdej jednej razowej mąki- robiłam już żytni, jestem cholernie ciekawa zakwasu na mące gryczanej ( myślałam, że sobie kupię, ale chwilowo nie stać mnie na fanaberie), z pszennej mąki robi się ( moim zdaniem, bo do końca nie wiem) biały barszcz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ogóle to ciekawe jest- kiedyś chciałam przesłuchać wujka googla na okoliczność barszczu i dowiedziałam się następujących rzeczy: początkowo barszcz był polewką biedoty i był wykonany z kiszonych łodyg rośliny zwanej barszczem. Roślina jest trująca, ale pozbawiona środka łodyga i jeszcze ukiszona dawała smaczną zupę. Ja kisić rośliny zwanej barszczem nie zamierzam- ta roślina jest silnie toksyczna, szczególnie w wysokich temperaturach- wywołuje bardzo silne poparzenie skóry, skutkujące bardzo trudno gojącymi się ranami.&lt;br /&gt;Wracając do barszczu- później barszczem nazywano wszelkie zupy, których bazą było coś ukiszonego- buraki, mąka. Ciekawe czemu na naszą ogórcankę nie mówi się zielony barszcz?&lt;br /&gt;I wedle tej zasady zur, czy też żurek powinien się nazywać barszczem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej zaś strony słowo "żur" pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego słowa sour ( nie wiem dokładnie, nie znam niemieckiego) i oznacza tyle, co "kwaśny"- i wedle tej nazwy czerwony barszcz powinien się nazywać "czerwonym żurkiem", a ogórkowa "zielonym żurkiem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepisów na żurek jest pewnie tyle, ile gospodyń- może być w wersji postnej- na wywarze warzywnym, albo grzybowym, z dodatkiem jaja gotowanego. Może być na wywarze mięsnym z dodatkiem kiełbasy, boczku. Może być też w wersji eksklusive- ze wszystkim ;)- z mięchem, jajem, grzybami. Na Śląsku podaje się najczęściej z ziemniakami, w innych rejonach taki sposób podawania żurku dziwi, ponieważ podaje się najczęściej z chlebem, lub w chlebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maddalena mnie kiedyś pytała, jaką szkołę reprezentuje mój żurek- kaszubską, czy śląską.&lt;br /&gt;A a myślę, ze mój żurek jest "fusion"- to taki zlepek różnych stylów, wypracowany metodą prób i błędów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej lubię żurek na zakwasie owsianym. Ma on dla mnie bardzo wiele zalet- jest łagodniejszy w smaku od żytniego. Płatki owsiane są tanie i wszędzie dostępne, nawet w całodobowym sklepie do którego mam 27 kroków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki płatków owsianych&lt;br /&gt;ok 2 litry przegotowanej wystudzonej wody&lt;br /&gt;czosnek- ja lubię dużo, więc przekrawam całą główkę czosnku ( w łupinkach) na pół i wrzucam do naczynia. Można czosnek obierać, ja uważam, że fajniejszy smak ma czosnek w łupinkach.&lt;br /&gt;Mam taka kamionkową beczułkę, w której zakwas przygotowuję.&lt;br /&gt;Zalać płatki wodą, dodać czosnek, odstawić na 3- 4 dni. Można proces kiszenia przyspieszyć dodając łyżkę wody spod ogórków kiszonych, lub łyżkę żurku z poprzedniej produkcji, lub skórkę razowego chleba ( o ile mamy pewność, ze chleb jest na zakwasie i pozbawiony chemii- dodawanie chleba z polepszaczami i bez zakwasu moim zdaniem mija się z celem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakwas po jednym dniu zaczyna już w widoczny sposób pracować- na powierzchni pojawiają się najpierw nieśmiałe, pojedyncze bąbelki, a potem jest ich coraz więcej i więcej. Zaczyna pachnieć zsiadłym mlekiem- bardzo przyjemnie i kwaśno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 3- 4 dniach zakwas jest gotowy.&lt;br /&gt;Zużywam tylko część, wiec resztę - w zależności od przewidywanego czasu kolejnego przygotowywania żurku- przechowuję w lodówce, lub pasteryzuję w słoikach ( pasteryzacja przerywa proces kiszenia)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gv__u5yTAKY/TY-32_upuYI/AAAAAAAAAEs/wlBylPNSvXU/s1600/zurek2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://1.bp.blogspot.com/-gv__u5yTAKY/TY-32_upuYI/AAAAAAAAAEs/wlBylPNSvXU/s320/zurek2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Zdjęcie:&lt;a href="http://tuskulum-riannon.blogspot.com/2011/03/popitka-z-zagrycha.html"&gt; Riannon&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywar&lt;br /&gt;Dla mnie musi mieć wyraźnie wędzoną nutę. Dlatego najczęściej gotuję zakwas na wędzonych kościach. Ale jeśli nie mam, to gotuję na czymś innym wędzonym- kiedyś przywiozłam mojej siostrze zakwas żytni i zrobiłam jej żurek na 3 frankfuterkach ;)&lt;br /&gt;Białe jarzynki ( pietruszka, seler) marchewka, cebula z wbitym goździkiem, plasterek imbiru, ziele, listek, ziarenka pieprzu, ząbek czosnku, mały kawałek fenkuła, jeśli mam- to kilka ostruganych wiórków korzenia chrzanu i mieszanka "zielonego"- natka pietruszki, natka selera, lubczyk, zielone części pora. Sól na końcu- wędzone bywa słone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotuję to ok godzinki. Przecedzam, zbieram tłuszcz ( jeśli jest), do przecedzonego wywaru dodaję zakwas w proporcji- pół litra zakwasu na 2 litry wody. Jeśli za mało kwaśny- dodaję jeszcze trochę zakwasu. Zakwas razem z płatkami! Przyprawy wyrzucam&lt;br /&gt;Białe jarzynki i jedną marchewkę ( jeśli gotuję wywar na wędzonych kościach to kości obieram, jeśli na czymś innym wędzonym- to to wyciągam i kroję w małą kostkę) blenduję razem z płatkami i mięsem w zupie- jarzynki i zmiksowane płatki dają mi wystarczającą gęstość zupy. Marchewka tylko jedna, bo zmienia kolor na pomarańczowawy, a mnie się podoba jasny żurek :)&lt;br /&gt;Przyprawiam- jeszcze ze 2 ząbki czosnku, łyżeczka chrzanu tartego i dużo majeranku. Jeśli trzeba to sól.&lt;br /&gt;Dodaję zahartowaną śmietanę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rtaB7s5uM20/TY-9xbDTgQI/AAAAAAAAAEw/tYTiRosibvs/s1600/zurek3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="307" src="http://1.bp.blogspot.com/-rtaB7s5uM20/TY-9xbDTgQI/AAAAAAAAAEw/tYTiRosibvs/s320/zurek3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DaZ-u4DLFxQ/TY-3vmqVB3I/AAAAAAAAAEo/HMIzv5Zl-ms/s1600/zurek1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://3.bp.blogspot.com/-DaZ-u4DLFxQ/TY-3vmqVB3I/AAAAAAAAAEo/HMIzv5Zl-ms/s320/zurek1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Zdjęcia: &lt;a href="http://tuskulum-riannon.blogspot.com/2011/03/popitka-z-zagrycha.html"&gt;oczywiście Riannon&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nalewam do misek i podaję z jajkiem, a dla lubego - z przesmażoną z cebulką kiełbasą i z jajkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wersji wielkanocnej- do gotowania wywaru daję jeszcze suszone grzybki, uprzednio namoczone, wraz z wodą, w której się moczyły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś na Wielkanoc zrobiłam jeszcze przepiórcze jajka w płaszczyku z mielonej cielęciny- takie mini- mielone z niespodzianką w postaci jajka przepiórczego.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yq7DZ50uthM/TY--Pw0kZiI/AAAAAAAAAE0/_oO60Wbd5qY/s1600/Zdj%25C4%2599cia-0248.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię posypany koperkiem i z chlebem. Ale czasem tez jem z dobieranymi ziemniakami pokraszonymi skwareczkami i smażoną cebulą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No :)&lt;br /&gt;To ja się odmeldowuję do kuchni, w celu zainicjowania procesu produkcji zakwasu owsianego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisuję:&lt;br /&gt;W toku różnych rozmów na temat tego żurku wyszło parę niejasnych punktów:&lt;br /&gt;Po pierwsze temperatura w jakiej powinien być trzymany zakwas. Zakwas potrzebuje ciepłego miejsca. Dobrze się ma w temperaturze powyżej 20 stopni. Jeśli ma za zimno, to nawet nie "ruszy". Jeśli zmieni się temperatura ( ochłodzi się, ale dość znacznie, o kilka stopni), kiedy zakwas już zaczyna pracować, to wtedy zakwas się zepsuje, będzie brzydko pachniał, zrobi się gorzki i czarny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: kwestia zamknięcia słoika.&lt;br /&gt;Ja mam taką beczułkę z niehermetycznym zamknięciem. Przykrywam szmatką i na to kładę wieczko.&lt;br /&gt;Myślę, nawet sama szmatka, na ściągnięta gumką na zwykłym słoiku, by wystarczyła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie wreszcie ( i najważniejsze): z całego serca dziękuję Riannon za to, że chciało jej się uwierzyć w taki ( z pozoru dziwaczny) pomysł ukiszenia płatków i za wykonanie zdjęć, oraz przesłanie mi ich, bym mogła je umieścić w tej notce.&lt;br /&gt;Bardzo mi miło, że również inne osoby korzystają z powodzeniem z tego przepisu.&lt;br /&gt;Sanella- Tobie też dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby ktoś był chętny poczytać dodatkową dyskusję na ten temat, to &lt;a href="http://gadki.e-fora.pl/viewtopic.php?f=6&amp;amp;t=393"&gt;zapraszam na forum&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6681131106619332706?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6681131106619332706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/dawno-nie-byo-nic-o-jedzeniu.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6681131106619332706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6681131106619332706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/10/dawno-nie-byo-nic-o-jedzeniu.html' title='Dawno nie było nic o jedzeniu ;)))'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gv__u5yTAKY/TY-32_upuYI/AAAAAAAAAEs/wlBylPNSvXU/s72-c/zurek2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2017400637627455561</id><published>2010-09-29T20:10:00.002+02:00</published><updated>2010-09-29T20:15:20.111+02:00</updated><title type='text'>Potrzeba wykrzyczenia swojego wkurwienia</title><content type='html'>Pani Doktór mi powiedziała, że somatyzuję emocje.&lt;br /&gt;Cokolwiek by to nie znaczyło, obawiam się, że to niedobrze...&lt;br /&gt;Piszczy mi w uszach, łupie mnie w krzyżu, mrowią mi stopy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę krzyczeć!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;!@#$%^&amp;amp;*() ( tutaj zadaję kłam twierdzeniu, jakobym nie potrafiła wyrażać się bez wulgaryzmów)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ktoś chce sobie ulzyć, to zapraszam...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2017400637627455561?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2017400637627455561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/potrzeba-wykrzyczenia-swojego.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2017400637627455561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2017400637627455561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/potrzeba-wykrzyczenia-swojego.html' title='Potrzeba wykrzyczenia swojego wkurwienia'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5827082911080488303</id><published>2010-09-27T14:46:00.004+02:00</published><updated>2010-09-29T09:38:16.195+02:00</updated><title type='text'>Kruk krukowi oka nie wykole</title><content type='html'>I tak sobie myślę, że niezłe obyczaje panują wśród kruków...&lt;br /&gt;I jeszcze, ze może by tak porzucić przekonanie o byciu wybranym narodem ( Wybranym Narodem, w skrócie WN) i zacząć brać przykład z kruków?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mi wkurw, zażenowanie i poczucie wstydu przejdzie, to dopiszę resztę....&lt;br /&gt;Wkurw na ciasnotę umysłową, ksenofobię, przekonanie o wyższości, pogardę...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polak"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polak"&gt;http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie takie krzywe to zwierciadło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Link od Alfy&lt;a href="http://tymochowicz.net/2010/09/26/w-obronie-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego/"&gt;&lt;br /&gt;http://tymochowicz.net/2010/09/26/w-obronie-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5827082911080488303?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5827082911080488303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/kruk-krukowi-oka-nie-wykole.html#comment-form' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5827082911080488303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5827082911080488303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/kruk-krukowi-oka-nie-wykole.html' title='Kruk krukowi oka nie wykole'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-9138789114120327998</id><published>2010-09-26T18:32:00.002+02:00</published><updated>2010-09-26T18:59:31.785+02:00</updated><title type='text'>Napowietrzanie szafy :)</title><content type='html'>Dwa ostatnie dni spędziłam na porządkowaniu ubrań.&lt;br /&gt;Wyniosłam na śmietnik dwa worki, takie jak do gruzu swoich ubrań i jeden worek ciuchów lubego. Tej samej wielkości worek wypełniły bawełniane koszulki, do potargania, na ściery i szmaty. Dwa worki- wybrał sobie tata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprowadziłam ostrą selekcję- jak czegoś nie miałam ubranego przez ostatni rok- sru, do wywalenia. Bez sentymentu, ze jak ostatnio miałam ta spódniczkę, to tak pięknie księżyc świecił, bez przewidywania, że przytyję, albo schudnę. Pasuje- jedna sterta, nie pasuje- wypad do hasioka.&lt;br /&gt;To co pasuje- jeszcze raz do przejrzenia- podoba mi się dalej- zostaje, mam wątpliwości- sru do wora.&lt;br /&gt;Całe lato chodziłam w kilku spódniczkach i jednej sukience. Wiedziałam, ze mam inne, wygodne, ładne, kobiece, ale nie umiałam znaleźć. Teraz znalazłam. Fajnie, tylko szkoda, ze właśnie się skończyło lato.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O dziwo, luby, który jest zadeklarowanym chomikiem i czasem mam wrażenie, ze wyrzucenie czegokolwiek odczuwa, jako ból fizyczny- poszedł w moje ślady. Najpierw zrobił segregację co do rozmiaru. Po krótkiej walce, skutkującej najwidoczniej dogadaniem się z własnym ja ;)- rosły sterty- do wydania, lub do wywalenia. Kolejna selekcja- robocze, do spania. Znów krótka walka ze sobą, dogadywanie się z własnym ja- i sru ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paradoksalnie - w końcu mam co na siebie włożyć :)&lt;br /&gt;Mam poukładane, dostęp do wszystkiego, posortowane na ubrania letnie i jesienno-zimowe, na codzienne i uroczyste. Uroczyste- na oficjalne i galowo- balowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W szale robienia porządków wywaliłam tez dwa kartony barachła, z którymi nie mógł się rozstać mój chomik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po moim piątkowym dole nie ma śladu, tylko trochę gnaty bolą, za to czuję się spełniona i... pełna zapału do napełniania świeżo opróżnionych szaf :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-9138789114120327998?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/9138789114120327998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/napowietrzanie-szafy.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/9138789114120327998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/9138789114120327998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/napowietrzanie-szafy.html' title='Napowietrzanie szafy :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5992747761688575559</id><published>2010-09-23T18:42:00.002+02:00</published><updated>2010-09-23T19:21:54.382+02:00</updated><title type='text'>Jak się ciulem urodzisz to kanarkiem nie zdechniesz...</title><content type='html'>... czyli jak Agik robiła pizzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pizza chodzi za mną już od paru dni. Nawet miałam zagniecione ciasto drożdżowe, bo robiłam kiełbaski w cieście.&lt;br /&gt;To miała być pizza idealna, pizza marzenie...&lt;br /&gt;Z lesnymi podgrzybkami, duzymi listkami oregano, fetą, kolorową papryką i gruba warstwą ciagnącego się sera, domowym sosem pomidorowo- paprykowym na idealnie cienkim chrupiacym cieście. Koszmar senny każdej odchudzającej się. Milion kalorii.&lt;br /&gt;Myslę sobie, że zrobię tak, jak w knajpie: rozwałkuje placuszek, posmaruję sosem, przesmażone grzybki, feta w kosteczkach, paski papryki na to ser i na to znów sos. Brzegi wywinę. Nie mam ani pergaminu do pieczenia, ani folii aluminiowej, bo to nie są rzeczy niezbędne, a z kasą bardziej niż krucho. Ale se myslę: spód się spiecze, wiec bez problemu wyciągnę juz upieczoną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak zrobiłam. Ułozyłam na blasze (tej od piekarnika), włożyłam do środka. Po minucie mnie tknęło, ze chyba cos nie tak zrobiłam. Wyjęłam blachę ( tylko w jednym miejscu się oparzyłam) i patrzę- co nie tak zrobiłam.&lt;br /&gt;Nie wysmarowałam blaszki tłuszczem ;(&lt;br /&gt;Forma, która powstała, kiedy odrywałam cienkie ciasto od blaszki nie przypomina pizzy. Nie przypomina również calzone. Pieroga też nie. To taka pośrednia forma pomiędzy roladą a pierogiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem się zastanawiam, jakim cudem udało mi się zdać maturę, już nie mówiąć o studiach.&lt;br /&gt;Fakt, ze sztuka robienia pizzy nie jest przedmiotem nauki na wydziale socjologii, ale jakas elementarna inteligencja przydaje się bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pizza może będzie jutro...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5992747761688575559?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5992747761688575559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/jak-sie-ciulem-urodzisz-to-kanarkiem.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5992747761688575559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5992747761688575559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/jak-sie-ciulem-urodzisz-to-kanarkiem.html' title='Jak się ciulem urodzisz to kanarkiem nie zdechniesz...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-2475754456366437817</id><published>2010-09-21T19:13:00.003+02:00</published><updated>2010-09-21T19:30:49.733+02:00</updated><title type='text'>Tylko internet?</title><content type='html'>To miała być odpowiedź do komentarza Maddaleny, ale wyszło długie i mi wyrzuciło, jako "too long":)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maddaleno&lt;br /&gt;Co do logowania, to spróbuj tak: prawie na każdym blogu jest takie okienko: "obserwatorzy" i na dole "zaloguj" spróbuj w to kliknąć, powinno Ci się rozwinąć okno do rejestracji nicka- to jest opcja na większość blogów.&lt;br /&gt;W tym samym oknie jest szablon do utworzenia własnego bloga- to coś, jak ubieranie choinki ;)&lt;br /&gt;Wybierasz sobie świecidełka, kolorki, jakie Ci się podobają, naciskasz guziczki, wybierasz, piszesz.&lt;br /&gt;I już :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do samego pisania- mnie się długi czas wydawało, ze formuła bloga nie jest dla mnie jakoś szczególnie atrakcyjna, nawet niespecjalnie chętnie komentowałam, choć sa blogi, które czytam w miarę regularnie od co najmniej 4 lat ( witwicka blog- polecam)i to czytam z wielka przyjemnością.&lt;br /&gt;Po tym, jak mi się przelało, zbrzydziła mnie hipokryzja, dosrywanie i gnojenie i właściwie zostałam "sierotą" to najpierw myślałam, ze sobie odpuszczę całkiem neta i tylko będę raz na jakiś czas wisieć na gg. Ale tak się nie da. Przynajmniej ja nie umiem. Po takiej aktywności z jakiej jestem  znana, przerzucić się tylko na robienie przelewów, kalkulacji dla urzędów i prasówkę- no, ciężko. To se umyśliłam, że będę pisać bloga. Tylko wtedy nie wiedziałam, że to tak wciąga, hi&lt;br /&gt;Nie sądzę, żeby to była moda, bardziej potrzeba wypełnienia miejsca po czymś, co było ważne, ale znikło, zostawiając po sobie dziurę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, zakotwiczając się gdzieś w jakimś miejscu zostawia się za sobą ludzi, czy tez wyobrażenie o nich. Maddalenę ciągle widzę z czesanymi przez wiatr długimi włosami i w powiewającej pelerynie ;)&lt;br /&gt;Ciężko przekreślić tyle chwil, kiedy człowieka się poznaje, a jakimś stopniu uczestniczy w radościach i smutkach, coś wspólnie przeżywa. Ja nie umiem, przynajmniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do czasu ;) nie bez znaczenia jest to, ze się ma internet w domu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak nie koniecznie na temat ;)- kto wymyślił internet? Może to temu gościowi należałoby postawić pomnik. Na przykład na Krakowskim Przedmieściu... I niekoniecznie musiałby być w kształcie krzyża.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-2475754456366437817?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/2475754456366437817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/tylko-internet.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2475754456366437817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/2475754456366437817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/tylko-internet.html' title='Tylko internet?'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-1114217887971060071</id><published>2010-09-19T16:25:00.002+02:00</published><updated>2010-09-19T16:51:16.381+02:00</updated><title type='text'>W czasie deszczu dzieci się nudzą</title><content type='html'>W słoneczna pogodę też.&lt;br /&gt;Kilka dni temu młodzież wysmyczyła na dach przystanku autobusowego fotel i podpaliła go. Pochowani w krzakach, obserwowali, jak przyjechała straż pożarna ( przyjechali w ciągu 4 minut) i gasili pożar.&lt;br /&gt;Przed chwilą podpalili jakiś plastik, bo unosi się czarny słup dymu. Schowani pod wiata trafoka, obserwują i się cieszą.&lt;br /&gt;Nie ma soboty, żeby wracająca z baru młodzież nie zdemolowała aut. Czasem rysują karoserię gwoździami, czasem wyrywają lusterka i tłuką, czasem wyrywają anteny, czasem tablice rejestracyjne, bywa, że wchodzą na dach i skaczą po nim.&lt;br /&gt;Czasem rzucają się koszami na śmieci, czasem je podpalają, czasem tylko wysypują zawartość.&lt;br /&gt;Dodatkowe patrole policji tylko częściowo zapobiegają tym wybrykom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze kilka lat temu to było spokojne osiedle. Restrukturyzacja kopalni sprawiła, że z normalnych ludzi zrobili się menele. Założenia restrukturyzacji: górnicy, zrezygnuja z pracy i wezmą odprawę ( ok 40 tys zł) lub zrezygnują z pracy i będą pobierać ok 80% wynagrodzenia, przez okres 5 lat. W tym czasie nie moga podjąć żadnej pracy, co najwyżej założyć własną działaność gospodarczą.&lt;br /&gt;Efekty- ci, co wzięli odprawę, przez pól roku, czy rok balowali, potem pieniądze się skończyły, ale problemy- niekoniecznie, pracy brak, zajęcia brak, chlańsko umila życie. Ci, co skorzystali z tej drugiej opcji- chleją. Co ma zrobić mężczyzna w sile wieku, który nie może podjąć pracy, bo straci prawo do emerytury? Nasza sąsiadka w ten sposób przeniosła się na drugi swiat- zachlała się na smierć. Bezpańskie dzieci chodzą i robią głupoty...&lt;br /&gt;O naszym osiedlu raz na jakiś czas robi się głośno- chyba rok temu zazdrosny chłopak zabił 19- latkę, ciało porzucił w krzakach.&lt;br /&gt;A chyba 3 tygodnie temu pan oszalał i zaczął strzelać do ludzi. Postrzelił 7 osób. Pewnie widzieliście w telewizorze. To 200 metrów od mojego balkonu się działo. Akcja antyterrorystów robiła wrażenie i wyglądała imponująco, co nie zmienia faktu, że szkoda człowieka, który gdzieś się w kłopotach zagubił...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot taka obserwacja w niedzielne popołudnie, jak to głupie działania władz potrafią zdegenerować i zepchnąć na margines  społeczność, wraz z jej etosem i kulturą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-1114217887971060071?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/1114217887971060071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/w-czasie-deszczu-dzieci-sie-nudza.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1114217887971060071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1114217887971060071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/w-czasie-deszczu-dzieci-sie-nudza.html' title='W czasie deszczu dzieci się nudzą'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-697643926314196105</id><published>2010-09-18T17:09:00.010+02:00</published><updated>2010-09-22T12:24:30.229+02:00</updated><title type='text'>Czasami...</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TJTe_eqY2wI/AAAAAAAAAB8/ePxv3xx4ZAA/s1600/Zdj%C4%99cia-0398.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TJTe_eqY2wI/AAAAAAAAAB8/ePxv3xx4ZAA/s320/Zdj%C4%99cia-0398.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518280625579678466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niezbyt często, ale czasami się zdarza tak, ze świat jest absolutnie doskonały.&lt;br /&gt;Rano budzi Cię głos lubego, który przypomina, ze do pracy trzeba iść, woda w wannie przygotowana do kąpieli i ulubiony kubek z  kawą też czeka. Patrzysz na niego i widzisz w jego oczach czułość i jakąś taką troskę i Ci się natychmiast przypomina, czemu z nim jesteś już przeszło 16 lat.&lt;br /&gt;W drodze do pracy, stoisz w korku i jakoś tak się cieszysz, ze niedługo  będzie droga oddana do użytku i znów się świat troszkę przybliży.&lt;br /&gt;Mijasz ludzi, jakichś takich pogodnych, życzliwych, gdzieś się spieszą, mają już pewnie zaplanowany wieczór.&lt;br /&gt;Widzisz jak powolutku w lato zaczyna się wkradać  jesień. Na razie jeszcze małymi kroczkami, tylko jarząbek ubiera się w kolorowe liście, ale już i światło nie jest takie ostre, tylko takie, jak na starych fotografiach-bardzo delikatnie zaciera kontury, właściwie, jak się nie przypatrzysz, to różnica może umknąć.&lt;br /&gt;Odbywasz zaplanowane spotkania, rozmawiasz chwilkę z klientem, który wybitnie pozytywnie zdaje się oceniać Twoja pracę, chwilka rozmowy o życiu i o pogodzie, umawiasz następne spotkanie za 2 tygodnie, pozdrowienia i  jedziesz z powrotem.&lt;br /&gt;W drodze powrotnej robisz  zakupy, kupujesz chleb ze spieczoną skórką i już wiesz, ze włoski na karku Ci się podniosą, kiedy będziesz go kroić, a małe drobinki będą odskakiwać. I cieszysz się że na ten chleb udało się zarobić. Kupujesz owoce i wino, na które nie za bardzo Cię stać, ale co tam...&lt;br /&gt;Nie musisz się spieszyć tym razem, więc masz czas, by stanąć przy rowie, przy którym w jakiś absurdalny sposób rozrósł się rozchodnik- pewnie to uciekinier z ogródka. Do rozchodnika, który niedługo ozdobi Twój stół, parenaście kilometrów dalej- jak znajdzie się dogodne miejsce by na chwilę zostawić auto, dozbierasz gałązek ligustra.&lt;br /&gt;Wracasz do domu i już wiesz, że czeka Cię tyyyyyle dobrego: będziesz coś pichcić wspólnie z lubym, masz czas na pranie, telewizję, książkę, rower- ilość możliwości wydaje się nieograniczona.&lt;br /&gt;I wino.&lt;br /&gt;Jak na zawołanie, w tym doskonałym dniu, w Twojej skrzynce, w której zwykle mieści się spam i monity z elektrowni, tym razem czeka list, na który długo się czekało. Taki dobry list.&lt;br /&gt;Otrzymujesz też inne wiadomości- dobre, ciepłe, serdeczne, które mówią, jak to fajnie jest być razem, robić coś razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tą ciepłą i puchata sobotę zostawiam Was z piosenką&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=dcpr9cvwgxA"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=dcpr9cvwgxA&lt;/a&gt; i ligustrowym bukietem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenka od Grażyny:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://%20http//www.youtube.com/watch?v=ThT7F-1srFk"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ThT7F-1srFk"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=ThT7F-1srFk&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-697643926314196105?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/697643926314196105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/czasami.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/697643926314196105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/697643926314196105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/czasami.html' title='Czasami...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_w7-w5IpgE6c/TJTe_eqY2wI/AAAAAAAAAB8/ePxv3xx4ZAA/s72-c/Zdj%C4%99cia-0398.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-550211029355821765</id><published>2010-09-14T00:59:00.002+02:00</published><updated>2010-09-14T02:43:27.903+02:00</updated><title type='text'>Najpierw Was obgadam, a potem Was zjem :)</title><content type='html'>Taką zabawę wymyśliła kiedyś koleżanka z forum psycho. Z jaką potrawą kojarzy się nam dana osoba. Pomysł sobie pożyczyłam bez pytania.&lt;br /&gt;No cóż - kolejna noc bez spania przede mną, jakoś się muszę zabawić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji ułożę menu ;)- w końcu to moje ulubione zajęcie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aguś&lt;/span&gt;- to taka mała zabawna przekąska amouse-bousse ( tak to się nazywało?) babeczka z pełnej mąki, z kremem z serka z ananasem z lidla, ale w formie musu, z kokardką z szynki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kojonkosky&lt;/span&gt; jest jak chutney ze śliwek. Smak niby dobrze znany, słodki - ale zaszczypać tez potrafi imbirem i zakwasić octem. No i pasuje do wszystkiego ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lukrecja&lt;/span&gt; jest jak pomidor z morską solą wędzoną- szybka i zaskakująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alfa&lt;/span&gt; jest jak chleb- można by pomysleć, ze to cos najzwyklejszego na świecie, ale w zalewie podróbek, ten chleb nasz jest jednym z największych cudów. Prawdziwy chleb to jedna z najszlachetniejszych i najbardziej szczerych rzeczy na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grażyna&lt;/span&gt; jest jak bulion- podstawa wszystkich dań. Swojski, a jednocześnie światowy. Dzieło samo w sobie i skąłdnik innej jakiejś całości. Mieszczący w sobie wiele treści- kolorowe warzywa, egzotyczne przyprawy. Punkt wyjścia i punkt dojścia ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jaśka&lt;/span&gt;- to prawdziwe kołduny litewskie. Bez żadnych skrótów, ze treść przemielona, czy coś w tym stylu. Bezpieczne i soczyste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anovi&lt;/span&gt; jest jak włoskie danie, które gromadzi rodzinę przy stole. Niesie ze sobą zapach wakacji i słońca. I w ogóle całe pachnie tymiankiem i bazylią. Makaron z cukinią i suszonymi pomidorami z oliwą z pierwszego tłoczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antoni&lt;/span&gt;  ;) pieróg tatarski- i juz nigdy nie będzie inaczej ;) - wielowarstwowy, puchaty, egzotyczny, staranny, soczysty, tajemniczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Inga&lt;/span&gt; jest jak woda. Krystaliczna, zimna, kojąca. Z cieniusieńkim plasterkiem grejfruta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tusiaczek&lt;/span&gt;- nie umiem się zdecydować, ale najbardziej chyba indyjskie samosy- tez pachące dalekimi podróżami i tajemniczymi historiami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mysia&lt;/span&gt; jest jak babka cytrynowa- dobrze znana, ale wcale nie taka słodka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tabathea&lt;/span&gt; jest jak konfitura z truskawek, ale z dodatkiem chili. Duże kawałki owoców, wielka prawda i poczucie bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Smakosia&lt;/span&gt;, jak torcik rafaello, delikatna i zwiewna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Thuria&lt;/span&gt;- Ty już wiesz ;))) tiramisu- eleganckie, seksowne jak czekolada i subtelne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marla&lt;/span&gt; jest jak kosz z owocami. Błyszczące i matowe. Zmysłowe, pełne miękkich linii. Słodkie, ale i wiśnia się tez trafi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miauka&lt;/span&gt; jest jak młode wino z jeżyn. Wchodzi jak soczek, nie przymula, ale potrafi całkiem nieźle narozrabiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maddalena&lt;/span&gt; to zielona herbata- wycisza, relaksuje, niesie za sobą skojarzenia tajemniczych rytuałów, dalekich krajów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę się zdecydować czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zmorka&lt;/span&gt; to grzybki w occie ( oj napatrzyłam się), czy mamine szybkie ciasto drożdżowe?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fil&lt;/span&gt;- nie wiem, czy pamiętasz, jak Cię kiedyś skojarzyłam, ale teraz mi się wydaje, ze coś innego, tylko jeszcze nie wiem, co :)Kwaśne jabłko chyba. Jeszcze musze pomyśleć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Beata&lt;/span&gt; jest jak pasta chili. Mocno piecze, ale potrafi współpracować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Athina&lt;/span&gt;- też muszę pomyśleć.  Najpierw pokojarzyłam te ogórki, ale cos mi się zdaje, ze to za mało i zbyt jednostronnie. No chyba, że z miodem. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba nikogo nie obraziłam, co?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-550211029355821765?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/550211029355821765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/najpierw-was-obgadam-potem-was-zjem.html#comment-form' title='Komentarze (42)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/550211029355821765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/550211029355821765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/najpierw-was-obgadam-potem-was-zjem.html' title='Najpierw Was obgadam, a potem Was zjem :)'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5502321274825628069</id><published>2010-09-13T15:02:00.004+02:00</published><updated>2010-09-13T15:36:08.629+02:00</updated><title type='text'>Dość jojczenia i smarkania!</title><content type='html'>Zaświeciło słońce i wlała się we mnie jakaś nowa nadzieja.&lt;br /&gt;Że mimo wszystko jakoś to będzie dobrze, że jakoś się poukłada, że może ta sieć będzie jednooka, a ja jakoś przez to oko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;że może warto wierzyć, nawet jeśli ta wiara głupia jest i zielona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;że warto wierzyć w człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Pani Stasi już pisałam.&lt;br /&gt;Ale to nie był jedyny przypadek, kiedy doświadczyliśmy bezinteresownej pomocy obcych ludzi.&lt;br /&gt;Jechaliśmy kiedyś do Kłodzka, do klienta.&lt;br /&gt;Jakieś 40 km przed Kłodzkiem zesrało nam się sprzęgło w aucie.&lt;br /&gt;Przyjechał po nas ten nasz klient i sholował nas. To, ze w czasie tego holowania godziłam się już ze Stwórcą- to drobiazg ;) Jeśli jechaliście kiedyś ze Złotego Stoku do Kłodzka- to wiecie ;) - górki, zakręty, my na sznurku, a prędkość- kiedy zwalniał- 120 km/h ;)&lt;br /&gt;Myślałam, że ze strachu się skicham :D&lt;br /&gt;Jak dociągnął nas to nam kołpaki od kół poodpadały od gorąca :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to była dopiero połowa problemu- był długi weekend, my bez szczoteczek do zębów, majtów na zmianę, no bez niczego, w końcu jechaliśmy tylko na kilka godzin.&lt;br /&gt;Nasz klient wywiózł nas na agroturystykę do swojego znajomego, zebysmy nie musieli płacić wielkich sum za hotel w miescie. Znajoma mówi- oj, to pewnie nie macie w czym spać, ja tu mam takie gościnne piżamki, nowe, nieużywane, po co macie kupować, ja to potem wypiorę i będzie.&lt;br /&gt;Nosiłam wtedy szkła kontaktowe i jakoś je trzeba było zabezpieczyć, bo "serwisu" do szkieł tez przeciez nie miałam. Poszłam do apteki, żeby kupić sobie sól fizjologiczną. I pan Aptekarz mówi- niech pani zaczeka, ja zadzwonię do żony, ona tez nosi szkła kontaktowe, coś mi się zdaje, że ma taki zestaw startowy do pielęgnacji szkieł. No i zadzwonił, żona przyjechała, przywiozła mi ten zestaw i nie chciała pieniędzy. Mówi- może kiedyś ja też będę w potrzebie i wtedy moze do mnie to wróci.&lt;br /&gt;Majty, mydło, szczoteczki kupiliśmy, odpoczywaliśmy w okolicach Kłodzka przez długi weekend, a po weekendzie znajomy naszego klienta naprawił nam sprzęgło, za naprawę wziął 100 zł i jeszcze dał jeść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że ludzie lubią pomagać, lubią być życzliwi, tylko czasem... hmm... wstydzą się?&lt;br /&gt;Może boją? że zostaną wykorzystani, wyśmiani?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze mała prywata: czy ja moge prosić Maddalenę, żeby napisała do mnie na maila?&lt;br /&gt;Względnie, jakichś dobrych ludzi, którzy adresem Maddaleny dysponują i podzielenie się nim?&lt;br /&gt;agim@onet.eu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5502321274825628069?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5502321274825628069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/dosc-jojczenia-i-smarkania.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5502321274825628069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5502321274825628069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/dosc-jojczenia-i-smarkania.html' title='Dość jojczenia i smarkania!'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4121589332786803526</id><published>2010-09-12T18:23:00.001+02:00</published><updated>2010-09-12T18:28:07.677+02:00</updated><title type='text'>Smutno mi, Boże...</title><content type='html'>Smutno mi, Boże&lt;br /&gt;Gdy się spac położę&lt;br /&gt;Po łóżka brzegu&lt;br /&gt;Ida pchły w szeregu&lt;br /&gt;Na mysl, ze jedna z nich&lt;br /&gt;Ugryźć mnie może&lt;br /&gt;Smutno mi, Boże&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorstwo tego wybitnego dzieła literackiego przypisuje sobie mój tata...&lt;br /&gt;ale z nim to nigdy nic nie wiadomo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurcze, żebym chociaz miała jakiś ważny powód...&lt;br /&gt;Zawszeć taki egzystencjalny smutek lepiej wygląda, niz taki zwykły smutek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i fochy mam. Wcale nie jakies małe foszki, tylko fochy wielkie jak słonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4121589332786803526?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4121589332786803526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/smutno-mi-boze.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4121589332786803526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4121589332786803526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/smutno-mi-boze.html' title='Smutno mi, Boże...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6710282190074936529</id><published>2010-09-10T18:04:00.003+02:00</published><updated>2010-09-10T18:53:37.212+02:00</updated><title type='text'>Pani Jadzia z mięsnego, czyli o kontroli społecznej</title><content type='html'>Zastanawiałam się nad nad tym, jakimi nieformalnymi sposobami grupa podporządkowuje sobie jednostkę.&lt;br /&gt;Moja nieżyjąca już babcia, po śmierci dziadka, do końca życia pozostała we wdowieństwie. Kiedyś to liczyłam- mężatką była cos koło 20 lat, a wdową- przeszło 40!!! Pytałam się babci, czemu nie wyszła powtórnie za mąż, bo przecież tzw "starających się" miała wielu i wszystkich ich goniła. Babcia mi powiedziała, że zawsze się obawiała, że przykleją jej łatkę baby latającej za chłopami. A mówię: ale babciu!!! wdową zostałaś w młodym wieku, przecież nie zabiłaś swojego męża, tylko sam był zszedł, zostawiając cię bez środków do życia, nie było żadnych religijnych przeszkód, bo przecież się nie rozwiodłaś, tylko owdowiałaś, mogłaś odczekać przepisowy rok żałoby, a choćby dwa, a nawet 3 i ułożyć sobie życie z jakimś miłym panem. No widzisz, dziecko, ale panie by mnie obgadały ( dopisek mój: a pani Jadzia z mięsnego by tez była zgorszona)&lt;br /&gt;Pamiętam, że oczy miałam jak spodki, bo mi by nie przyszło do głowy, żeby aż tak się podporządkować komukolwiek z tak błahego powodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek- bydełko towarzyskie, rzekł Arystoteles. Lubimy być w grupie, lubimy czuć przynależność. Ale żeby aż tak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak się dziś zastanawiałam: przynależność okupiona pewnymi ofiarami, czy indywidualizm- również okupiony pewnymi ofiarami ( co tu kryć, bycie bohaterem takiej społecznej nieakceptacji bywa średnio przyjemne)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest tez pytanie o granicę kontroli i o granice wolności osoby.&lt;br /&gt;Dla mnie granica jest łatwa- w sumie określona ramami prawa. Nie zaglądam pod kołdrę, nie zaglądam do portfela, jak chcę zajrzeć w cudze garnki- to grzecznie pytam, czy mogę ;))).&lt;br /&gt;Ale ludzie się nie krępują specjalnie nie tylko gapić się, ale wręcz domagać zmian- w cudzym życiu takim naprawdę prywatnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak się zastanawiam- a może to nie jest takie głupie? Co jest ważniejsze? dobro grupy, czy dobro jednostki? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak myślicie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.s. Pani Jadzia z mięsnego jest postacią fikcyjną :) a wszelkie podobieństwo - zupełnie przypadkowe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6710282190074936529?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6710282190074936529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/pani-jadzia-z-miesnego-czyli-o-kontroli.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6710282190074936529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6710282190074936529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/pani-jadzia-z-miesnego-czyli-o-kontroli.html' title='Pani Jadzia z mięsnego, czyli o kontroli społecznej'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-1430605358781140956</id><published>2010-09-09T01:37:00.002+02:00</published><updated>2010-09-09T02:31:48.295+02:00</updated><title type='text'>No wzruszyłam się, no...</title><content type='html'>Słuchajcie.&lt;br /&gt;Łatwo się domyślić, czemu zaczęłam pisać bloga.&lt;br /&gt;Nie rozgłaszałam tego specjalnie na razie, bo po pierwsze nie wiedziałam, czy mi się nie odechce, a po drugie, żeby się nie narazić,( jak inne osoby) na ataki, że promuje się w jakiś nieelegancki sposób, ze wdzięczność powinnam dozgonną okazać... zresztą większość z nas widziała to wielokrotnie, nie ma sensu o tym pisać. I to nawet nie dlatego, ze jakoś się tych ataków boję, tylko nie mam głowy do zajmowania się pierdołami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku powiedziałam Anovi, bo to cudna dziewczyna jest i wiedziałam, że mi powie z czym to się je.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na etapie "nie rozgłaszania" przyszła Miauka. Internet to jednak potęga jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem zaczęłam "latać" po ludziach i znalazłam blog Zmorki, a że czuję, ze Zmorka równiacha jest, to tez jej powiedziałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałam do Smakosi, bo Smakosia wiele razy mnie namawiała, żebym pisała bloga, więc jak miałam nie zawiadomić matki chrzestnej tego mojego "zachcenia"?&lt;br /&gt;I do Grażyny, bo jak wszyscy już wiedzą chyba- uwielbiam ją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I do Alfy, bo miałam wielką nadzieje poznać Ją osobiście w tym roku, ale nie wyszło (jak większość zaplanowanych na ten rok spraw)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo się cieszę, że przyszliście do mnie.&lt;br /&gt;Mysia- dawaj te oscypki ;) Właśnie o takich, wprost spod Giewontu oscypkach myślałam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Thuria- przecież wiem, ze Ty to Ty ;))), bardzo się wzruszyłam, jak zobaczyłam, ze jesteś. Kilka razy chciałam do Ciebie zagadać, ale nie wiedziałam, czy chcesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kojonkosky- no, tutaj się poryczałam. Myslałam, ze mnie wykreśliłaś. Nawet nie wiedziałam, co mogłabym Ci powiedzieć. Ta swoją drogą to jestem ciekawa, jak działa ta poczta pantoflowa ;))) I jakim kanałem dotarł do Ciebie link ...&lt;br /&gt;To gotuj tę zupę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tu takie coś: "pulpit nawigacyjny" się to nazywa ;)))&lt;br /&gt;I jest taki guziczek co się nazywa "statystyka". I po tym widzę, że kilka osób  już tu było ;)))&lt;br /&gt;I tych gości tez wszystkich zapraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wejdźcie Przyjaciele&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Siadajcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nic nie mówcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Porozmawiajmy. *&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;*Taki wiersz kołacze mi się po głowie. Wzięłam na spytki wujka google, na okoliczność autora tego utworu, ale wujek odmawia zeznań.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba  mi się spodobało to blogowanie ;)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-1430605358781140956?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/1430605358781140956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/no-wzruszyam-sie-no.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1430605358781140956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/1430605358781140956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/no-wzruszyam-sie-no.html' title='No wzruszyłam się, no...'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7990848723960770429</id><published>2010-09-07T19:59:00.004+02:00</published><updated>2010-09-08T00:23:52.071+02:00</updated><title type='text'>Zjadłabym coś dobrego</title><content type='html'>Na początek mogłyby to być bułeczkowe gniazdka nafaszerowane oscypkiem i wysmażonymi na chrupko na maśle kurkami.&lt;br /&gt;Ale bułeczki musiałyby być malutkie, wielkości niedużej brzoskwini. Takie bułeczki dobrze by było obsypać czarnuszką wspaniale pachnącą i uformować w kształcie zadziornego ślimaczka.&lt;br /&gt;Można by było ściąc im czubek, wydrążyć, wysmarować masłem, obsypać dno potartym oscypkiem ( taka szczypta miarą "w  trzy palce" ) napełnić kurkami i zapiec w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja bym zjadła góra dwie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;( A gdzie muzyka? Graj piękny Cyganie :)&lt;a href="http://http://www.youtube.com/watch?v=3zD9W9SZj9w&amp;amp;feature=related"&gt;  http://www.youtube.com/watch?v=3zD9W9SZj9w&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;  )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później mogłabym zjeść zupę- krem z pieczonej papryki, słodko- ostrą. Podaną z posiekaną marynowaną papryką  i "groszkami" z wołowiny na parze. Niedużą filiżankę mogłabym pochłonąć :)&lt;br /&gt;Później na stół mógłby wjechać filet z sandacza pieczony w liściach chrzanu, doprawiony, solą, kolorowym pieprzem, koperkiem, cząstkami cytryny i wiórkami masła. Liście chrzanu trzeba by było pozbawić tego grubego nerwu, lekko sparzyć, wystudzić i zapakować w nie kawałki sandacza. Jeśli ślimaki wpierdoliły liście, zostawiając dziury, to trzeba zawinąć w dwa liście, by ani kropla szlachetnego sosu, który się w środku wytworzy nie uciekła na zewnątrz.&lt;br /&gt;Taki sandacz jest delikatny i pachnie tak zielono i nie jest wcale ostry.&lt;br /&gt;Do niego micha sałaty by mi się podobała.&lt;br /&gt;Sałata mogłaby być w winegrecie na bazie oleju lnianego i octu różanego, tylko muśnięta małym kawałeczkiem ostrej papryczki. Do tego lampka białego wina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na deser mogłabym zjeść galaretkę z brzoskwiń, związanych agarem i puchatą czapą bitej śmietany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko kawałek tarty z musem jeżynowym i cząstkami słodziutkich gruszek, na kruchym  spodzie, filiżanka mocnej kawy i tak wzmocniona już mogłabym rozwiązywać problemy świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eh&lt;br /&gt;Z tego wszystkiego mam ocet różany, liście chrzanu, czarnuszkę i mąkę na bułeczki.&lt;br /&gt;Idę do kuchni posmarować sobie kromkę chleba masłem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7990848723960770429?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7990848723960770429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/zjadabym-cos-dobrego.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7990848723960770429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7990848723960770429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/zjadabym-cos-dobrego.html' title='Zjadłabym coś dobrego'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6373033179350090472</id><published>2010-09-07T02:10:00.002+02:00</published><updated>2010-09-07T02:46:34.102+02:00</updated><title type='text'>Lubię</title><content type='html'>Miałam oślepnąć na chwilę i twardo stać przy nie przyłączaniu się do zabawy, ale przeczytałam zaproszenie Miauki i słowa same zaczęły mi się układać w głowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Lubię myśleć (i wierzyć), że będzie dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Lubię poznawać ludzi. Ale tak, ze widzisz lub masz głębokie przekonanie graniczące z pewnością ( lub będące nią), ze twarz Człowieka jest w poświacie. Nieczęsto się to zdarza, ale to właśnie jedna z tych chwil kiedy czuję, ze warto jest po to właśnie żyć. I czuć całkowitą akceptację, zrozumienie, przyzwolenie, zaufanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Lubię porządek mieć.  W głowie, na biurku, w szafie. Żyć w świecie uporządkowanych wartości. Widzieć porządek wokół. Jasne i czyste sytuacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Lubię czuć, ze odrastają mi skrzydła. Czuć, ze świat jest wielki i możliwy do ogarnięcia. Odzyskiwać poczucie siły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Lubię, jak mi jajo skacze po głowie ;))). Taka kreskówka kiedyś była- jajo skakało ludkowi po głowie, a potem zamieniało się w żarówkę rozbłyskująca. Może "Pomysłowy Czestmir" się to nazywało. Lubię kiedy w głowie krystalizują mi się pomysły, szczególnie te ulotne i lubię łapać te pomysły za ogon ;)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Lubię filozofować ;) Przyglądać się rzeczom z różnych stron, dopasowywać jedne do drugich, znajdować różne przyczyny i różne powody i różne rozwiązania. Lubię teorię :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Lubię wpadać w zachwyt. Zatrzymywać się w tym zachwycie. Dostrzegać powody dobre do zachwytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Lubię się śmiać, aż do bólu brzucha. Rechotać, turlać się po podłodze, bić rękami po udach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Lubię kiedy to, co na zawnątrz jest i wokół mnie drażni moje zmysły- miły dotyk przyjemnego materiału, niski męski głos, zapach jedwabiu, ładne światło, smak kwaskowatego pomidora- to tylko przykłady, bo nie sposób wszystkiego wymienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. Lubię czuć, że jestem częścią tego świata i mam prawo tu być ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo tych rzeczy do lubienia jest ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz powinnam kogoś zaprosić, tak?&lt;br /&gt;To zapraszam wszystkich :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...i weźcie ze sobą jakiś alkohol :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6373033179350090472?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6373033179350090472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/lubie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6373033179350090472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/6373033179350090472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/lubie.html' title='Lubię'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-7344527434458234955</id><published>2010-09-05T23:50:00.005+02:00</published><updated>2010-09-06T11:48:05.159+02:00</updated><title type='text'>Poemat mojej melancholii z kontrą</title><content type='html'>Po pierwsze:&lt;br /&gt;Skończyła się niedziela i trza znów wyjść do złego świata.&lt;br /&gt;Kontra: bez kontry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie :&lt;br /&gt;Zajebałam pomysł na tekst Wojaczkowi i teraz się boję, zę mnie rodzina pozwie do sądu.&lt;br /&gt;Kontra: Może nie przeczytają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie:&lt;br /&gt;W dodatku jestem mało kreatywna, bo już podobny tekst publikowałam na forum psycho, tylko melancholia była inna.&lt;br /&gt;Kontra: trudno. Każdy ma melancholię na jaką zasłużył&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte:&lt;br /&gt;Włosy!!! czy ja się kiedyś uczeszę sama?&lt;br /&gt;Kontra: może kiedyś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po piąte:&lt;br /&gt;7 stopni na zewnątrz. Zimno!&lt;br /&gt;Kontra: no, taka pora roku, że zimno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po szóste:&lt;br /&gt;Ale mnie jest zimno...&lt;br /&gt;Kontra: skarpety wdzieję i herbaty se zrobię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po siódme: ale pranie nie chce schnąć!&lt;br /&gt;Kontra: w końcu kiedyś wyschnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ósme:&lt;br /&gt;Mama ma w środę biopsję&lt;br /&gt;Kontra: będzie dobrze! będzie dobrze! będzie dobrze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dziewiąte:&lt;br /&gt;Na czwartek zaplanowane spotkanie z władzą wykonawczą&lt;br /&gt;Kontra: może nie będą mi wyrywać paznokci...ani nie wyłupią oczu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dziesiate:&lt;br /&gt;9 nieodebranych połączeń&lt;br /&gt;Kontra: i chuj, w końcu jest niedziela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jedenaste:&lt;br /&gt;Od rana zaś będzie dzwonił&lt;br /&gt;Kontra: no ,będzie, od tego w końcu jest telefon, żeby dzwonił&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dwunaste:&lt;br /&gt;Używam brzydkich wyrazów...&lt;br /&gt;Kontra: w zasadzie nie muszę, ale lubię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzynaste:&lt;br /&gt;Wydałam już wszystkie prawie pieniądze&lt;br /&gt;Kontra: mama mi dziś powiedziała, że pieniądze właśnie po to są, zeby je wydawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czternaste:&lt;br /&gt;Luby z fochem&lt;br /&gt;Kontra: a właściwie, czemu ja się tym przejmuję? W końcu to jego foch...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po piętnaste:&lt;br /&gt;Jeść mi się chce, a jak będę jadła na noc to dupę będę mieć, jak armata.&lt;br /&gt;Kontra: nie jeść, albo się nie przejmować&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po szesnaste:&lt;br /&gt;Czy jest jeszcze ktoś, kto nie widział "Czterej pancerni i pies" ?&lt;br /&gt;Kontra: a co mnie to obchodzi? mam przecież pilota...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po siedemnaste:&lt;br /&gt;Chwyciłam gołą ręką gorącą blachę z piekarnika.&lt;br /&gt;Kontra: jak się ciulem urodzisz, to kanarkiem nie zdechniesz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po osiemnaste:&lt;br /&gt;O co mi właściwie chodzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.wojaczek.art.pl/krucjata/poemat_mojej_melancholii.html&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-7344527434458234955?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/7344527434458234955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/poemat-mojej-melancholii-z-kontra.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7344527434458234955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/7344527434458234955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/poemat-mojej-melancholii-z-kontra.html' title='Poemat mojej melancholii z kontrą'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-5221596846878635467</id><published>2010-09-05T14:19:00.003+02:00</published><updated>2010-09-05T17:21:31.683+02:00</updated><title type='text'>Leżenie</title><content type='html'>&lt;h1&gt;Leżenia&lt;/h1&gt;&lt;h4&gt;1&lt;br /&gt;naprzeciw nocnych szpar&lt;br /&gt;ciemno-ja&lt;br /&gt;mieszkanio-ja&lt;br /&gt;leżenio-ja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2&lt;br /&gt;leżenie&lt;br /&gt;w wydłużanie się&lt;br /&gt;bez jednej poprzeczki złości która skraca&lt;br /&gt;idzie się tylko na długość idzie się idzie&lt;br /&gt;puszcza się w dobrze sobie bycie&lt;br /&gt;nie kończy się&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3&lt;br /&gt;kiedy leżę nie nadaję się do wstania&lt;br /&gt;leżenie zapuszcza korzenie&lt;br /&gt;nie wierzę w poruszanie się&lt;br /&gt;zawsze do wyrwania zielony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4&lt;br /&gt;takie leżenie-myslenie jak ja lubię&lt;br /&gt;to jest niedobre z natury&lt;br /&gt;bo niech ja w naturze&lt;br /&gt;tak sobie leżę-myślę&lt;br /&gt;to zaraz napadnie mnie coś i zje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5&lt;br /&gt;leżąc w łóżku chcę być dobrym&lt;br /&gt;przez sen rożnie dużo dobroci&lt;br /&gt;leżenie dobroć wygrzewa&lt;br /&gt;ale wstanie ją zawiewa&lt;/h4&gt;&lt;p&gt;Miron Białoszewski&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nic dodać, nic ująć :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wstałam i od razu mnie zawiało...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Żeby nie było, ze tylko w kuchni siedzę ...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To ja :) pilot tego dupcoka :D nacisnęłam se nowy guziczek i oto mogę edytować :D&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo tak odnośnie Białoszewskiego Mirona, to mi się przypomniało, jak z jedną koleżanką- humanistką przygotowywałyśmy drugą koleżankę do egzaminu na studia z języka polskiego.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I nasza koleżanka mówi, że nie rozumie wierszy Białoszewskiego. A my: no jak to nie rozumiesz?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Był taki wiersz, co w tytule miał "dwa zasłaniacze" ta treść była krótka:"ebo. ężyc"&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I wytargałyśmy nasza koleżankę na balkon w mieście. I mówię: popatrz, co widzisz? a ona, no bloki, niebo. No to jesteśmy w domu :) nie widzisz nieba, moja droga, bo całe niebo zasłania zasłaniacz (blokowisko) :) widzisz kawałek nieba, czyli "ebo". Rozumiesz? Nieee.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-5221596846878635467?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/5221596846878635467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/lezenie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5221596846878635467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/5221596846878635467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/lezenie.html' title='Leżenie'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8740157832456596392</id><published>2010-09-03T17:09:00.004+02:00</published><updated>2010-09-03T17:30:14.405+02:00</updated><title type='text'>Zachciało mi się też gotować</title><content type='html'>Jakby ktoś nie wiedział ;)- uwielbiam gotować. Uwielbiam gadać o jedzeniu- nawet bardziej niż jeść.&lt;br /&gt;Gotowanie mnie odstresowuje, odprężą, wprawia w dobry humor.&lt;br /&gt;Nie gotuję codziennie, ale jak już gotuję to dużo i na zaś.&lt;br /&gt;Wczoraj robiłam barszcz. Zwykle robię tak, że z jarzynek i świeżych buraków robię wywar, który zakwaszam częściowo kwasem z kiszonych buraków, a częściowo octem malinowym. Kwas buraczany miałam, kupiłam jarzynki i biorę się do gotowania. Przygotowałam jarzynki i tak patrzę, coś mało, czegoś mi brakuje. Buraków mi, kurwa brakowało!!!&lt;br /&gt;Wykorzystałam ćwikłę, którą zaprawiłam na zimę. Barszcz wyszedł pycha :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luby się dopominał o coś słodkiego, a co miałam upiec, jak nie miałam żadnego tłuszczu, z wyjątkiem połówki szklanki oleju. No i znalazłam przepis na ciasto z rabarbarem. I takie postanowiłam upiec. A że nie miałam rabarbaru, to upiekłam bez. Tylko placka przełożyłam powidłami sliwkowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś... A dziś wpłynął malusieńki milusieńki przelewik i w końcu można było zrobić zakupy :)&lt;br /&gt;I dziś tez gotuję :)&lt;br /&gt;Oczywiście rosół- mój ulubiony na skrzydełkach drobiowych, doprawiony kozieradką, lubczykiem, fenkułem.&lt;br /&gt;Ugotowałam fasolkę po bretońsku, która nie jest fasolką z kiełbachą i przecierem, tylko pachnie majerankiem, czosnkiem, tymiankiem i domowym przecierem pomidorowym.&lt;br /&gt;Ugotowałam bogracz- nie wiem czy prawdziwy, ale z kluseczkami, papryką i grzybkami marynowanymi.&lt;br /&gt;Upiekłam chleb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie koniec gotowania na dziś :)&lt;br /&gt;Czekam aż luby zbierze do kupy ducha i ciało i naostrzy mi nóż- będę robić prawdziwe kołduny z siekanej wołowiny. Tego cuda jeszcze nigdy nie robiłam, a jestem ciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym w drodze powrotnej z zakupów nazbieraliśmy ostatnie płatki róż- czekają rozłożone na ściereczce, żeby robale z nich wylazły ( o ile jakieś są. Ja myślę, ze nie ma, wszystkie się wystraszyły i uciekły, jak zbierałam płatki) i zrobię ucieraną konfiturę z płatków róż. Malusieńki słoiczek wyjdzie, ale lepsze to niż nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i brzoskwinki czekają, żeby je zasłoikować :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pachnie tak domowo, bezpiecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ja już mówiłam, ze uwielbiam gotować? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8740157832456596392?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8740157832456596392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/zachciao-mi-sie-tez-gotowac.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8740157832456596392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8740157832456596392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/zachciao-mi-sie-tez-gotowac.html' title='Zachciało mi się też gotować'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-4856285824953664926</id><published>2010-09-03T01:05:00.005+02:00</published><updated>2010-09-03T01:22:37.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspomnienia'/><title type='text'>Poza tematem nr jeden- Pani Stasia</title><content type='html'>Zeżarło mi notkę!!! :///&lt;br /&gt;No nic, już takiej ilości pisania nie odtworzę, ale ponieważ na bieżąco o tym pisałam, więc skopiuję (kto wie skąd- ten wie. Linka nie podaję ponieważ ja to napisałam i tekst jest mój)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat nr 1- to brak biletów NBP, gdzie nie spojrzę- wszędzie to widzę. Strasznie to wkurwiające.&lt;br /&gt;Dla oderwania od ponurych wizji- chwila ze wspomnieniami.&lt;br /&gt;Natchły mnie buty i dziś cały dzień moje myśli krążą wokół leśniczówki w Wągrowcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechaliśmy objazdem, który był wyznaczony polna drogą, która pewnie ze 100 lat temu była utwardzona kamieniem. Na tych kamieniach urwał nam się tłumik.  Zajechaliśmy takim ryczącym autem do najbliższej miejscowości i szukamy spawacza. Ludzie nam powiedzieli, ze koło leśniczówki jest taki warsztat, w którym można wykonać taką naprawę. W tym czasie, ja ciągle dzwoniłam, szukając noclegu, korzystając z takiej mini- bazy, która sobie utworzyłam dzień wcześniej.&lt;br /&gt;I zadzwoniłam na jeden z numerów, który sobie zapisałam. Chciałam spytać, czy jest możliwość zanocowania. Osoba, z którą rozmawiałam mnie poinformowała, ze oni nie wynajmują pokoi na godziny, choć nic takiego nie sugerowałam. Powiedziałam, czemu potrzebny nam tylko jeden nocleg, na co pani mi odpowiedziała: 50 ( cena w internecie- 30, wyjazd weekendowy- 40  zł) od osoby i trzeba mieć dowody osobiste ( tak, jakby gdzie indziej nie trzeba było), bo jak coś gdzieś komuś zginie, to ona informuje policję i policja znajduje złodzieja. Dawno mnie nikt tak nie upokorzył :(. Ta kobieta potraktowała mnie, jak prostytutkę i złodzieja, nie mając żadnych po temu powodów :( Tak mi było przykro, ze zadzwoniłam jeszcze raz, przedstawiłam się, powiedziałam, ze takie traktowanie gości, czy tez potencjalnych gości, którzy dzwonią z grzecznym pytaniem, czy jest możliwość noclegu i z pytaniem o ogólne warunki, jest niedopuszczalne. Zazwyczaj, kiedy nie odpowiada nam traktowanie przez właścicieli ( np wscipstwo, wchodzenie do pokoju bez zapowiedzi, ustawianie w szeregu - no takie różne) to po prostu nigdy więcej tam nie zaglądamy, ale ponieważ nikt mnie w życiu tak jeszcze nie potraktował, to postanowiłam skorzystać z prawa, jakie mam i wystawiłam opinię w internecie.&lt;br /&gt;I wcale nie dlatego, że jestem mściwa, nie spodziewam się też, ze kolejni goście wezmą sobie do serca moja opinię, tylko niech się kobieta następnym razem zastanowi, jak rozmawia z nieznana osobą przez telefon, bo wcale takiej wielkiej łachy nie robi.&lt;br /&gt;No ... wredna baba, upał, jak fiut i jeszcze auto ryczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajechaliśmy do mechanika, i w czasie kiedy on spawał nam tłumik, jego rodzice zaprosili mnie do cienia, poczęstowali wodą. I tak sobie ogólnie rozmawialiśmy, a co robimy, dlaczego tak jeździmy po kraju, pani mnie spytała, czy aż tak się przejmuję tym tłumikiem, że aż się popłakałam ( miałam rozmazany makijaż), no to powiedziałam, ze szukałam noclegu i opowiedziałam, jak mnie potraktowano...&lt;br /&gt;Pani mówi- dziewczyno, to są pierdoły, nie ma sensu się tak przejmować, nigdy już się nie zetkniesz z tą "wariatką",  a jak chcecie, to możecie spać u nas. Mamy wolny pokój na stryszku, bo czasem jak dzieci przyjeżdżają, to sobie tam śpią... I ten pokój stoi pusty. Aż rozdziawiłam buzię, bo nie wiedziałam co powiedzieć. Z noclegu skorzystaliśmy, pani nie chce żadnych pieniędzy od nas, zupełnie nie wiem, jak się zachować- czy mam zostawić pieniądze, gdzieś pod serwetką, a potem zadzwonić, że zostawiłam, czy może spróbować wyręczyć w jakichś pracach, czy kupić jakieś słodycze, albo kwiaty...&lt;br /&gt;Czuję się tutaj, jakbym u mamy była- Pani Stasia mówi- Agnieszko, poszukaj sobie kubka w szafce nad zlewem i zrób sobie kawy, weź sobie wody, bo gorąc straszny, stoi  w spiżarce, albo pyta- dzieci, a może was trzeba oprać? tak jeździcie, to pewnie wszystkie ciuchy macie brudne już...&lt;br /&gt;I cały czas podkreśla, jak się cieszy, ze jesteśmy, bo przynajmniej nie siedzą z mężem, jak dwa grzybki przed telewizorem, tylko  żywym człowiekiem rozmawiają- pewnie po to, żebyśmy się nie czuli skrępowani, bo tu ciągle ktoś przychodzi- a to zapytać o zdrowie, od rana do nocy furtka się nie zamyka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytam się Pani Stasi, czy się nie boi, bo przecież w ogóle nas nie zna, a Pani mówi- a bo wam tak dobrze z oczu patrzy, a ja już przeżyłam 70 lat na świecie i wiem, ze przede wszystkim mam ufać swojej intuicji, a poza tym nasze psy się do was łaszą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby ktoś pytał jeszcze- to za to właśnie kocham Polskę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle na gorąco było. Historia miała swój dalszy ciąg. Luby dogadał się mechanikiem, że zrobi on jeszcze jedną naprawę.&lt;br /&gt;No i zrobił ;)))&lt;br /&gt;Poodkręcał koła i zaczął pić. Nasze auto stało bez kół na kanale, a my byliśmy u Pani Stasi. W sumie 10 dni. Nie mogliśmy nigdzie jechać, bo auto rozbebeszone. Codziennie gotowałam obiady dla wszystkich, pomagaliśmy przy pracach w domu, w ogrodzie, zwieźliśmy im drzewo do szopy.&lt;br /&gt;Pani Stasia dała mi buty, które sobie kupiła, ale okazały się dla niej niewygodne a na nikogo nie pasowały. A na mnie tak :)&lt;br /&gt;I dziś natchnięta nowym duchem, że oto teraz będę piękna i zadbana i w ogóle będę się ubierać ze swobodną elegancją, jak na biznesłumen przystało, te buty założyłam i stąd ta fala wspomnień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-4856285824953664926?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/4856285824953664926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/poza-tematem-nr-jeden-pani-stasia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4856285824953664926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/4856285824953664926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/poza-tematem-nr-jeden-pani-stasia.html' title='Poza tematem nr jeden- Pani Stasia'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-8410109808049411995</id><published>2010-09-02T01:04:00.002+02:00</published><updated>2010-09-02T01:47:45.825+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babskie sprawy'/><title type='text'>Harmonogram zabiegów upiększających</title><content type='html'>Czasem mawiam, że od hipokryzji dostaję wysypki na twarzy. Zwykle jednak traktowałam to powiedzonko jako złośliwą metaforę. A tu zaskok pełen- słowo stało się ciałem, cała twarz w swędzących wykwitach i czerwonych grudach. Smarowałam taka pianką, która przynosiła ulgę w swędzeniu, ale jako bonus bardzo wysusza skórę.&lt;br /&gt;Coś trza było zaradzić, a że moja toaletka chwilowo jest równie uboga, jak moja kuchnia, więc po konsultacjach z wujkiem Google padło na metody babuni.&lt;br /&gt;Na pierwszy ogień- ścieranie suchej łuski, która mi się ostała po kuracji pianką. Fusy od kawy.&lt;br /&gt;Efekt znakomity- twarz gładka, skóra napięta, siny kolorek znikł.&lt;br /&gt;Następnie- rozgniecione, zmiękczone płatki owsiane, wymieszane z sokiem z cytryny i olejem lnianym, lekko ciepłe- na twarz.&lt;br /&gt;Buzia już prawie jak jabłuszko.&lt;br /&gt;Jeszcze zaaplikuję sobie kilkanaście godzin snu i będę jak nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji przyjrzałam się sobie krytycznym okiem i doszłam do wniosku, ze jednorazowy zabieg nie wystarczy, że niestety trzeba powtarzać, co mnie nie cieszy zbytnio, ponieważ te wszystkie czynności sa cholernie nudne.&lt;br /&gt;Na początek postanowiłam zrzucić ( a nawet wyrzucić ) dres, w którym co prawda czuję się dobrze i bezpiecznie, no i jest mi ciepło, to jednak moje dupsko dostaje optycznie kilka kg więcej.&lt;br /&gt;Tak więc- precz z dresem. Właśnie jestem na etapie obmyślania nowego domowego stroju, który by łączył w sobie wygodę oraz jakiś schludny wygląd.&lt;br /&gt;Po drugie- włosy! Domagają się strzyżenia, albo choć pomysłu na nieład.&lt;br /&gt;Po trzecie- torebka- już wyrzuciłam wielkie torbiszcze, w którym miałam pokój z kuchnią i łazienką- scyzoryk, tabletki, grzebień, notesy, 3 portfele ( mój, lubego i nasz- wszystkie puste), cukier i sól w jednorazowych dozach, klucze, śrubokręty nawet, maskotkę, którą zamierzałam dać przy najbliższej okazji Księżniczce,  jakieś inne ciulstwa, co nie wiem kiedy mi się nazbierały. Luby dostał przykazanie, żeby swoje badziewia nosił sobie sam ( okulary, klucze, dokumenty, portfel, chusteczki, leki), oczywiście się oburzył, co jest o tyle dziwne, ze zawsze jojczy, że on nie umie nic w mojej torebce znaleźć. Jak dla mnie może sobie nosić swoją, albo chodzić z reklamówką. Ja mam teraz zgrabniusią torebeczkę a w niej przegródki i wszystko wiadomo gdzie co jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na początek to myślę, że nieźle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz mi potrzebny jakiś grafik, co, kiedy mam wykonywać, oraz jaką część ciała poddawać pielęgnacji. Bo takie fusy na przykład - wyczytałam, że dobrze tez robią na "niemanie" cellulitu. I git :) Bo ja go wcale nie chcę mieć.&lt;br /&gt;Albo stopy- to dopiero jest nudna czynność.&lt;br /&gt;Albo malowanie pazurów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy tym wszystkim nie zamierzam rezygnować z mojej normalnej aktywności, więc jakiś harmonogram mi pilnie potrzebny.&lt;br /&gt;Obmyślam też logistykę tego działania- czy na przykład, kiedy na mojej twarzy jest maseczka w luźnych płatków owsianych, która ma nieprzyjemny zwyczaj spadania z twarzy, co znowu nie jest specjalnie dobre dla laptopa, mogłabym np uprać sobie rajstopy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-8410109808049411995?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/8410109808049411995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/harmonogram-zabiegow-upiekszajacych.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8410109808049411995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2137215422148421535/posts/default/8410109808049411995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/2010/09/harmonogram-zabiegow-upiekszajacych.html' title='Harmonogram zabiegów upiększających'/><author><name>agik</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03475134906090674816</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-fXVxjS8RRRE/TkrtpTsVicI/AAAAAAAAAII/s7tCovR3L7U/s220/aw%2Bblady.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2137215422148421535.post-6848118079884582754</id><published>2010-09-01T14:03:00.000+02:00</published><updated>2010-09-01T14:21:59.070+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codziennik'/><title type='text'>Potrzeba matką wynalazków</title><content type='html'>W moim przypadku potrzeba nazywa się brak środków płatniczych. W optymistycznej wersji- do piątku.&lt;br /&gt;Moje wynalazki w związku z tym: chleb można upiec w domu! Bardzo dobry chleb.&lt;br /&gt;Maseczkę można  zrobić z kawy, albo z płatków owsianych.&lt;br /&gt;Przystanęłam na chwilę nad makaronem carbonara- czym zastąpić śmietanę? A tam, będzie makaron z boczkiem, cebulą i bazylią.&lt;br /&gt;Ziarenka kawy, co mi robiły za dekorację w kuchni już wrzuciłam do młynka i - nie powiem, taka kawa jest nawet lepsza ;)&lt;br /&gt;Sama jestem ciekawa, na jakie wyżyny kreatywności jeszcze się wywspinam do piątku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko pytanie zasadnie brzmi: co wlać do baku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym, to udało mi się przypalić garnek robiąc powidła śliwkowe "dla leniwych"- z tego co wyczytałam, taka sztuka ( przypalenie garnka ) nie udała się nikomu. A mnie tak!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2137215422148421535-6848118079884582754?l=zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zachcialo-mi-sie-pisac.blogspot.com/feeds/6848118079884582754/comments/default' title='Komentarze do posta
